Na terenie osiedla Choszczówka w Warszawie istnieje kaplica nazywana kurpiowską. Trafiłam na informacje o niej latem 2023 r. Bardzo mnie zaciekawiła, tym bardziej, że dane były sprzeczne. Próbowałam ustalić, skąd sprowadzono materiał na kaplicę, z których wsi na Kurpiach... a nawet z których Kurpi, czy Zielonych, czy Białych, bo czytałam różne teksty. Wówczas nie udało mi się jednoznacznie tego stwierdzić, ale zebrałam wszystkie materiały na temat kaplicy, które znalazłam, i opublikowałam wpis na fanpage'u na Facebooku. We wrześniu 2025 r. miałam okazję być na miejscu, a potem wróciłam do tematu zimą, dzięki czemu udało mi się zebrać więcej danych i jednoznacznie ustalić dzieje kaplicy i działki, na której stoi, także jej właścicieli. Historia jest bardzo ciekawa i obfituje w intrygujące znaleziska. By lepiej ją przedstawić, w poniższym tekście często robię dygresje, ale sprawiają, że zyskujemy szerszy obraz. Pracując nad artykułem, wciągnęłam się bowiem w historię Choszczówki, ponieważ interesuje mnie wiejska przeszłość Warszawy, a jeszcze bardziej wciągnęłam się w dzieje rodziny Pietrusińskich, właścicieli działki, na której stanęła tzw. kaplica kurpiowska. Zapraszam więc do lektury.
Skąd na obrzeżach Warszawy budynek sprowadzony z terenu Puszczy Zielonej? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy się cofnąć co najmniej do okresu II wojny światowej, choć sama kaplica pojawiła się w Choszczówce dopiero w latach 70. XX w. Stoi na terenie zarządzanym przez Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego, który powstał w 1993 r. z przekształcenia istniejącego od 1957 r. Instytutu Prymasowskiego Ślubów Narodu na Jasnej Górze. Ale historia ludzi związanych z tym miejscem i samej działki, na której stoi kaplica, jest o wiele dłuższa. W tym artykule będzie więc poruszonych sporo wątków, byśmy zyskali pełniejszy ogląd na sprawę. Pierwotnie tytuł tekstu odnosił się tylko do tzw. kaplicy kurpiowskiej, ale później zmieniłam go, by lepiej oddawał treść artykułu. Zaczynamy!
W 1942 r. powstało Stowarzyszenie Żeńskiej Młodzieży Katolickiej, które miało na celu wychowywanie w duchu chrześcijańskim dziewcząt i kobiet z różnych grup społecznych tak, by w swoich środowiskach stały się apostołkami na wzór Maryi. Pierwszych członkiń było 8. W 1943 r. ich ojcem duchowym został ks. Stefan Wyszyński, kapłan w Zakładzie dla Ociemniałych w Laskach. W 1947 r. kobiety, na podstawie konstytucji apostolskiej papieża Piusa XII Provida Mater Ecclesia, zaczęły działać jako Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła. W 1956 r., we współpracy z przeorem klasztoru na Jasnej Górze o. Jerzym Tomzińskim, powstały ustawy instytutu opracowane przez Wyszyńskiego.
![]() |
| Kard. Stefan Wyszyński i członkinie Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Obecność Wyszyńskiego (od 1948 r. prymasa Polski) i jego środowiska w Choszczówce datujemy od 1969 r. Wówczas była to już Warszawa, bo Białołęka (w tym Choszczówka) została włączona w granice administracyjne stolicy w 1951 r. Przyjrzyjmy się temu miejscu.
Z kart historii Choszczówki
Wieś Choszczówka powstała w I poł. XIX w. w miejscu wykarczowanego lasu. W 1827 r. w Tabelli miast, wsi, osad Królestwa Polskiego... jej nie notowano, ale pojawiła się już na mapie z 1821 r. Na tzw. mapie kwatermistrzostwa, do której dane zbierano przed powstaniem listopadowym, zaznaczono ją jako Choszczuwkę.
![]() |
| Źródło: Karta zbioru do okolic Warszawy, 1821, Polona (dostęp 6 I 2026 r.). |
Sama nazwa wsi odnosi się do leśnej okolicy, ponieważ już w XVI w. tutejsze lasy nazwano choszczami. Z 1522 r. pochodzi wzmianka o gajach w okolicach Bródna o nazwie Zabiele seu Chosczewy. W 1539 r. wzmiankowano o tym, że w 1519 r. nadano 15 włók w gaju Zabiele czyli Choszczowe w pobliżu wsi Bródno i Targowe (dzisiejszy Targówek). Co więcej, na Wiśle istniała wyspa Choszcze.
![]() |
| Choszczówka (jako Choszczuwka) na tzw. mapie kwatermistrzostwa przedstawiającej stan sprzed powstania listopadowego. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
W Choszczówce w I poł. XIX w. powstało założenie dworkowo-parkowe, które zachowało się przy ul. Dębowej 12.
![]() |
| Brama dworska przy ul. Dębowej 12 w Warszawie (Choszczówka). Fot. J.M. Jankowski. Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
![]() |
| Aleja przy ul. Dębowej 12 w Warszawie (Choszczówka). Fot. J.M. Jankowski. Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
![]() |
| Dwór przy ul. Dębowej 12 w Warszawie (Choszczówka). Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
![]() |
| Dwór przy ul. Dębowej 12 w Warszawie (Choszczówka). Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
W 1852 r. w warszawskiej prasie informowano o rocznicy zgonu Tomasza Witkowskiego, dawnego właściciela kolonii Choszczówka pod Jabłonną.
Na mocy wyroku Trybunału Cywilnego Guberni Warszawskiej w Warszawie 16
(28) VII 1860 r. przyjęto uchwałę
rady familijnej w interessie nieletnich dzieci po Antonim Omylińskim z jego małżeństwa z Teklą z Wolkiewiczów: Henryka Antoniego, Leona Bronisława, Natalii Marii i Stanisława. Zaplanowano sprzedaż w drodze beneficyalnej dóbr kolonia Choszczówka N. 2 oznaczona. Biegłym do sprzedaży dóbr wyznaczono Stanisława Biernackiego. W „Gazecie Rządowej Królestwa Polskiego” czytamy, że kolonia była położona na gruncie
emfiteutycznym, obszerności włók 3 mórg 7
pręt. 180, i opłaca czynszu do dominium Jabłonna rocznie rs. 68 kop. 27 1/2, podlega jurysdykcyi Sądu Pokoju Ogu i miasta Warszawy Wydziału IV. składa się: a) z domu mieszkalnego massiv murowanego w r. 1855 wy
stawionego pod gontami o pięciu pokojach, kuchni angielskiej, piwnicy, lodowni i mieszkania na górze, b) z domu czeladniego z drzewa
w węgieł słomą krytego, c) stodoła z drzewa
w słupy o dwóch klepiskach, d) z
stajni sieczkarni i chlewów pod jednym dachem z drzewa
w słupy pod słomą, e) spichrza z drzewa w
węgieł na podmurowaniu gontem krytego, f) studni cembrowanej balami, g) z ogrodzenia około
ogrodu fruktowego w stupy z żerdzi rzniętych. Licytacja kolonii miała się zacząć od 5013 rubli i 10 kopiejek.
W 1868 r. ponownie informowano o licytacji Kolonii Choszczówka nr 2. Na podstawie
uchwały rady familijnej w interesie nieletniego Stanisława Edmunda Zaleskiego z 1867 r. postanowiono sprzedaż w drodze beneficjalnej. Majątek wymierzył geometra Józef Sikorski. Kolonia była położona w odległości 14 wiorst od Warszawy, od północy graniczyła z kolonią Omylińskiego, od wschodu z kolonią Barona Mengdena, od południa z lasem dóbr Tarchomin, zaś od zachodu z lasem dóbr Jabłonna. Kolonia składała się: a) z domu drewnianego z bali w słupy,
pokrytego gontami, na podmurowaniu z
cegły
palonej na wapno,
b) piwnicy z bali, pokrytej gontem,
c) domu mieszkalnego czworak zwanego,
z bali w slupy na podmurowaniu pod gontem,
d) stajni i obory z bali w słupy na podmurowaniu z
cegły palonej na wapno pod gontme [powinno być: gontem – przyp. M.W.K.],
e) wozowni i spichrza z bali w słupy aa
podmurowaniu z cegły palonej na wapno,
słomą pokrytych,
f) stodoły z bali w słupy, słomą pokrytej.
g) kloaki z desek w słupy, deskami pokrytej,
h) studni balami cembrowanej, z żurawiem
i kubłem okutym,
i) płotu z żerdzi,
k) drzew owocowych 107,
l) gruntu ogólnej powierzchni morgów 303
prętowych 5S, prętów kwadr. 168, w której
to przestrzeni mieści się gruntu ornego morgów 52, prętów 173, łąk prętów 164, pastwiska morga 1 prętów 220, ogrodów morga 1
prętów 165, i nieużytków morgów 2 prętów 46.
Gospodarstwo na kolonji Choszczówka jest
4-ro polowe, wysiew zaś jest następujący:
żyta kor. 15, owsa kor. 13 kartofli kor. 15 . Licytacja miała się zacząć od sumy 3448 rubli 92,5 kopiejek.
![]() |
| Choszczówka i okolice na mapie z ok. 1852 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Źródło: „Kurjer Warszawski”, 1862, 153 + dod., [s. 5]. |
W 1877 r. otwarto biegnącą przez wieś kolej nadwiślańską łączącą Mławę, Warszawę, Lublin, Chełm i Kowel na terenie dzisiejszej Ukrainy. Poziom atrakcyjności Choszczówki i okolic mocno wzrósł. Osada zyskała status letniska, powstała nawet Choszczówka Letnisko (oprócz Choszczówki i Choszczówki Kolonii). Ludzi przybywało jednak powoli. W 1877 r. w Choszczówce żyło 58 osób, w 1904 r. 61 osób. Okolica należała do gminy Jabłonna w powiecie warszawskim.
![]() |
| Choszczówka i okolice na rosyjskiej mapie z 1891 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Źródło: Informator leczniczy Rzeczypospolitej Polskiej oraz przewodnik po uzdrowiskach i letniskach, Warszawa 1925, s. 26. |
Na początku XX w. była tu niewielka fabryka stolarsko-budowlana należąca do T. Ciechanowskiego, w 1904 r. zatrudniająca ok. 20 robotników i specjalizująca się w produkcji stołów i krzeseł. W Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich wydanym w 1900 r. podano, że do dworu należało 179 mórg ziemi, a we wsi mieszkało 40 osób.
![]() |
| Członkowie i członkinie Stowarzyszenia Spożywczego „Jutrzenka” na Nowym Bródnie na majówce w Choszczówce, 3 V 1908 r. Zbiory Anny Koczwarskiej. Źródło (dostęp 7 I 2026 r.). |
![]() |
| Członkowie i członkinie Stowarzyszenia Spożywczego „Jutrzenka” na Nowym Bródnie z rodzinami na majówce w Choszczówce, 3 V 1908 r. Zbiory Anny Koczwarskiej. Źródło (dostęp 7 I 2026 r.). |
Co jeszcze wiemy o historii Choszczówki? W 1895 r. w prasie pisano, że letnie mieszkania w Jabłonnie i Choszczówce zajmowała ludność żydowska. W 1912 r. notowano, że w Choszczówce łąki, lasy, zarośla i nieużytki zajmowały powierzchnię 10 mórg. W latach 1913–1914 w okolicach tej osady i sąsiednich Płud ćwiczyła drużyna Związku Strzeleckiego, która funkcjonowała przy Szkole Towarzystwa Kultury Polskiej na Pelcowiźnie.
W 1914 r. właścicielami Choszczówki Kolonii (według innych źródeł: Kolonii Choszczówka) byli Jan i Dionizy Mierzejewscy, który należeli też do Komitetu Obywatelskiego w Jabłonnie działającego dla Jabłonny i parafii Chotomów. Komitet zajmował się niesieniem pomocy ludności w warunkach wojennych. Chodziło głównie o uciekinierów sprzed linii frontu pochodzących z północnego Mazowsza. W 1918 r. jako właściciela folwarku Choszczówka notowano Dionizego Mierzejewskiego, wówczas jednocześnie prezesa Towarzystwa Pożyczkowo-Oszczędnościowego w Jabłonnie. W 1919 r. Jan Mierzejewski, właściciel Kolonii Choszczówka, wszedł w skład Rady Gminy Jabłonna. Miał wówczas 46 lat. Był żonaty z Stefanią z Scholzów. Jego córka Jadwiga Anna Mierzejewska (1896–1919) była żoną Apoloniusza Aleksandra Herbsta (1892–1969), dowódcy
oddziału Polskiej Organizacji Wojskowej z Jabłonny.
