14 lipca 2013

Jednorożce, jednorożce wszędzie...


Jednorożce zawsze rozpalały wyobraźnię ludzi. A że ja pochodzę z Jednorożca, temat ten nie jest mi obcy. Zapraszam na wędrówkę po świecie jednorogich koni.

 

Enjoy!

 



STAROŻYTNOŚĆ
Wizerunki jednorogich zwierząt znaleźć można na niektórych pieczęciach stworzonych przez cywilizację doliny Indusu. Były one używane przez członków wyższych sfer ówczesnego społeczeństwa.

Zwierzę o jednym lub kilku rogach (hebr. Re'em (רְאֵם)), wspomniane jest w Biblii kilka razy jako istota symbolizująca siłę. W greckiej Septuagincie nazwę tę przetłumaczono na monokeros, a w łacińskiej Wulgacie - unicornus. W polskich tłumaczeniach Pisma Świętego hebrajskie słowo zastąpiono słowem „bawół”. Inne jednorogie zwierzę pojawia się w Księdze Daniela: Ja zaś patrzałem uważnie i oto od zachodu szedł kozioł po całej powierzchni ziemi, nie dotykając jej. Kozioł ten miał okazały róg między oczami. Historycy obstawiają, że być może autorzy biblijni mieli na myśli tura (Bos primigenius).

Asyryjski rimu, uznawany za metaforyczne przedstawienie siły, przedstawiany był często z profilu jako potężny, agresywny górski byk z długimi rogami.




Jednorożce nie występują w greckiej mitologii. Pojawiają się natomiast u pisarzy greckich, którzy byli przekonani, że jednorożce istnieją i żyją w Indiach. 

Najwcześniejsza wzmianka pochodzi od Ktezjasza (ok. 440 - ok. 380 p.n.e.), który w dziele „India”, napisanym po ośmioletnim pobycie na dworze Artakserksesa II, perskiego króla panującego w latach 404-385 p.n.e., opisywał istoty podobne do dzikich osłów azjatyckich, z jednym prostym rogiem długim na łokieć, koloru białego, czerwonego i czarnego. 

Arystoteles  wspominał o jednorogich oryksach i indyjskich osłach. 

Po Ktezjaszu jednorożca opisał Megastenes, podróżnik i geograf zarazem, wysłany do Indii w misji dyplomatycznej przez syryjskiego króla Seleukosa I Nikatora (358-281 p.n.e.). Opisał on w dziele "Indica" tzw. Kartazoona, czyli żyjącego w Indiach jednorożca. Według niego był on płowym koniem z gęstą grzywą. Miał też pewne cechy wspólne z jeleniem. Przede wszystkim jednak miał na głowie pojedynczy, czarno zabarwiony na końcu, skręcony róg. Jego nogi były podobne trochę do słoniowych, ogon zaś jako żywo przypominał świński. W starożytności przypisywano jednorożcom paskudny charakter, okrucieństwo i wielką siłę (czasem w parze z przerośniętymi proporcjami), za źródło mocy podając róg. Zwierz ten na co dzień był bardzo agresywny, a łagodniał tylko w okresie rui, szczególnie w obecności dziewic.

O jednorogich koniach o głowach podobnych do jelenich, żyjących na Kaukazie, pisał także Strabon

Pliniusz Starszy pisał w I w. n.e. o oryksie i indyjskim wole (prawdopodobnie chodziło o nosorożca) jako o jednorogich zwierzętach, jak również o bardzo agresywnym zwierzęciu nazywanym monoceros, które ma głowę jelenia, nogi słonia i ogon dzika, podczas gdy reszta ciała przypomina konia; wydaje ryczące dźwięki i ma pojedynczy czarny róg na środku czoła, długi na dwa łokcie.

W De Natura Animalium Elian Klaudiusz (170-235 n.e.), cytując Ktezjasza, twierdził, że róg jednorożca stanowi antidotum na wszelkie trucizny i zarazy. Według niego, w Indiach żyły także jednorogie konie. Jak twierdził, monoceros był czasem nazywany kartazonos, co mogło być formą arabskiego karkadann (nosorożec).