![]() |
| Grób m.in. Jadwigi z Mierzejewskich Herbst oraz Stanisławy z Błaszaków i Mariana Mierzejewskich (Stare Powązki, kwatera Pod Murem II, rząd 1, miejsce 10). Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
Zatrzymam się chwilę przy Mierzejewskich z Choszczówki. To rodzina wywodząca się ze zubożałej szlachty herbu Szeliga z okolic... Ostrołęki. W XVIII w. zamieszkiwała parafie Troszyn i Ostrołęka. W okolice Warszawy jako pierwszy przeniósł się z Jarnut – a było to ok. 1782 r. – Zygmunt Mierzejewski z żoną Eleonorą. Zamieszkali w Okopowie pod Warszawą (pozostałością tej osady jest ul. Okopowa) na ul. Wolność (nr hip. 2503). Jednym z jego potomków był Bolesław Mierzejewski (1887–1980), aktor filmowy i teatralny, śpiewak operetkowy i reżyser. Potomek z innej linii, Jan Ignacy Mierzejewski (1833–1899), ok. 1890–1895 r. kupił, wraz z żoną Kassyldą ze Stanisławowskich (1839–1912), córką organisty z kościoła św. Katarzyny ze wsi Służew, modystką, właścicielką sklepu z gorsetami
i kapeluszami na ul. Żabiej 3, folwark w Choszczówce o powierzchni 100 ha. Mierzejewscy nabyli go na licytacji. Poprzedni właściciel zadłużył majątek, grając w karty i ruletkę. Kupili majątek za ziemię sprzedaną na Okopowie pod Cmentarz Żydowski i Cmentarz Powązkowski. Wcześniej byli właścicielami kamienicy przy ul. Żytniej 27 w Warszawie.
![]() |
| Kasylda ze Stanisławowskich Mierzejewska, współwłaścicielka folwarku w Choszczówce. Źródło: R. Celmer, Badania genealogiczne rodziny Mariana Mierzejewskiego oraz historia powstania wsi Choszczówka, „Quaerenda”, 5 (2018), s. 13. |
![]() |
| Grób m.in. Dionizego Mierzejewskiego (Stare Powązki, kwatera Pod Murem II, rząd 1, miejsce 13–14). Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
Mierzejewscy podzielili ziemię w Choszczówce między czterech synów: Hipolita Jana (1859–?), Jana Aleksego (1868–?), Dionizego Leona (1873–1933) i Mikołaja Mariana (1874–?). Jan i Dionizy Mierzejewscy, żonaci z siostrami Miross (pierwszy z Marią Elżbietą, drugi z Michaliną Wacławą) prowadzili w Choszczówce, jak to napisała Renata Celmer, „profesjonalne gospodarstwa rolne”.
![]() |
| Grób m.in. Dionizego Mierzejewskiego (Stare Powązki, kwatera Pod Murem II, rząd 1, miejsce 11). Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
R. Celmer wspominała, że jej dziadek Marian Władysław Mierzejewski (1903–1994), syn Jana i Marii Mierzejewskich, „był ogrodnikiem. Pomimo możliwości kształcenia nie chciał się uczyć. Czas
wolny poświęcał swoim pasjom: koniom, woltyżerce oraz grze na trąbce.
Był wspaniałym, radosnym człowiekiem i duszą towarzystwa. Potrafił zaszczepić w nas wnukach
miłość do ziemi, zwierząt, przyrody i do Ojczyzny. Wspólnie z dziadkiem biegałam w Choszczówce po okolicznych łąkach, gdzie łapaliśmy motyle, świerszcze oraz inne owady, które kolekcjonowane były w gablocie przyrodniczej. Dziadkowie ciężko pracowali w polu. Produkowali dla pobliskiej Warszawy warzywa, owoce oraz zioła. Pochodząca z Wielkopolski babcia Stanisława (1899–1991) z domu Błaszak, żona Mariana – była osobą pracowitą i mocno stąpającą po ziemi. To ona trzymała
całe domostwo w ryzach”.
![]() |
| Marian Władysław Mierzejewski (1903–1994) w 1920 r. Źródło: R. Celmer, Badania genealogiczne rodziny Mariana Mierzejewskiego oraz historia powstania wsi Choszczówka, „Quaerenda”, 5 (2018), s. 14. |
![]() |
| Spotkanie rodzin Mierzejewskich, Mirrosów i Herbstwów w Choszczówce w 1918 r. Źródło: R. Celmer, Badania genealogiczne rodziny Mariana Mierzejewskiego oraz historia powstania wsi Choszczówka, „Quaerenda”, 5 (2018), s. 15. |
Dygresja o Mierzejewskich pojawiła się przy okazji opowieści o o Wielkiej Wojnie. Wróćmy więc do opisu chronologicznego. Do POW w siedzibą w Jabłonnej należał też mieszkaniec Choszczówki w okresie międzywojennym Leonard Faliński (1895–1955) – syn Józefa i Marianny z Wodzyńskich Falińskich z Jabłonny, absolwent sześcioklasowego gimnazjum, peowiak o pseudonimie „Sęp”, uczestnik rozbrojenia niemieckiej komendantury w Jabłonnie
oraz garnizonu przy stacji kolejowej Jabłonna (Legionowo), po I wojnie światowej urzędnik w Wydziale Zasobów
Dyrekcji Okręgowej PKP w Warszawie, w którym pracował do końca lat 30. XX w. Mieszkał wówczas przy ul. Mehoffera 134 w Choszczówce. Po II wojnie był kierownikiem pionu finansowego w Dyrekcji Generalnej PKP w Warszawie i przeprowadził się do bloku przy ul. Wileńskiej 12. W 1955 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
![]() |
| Choszczówka i okolice na rosyjskiej mapie z 1914 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
W 1921 r. we wsi Choszczówka mieszkało 94 osób w 21 budynkach. W spisie powszechnym zanotowano też, wspomnianą wyżej, Choszczówkę Kolonię, gdzie w 9 budynkach mieszkały 74 osoby. Dzięki artykułowi Igora Strumińskiego w czasopiśmie „Nasza Choszczówka” wiemy, że kaplica, o której dziś opowiem, powstała właśnie na terenie Choszczówki Kolonii. Las w pobliżu Choszczówki służył jako teren rekreacyjny, z czego korzystał, według wspomnień Władysława Słodkowskiego, m.in. Jan Bytnar „Rudy”, który wybierał się tu ze znajomymi na wypady narciarskie. Alfreda Rembelska wspominała, że w międzywojniu latem z Bródna urządzono piesze wycieczki do lasu na Łapigrosz do
Choszczówki. W dniu 1 VI 1930 r. Ognisko Warszawa Praga Warsztaty Główne Kolejowego Przysposobienia Wojskowego zorganizowało wycieczkę do Choszczówki dla członków Ognisk stołecznych i ich rodzin. Uczestnicy wycieczki wraz z orkiestrą wyjechali specjalnym pociągiem (...) do Choszczówki (...). Cały dzień spędziła wycieczka w pobliskim lesie na zabawach, urozmaiconych szeregiem konkursów. W 1934 r. powódź nawiedziła okolicę; woda z Wisły rozlała się aż do Choszczówki.
| Zdjęcie wykonane w Choszczówce 12 VI 1932 r. Zbiory Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej (właścicielka zdjęcia: Barbara Bejnar-Bejnarowicz). Źródło (dostęp 6 I 2025 r.). |
W 1933 r. kolonię włączono administracyjnie do gromady Jabłonna. Wieś Choszczówka należała do osobnej gromady Choszczówka. Dopiero w 1977 r. Choszczówka Kolonia złączyła się z Choszczówką. Warto też dopowiedzieć, że w 1925 r. Choszczówkę włączono do nowej parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Jabłonnej i taka jest jej parafialna przynależność do dziś.
![]() |
| Grupa osób na stacji kolejowej Choszczówka w międzywojniu. Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
Impuls do rozwoju Choszczówki pojawił się w międzywojniu, kiedy to Franciszek Wodiczko (1882–1950), urzędnik kolejowy, w latach 1927–1933 honorowy sołtys Choszczówki, powołał we wsi Towarzystwo Przyjaciół Osiedla, OSP i bibliotekę. Działało też zarejestrowane w 1931 r. kółko rolnicze „Pomoc” oraz oddział Związku Strzeleckiego Choszczówka–Płudy, który w 1928–1929 r. gromadził 24 członków i był bardzo dyscyplinowany (na zbiórki stawiało się 80% członków). Możemy przeczytać: Oddziałem tym
opiekuje się zarząd oraz miejscowy właściciel fabryki; od niego
strzelcy otrzymali świetlicę i zostali umundurowani, ćwiczą na
ziemi fabrycznej, której właściciel nie żałuje i należy przypuszczać, że w roku przyszłym [1929 – przyp. M.W.K.] ufunduje się tam boisko. W grudniu 1938 r. wójt gminy Jabłonna Józef Morawski wystawił zaświadczenie, w którym podkreślił, że Wodiczko bardzo się zasłużył, nie ustając w zabiegach doprowadził do planowej gospodarki budowlanej, do utrzymania osiedla w rękach chrześcijańskich, organizując wreszcie życie towarzyskie osiedla. Mieszkał w Choszczówce do 1935 r. z żoną Anną z Gocławskich i dziećmi: Eugeniuszem Walerianem (ur. 1903 r.), Jadwigą (ur. 1906 r.), Haliną (ur. 1908 r.), Bohdanem (ur. 1911 r.) i Jerzym (ur. 1920 r.). Możliwe, że Franciszek Wodiczko minął się z Pietrusińskimi, właścicielami działki, która nas dziś szczególnie interesuje.
![]() |
| Franciszek Wodiczko. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Robiąc kwerendę w Mazowieckiej Bibliotece Cyfrowej, trafiłam na Eugeniusza Wodiczkę (1903–1999), którego nazwisko łączono z Choszczówką, syna wspomnianego Franciszka. Pojawił się jako autor (często nagradzanych w konkursach amatorskiej fotografii) zdjęć publikowanych w prasie. Zamieszczam je poniżej z nadzieją, że jest szansa, że mogły być wykonane w Choszczówce lub okolicach.
![]() |
| Źródło: „Foto”, 1933, 7, s. 7. |
![]() |
| Zdjęcie podpisane: W oczekiwaniu na pociąg. Fot. Eugeniusz Wodiczko, Choszczówka. Zdjęcie wykonane aparatem Kodak. Źródło: „Foto”, 1932, 5, okładka. |
O Eugeniuszu Wodiczce wiemy m.in., że brał udział w Wielkiej Wojnie. Na stronie Fundacji Oda czytamy, że tak jak ojciec „łączył talent muzyczny i powołanie pedagogiczne z pracą na kolei i w straży pożarnej; tak samo, jak Franciszek – za swoje zaangażowanie, pracę zawodową i solidność otrzymał wiele medali i wyróżnień. Doświadczony wojnami, przez całe życie ciężko pracował na rzecz Polski. Angażował się aktywnie w rozwój przemysłu kolejowego, działał społecznie jako kapelmistrz orkiestry kolejowej i strażackiej, sekretarz Ligi Morskiej i Kolonialnej, oficer wojska polskiego i oficer pożarnictwa, inżynier, mistrz rzemiosła spawalniczego, nauczyciel przedmiotów zawodowych, autor kilkudziesięciu artykułów o kolejnictwie oraz podręcznika szkolnego, wyróżniony wieloma medalami – dożył sędziwego wieku, pozostając do końca człowiekiem serdecznym, pogodnym i pracowitym”.
![]() |
| Eugeniusz Wodiczko. Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
W Wystawie Polskiego Przemysłu, Handlu i Rzemiosła Zagłębia Dąbrowskiego, która odbyła się w dniach 3–14 VI 1939 r. w Sosnowcu, wziął udział Przemysław Trąmpczyński (Wytwórnia Preparatów i Przetworów Soji i Zielarnia) z Choszczówki. Zajął stoisko nr 8.
W latach 30. XX w., kiedy Polska zaczęła wychodzić z kryzysu ekonomicznego, także dzięki społecznej działalności Wodiczki i jemu podobnych, Choszczówka przeżywała, jak to określił w 2021 r. Krzysztof Gutowski, boom inwestycyjny. Pisał: „Letnie domy wybudowało tu wtedy wielu warszawskich przedsiębiorców, wyższych urzędników i oficerów Wojska Polskiego”, np. Władysław Borowski (1886–1958), w czasie II wojny światowej oficer ZWZ-AK.
![]() |
| Dom Szczęsnych w Choszczówce na rogu współczesnych ul. Kłosowej i Piwoniowej. Zbiory Igora Strumińskiego. Źródło: I. Strumiński, Z Choszczówki do... Katynia. Okruchy wspomnień o przedwojennym sąsiedzie, „Nasza Choszczówka”, 2025, 3 (157), s. 7. |
![]() |
| Dom Borowskich nieopodal stacji kolejowej w Choszczówce. Od lewej inż. Władysław Kuligowski, Ryszard Borowski, Jadwiga Borowska-Rogala, Stanisław Kęska, Zofia Kuligowska z Małkiewiczów. Źródło: Pelc K., Rogala A., Ze swojego niedostatku dawała..., „Nasza Choszczówka”, 2023, 2 (148), s. 8. |
Dom wybudowali tu m.in. Maria z Janowskich i Stanisław Krzyszkowscy. Ich córka Maria (1925–2014), późniejsza primabalerina Państwowej Opery Warszawskiej i Teatru Wielkiego w Warszawie oraz kierowniczka baletu Teatru Wielkiego, wspominała, że gdy rodzice przyjechali do Polski w 1918 r. mieli na pewno jakieś duże zasoby
pieniężne. Ojciec od razu dostał dobrą posadę, a więc świetnie zarabiał. Wybudował Choszczówkę,
była to bardzo duża posiadłość, dziesięć morg ziemi (...). To było coś cudownego! Mało kto mógł sobie na to pozwolić.
Ojciec doskonale orientował się, co to znaczy posadzić w alei dwieście pięćdziesiąt krzewów, z
których każdy był inny. Większość z nich musiał sprowadzać z zagranicy. Wzdłuż jednego boku
majątku była aleja drzew iglastych – sosny, jodły, modrzewie, świerki i wszystkie inne gatunki,
jakie tylko mogą być. (...) Naokoło rósł żywopłot, potem nasza część została oddzielona
płotem, a w nim była furtka obrośnięta pnącymi różami. Drugą część majątku stanowił duży dom,
chyba na dziesięć mieszkań. Pomyślane było to tak, aby mogli mieszkać tam jacyś lokatorzy albo ewentualnie ktoś z rodziny. Krążyła nawet taka historyjka – jak do Choszczówki przyjeżdżał ktoś
bezrobotny, mówiono: „Niech idzie do państwa Krzyszkowskich, tam pomieszka i nie będzie
musiał nic płacić”. Wzdłuż całej posiadłości, po jednej stronie posadzone były topole włoskie i
ulica ta nazywała się Topolowa. Majątek, który nazywał się Marysin, znajdował się pod numerem
piątym, na końcu, przed nim może stały dwa nieduże domki. Od stacji szybkim krokiem szło
się dziesięć minut. Przed naszym domem były pola, a za domem mieszkanie naszego dozorcy,
jakaś obora, konie, różne ptactwo. Naturalnie do tego wszystkiego dokładało się duże pieniądze,
bo przecież posiadłość nie przynosiła dochodu... Mama po wojnie pomału zaczęła wszystko
sprzedawać. (...) Mama nawet nie chciała
tego domu, tato jednak bardzo do tego tęsknił, bo kochał przyrodę i mógł sobie urządzić go
tak, jak chciał. Miał środki i znał się na tym. Mam to ciągle w oczach – piękny klomb z róż
przed werandą, niżej miejsce na krykieta. To było dla mnie, bo zawsze przyjeżdżała do mnie na
całe lato jakaś koleżanka. Zresztą rodzice zawsze zapraszali kogoś, komu się gorzej powodziło.
W dole były maliny, truskawki, różne jarzyny, a na samym końcu zboże. Bardzo lubiłam tam
chodzić – wszystko wydawało mi się jakieś takie tajemnicze. (...) Całą okupację mama mogła uczyć mnie baletu, płaciła za szkołę, potem za
naukę śpiewu, dykcji, przychodziła Niemka, przychodziła Francuzka. Za to wszystko trzeba było
oczywiście zapłacić. Mój brat też się uczył. W domu zawsze był ktoś, kto pomagał.
![]() |
| Na schodach domu w Choszczówce siedzą Maria i Stanisław Krzyszkowscy z dziećmi Marią i Zbigniewem, na balkonie Tadeusz. Źródło: J.S. Witkiewicz, Życie dla tańca. Rozmowy z Marią Krzyszkowską, [b.m.d.w.], s. 8. |
Choszczówka w czasie II wojny światowej
Do Choszczówki na czas wojny wrócili dawni mieszkańcy, bo izolowana przestrzeń leśna była bezpieczniejsza, szczególnie jeśli ktoś mógł być na celowniku okupanta niemieckiego. Prawdopodobnie schroniła się tu większość rodziny Wodiczków, na pewno był tu Eugeniusz Wodiczko z rodziną. Maria Wodiczko-Szańkowska, wnuczka Franciszka Wodiczki, wspominała: Do Choszczówki dotarłam z Rodzicami z Warszawy pod koniec sierpnia 1944 r. i zamieszkaliśmy w pustym drewnianym domku, obok domu, gdzie mieszkał Bohdan. Dookoła były lasy, a w nich partyzanci, którzy wykonali wyrok na terroryzującym okolicę oficerze niemieckim. W odwecie Niemcy aresztowali okolicznych mężczyzn i wywieźli na roboty do Niemiec. Wśród nich był Bohdan. Było to na początku września 1944 r. Bogdan Wodiczko wynajmował we wsi domek i ukrywał w nim żonę Inkę z rocznym synem Krzysztofem (późniejszym światowej sławy artystą).
Na terenie wsi ukrywały się też rodziny żydowskie. Mieszkały u Polaków. Były to m.in. Alina Polkowska (Sara Hinda Kusnir) oraz Estera Freiberger z czteroletnim synem. W domu Krzyszkowskich w Choszczówce, jak wspominała Maria Krzyszkowska, mieszkały różne osoby. Pewnego dnia przyszedł wójt i powiedział do mamy: „Proszę pani, mieszka u państwa para, która mówi do siebie po francusku. Wszyscy naokoło wiedzą, że to Zydzi. Pani się pewnie orientuje, że może to dojść do Niemców. Jeżeli pani nie powie tym państwu, żeby wyjechali, to mogą tutaj stać się straszne rzeczy”. Mama oczywiście wiedziała o wszystkim. Od razu dała znać córce tych państwa. (...) Pamiętam tylko taką panią, która siedziała z mamą i strasznie płakała... No i wywiozła tych państwa. Takie sytuacje też się zdarzały, ale mama była zawsze bardzo odważną osobą. Potem, jak mnie w Pruszkowie z nią rozdzielono i wpędzono do tych strasznych, bydlęcych wagonów, podeszła nagle do mnie młoda, wielkiej urody osoba – to było coś cudownego: czarne włosy, ogromne czarne oczy – i powiedziała, że przez dwa czy trzy lata podczas wojny mieszkała nad nami, u pani Rybakowej, jest Zydówką, że wie, kim ja jestem i że zawsze patrzyła na mnie przez okno, jak biegłam – bo ja zawsze biegałam. Opowiadała mi potem, już w obozie, że w ogóle nie wychodziła z domu, że w tym samym czasie w mieszkaniu u pani Rybakowej ukrywał się Fryderyk Jarosy... W obozie były oczywiście straszne wszy. Jej pierwszej ścięli włosy. I to ją uratowało. Miała w sobie coś z pięknej Cyganki. Nazywała się Maria Domańska. Przez cały czas potem byłyśmy razem. Mówiła, że jest moją siostrą, chociaż nie byłyśmy do siebie w ogóle podobne. Bardzo chorowała na serce. Gdy przepędzano nas z jednego obozu do drugiego, ubłagałam kogoś, żeby mogła usiąść na wozie. I ona mi wtedy wyznała swoje prawdziwe nazwisko i swojej przyjaciółki w Nowym Jorku, żeby ją zawiadomić, jeśli coś się stanie. Nie wiem, czy przeżyła – bardzo wątpię, bo była w strasznym stanie. Żydzi z Choszczówki zostali przymusowo przesiedleni do Dzielnicy Żydowskiej w Legionowie utworzonej 15 XI 1940 r.
![]() |
| Zbiory Igora Strumińskiego. Źródło: I. Strumiński, Bunkier w ogrodzie, czyli Choszczówka'44, „Nasza Choszczówka”, 2024, 3 (153), s. 5. |
Stacja kolejowa Choszczówka pełniła ważną rolę jako punkt przerzutowy, komunikacyjny, logistyczny. W dniu 27 IX 1942 r. członkowie Gwardii Ludowej wysadzili tory kolejowe koło Choszczówki. Wydzielone sekcje saperów Batalionu Saperów Praskich Armii Krajowej dowodzony przez por. Józefa Pszennego „Chwackiego” uzbrojone w karabiny oraz broń maszynową w nocy 27 na 28 IX 1943 r. założyły miny pod torami kolejowymi w Choszczówce. Ich odpalenie spowodowało przerwy w komunikacji: uszkodzono pociągi jadące do Warszawy oraz ratunkowy, który wysłano na miejsce eksplozji. Były to działania skierowane w stronę okupanta niemieckiego.
Choszczówka związana jest też bardzo mocno z działalnością konspiracyjną, czemu sprzyjały rozległe tereny leśne należące przed wojną do prywatnego nadleśnictwa hrabiego Marcelego Potockiego z Jabłonny. Na terenie wsi głównym lokalem kontaktowym był dom rodziców Władysława Krawczyka (1926–?) pseudonim „Korsarz” przy ul. Leśnej 19 (współcześnie ul. Topolowa 5), organizatora Drużyny Harcerskiej im. ks. Józefa Poniatowskiego, gdzie był radioodbiornik, maszyna do pisania i powielacz. W Choszczówce, na terenach leśnych, odbywały się szkolenia i ćwiczenia. Alina Kowalska „Mak” wspominała: W r. 1943 odbył się w lasach Choszczówki i Białołęki bieg patrolowy drużyn żeńskich i męskich. Dh Chojnowski sprawdzał umiejętności z zakresu wiedzy sanitarnej, a Wiktor Rzecznik sprawdzał naszą wiedzę o topografii. Z kolei Bogusiława Wilcz-Komorowska, w czasie Jagiellońskiej 30, opowiadała: W 1942 r. Janina Fultyn zorganizowała drużynę harcerską „Las”. (...) W ramach samokształcenia wyjeżdżałyśmy do Płud, Choszczówki na wykłady z psychologii i filozofii, które prowadzone były przez wykładowców z Warszawy, często przez oo. jezuitów z Rakowieckiej. Jeden taki wykład odbył się w moim domu przy ul. Sienkiewicza.
![]() |
| Władysław Krawczyk. Źródło: B. Romanowska-Mazur, Czas próby... Historia legionowskich Kolumbów, Legionowo 2014, s. 386. |
W 1942 r. zaplanowano, że w ramach Akcji „Burza” Choszczówka będzie obszarem działania batalionu Armii Krajowej dowodzonego przez por. (kpt. rez.) prof. Bolesława Szymkiewicza „Znicza”. Działał na terenie Legionowa, Chotomowa, Choszczówki i Grabiny. Jak pisał Rafał Degiel, „Choszczówka była terenem działań 6. kompanii ppor. Jana Raczkowskiego „Motora” z II Batalionu Jabłonna. Środkami I Rejonu Legionowo zapewniano aprowizację przybywających z Pragi kolejnych oddziałów. W przechowywanie przybyszy zostali włączeni leśnicy, którzy wykorzystywali w tym celu okoliczne gajówki oraz sołtys Choszczówki, który wyznaczał na nocleg opuszczone wille. W akcję pomocy włączali się również żołnierze 6. kompanii. Do pracy punktu przerzutowego przydzieleni zostali harcerze Szarych Szeregów z drużyny im. ks. Józefa Poniatowskiego Roju „Tom”, działającej w Choszczówce, Białołęce Dworskiej i Płudach. Pracowali oni jako łącznicy „Stefana” oraz przewodnicy oddziałów AK zmierzających z lasów Choszczówki do punktu przeprawy przez Wisłę. (...) W dniach 16–19 sierpnia pluton 619. przeprowadził akcję przerzucenia pod Choszczówkę około 70 harcerzy Szkól Bojowych Szarych Szeregów przeformowanych w praskie plutony AK. W grupie tej znalazło się 30 osób z bródnowskiego plutonu 619, około 20 osób z grochowskiego plutonu łączności 605A i około 20 niezorganizowanych ochotników. Przeprawa była jednak odwlekana ze względu na duże ryzyko strat własnych. Oddział przebywał pod Choszczówką do 28 sierpnia. Ze względu na rosnące zagęszczenie sil niemieckich w okolicy oraz trudne warunki bytowe powodujące wyczerpanie psychiczne harcerzy, „Bryza” zdecydował o rozwiązaniu oddziału. (...) Nocą z 28 na 29 sierpnia przeprowadzono ewakuację harcerzy z Choszczówki na Bródno. Podczas przemarszu doszło do spotkania z niemieckim patrolem. Szpica plutonu 619. otworzyła ogień w kierunku „na głos” zabijając dwóch Niemców. Trzeci ranny zdołał zbiec. O świcie harcerze (...) dotarli na Bródno i zostali zamelinowani w wyznaczonych wcześniej mieszkaniach. (...) Innym oddziałem, który w lasach Choszczówki oczekiwał na przerzucenie do Puszczy Kampinoskiej był praski Batalion Saperów „Chwackiego” dowodzony przez por. Lucjana Zaruskiego „Władysława”. 20 sierpnia oddział przybył na Bródno i Pelcowiznę w liczbie około 50 osób. Tutaj został zasilony żołnierzami z miejscowych oddziałów i 25 sierpnia przedostał się do Choszczówki. Pomocy w zakwaterowaniu udzielił ponownie sołtys Choszczówki. Przydzielił on grupie kilka willi, m.in. w majątku Haberbuscha, w których byli zakwaterowani po około 10 osób. Łączniczki odbyły kilka wypraw na Pragę, skąd przynosiły broń podejmowaną ze znanych sobie skrytek. (...) Ostatecznie zrezygnowano z przeprawy po nadejściu informacji, że Kampinos otoczyły silne oddziały własowców. W okresie rozpoczęcia przez Niemców wysiedleń, zajmowane przez powstańców domy zostały przydzielone żołnierzom z Dywizji SS „Totenkopf”. Oddział przeniósł się do lasu, gdzie przebywał około 10 dni. Po otoczeniu przez Niemców batalion został rozwiązany. Każdy miał się ratować na własną rękę. Po 20 września grupa uległa rozproszeniu, a w czasie przymusowej ewakuacji powstańcy podzielili los ludności cywilnej. Nielicznym tylko udało się doczekać na miejscu do przejścia linii frontu. Do Choszczówki trafił prawdopodobnie również pluton 674. z III Rejonu Grochów w liczbie 60–70 osób. Dowództwo zatrzymało się w leśniczówce, żołnierze pod gołym niebem. Wysłany nad Wisłę zwiad stwierdził, że cały brzeg Wisły został obsadzony przez Niemców. Przeprawa nie była możliwa. Oddział został rozwiązany. Ocenia się, że przez punkt przerzutowy w Choszczówce do Kampinosu dostało się z Obwodu Praga w co najmniej sześciu grupach około 270–280 dobrze uzbrojonych powstańców”.