W I w. n.e. Juliusz Cezar pisał, że na terenie obecnych Rudaw (płd. Niemcy) żyje zwierzę przypominające jednorogiego jelenia.

W Physiologus, stworzonym prawdopodobnie w II w., pierwszym podręczniku zoologii z opisem kilkunastu rzadkich zwierząt, pojawił się też opis jednorożca.

Kosmas Indikopleustes, mnich i podróżnik z Bizancjum (VI w.), wspominał o jednorożcach. W pałacu króla Etiopii widział rzeźby jednorożców wykonane z brązu. Kosmas pisał, że: niemożliwe jest wziąć te okrutne zwierzę żywcem; cała jego siła leży w jego rogu. Gdy jest ono ścigane i istnieje niebezpieczeństwo uwięzienia, rzuca się z urwiska, a upada tak zręcznie, że całe uderzenie przyjmuje na róg, co pozwala mu ujść całe i zdrowe.

W chińskiej mitologii pojawia się zwierzę qilin (麒麟), nazywane "chińskim jednorożcem". Ma ciało jelenia, głowę lwa, jest pokryte zielonymi łuskami, ma także długi, krzywy róg. Umie chodzić po wodzie, a jego głos przypomina dzwonki. Jest symbolem powodzenia i szczęścia, obok feniksa, żółwia i smoka zapowiada długie życie i radość z potomstwa. Pojawienie się qilina zwiastuje mądre rządy, nadejście proroka albo świętego (poprzedziło narodziny Konfucjusza). Występował on też jako cesarskie godło, symbolizujące sprawiedliwość władcy. Według chińskiej mitologii jednorożec przyniósł ludziom pismo. Legenda mówi, że chiński jednorożec ukazywał się podczas rozpraw sądowych, aby uwolnić niewinnych i ukarać winnych, zabijając ich.



Jego japońskim odpowiednikiem jest kirin, który bardziej przypomina europejskiego jednorożca. 

W wietnamskich mitach występuje natomiast Qu Ly, symbol bogactwa, którego nazwa czasem tłumaczona jest jako "jednorożec".

 


ŚREDNIOWIECZE
Średniowiecze czerpało podstawy do wyobrażenia jednorożca z przekazów biblijnych i podań starożytnych.

Wczesnochrześcijańska mozaika z III w., Ravenna.
We wczesnochrześcijańskim, anonimowym tekście Fizjolog (Φυσιολόγος) cały rozdział 22. poświęcony jest jednorożcowi. Spopularyzował on wizerunek tego stworzenia jako alegorii Jezusa, które, gdy napotka dziewicę (symbolizującą Matkę Boską), kładzie głowę na jej kolanach i zasypia. Takie wyobrażenie dało początek wykorzystywaniu motywu jednorożca w różnych dziełach chrześcijańskiej sztuki sakralnej. Śmierć tego stworzenia była przedstawiana jako symbol męki Chrystusa. Uważano, że jednorożec może zostać oswojony tylko przez dziewicę; niektórzy chrześcijańscy twórcy postrzegali to jako alegorię relacji Jezusa z Matką Boską. W średniowiecznym malarstwie Matce Boskiej i zwierzęciu dodawano też trzecią postać – łowcę – symbolizującą Ducha Świętego. Z czasem łowcą stał się św. Gabriel z czwórką ogarów, kojarzonych z cnotami boskimi: Miłosierdziem, Pokojem, Prawdą i Sprawiedliwością.


Symboliką Physiologusa posługiwali się zresztą różni teologowie, ugruntowując tym samym przekonanie o faktycznej, rzeczywistej egzystencji jednorożca. Święty Augustyn (343-430) przyjmował jego róg jako symbol wiary chrześcijańskiej, święty Ambroży (IV wiek n.e.) zapoczątkował stwierdzenie Chrystus duchowy Jednorogi (jednorogi od jedynego słowa Bożego), a Albert Wielki (1193-1280), teolog, filozof i przyrodnik, rzekł: jednorożec to Chrystus, którego moc wyraża potężny róg i któremu nikt nie zdoła się przeciwstawić.