![]() |
| Zbiórka instruktorów w lesie pod Choszczówką. Od lewej: Michał Jakubowski „Rój”, Ewaryst Bafeltowski „Jur”, NN, Edward Piekarski „Lupus”. Źródło: B. Romanowska-Mazur, Czas próby... Historia legionowskich Kolumbów, Legionowo 2014, s. 137. |
Choszczówka stanowiła ważne miejsce przerzutowe. Zygmunt Duchnowski pisał: „6 września [1944 r. – przyp. M.W.K.] w rejonie gajówki koło Choszczówki zaczęły gromadzić się oddziały, które ze względu na czujność nieprzyjaciela zmuszone były przechodzić z Legionowa przez szosę pojedynczo. Po wydaniu broni, która była ukryta w skrytkach na terenie gajówki, wszystkie oddziały ponownie zmobilizowanego batalionu por. „Znicza” składającego się z 2. kompanii pod dowództwem ppor. „Rysia”, 709. plutonu 3. kompanii pod dowództwem pchor. „Czarnego”, 4. kompanii – d-ca por. „Zygmunt”, 6. kompanii – d-ca por. „Motor” i plutonu z Jabłonny pod dowództwem pchor. „Michała”, były gotowe do wymarszu. Około godz. 19.00 wyruszono z Choszczówki przez tory kolejowe Warszawa–Legionowo. Następnie lasem do Bukowa, przez szosę między Buchnikiem a Bukowem w kierunku Wisły, zostawiając Tarchomin po lewej stronie. Po godz. 21.00 batalion spotkał się z oczekującym na łodzie oddziałem ppor. „Soplicy”. Ogółem ok. 200 powstańców czekało na przeprawę. Zamówionych łodzi nie dostarczono na czas, co spowodowało duże zdenerwowanie. Ostatecznie po północy przypłynęła jedna łódka z wiadomością, że większe łodzie przeznaczone na przeprawę Niemcy przed zmierzchem rozbili granatami. O odwrocie jednak nie mogło być mowy. Cały oddział ruszył w dół rzeki, przed świtem dotarł do Kępy Burakowskiej, znajdującej się pośrodku wiślanego koryta, gdzie znalazł schronienie w gęstych zaroślach. (...) W nocy z 7 na 8 września nastąpiła przeprawa. Podpłynęły łodzie z lewego brzegu Wisły i rozpoczął się przerzut powstańców. (...) 8 września między trzecią a czwartą nad ranem przeprawa batalionu na lewy brzeg Wisły w rejonie Łomianek Dolnych została zakończona. Następnie oddział ubezpieczając się pomaszerował w stronę puszczy [Kampinowskiej – przyp. M.W.K.]”.
![]() |
| Źródło: „Kraj”, 1944, 16 (33), s. 11. |
Warto też zaznaczyć, że latem 1944 r. Niemcy wycinali na dużą skalę las w pobliżu torów kolejowych, od stacji Choszczówka w kierunku Legionowa, co stanowiło duże zagrożenie dla konspiracji. Wiemy, że 12 VIII 1944 r. zarządzono dekoncentrację oddziałów AK. Broń ukryto w pobliżu gajówki w Choszczówce. Około 14 sierpnia Oddział Dywersji Bojowej dowodzony przez ppor. Stefana Ziembińskiego „Soplicę”, a powstały z demobilizacji 5. kompanii, przeniósł się z Różopola do majątku baronowej Taube w Choszczówce zlokalizowanego na zachód od torów kolejowych, skąd miał wymaszerować do Kampinosu. Oddział liczył 25–40 osób i przetrwał do ok. 23/34 sierpnia, kiedy został rozwiązany. We wsi działał też oddział Narodowych Sił Zbrojnych.
Choszczówka została „wyzwolona” 28 X 1944 r. przez 2 pułk piechoty dowodzony przez oficera radzieckiego ppłk. Wiktora Sienickiego. Zajęte wówczas zostało przedmieście Legionowa od strony Jabłonny w kierunku Cegielni, majątku Ludwisin i Choszczówki. Front do 14 listopada oparł się o Wisłę. Na początku stycznia 1945 r. na „wyzwolonych” terenach trwały intensywne przygotowania do ofensywy „zimowej”. W Choszczówce skoncentrował się 13 Pułk Artylerii. Saperzy rozminowywali uprawne pola i naprawiali lokalne drogi, by usprawnić dojazdy.
![]() |
| Figura św. Antoniego nieopodal stacji kolejowej Warszawa Choszczówka wystawiona na pamiątkę zakończenia drugiej wojny światowej. Fot. Adam Wojciechowski, czerwiec 2018 r. Źródło (dostęp 6 I 2026 r.). |
Rodzina Pietrusińskich
Wróćmy jeszcze do międzywojnia. W 1938 r. przy dzisiejszej ul. Świerkowej 4, a wówczas przy ul. Przylesie, przedsiębiorca Eugeniusz Pietrusiński (1891–1981) zbudował dom o kubaturze 1260 metrów sześciennych. Czym się zajmował? Co wiemy o nim, o jego rodzinie?
![]() |
| Choszczówka i okolice w 1934 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Eugeniusz Pietrusiński był, jak czytamy w artykule Tadeusza Jurkowlańca, „repatriantem z Moskwy (1927)”. Jednak już we wrześniu 1926 r. do rejestru handlowego sądu okręgowego w Warszawie wciągnięto wpis o fabryce pończoch i wyrobów dzianych „Sarmatia” z siedzibą przy ul. Górczewskiej 53 w Warszawie, którą zarządzało nią dwóch mężczyzn z Warszawy: Józef Karczewski i Eugeniusz Andrzej Pietrusiński.
![]() |
| Źródło: „Obwieszczenia Publiczne. Dodatek do Dziennika Urzędowego Ministerstwa Sprawiedliwości”, 10 (1926), 103 A, s. 19. |
W 1931 r. podano, że przy ul. Górczewskiej 53 (okolice dzisiejszej stacji metra Młynów) zarejestrowano fabr. tryk. „Sarmatia” Eugenjusza Pietrusińskiego. Pod tym samym adresem od 1929 r. mieściła się Fabryka Konstrukcji Żelaznych – Warsztaty Mechaniczne i Kotlarnia „Simplex”. Pietrusiński w 1931 r. był notowany jako zastępca ławnika Sądu Pracy Warszawa I. W jego zakładzie pracowało wówczas 45 robotnic i 4 urzędników. Było tu 12 maszyn specjalnych oraz 43 pończoszarki. Taki sam był stan fabryki w 1936 r. oraz w 1938 r., kiedy Pietrusińskiego notowano i jako współwłaściciela, i jako dyrektora fabryki.
W 1935 r. Pietrusińskiego wskazano jako przedsiębiorcę przy ul. Hożej 41. Czy to oznacza, że siedziba fabryki została zmieniona? A może przy Hożej otwarto jedynie sklep? Najwięcej informacji uzyskujemy z „Gazety Przemysłowo-Rzemieślniczej” z 1937 r., w której pisano, że przy ul. Hoża 41 m. 26 można było znaleźć wyroby trykotażowe E. Pietrusińskiego. Właściciel należał wówczas do Związku Rzemieślników Chrześcijan w Warszawie. W 1934 r. notowano go jako wiceprezesa Związku Przemysłowców Chrześcijańskich Branży Trykotażowej powstałego w 1927 r. W 1936 r. był już prezesem związku.
![]() |
| Źródło: „Monitor Polski”, 14 (1931), 71, s. 3. |
Nazwisko Pietrusińskiego pojawia się też w opisach sklepów z polskimi chrześcijańskimi skarpetkami: wraz z Karczewskim sprzedawał je w „Sarmatii” lokowanej przy ul. Wolskiej 69 w 1939 r. Pod tym samym adresem (niem. Litzmannstadtstrasse) fabryka notowana jest w 1942 r. Czy to oznacza, że siedzibę fabryki przeniesiono z ul. Górczewskiej na Wolską? Wydaje się, że tak, bo w kolejnym roku, w 1943 r., znów pojawia się notka o fabryce przy Wolskiej.
![]() |
| Nieistniejący budynek przy ul. Wolskiej 69 w Warszawie, 1938 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
W 1943 r. Pietrusińskiego wymieniono jako współzałożyciela nowego stowarzyszenia – warsztatów szkoleniowych dla branży dziewiarskiej i tkackiej z siedzibą w Warszawie. Wówczas przyporządkowano go do ul. Hożej 41, a siedzibę „Sarmatii” ulokowano przy ul. Wolskiej 69. Krzysztof Gutowski wskazał, że Pietrusiński był współwłaścicielem fabryki do wybuchu powstania warszawskiego.
![]() |
| Pożar na przedmieściach Warszawy w czasie kampanii wrześniowej 1939 r., od lewej: komin na posesji przy ul. Górczewskiej 79 (79/81?), w centralnej części domy przy ul. Balickiego, między nimi komin przy ul. Górczewskiej 53/Moczydło 33. Fot. Władysław Toczyłowski. Zbiory Muzeum Powstania Warszawskiego, sygn. MPW-IN/7607. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Pietrusińskiemu musiało się dobrze powodzić, skoro w Choszczówce wystawił duży jednopiętrowy dom. Wyobrażam sobie, że najpierw musiał kupić tu działkę, a tak się składa, że w prasie nie brakowało ofert sprzedaży ziemi w Choszczówce.
Dom zaprojektował architekt Eugeniusz Feliks Zarębski (1896–?), absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej z 1927 r. Niewiele o nim wiemy. Znalazłam jedynie notki o tym, że w 1938 r., czyli w tym samym czasie, co dom Pietrusińskich, zaprojektował trzypiętrowy dom mieszkalny dla małżonków Sumierskich przy ul. Kaczej 7 (Nowolipki) oraz garaż murowany i budynek gospodarczy przy ul. Genewskiej 40 (Saska Kępa) dla Z. Zarębskiego. Architekt był lokowany pod tym adresem, więc pewnie ta druga realizacja to był projekt dla kogoś z rodziny. Dom Zarębskich przetrwał do dziś.
![]() |
| Eugeniusz Feliks Zarębski. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Budowę domu Pietrusińskich w Choszczówce zatwierdzono w maju 1938 r. Maria Okońska (1920–2013), współzałożycielka Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła, we swoich wspomnieniach błędnie datowała budynek na 1939 r.