Hugo od św. Wiktora (XI/XII w.) uważał, że jednorożce były to istoty równie realne, jak słonie czy hipopotamy. O stworzeniach tych pisał także XIII-wieczny kronikarz franciszkański, Salimbene de Adam. Według niego jednorożca widział brat Iohanninus de Parma, pomagający chrześcijanom w niewoli u egipskich Saracenów.

Motyw jednorożca pojawia się także w średniowiecznej miłości dworskiej (tzw. courtly love): XIII-wieczni francuscy pisarze twierdzili, że kobieta przyciągana jest do jej kochanka podobnie jak jednorogie stworzenie do dziewicy.


Zasadzka na jednorożca, manuskrypt, XIII w.
Dama i jednorożec, XIV w., Anglia.
Istniały inne interpretacje biblijnych tekstów, np. Bazylego Wielkiego (330-379), wschodniego świętego. Wyszedł on z założenia, że skoro Dawid wzywał Boga na pomoc słowami: wybaw mnie od rogów jednorogich, musiał się więc ich obawiać. A obawiać się mógł tylko Szatana i jego sług. Bazyli Wielki uważał, że jednoróg, jak szatan krąży dniem i nocą wokół człowieka, z czasem go dopada, kłuje swoim rogiem pełnym szatańskich pokus i rozdziera jego duszę, odciągając od Boga.

Edward III (1312-1377) w towarzystwie lwa i jednorożca.
Jednorożce pojawiają się w średniowiecznych bestiariuszach. W większości ich podstawą była zazwyczaj kompilacja późnoantycznego Physiologusa i Etymologiae, encyklopedii średniowiecznej wiedzy autorstwa Izydora z Sewilli. Nie unikano też włączania do bestiariuszy fragmentów dzieł późniejszych.  Bestiariusze z XII i XIII wieku również nie stanowiły wyłącznie spisu bestii, ale zawierały także opisy ich domniemanych zwyczajów, wyrażających w sposób alegoryczny porządek świata. Obyczaje zwierząt opisywanych w tych księgach mogły być bądź wzorem do naśladowania, utożsamiać zakusy szatana przeciwko człowiekowi, bądź w inny sposób odnosić się do dziejów zbawienia. Dla wykształconego człowieka średniowiecza były one jasne, bo stanowiły trzon wiedzy o otaczającej go naturze, wyrażając wspaniałość boskiego planu stworzenia. Jeden z takich umoralniających bestiariuszy powstał dla benedyktyńskiego opactwa w Rochester w Anglii około 1230 roku. Znajdujemy w nim wizerunek jednorożca.



Jednorożec z Bestiariusza z Aberdeen, ok. 1200.


RENESANS
W tej epoce motyw jednorożca nabrał więcej znaczeń nie związanych ze sferą religijną, stając się symbolem niewinnej miłości i szczęśliwego małżeństwa. Taką rolę odgrywa m.in. w Triumfie miłości Francesco Petrarki.

Domniemany portret Giulii Farnese z jednorożcem, Rafael.
Św. Justyna z jednorożcem, Moretto da Brescia.
Żydowski kabalista i filozof Avraham ben Hananiah Yagel (1553-1623) w swym traktacie na temat historii naturalnej Beis Ya'ar HaLevanon zawarł historię jednorożca sprowadzonego z Indii do Europy: W naszych czasach, jeden re'em został sprowadzony do kraju Portugalii z wyspy indyjskiej, schwytanym będąc w pułapkę. Morscy podróżnicy później pokazywali jego wizerunek; jest większy od słonia, uzbrojonym w łuski na całym zadzie i z cienkim widocznym rogiem na nosie, którym toczy swe bitwy ze słoniem i innymi zwierzętami.

Yagel pisał o jednorożcu, który został podarowany królowi Portugalii Manuelowi I Szczęśliwemu przez gubernatora Indii Portugalskich Afonso de Albuquerque. Było to pierwsze zwierzę tego rodzaju sprowadzone do Europu od czasów rzymskich. Wraz ze wzrostem popularności kolekcjonowania rzeczy egzotycznych i cudownych, tzw. exotica i mirabilia, swoje jednorożce mieli posiadać na swych dworach inni monarchowie: Edward IV York, Jakub III, Piotr Medyceusz, Filip II Hiszpański, papieże Klemens VII i Juliusz III.  Jednorożec był również popularnym elementem zdobniczym.

Pierścień, ok XVI w.
Marco Polo w swoim Opisaniu świata przedstawiał jednorożce jako: niewiele co mniejsze od słoni. Sierść mają podobną do bawolej, zaś nogi jak słonie. Mają róg jeden na czole bardzo wielki i czarny. Lecz mówię wam, że nie atakują rogiem tym, lecz językiem: gdyż na języku mają kły bardzo długie i rażą nie rogiem, lecz owymi kłami. Gdy chcą kogoś napaść, powalają go na ziemię, tratują ofiarą kolanami i rozrywają kłami. Głowę mają na kształt odyńca i zawsze noszą ją pochyloną ku ziemi; przebywają chętnie w błocie i mule. Szkaradny jest widok tego zwierzęcia. I całkiem nie są takie, jak to my w krajach naszych mówimy i opowiadamy twierdząc, że dają się chwytać dziewicom. Lecz mówię wam, że są zupełnym przeciwieństwem tego, co my opisujemy. Podróżnik opisywał prawdopodobnie nosorożce. 

Gwiazdozbiór Jednorożca.



W 1503 r. Włoch Lodovico de Varthema pisał o dwóch jednorożcach mieszkających w parku niedaleko Mekki o rogach długości: młodszy ok. 1,2 - 1,8 m, drugi ok. 40 cm. Oba zwierzęcia miały zostać podarowane przez króla Etiopii sułtanowi Mekki.

W legendach i podaniach tradycyjnym sposobem na schwytanie jednorożca było zastawienie na niego pułapki przy wykorzystaniu dziewicy. Jak pisał Leonardo da Vinci, opisując swój szkic Dama z jednorożcem, stworzenie to jest niezwykle dzikie, okrutne i nie potrafiące się kontrolować. Sytuacja taka zmienia się, gdy napotka na swej drodze dziewicę, wówczas łagodnieje i zasypia z głową opartą na jej kolanach. Dzięki temu myśliwi mogą je schwytać.
Dzika kobieta z jednorożcem, ok. 1500-1510.

W latach 1495-1505 w Południowych Niderlandach powstała seria siedmiu późnogotyckich gobelinów zatytułowanych Polowanie na jednorożca, znajdująca się obecnie w nowojorskim Metropolitan Museum of Art. Przedstawiają one bogato odzianych arystokratów, którym towarzyszą myśliwi i ogary; wszyscy oni biorą udział w polowaniu na jednorożca. Całość wykorzystuje także wzór millefleur. Wizerunki na kolejnych gobelinach prezentują zwabienie jednorożca przez damę, schwytanie go, pozorne uśmiercenie zwierzęcia (jednorożec jest zakrwawiony, otoczony psami myśliwskimi i ludźmi z pikami) oraz sprowadzenie go do zamku. Ostatni z wizerunków, najsłynniejszy, zatytułowany Jednorożec w niewoli, przedstawia stworzenie żywe, przykute do granatowca, otoczone ogrodzeniem na polu pełnym kwiatów. Wymowa poszczególnych gobelinów pozostaje niejasna.

Z cyklu Polowanie na jednorożca, Jednorożec przy fontannie.




Podobną wymowę posiada powstała w latach 40. XV w. seria sześciu rycin francuskiego Jeana Duvet, który dzięki swoim dziełom zaczął być nazywany w XIX w. "Mistrzem Jednorożca".

Jednorożec w Historiae Animalium; liber primus, qui