![]() |
| Źródło: Zatwierdzone budowy, „Biuletyn Przetargowy”. Dodatek do „Przeglądu Budowlanego”, 6 (1938), 21, s. 9. |
Nazwisko Pietrusińskiego pojawia się w książkach telefonicznych z lat 40. i 50. XX w. W 1948 r. był jedynym mieszkańcem Choszczówki z dostępem do telefonu, w 1952 r. jednym z trzech. Ostatni ślad tego człowieka w źródłach dostępnych online to rok 1955 i również książka telefoniczna. Zapewne notowano go i później, ale młodsze archiwalia tego typu nie są dostępne w bibliotekach cyfrowych.
![]() |
| Źródło: Spis Telefonów Warszawskiego Okręgu Poczty i Telekomunikacji na rok 1951/52, Warszawa [1952], s. 137. |
![]() |
| Fragment książki telefonicznej z adresami z Choszczówki (wymieniono Eugeniusza Pietrusińskiego), 1955 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Kwerenda internetowa doprowadziła mnie do ustalenia, że właściciel posesji, na której po 35 latach od wybudowania jego domu stanęła kaplica kurpiowska, jest pochowany na Starych Powązkach w Warszawie. Spoczywa w kwaterze 15, w rzędzie 5, na miejscu 30. Zmarł 5 VII 1981 r. Stało się to... nieco ponad miesiąc po śmierci kard. Wyszyńskiego!
W tym samym grobie spoczywa też Jerzy Pietrusiński (1931–2014), syn Eugeniusza. Był historykiem sztuki i mediewistą, znawcą złotnictwa gotyckiego.
![]() |
| Jerzy Pietrusiński. Źródło: T. Jurkowlaniec, Jerzy Pietrusiński (1931–2014), „Biuletyn Historii Sztuki”, 2015, 1, s. 179. |
Leży tu również Zofia Wanda Pietrusińska, matka Jerzego, równolatka męża. Czy chodzi o scenografkę, której aktywność w teatrze i TV w latach 1953–1989 odnotowano na stronie Encyklopedii Teatru Polskiego? Nie, bo ta żyła w latach 1928–2012, a Zofia Wanda Pietrusińska z domu Dankowska, jak wynika z danych na stronie Warszawskie Zabytkowe Pomniki Nagrobne, zmarła wcześniej. I jest to, jak się wydaje, ważne dla zmian w Choszczówce, bo przynosi nowe informacje, tak samo jak artykuł T. Jurkowlańca, wspomnienie pośmiertne J. Pietrusińskiego.
![]() |
| Grób Eugeniusza i Jerzego oraz Zofii Wandy Pietrusińskich na Starych Powązkach. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Grób Eugeniusza i Jerzego oraz Zofii Wandy Pietrusińskich na Starych Powązkach. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Kiedy wybuchła II wojna światowa, Jerzy Pietrusiński miał 8 lat. Zaczął się uczyć w domu, pod okiem matki. Jest to ciekawe, ponieważ Jurkowlaniec napisał, że chłopiec okresowo chodził do szkoły przy ul. Hożej (zapewne to Publiczna Szkoła Powszechna nr 40 im. Zygmunta Nowickiego przy ul. Hożej 13), zaznaczając, że w czasie okupacji był to warunek uzyskania kartek żywnościowym, by dziecko uczyło się w placówce publicznej; uczył się też pod okiem ciotek, np. malarki Marii Dankowskiej (siostry matki) i prof. Bolesława Józefa Gawareckiego, zaś od 1943 r. także na tajnych kompletach w gimnazjum im. Rejtana. I z tym okresem wiążą się nowe informacje o Choszczówce, które przekazuje nam T. Jurkowlaniec. Cytuję: „Kilka dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego rodzina Pietrusińskich przeniosła się z miasta do willi własnej w nieodległej Choszczówce”.
Czy to oznacza, że dom, zbudowany 6 lat wcześniej, służył Pietrusińskim dotąd jako letni, a do 1944 r. mieszkali na stałe... w Warszawie przy ul. Hożej? W książkach telefonicznych z 1935, 1937, 1938, 1939, 1940 i 1942 r. informowano, że Eugeniusz Pietrusiński był przedsiębiorcą uchwytnym przy ul. Hożej 41.
| Źródło: Spis Abonentów Warszawskiej Sieci Telefonów Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej 1937–1938, Warszawa 1937, s. 232. |
Pod tym adresem znajdowała się kamienica istniejąca do dziś, a zbudowana w latach 1912–1913 według projektu Władysława Czerwińskiego i Wacława Heppena. Niezwykle piękny secesyjny budynek (zabytek o nr. rej. 760, wpis z 1 VII 1965 r.) w prestiżowej lokalizacji (Śródmieście) od 1925 r. zamieszkiwali pracownicy Elektrowni Warszawskiej z rodzinami. Kamienica była bowiem, jak podał Jerzy M. Majewski, własnością funduszu Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej pracowników Elektrowni Warszawskiej, choć powstała na zlecenie prywatnych inwestorów Chaima Brauna i Janiny Macierakowskiej. Potem, przed Kasą, właścicielami byli bracia Spielvogel. W międzywojniu znajdował się tu m.in. skład apteczny Feliksa Anioła, czasem występujący w źródłach jako laboratorium Bellona oraz drogeria. Co ciekawe, i współcześnie w budynku działa apteka. W kamienicy mieściły się – jak czytamy na profilu Historia Warszawy cegłą pisana na Facebooku – biura firmy Kaczorek i Chęciński (fabryka produkująca lustra i szklane przedmioty), zakład gastronomiczny, którego właścicielem był S. Szelestowski, oraz kasa i księgowość Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej pracowników Elektrowni Warszawskiej. Jak wynika z archiwalnych fotografii, w 1947 r. mieściła się tu siedziba Pogotowia Ratunkowego Polskiego Czerwonego Krzyża. Mieli więc Pietrusińscy ciekawe sąsiedztwo!
![]() |
| Kamienica przy ul. Hożej 41 w Warszawie. Fot. ZeroJeden, 2012 r., CC BY-SA 3.0 PL, Wikimedia Commons (dostęp 28 XII 2025 r.). |
W książce telefonicznej z 1942 r. Eugeniusz Pietrusiński notowany jest i przy ul. Hożej 41, i w Choszczówce. Wydaje się, że rodzina mieszkała poza Warszawą, w Choszczówce, od 1938 r., a przy Hożej był jedynie interes Pietrusińskiego (sklep?).
![]() |
| Źródło: Amtliches Fernsprechbuch für den Distrikt Warschau = Urzędowa Książka Telefoniczna dla Dystryktu Warschau 1942, Warszawa 1942, s. 133. |
![]() |
| Źródło: Amtliches Fernsprechbuch für den Distrikt Warschau = Urzędowa Książka Telefoniczna dla Dystryktu Warschau 1942, Warszawa 1942, s. 211. |
Dalej w „Biuletynie Historii Sztuki” czytamy, że (zapewne w 1944 r.) z Choszczówki, „uchodząc przed nadciągającym frontem, po trzymiesięcznej tułaczce (przez Jabłonnę, Nowy Dwór, Kazuń, Sochaczew, Nawojową, Brody koło Kalwarii Zebrzydowskiej), Pietrusińscy trafili do Krakowa, gdzie zamieszkali początkowo w zaprzyjaźnionym domu Mehofferów (Krupnicza 26), a następnie przy ul. Batorego”. Rzeczywiście w czasie październiku 1944 r., podczas zdobywania Warszawy przez 47 Armię Radziecką 1 Frontu Białoruskiego, w lasach w pobliżu Choszczówki toczyły się ostre walki. Spora część zabudowy wsi uległa zniszczeniu lub uszkodzeniu.
![]() |
| Spis strat w domu Andrzeja i Marii Kozubowskich w Choszczówce, 1944 r. Źródło: M. Kozubowski, 75 owocowych drzew, „Nasza Choszczówka”, 2023, 1 (147), s. 8. |
Tekst T. Jurkowlańca jest o tyle cenny, że dzięki niemu mogę stwierdzić, że ex libris Eugeniusza Pietrusińskiego dostępny w Mazowieckiej Bibliotece Cyfrowej, a zaprojektowany w 1942 r. przez malarza Józefa Mehoffera (1869–1946), to znak własnościowy naszego Pietrusińskiego! Czy rodziny znały się wcześniej? W 1942 r., kiedy powstał ex libris, Pietrusińscy mieszkali w Warszawie, wedle informacji z artykułu T. Jurkowlańca nawet jeszcze nie na terenie Choszczówki. To dodatkowo intrygujące, ponieważ ul. Mehoffera jest... główną arterią tego białołęckiego osiedla.
![]() |
| Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Pietrusińscy, jak podał T. Jurkowlaniec, wrócili do Choszczówki w 1947 r. Według notki na stronie Wsie Warszawy, w 1949 r. w Choszczówce żyło 228 osób. Dla porównania – w 1943 r. we wsi, według niemieckiego spisu ludności, mieszkały 374 osoby.
A jak to się stało, że środowisko skupione wokół Wyszyńskiego weszło w posiadanie ich posesji? Po II wojnie światowej, jak pisał K. Gutowski, małżonkowie zubożeli i postanowili sprzedać posesję. Informacje ze strony Cmentarza Stare Powązki o zgonie Z.W. Pietrusińskiej (zmarła 15 V 1969 r.) pozwalają wysnuć przypuszczenie, że E. Pietrusiński sprzedał posesję po śmierci żony. Może nie był w stanie jej sam utrzymać. Syn Jerzy pracował wtedy w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie, może już założył własną rodzinę (z nekrologu wiemy, że miał syna). Niemniej Maria Okońska wspominała, co cytuję niżej, że gdy przyjechała do Choszczówki, po posesji oprowadzili ją Pietrusińscy, czyli musiało to być przed majem 1969 r., kiedy zmarła Pietrusińska. Właściciel myślał więc o sprzedaży wcześniej niż po śmierci żony.
W 2021 r. Barbara Olak pisała w „Wiadomościach Powsińskich”, że Pietrusiński zwrócił się do Kurii warszawskiej z propozycją sprzedaży jej domu z ogrodem. Zainteresowało się tym środowisko skupione wokół Prymasa. Miał tu powstać azyl, dom odpoczynku dla Wyszyńskiego, który po uwolnieniu z więzienia był wyczerpany i potrzebował rekonwalescencji. Chodziło też o stworzenie miejsca podobnego do Lasek, które w tym czasie stały się tak popularne, że Prymas nie miałby tam szans na odpoczynek w ciszy i skupieniu.
![]() | |
|
![]() |
| Choszczówka na mapie z 1964 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Przed zakupem wizytację miejsca – atrakcyjnego m.in. ze względu na lokalizację (z ul. Miodowej, siedziby arcybiskupa warszawskiego, bo taką funkcję pełnił też Wyszyński, jechało się tylko 15 minut) – przeprowadziła w 1969 r. jedna z członkiń Instytutu, Maria Okońska, wraz z sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski bp. Bronisławem Dąbrowskim. Z centrum Warszawy można tu dojechać także, jak pisała w 2001 r. B. Olak, „podmiejskim pociągiem albo trasą modlińską, a potem wyboistą drogą. Z peronu piaszczysta droga prowadzi przez las do willi, którą otacza stary, piękny park”. Maria Okońska tak wspominała pierwsze spotkanie z działką Pietrusińskich: Jechaliśmy przez cudny las: sosnowo-dębowy, Były tu i zagajniki brzozowe. Wszystko razem – coś pięknego! Gdy las się skończył, zobaczyliśmy dom, cały otoczony gęstwiną roślin i małym, ślicznym osobnym laskiem. Całe to miejsce razem z domem wydawało mi się tak czarujące, jak jakiś sen nocy letniej. Zaczęłam wydawać okrzyki zachwytu. To zielone leśne otoczenie nie zmieniło się do dziś.
![]() |
| Ośrodek Matki Bożej Jasnogórskiej w Choszczówce z lotu ptaka, ok. 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() | |
|
Pietrusińscy oprowadzili gości po ogrodzie, lesie (Okońska wspominała, że miał 3 ha) i domu. Dom był wspaniale zbudowany, (...) miał taką mocną konstrukcję, że można było na strychu dobudować pierwsze piętro. (...) Państwo Pietrusińscy kochali swoją ziemię i swój dom i ogromnie się ucieszyli, że może on przejść w ręce Prymasa Polski [co ciekawe, ich syn przez ok. rok, w latach 1951–1952, był w klasztorze benedyktyńskim w Tyńcu – przyp. M.W.K.]. Sprzedawali swoją posesję po prostu za bezcen – pisała potem Okońska.
![]() |
| Wizyta Anny Tolentino i prof. Brasco, spacer z ks. S. Wyszyńskim w ogrodzie przy domu w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Kard. S. Wyszyński z psem przed domem w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Wyszyński w Choszczówce
Zakup posesji sfinansowała arystokratka Angelika lady Milington z Rzymu. Działkę nabył Instytut Świecki Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła przez ręce jednej z jego członkiń, Urszuli Grzelak, która miała uprawnienia do prowadzenia gospodarstwa rolnego. Była to bowiem działa rolna o powierzchni ponad 2 ha. W tekstach nt. Choszczówki można przeczytać, że działka miała powierzchnię 3 ha, czasem podaje się, że mniejszą. W 2011 r. U. Grzelak podała „Przewodnikowi Katolickiemu”, że działka, którą sprzedali Pietrusińscy, miała 2,8 ha.
![]() |
| Urszula Grzelak, ok. 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() | |
|
![]() |
| Aleja lipowa. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Dom w Choszczówce. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Dom po zakupie zmodernizowano (remont trwał ok. 1,5 roku). Salon na parterze przekształcono w kaplicę, nad którą na piętrze wyodrębniono dwa pokoje z łazienką dla Wyszyńskiego oraz taras. W sali w podmurówce kaplicy powstało miejsce spotkań Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski. Wyszyński zaproponował, by bryłę domu zamknąć przeszklonymi werandami, które zachowały się do dziś. W kaplicy umieszczono obraz Matki Bożej Częstochowskiej namalowany przez Wandę Zagórską z Częstochowy. Przy domu był ogród z aleją lipową.
![]() |
| Dom przy Świerkowej 4 oraz kaplica kurpiowska na zdjęciu lotniczym z 1976–1977 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Wyszyński zaczął przyjeżdżać do Choszczówki na krótkie wypoczynki od 1970 r., jak wskazały autorki książki Choszczówka: „zbiornik nowych sił Miłości” wydanej w 2015 r., Stanisława Grochowska, Beata Mackiewicz i Bożena Sobota. Z kolei członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego Krystyna Szajer w filmie o Choszczówce mówiła, że Wyszyński zaczął przyjeżdżać tu już w 1969 r. Tak samo przekazała dziennikarce „Naszego Dziennika” Małgorzacie Bochenek członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego Anna Rastawicka (ur. 1944 r.).
Było to dla Wyszyńskiego miejsce wypoczynku, ale i pracy. Według Łukasza Krzysztofki z „Niedzieli” prymas bywał tu mniej więcej raz w miesiącu. Prowadził tu rekolekcje dla członkiń Instytutu, spotykał się z gośćmi i miejscowymi. Lubił spacerować aleją lipową. Ważne rozmowy prowadził poza budynkiem. W 2021 r. Artur Hanula zanotował słowa Michaliny Jankowskiej, dyrektorki Instytutu Prymasowskiego: Wiadomo, że były zainstalowane podsłuchy i o ważnych sprawach nie rozmawiał u siebie w pokoju, tylko najczęściej spacerując w alejach albo właśnie pod kaplicą kurpiowską. Do Choszczówki przyjeżdżali na zebrania członkowie Rady Głównej Episkopatu Polski, a także Komisji Maryjnej, dlatego to miejsce nazywano polskim Castel Gandolfo, choć według Skarbca Mazowieckiego określenie odwołuje się do faktu, że odbyło się tu (2 X 1978 r.) posiedzenie Rady Głównej Episkopatu Polski, ostatnie z udziałem kard. Karola Wojtyły zanim został papieżem.
![]() |
| Wojtyła i Wyszyński w Choszczówce z członkiniami Instytut Świeckiego Pomocni Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Wyszyński określał to miejsce jako zbiornik nowych sił miłości lub Jasna Górka. Odnosi się to do tego, że dom stoi na niewielkim wniesieniu.
![]() | |
|
Kaplica kurpiowska
W kaplicy gromadziło się coraz więcej miejscowych, odwiedzających Prymasa, choć nigdy nie powstała tu osobna parafia. Uznano, że należy stworzyć kaplicę w osobnym budynku, ale wiedziano, że władze komunistyczne nie wydadzą pozwolenia na murowany budynek. Dlatego postanowiono wystawić drewniany. Współpracownica Wyszyńskiego Maria Okońska tak o tym pisała: Po kilku latach, w 1975 roku, stanął obok domu murowanego drewniany domek kurpiowski, zbudowany z przywiezionej z Kurpi prawdziwej chaty. Oczywiście chata ta została kompletnie na nowo zbudowana, poszerzona i pięknie ozdobiona. Czy wiemy coś więcej? Oczywiście, choć w różnych tekstach pojawiają się błędy. Czas je skorygować, a to, co już było napisane, uzupełnić.
Michalina Jankowska w filmie o Choszczówce wskazała, że konieczność budowy zewnętrznej kaplicy, poza domem, w którym mieszkał i pracował Wyszyński, pojawiła się, ponieważ wspólnota członkiń Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła powiększała się. Brakowało miejsca w kaplicy w dawnym domu Pietrusińskich. Łukasz Krzysztofka w „Niedzieli” w 2023 r. pisał: „Budynek (...) został sprowadzony z Kurpiów z inicjatywy kard. Wyszyńskiego, aby służył okolicznym mieszkańcom jako miejsce Mszy św. i nabożeństw”. W 2011 r. ten sam dziennikarz podał w „Przewodniku Katolickim” relację Barbary Dembińskiej z Instytutu Prymasowskiego: „W 1973 r. aż z okolic Myszyńca na Kurpiach przywieziono tutaj chatę, ufundowaną przez Ojca, którą następnie zaadaptowano na kaplicę”. Z kolei w 2019 r. Andrzej Grajewski w „Gościu Niedzielnym” napisał: „Ponieważ mieszkańcy Choszczówki nie mieli własnej świątyni, prymas wpadł na pomysł, aby zaadaptować kurpiowską chatę z Zalasa, której właściciel wybudował murowany dom i wyprowadził się ze starego”. Dom lokalizował w Zalasie także Łukasz Krzysztofka, dziennikarz „Gościa Niedzielnego Warszawskiego”. Irena Świerdzewska w czasopiśmie „Idziemy” podała „okolice Myszyńca” jako miejsce pochodzenia kurpiowskiej chaty. Stanisława Grochowska, Beata Mackiewicz i Bożena Sobota datują dom z Zalasa aż na 1873 r. Na portalu Fronda zwrócono uwagę, że dom z Zalasa był dawniej domem sołtysa, choć też błędnie ulokowano wieś na Kurpiach Białych (zamiast na Zielonych). Podobnie błędnie lokowała miejsce pochodzenia chałupy M. Jankowska, która (nie wiadomo, w którym roku) powiedziała tygodnikowi „Niedziela”, że dom był „4-izbowym domem sołtysa na Kurpiach Białych, który zamienił na nieruchomość murowaną”. Jednoznacznie to określmy: chodzi o wieś Zalas w gminie Łyse na Kurpiach Zielonych. Od Myszyńca, który podawano jako przybliżoną lokalizację (Agnieszka Wielgołaska w „Gazecie Białołęki” napisała nawet, że drewniany dom sprowadzono „z okolic uznawanego za stolicę Kurpi Myszyńca”, dzieli go ok. 21 km. Budynek przeniesiono więc na odległość ok. 170 km (jeśli jedziemy współcześnie przez Ostrołękę i Wyszków).
W gazecie „Mieszkaniec” podkreślono, że dom został sprowadzony od zaprzyjaźnionej z Prymasem rodziny Ceberków, zaś na stronie Frondy zwrócono uwagę, że przywieziono go do Warszawy „dzięki znajomościom Janiny Michalskiej” (1923–2010). Jankowska była jedną z trzech głównych działaczek Instytutu Świeckich Pomocnic Maryi Jasnogórskiej Matki Kościoła. Dla pozyskania domu z Zalasa kluczowy, jak się okazuje, był powstały w 1952 r. Ruch Apostolski Rodzina Rodzin, założony przez Prymasa Tysiąclecia oraz Marię Okońską i Marię Wantowską (1922– 1991), członkinie Instytutu. Ruch organizował letnie kolonie dla rodzin wielodzietnych... m.in. na Kurpiach Zielonych.
Jedną z miejscowości, gdzie taki obóz zorganizowano, był Zalas. Tam, blisko kościoła parafialnego pw. św. Stanisława Kostki, jak ustalił w 2021 r. K. Gutowski, stał dom zbudowany przez rodziców Zofii Ceberek. Powstał krótko po II wojnie światowej, pod koniec lat 40. XX w. W „Naszej Choszczówce” Gutowski pisał: „Na całych Kurpiach nie było wtedy dobrego budulca, drewno przywieziono (...) z byłych Prus Wschodnich. Z Zalasu do byłej niemieckiej granicy jest raptem kilka kilometrów. Dach nowego domu został początkowo pokryty słomianą strzechą, później pokryto go eternitem. Na początku lat siedemdziesiątych miał go zastąpić nowy, murowany. Trzeba było jednak wcześniej sprzedać stary dom”. I tak dom rozebrano wiosną 1973 r. Procesem przewozu budynku z Zalasa do Warszawy kierował ten sam mistrz, który stawiał dom, czyli cieśla Bogdański z Łysych, który orzekł, że „drzewo było nadal zdrowe i 'dobre'”. Dom nie był więc wiekowy, jak chciały autorki publikacji Choszczówka: „zbiornik nowych sił Miłości”, miał zaledwie trzy dekady, choć drewno było starsze. Nowy murowany dom Ceberków zbudowano na miejscu drewnianego, więc przez kilka miesięcy rodzina mieszkała w zabudowaniach gospodarczych. W 2025 r. M. Jankowska uzupełniła, że cieśla nazywał się Władysław Bogdański. Można też wspomnieć, że Zofia Ceberek, która w 2021 r. opowiadała K. Gutowskiemu o przenosinach jej domu do Choszczówki, to zmarła w 2024 r. babcia wycinankarki Anny Ceberek-Domurad, której twórczość można śledzić na profilu Anki Wycinanki na Facebooku.
Informacje pozyskane od Michaliny Jankowskiej w 2025 r. pozwalają na doprecyzowanie, że drewno na kaplicę zorganizował inż. Romuald Kozioł, a Ceberkowie, którzy przekazali dom, to małżeństwo Zofia i Henryk. Należy też podkreślić, że kaplica, która jest sporych rozmiarów, powstała nie z jednej, a z dwóch kurpiowskich chałup, o czym mówiła dyrektorka Instytutu podczas uroczystości opisanej na końcu tego artykułu. Taką informację można też znaleźć na stronie internetowej Instytutu, w tekście będącym podsumowaniem wydarzenia. W książce Choszczówka: „zbiornik nowych sił Miłości” z 2015 r. wskazano, że „kurpiowska chata została powiększona i przystosowana do wymogów kultu”, podobnie M. Jankowska w filmie o Choszczówce powiedziała, że kaplica (...) była troszeczkę rozbudowana, ale w obu materiałach nie doprecyzowano, skąd wzięto materiał do przeróbki budynku. Wcześniej jedynie Krzysztof Gutowski wskazał, że kaplica w Choszczówce powstała z materiału z domu z Zalasa i z chałupy sprowadzonej „prawdopodobnie z Kadzidła”. M. Jankowska wskazywała Kadzidło bez zawahania. Jestem w trakcie ustalania pochodzenia drugiej chaty, jeśli coś znajdę, uzupełnię wpis.
![]() |
| Od lewej budowniczy domu, czyli kaplicy kurpiowskiej (Władysław Bogdański z Łysych?), kard. S. Wyszyński i Janina Michalska zapewne w dniu poświęcenia kamienia węgielnego pod kaplicę. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło zdjęcia, źródło informacji do opisu (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() | |
|
Czy data dzienna sprowadzenia do Warszawy materiału na kaplicę – 22 VII 1973 r. – ma znaczenie? Ogromne! Tego dnia, jak czytamy na stronie „Gościa Niedzielnego” „wszystkie siły milicji i bezpieki zabezpieczały uroczystości w Warszawie”. Na stronie Frondy i Radia Maryja podano, za M. Jankowską, błędne informacje, że milicjanci oraz urzędnicy mieli wtedy wolne i że Warszawę odwiedził Breżniew, dlatego wszystkie siły były oddelegowane do pilnowania porządku i bezpieczeństwa „i nikt nie kontrolował jelczy, które sobie jeździły”. Leonid Breżniew nie był wtedy w Warszawie. Przyjechał do stolicy Polski, owszem, i to w 1973 r., ale w maju, a kaplicę wystawiono w lipcu. Faktem jest to, że prawo budowlane wówczas obowiązujące zakazywało rozbiórki budynków, dlatego, na przygotowanych wcześniej fundamentach (M. Jankowska w filmie o Choszczówce wskazała, że były to fundamenty po domu ogrodnika), w ciągu doby złożono drewniane ściany i dach. Kaplicy wystawionej w jeden dzień i przykrytej już dachem zgodnie z prawem nie można już było rozebrać.
![]() |
| Ośrodek Matki Bożej Jasnogórskiej w Choszczówce z lotu ptaka, ok. 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Kaplica kurpiowska w Choszczówce. Fot. Maria Weronika Kmoch, 14 IX 2025 r., CC BY 4.0, Wikimedia Commons (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Fot. Tomasz Dąbrowski, czerwiec 2021 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() |
| Fot. Dorota Liese-Romanowska, wiosna 2024 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() | ||||||||||||
Fot. Henryka Markowska, czerwiec 2017 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.).
|
![]() |
| Stan na wiosnę 2023 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
W wielu tekstach na jej temat można przeczytać, że kaplica podobna jest do górskiego schroniska. Budynek wystawiono z elementami architektury charakterystycznej dla Kurpiów. Do dziś na szczycie kaplicy widoczne są śparogi, a okna i drzwi mają rzeźbione obramowania.
![]() |
| Ozdobny łamany szczyt kaplicy ze śparogami i datą wystawienia budynku. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Śparogi na szczycie kaplicy. Fot. Maria Weronika Kmoch, 14 IX 2025 r., CC BY 4.0, Wikimedia Commons (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() | |
|
|
![]() |
![]() |
| Zdobienia na drzwiach do kaplicy. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Jak wskazał Andrzej Grajewski, „Zanim władze dowiedziały się o budowlanej samowoli, ludzie już w tym miejscu się modlili”. Kaplicę poświęcił prymas Stefan Wyszyński 21 VIII 1975 r. Kamień węgielny pochodzi z sanktuarium maryjnego w Lourdes. W filmie o Choszczówce M. Jankowska doprecyzowała, że był to dar dla Wyszyńskiego od pielgrzymów. W 2025 r. podała, że po poświęceniu kaplicy „wspólnota Instytutu Prymasa Wyszyńskiego miała pierwsze rekolekcje”.
![]() | |
|
![]() | |
|
![]() |
| Ks. Prymas Stefan Wyszyński podczas obrzędu poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() |
| Prymas S. Wyszyński podczas mszy rekolekcyjnej w kaplicy kurpiowskiej. Zbiory instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() |
| Ks. Prymas Stefan Wyszyński i członkinie Instytutu (Anna Rastawicka, Barbara Gniazdowska, Ala Balcerzak, Hanna Malesa, Ewa Kowal, Maria Wójcik, Aleksandra Nowaczyńska) podczas mszy w kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Ks. Prymas Stefan Wyszyński i członkinie Instytutu podczas mszy w kaplicy w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Kaplicę pw. Jasnogórskiej Matki Kościoła zaczęto nazywać Kaplicą Prymasowską lub Prymasówką. Wnętrze zwraca uwagę. A. Hanula podkreślił: „Kaplicę urządzał Ksiądz Prymas, na jej wystrój składają się prezenty z wielu miejsc, które odwiedzał”. Jak podczas uroczystości 14 IX 2025 r. opisała M. Jankowska, „Nad ołtarzem umieszczono rzeźbę w brązie, ma ona znaczenie wymowne. Maria podtrzymuje na ramieniu Chrystusa, zdejmowanego z krzyża, jakby dźwigała Ukrzyżowanego, którego dziś niesie w Kościele”. Z kolei Wyszyński tak mówił o krzyżu w dniu poświęcenia kaplicy: Maryja, na której ramieniu opiera się ciężar ciała Jezusa Chrystusa. Ciężar, który Ona niesie do dziś jako Matka Kościoła. Ma on nam przypominać, że my jako pomocnicy Matki Kościoła, jako oddani Jej niewolnicy, podsuwamy nasze ramię, ażeby wesprzeć Maryję w dźwiganiu tego ciężaru słodkiego, jakim jest Jezus Chrystus żyjący w swoim Kościele. Według informacji na portalu Fronda i na stronie Radia Maryja krzyż zrobili gdańscy stoczniowcy. Anna Rastawicka na portalu e-Civitas napisała, że autorką krzyża jest Elżbieta Szczodrowska. W 2025 r. M. Jankowska uzupełniła, że dzieło artystki z Gdańska Prymas dostał z okazji pięćdziesięciolecia diecezji gdańskiej, czyli w 1975 r. A. Rastawicka opisała, że po lewej stronie krzyża zawieszono obraz Matki Bożej Częstochowskiej podarowany kaplicy przez Komisję Maryjną (M. Jankowska w 2025 r. uzupełniła, że stało się to w listopadzie 1980 r.).
![]() |
| Z tyłu widoczny balkon kaplicy ze zdobieniami (wzory z listewek). Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Kard. S. Wyszyński i kard. K. Wojtyła w Choszczówce. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() | |
|
![]() |
| Urszula Grzelak, Maria Okońska, ks. Prymas Stefan Wyszyński i Janina Michalska na werandzie kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce podczas rekolekcji Instytutu. Zbiory Instytutu Prymasowskiego. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
Motywów ludowych, tradycyjnych, jest w kaplicy więcej. Kaplica łączy niejako Kurpie Zielone z Podhalem. To również, jak wskazał K. Gutowski, „rezultat wyjazdów kolonijnych Rodziny Rodzin.
Okolice Zakopanego były jednym z ulubionych miejsc, w których je organizowano”. Artystka z Zakopanego Ewelina Pęksowa namalowała, jako obrazy na szkle, stacje Drogi Krzyżowej, obraz Chrystusa Zmartwychwstałego i tryptyk poświęcony Trójcy Przenajświętszej. W kaplicy są też gobeliny przedstawiające Boże Narodzenie, Ostatnią Wieczerzę i Ukrzyżowanie wykonane przez Marię Węgrzyniak-Szczepkowską. M. Jankowska uzupełniła, że artystka pochodziła z Wesołej, zaś prace Prymas zakupił na kiermasz, by wspierać studentów i studentki. Znajdującą się w kaplicy monstrancję, wystawianą w kaplicy w pierwsze piątki miesiąca, przekazali Prymasowi biskupi niemieccy 3 V 1973 r. W kaplicy są też, jak czytamy w książce Choszczówka: „zbiornik nowych sił Miłości”, portrety Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego. W filmie o Choszczówce Urszula Grzelak, członkini Instytutu Prymasowskiego, wskazała, że obraz Matki Bożej Częstochowskiej w kaplicy został podarowany Wyszyńskiemu przez paulinów z Jasnej Góry. Zastąpił inny mniejszy obraz, który był pierwotnie w kaplicy. Między 2019 a 2020 r., jak wynika z porównania materiałów dostępnych w Internecie, obraz został odnowiony.
![]() | |
|
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Obraz w kaplicy ok. 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() | |
|
![]() | |
|
![]() | |
|
![]() |
| Fot. 7 metrów pod ziemią, marzec 2023 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() | |
|
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Fot. Ewa Kotowska-Rasiak, 2019 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Fot. Mariusz Świeżewski, październik 2018 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
Ewa Kotowska-Rasiak na stronie dwutygodnika diecezji kaliskiej „Opiekun” podała, że pod kaplicą zaplanowano salę spotkań z kominkiem, tzw. Wieczernik. Odbywają się tu spotkania różnych wspólnot.
![]() |
| Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Filii Warszawskiej w sali Wieczernika w kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Filii Warszawskiej w sali Wieczernika w kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() |
| Dzień Wspólnoty Diakonii Diecezjalnych Filii Warszawskiej w sali Wieczernika w kaplicy kurpiowskiej w Choszczówce. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Kotowska-Rasiak podsumowała: „Wnętrze kaplicy przypomina drewniany wiejski kościółek. (...) w kaplicy odprawiane są Msze św. w każdą niedzielę o godz. 10.30 dla mieszkańców Choszczówki”. Nie od razu tak było.
![]() |
| Fot. Wojciech S, czerwiec 2017 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
Maria Okońska wspominała: W wrześniu 1978 w całej okolicy odbywało się tzw. „Nawiedzenie Rodzin” małego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Mieszkańcy Choszczówki zapytali, czy na 24 h modlitwy przyjmiemy wizerunek Maryi. Nikt naturalnie na ten temat nie miał wątpliwości. W asyście wielu naszych sąsiadów 16 września 1978 r., obraz został procesyjnie wniesiony do Kaplicy kurpiowskiej. Zachwycili się nowo urządzoną kaplicą. Później niecierpliwie czekali, kiedy będą mogli uczestniczyć w niedzielnej Mszy św. u siebie w Choszczówce. Kaplica zyskała status publicznej w pierwszą niedzielę Adwentu w 1978 r. A. Hanula pisał o tym następująco: „Kardynał Stefan Wyszyński często rozmawiał z sąsiadami, którzy mówili mu, że najbliższy kościół jest oddalony o 5 km. Dlatego też w pierwszą niedzielę Adwentu 1978 r. prymas zaprosił mieszkańców Choszczówki do uczestnictwa we mszach świętych”.
Po śmierci Wyszyńskiego miejscowa ludność ufundowała i wystawiła koło kaplicy, na znak jego obecności, dębowy krzyż. Na jego pionowej belce jest wyryty napis – rok 1981. W tym samym roku na ścianie budynku zamieszczono tablicę ufundowaną przez mieszkańców, a poświęconą przez prymasa kard. Józefa Glempa.
![]() |
| Napis na krzyżu, ok. 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Kaplica na Google Street View, maj 2019 r. Źródło (dostęp 3 VII 2023 r.). |
![]() |
| Tablica na ścianie kaplicy. Fot. Maria Weronika Kmoch, 14 IX 2025 r., CC BY 4.0, Wikimedia Commons (dostęp 28 XII 2025 r.). |
Współcześnie w prymasowskiej Choszczówce
Na terenie Instytutu Prymasowskiego w Choszczówce znajdują się, oprócz domu głównego i kaplicy kurpiowskiej, figura św. Anny z małą Maryją (obok domu głównego), dom rekolekcyjny, pomnik S. Wyszyńskiego w formie jego głowy wykonany w 2014 r. według projektu Jana Kucza, zaś w parku Droga Krzyżowa i kapliczki różańcowe.
![]() |
| Teren ośrodka w Choszczówce w 2022 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Pomnik-figura św. Anny przed domem, 2015 r. Źródło (dostęp 28 XII 2025 r.). |
![]() | |
|
![]() |
| Pomnik kard. S. Wyszyńskiego w Choszczówce, wrzesień 2020 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego to instytucja z osobowością prawną, która prowadzi działania na rzecz zabezpieczania i upowszechniania dziedzictwa kard S. Wyszyńskiego, czemu służy m.in. archiwum w Choszczówce. Z kolei Instytut Kardynała Stefana Wyszyńskiego to wspólnota życia konsekrowanego, do której należą świeckie kobiety decydujące się na życie według rad ewangelicznych. Żyją w domach wspólnych lub indywidualnie, składają też śluby posłuszeństwa, czystości i ubóstwa i nie mają zewnętrznych oznak konsekracji. Działają zarówno w ramach macierzystej organizacji, jak też w instytucjach kościelnych i świeckich.
W Choszczówce odbywają się spotkania modlitewne, rekolekcje, dni skupienia, pikniki dla harcerstwa, Rodziny Rodzin, Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i innych grup.
W 2021 r. w Choszczówce odbyło się poświęcenie krzyża w miejscu planowanego sanktuarium kard S. Wyszyńskiego. Dokonał tego 26 maja, w czterdziestą rocznicę śmierci Prymasa, bp warszawsko-praski Romuald Kamiński. Ten sam biskup już wcześniej, bo na noworocznym spotkaniu ze środowiskiem dziennikarskim w styczniu 2020 r., poinformował o planach stworzenia w Choszczówce sanktuarium kard. S. Wyszyńskiego. Mówił: Infrastruktura wokół świątyni dostosowana będzie do organizowania rekolekcji dla małżeństw i rodzin oraz prowadzenia duszpasterstwa młodzieży. Ma to być kościół rektorski przeznaczony szczególnie dla małżeństw, rodzin oraz wspólnot i grup parafialnych. Na terenie ośrodka Instytutu ma powstać „nowy, spełniający współczesne standardy, dom rekolekcyjny”. Małgorzata Bochenek napisała w „Naszym Dzienniku”: „Budowa świątyni pw. bł. kard. Stefana Wyszyńskiego w stołecznej Choszczówce planowana jest na działce sąsiadującej z Instytutem Prymasowskim. – Ziemia, na której ma powstać kościół, jest darem od zaangażowanych w życie Kościoła osób świeckich – zaznacza Jakub Troszyński, dyrektor Biura Prasowego Diecezji Warszawsko-Praskiej. Diecezja przygotowała już wszystkie potrzebne do rozpoczęcia prac dokumenty. – Wystąpiliśmy o wydanie warunków zabudowy. Obecnie prowadzone są rozmowy z urzędem miasta – informuje Troszyński. Jak zaznacza, trudno jest przewidzieć datę rozpoczęcia budowy, ponieważ zależy to od otrzymania odpowiednich decyzji z urzędu miasta. – Diecezja jest gotowa rozpocząć tę inwestycję po uzyskaniu pozwolenia – stwierdza”. Chodzi o pozwolenie od władz m.st. Warszawy. Ma to być pierwsze w Polsce sanktuarium poświęcone Prymasowi Tysiąclecia.
![]() |
Poświęcenie krzyża w miejscu planowanego sanktuarium przez bp. Romualda Kamińskiego, 16 V 2021 r. Fot. Łukasz Krzysztofka. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
![]() |
| Krzyż w miejscu planowanego sanktuarium w Choszczówce, 2022 r. Źródło (dostęp 1 I 2026 r.). |
Zanim to się stanie, pozostańmy w Choszczówce takiej, jaką jest dziś. Rok 2025 był dla ośrodka i samej kaplicy ważny, ponieważ przeprowadzono jej renowację. Wszak minęło 50 lat od jej konsekracji i ponad pół wieku od budowy. Renowację wykonała firma City-Bud Roman Lubiński, a środki przekazał prywatny sponsor.
Na sobotę 14 IX 2025 r. zaplanowano świętowanie –połączono czwarte dziękczynienie za beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego z modlitwą o jego kanonizację oraz pięćdziesięcioleciem poświęcenia kaplicy kurpiowskiej. Spotkanie rozpoczęło się mszą w kaplicy pod przewodnictwem ks. Andrzeja Gałki. Potem był piknik, na którym jako trio Śpiewu Przyczyna (Maria Weronika Kmoch, Magdalena Samsel, Joanna Turek) wraz z kapelą (Tomasz Kędra, Joanna Sztucka, Oktawia Załęska) miałyśmy okazję śpiewać. Wspaniale, że na świętowanie rocznicy związanej ze sprowadzeniem z Kurpi Zielonych budynku, który stał się kaplicą, zaproszono osoby kultywujące tradycje kurpiowskie. Przedstawiłyśmy cały rok obrzędowy, śpiewając różne pieśni, opowiadając, pokazując różne przedmioty (np. wycinanki, byśki), zapraszając zebranych do tańca i zabawy.
Kaplica znajduje się na szlaku turystycznym „Perły Mazowsza”, o czym informuje tablica koło budynku. Tu również rozpoczyna się quest Ślady wielkich Polaków na Białołęce. Odpusty obchodzi się tu w uroczystość Matki Boskiej Królowej Polski (3 maja) i Matki Boskiej Częstochowskiej (26 sierpnia).
W 2025 r. Tomasz Gołąb nazwał kaplicę sercem Choszczówki, co mnie jako Kurpiankę bardzo cieszy. Z okazji pięćdziesięciolecia jej poświęcenia zadbałam, by w Wikipedii znalazły się poprawne informacje na temat Instytutu Prymasowskiego oraz kaplicy w Choszczówce, rozbudowując i poprawiając hasła Choszczówka i Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego. Było to działanie w ramach projektu Wikipedia na Kurpiowszczyźnie 2025.
Tzw. kurpiowska kaplica w Choszczówce to jeden z wielu śladów Kurpiów w stolicy, a możliwe, że i nie jedyne tak mocne połączenie Wyszyńskiego z Kurpiami. Może ten artykuł zapoczątkuje całą serię i jeszcze nie raz podzielę się z Wami ciekawymi odkryciami? Kto wie!
Bibliografia
I. Źródła
A. Prasa
B. Źródła wydane
Alfabetyczny spis wystawców, [w:] Katalog Wystawy Polskiego Przemysłu, Handlu i Rzemiosła Zagłębia Dąbrowskiego w Sosnowcu, 3–14 VI 1939 r., [Sosnowiec 1939], s. 27–32;
C. Relacje
Relacja pisemna Anny Ceberek-Domurad, 29 XII 2025 r.
Relacja Michaliny Jankowskiej, dyrektorki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, 14 IX 2025 r.
D. Filmy i audycje radiowe
Choszczówka – zbiornik nowych sił miłości, Instytut Prymasowski Kardynała Wyszyńskiego via YouTube, 17 IX 2020 r. (dostęp 24 IX 2025 r.);
SPOTKAŁAM MIŁOŚĆ – film dokumentalny, Render Film via YouTube, 7 III 2023 r. (dostęp 1 I 2026 r.);
Zuzela i Choszczówka – szczególne miejsca Prymasa Tysiąclecia, Polskie Radio Czwórka, 10 X 2021 r. (dostęp 3 VII 2023 r.).
E. Fotografie
Hoża 41, Fotopolska (dostęp 28 XII 2025 r.).
F. Bazy danych, nekrologi
Dionizy Mierzejewski, Warszawskie Zabytkowe Pomniki Nagrobne (dostęp 6 I 2026 r.);
Eugeniusz Pietrusiński, Cmentarz Stare Powązki (dostęp 1 I 2026 r.);
Jerzy Pietrusiński, Biblioteka Jagiellońska (dostęp 1 I 2026 r.);
Jerzy Pietrusiński [nekrolog 1], GazetaWyborcza.pl, 15 IV 2014 r. (dostęp 1 I 2026 r.);
Jerzy Pietrusiński [nekrolog 2], GazetaWyborcza.pl, 15 IV 2014 r. (dostęp 1 I 2026 r.);
Mierzejewscy, Warszawskie Zabytkowe Pomniki Nagrobne (dostęp 6 I 2026 r.);
Radźwicka-Milczewska A., Budynek biurowy – dawna szkoła, ul. Hoża 13, Warszawa, Karta biała, 2007, Zabytek.pl (dostęp 2 I 2026 r.);
Zofia Pietrusińska, Encyklopedia Teatru Polskiego (dostęp 1 I 2026 r.);
Zofia Pietrusińska [nekrolog], GazetaWyborcza.pl, 23 V 2021 r. (dostęp 1 I 2026 r.);
Zofia Wanda Pietrusińska, Cmentarz Stare Powązki (dostęp 1 I 2026 r.);
Zofia Wanda Pietrusińska, Warszawskie Zabytkowe Pomniki Nagrobne (dostęp 1 I 2026 r.).
G. Wspomnienia i wywiady
Kuklewski E., Kartki z życiorysu żołnierza
„Szarych Szeregów” Armii Krajowej, „Rocznik Legionowski”, 3 (2008), s. 312–327;
II. Opracowania
Anna Rastawicka, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
Arch. Eugeniusz Feliks Zarębski, In Memoriam. Pamięci architektów polskich, 15 III 2019 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
AŚ, Choszczówka. Na placu budowy sanktuarium kard. Wyszyńskiego zostanie poświęcony krzyż, „Gość Niedzielny”, 27 V 2021 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Berger J., Pod zaborami, Warszawa Białołęka, 26 XI 2014 r. (dostęp 6 I 2026 r.);
Bochenek M., Sanktuarium Prymasa, Nasz Dziennik.pl, 10 I 2020 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Castel Gandolfo Wyszyńskiego, Niedziela.pl, [b.d.w.] (dostęp 28 XII 2025 r.);
Choszczówka, Wikipedia PL (dostęp 28 XII 2025 r.);
Choszczówka, Wsie Warszawy (dostęp 2 I 2026 r.);
Choszczówka – Castel Gandolfo Wyszyńskiego, Fronda.pl, 9 IX 2021 r. (dostęp 3 VII 2023 r.);
Choszczówka – Castel Gandolfo ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, RadioMaryja.pl, 9 IX 2021 r. (dostęp 24 IX 2025 r.);
Choszczówka Kolonia odcięta od Choszczówki, Stowarzyszenie Razem dla Białołęki (dostęp 28 XII 2025 r.);
Choszczówka: „zbiornik nowych sił Miłości”, red. B. Mackiewicz, S. Grochowska, B. Sobota, Częstochowa 2015;
Drozdowski M.M., W Polsce odrodzonej, Warszawa Białołęka, 26 XI 2014 r. (dostęp 6 I 2026 r.);
Dziękczynienie za błogosławionego Stefana Wyszyńskiego w Choszczówce, Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego, 4 X 2025 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Franciszek Wodiczko, Wikipedia PL (dostęp 28 XII 2025 r.);
Gołąb T., Mała Jasna Górka, „Gość Niedzielny Warszawski”, 4 IX 2025 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Gutowski K., Kurpiowska Prymasówka przy Świerkowej, „Nasza Choszczówka”, 2021, 3 (144), s. 6;
Hanula A., Podwarszawska Choszczówka – Castel Gandolfo Wyszyńskiego, Onet.pl, 11 IX 2021 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Hoża 41 – zaczyna się remont jednej elewacji, Urząd m.st. Warszawy, 10 IX 2025 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Instytut Prymasowski Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Wikipedia PL (dostęp 28 XII 2025 r.);
Janina Michalska, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
Jankowski A.J.M., Legionowo i Chotomów, Moje Mazowsze, 24 IX 2023 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Kaplica pw. Jasnogórskiej Matki Kościoła, Skarbiec Mazowiecki (dostęp 28 XII 2025 r.);
KaSa, Dom prymasa Stefana Wyszyńskiego, „Mieszkaniec”, 2021, 20 (788), s. 14 (dostęp 28 XII 2025 r.);
Kolej Nadwiślańska, Wikipedia PL (dostęp 28 XII 2025 r.);
Kotowska-Rasiak E., Na warszawskiej ziemi, „Opiekun”, 5 IX 2019 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Krzysztofka Ł., Łaska uwięzienia, Niedziela.pl, 1 X 2023 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Tenże, Poświęcono krzyż w miejscu przyszłego sanktuarium Prymasa Tysiąclecia, Niedziela.pl, 28 V 2021 r. (dostęp 1 I 2026 r.);
Tenże, Prymas uśmiechu, PrzewodnikKatolicki.pl, 13 VI 2011 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Tenże, W polskim Castel Gandolfo, „Gość Niedzielny Warszawski”, 5 IX 2015 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Majewski J.S., [Warszawa. Hoża 41], Instagram, 20 II 2024 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Makowska I., Kamienica – Hoża 41, Warszawskie mozaiki, 25 III 2020 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Maria Krzyszkowska, Wikipedia PL (dostęp 6 I 2026 r.);
Maria Okońska, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
Maria Wantowska, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
Michalik D., Franciszek Wodiczko (1882–1950), Dawny powiat wołomiński. Historia, dokumenty, wspomnienia, 11 IX 2014 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
[Na górze piękne mieszkania], Stołeczny Konserwator Zabytków, 10 IX 2025 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Olak B., Polskie Castel Gandolfo, „Niedziela Warszawska”, 2001, nr 21 (dostęp 28 XII 2025 r.);
Taż, Polskie Castel Gandolfo, „Wiadomości Powsińskie”, 2021, nr 1 (233) (dostęp 28 XII 2025 r.);
O nas, Stowarzyszenie i Ruch Apostolski Rodzina Bogiem Silna (dostęp 28 XII 2025 r.);
Rastawicka A., Dbał o pogodną atmosferę, E-civitas.pl, 23 v 2013 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Rodzina Wodiczków, Fundacja Oda, [b.d.w.] (dostęp 28 XII 2025 r.);
Romanowska-Mazur B., Czas próby... Historia legionowskich Kolumbów, Legionowo 2014;Stefan Wyszyński, Wikipedia PL (dostęp 28 XII 2025 r.);
Szymaszek-Naumiuk M., Dziękczynienie w Choszczówce, E-civitas.pl, 30 IX 2025 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Ślady Wielkich Polaków – pierwszy Quest na warszawskiej Białołęce, Związek Dużych Rodzin Trzy Plus (dostęp 28 XII 2025 r.);
Twoja i moja historia: Helena i Stefan Nasfeterowie i Eugeniusz Wodiczko, Fundacja Oda (dostęp 6 I 2026 r.);
Ulica Górczewska w Warszawie, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
[Ulica Hoża], Historia Warszawy cegłą pisana, 28 I 2019 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Wielgołaska A., Kapliczka ukryta w lasach Choszczówki, „Gazeta Białołęki”, 2 V 2024 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Wizyty przywódców ZSRR w Polsce, Wikipedia PL (dostęp 1 I 2026 r.);
Wojtak M., Bp Kamiński: w Choszówce planujemy zbudować sanktuarium, Niedziela.pl, 8 I 2020 r. (dostęp 28 XII 2025 r.);
Załęczny J., Powiat warszawski w latach II Rzeczypospolitej. Życie społeczno-polityczne, gospodarcze i kulturalne, Warszawa 2015.
Do następnego!























































.jpg)




_1958_nhpn7Zg_BN_Sygn._ZZK_T-31_802.jpg)












































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz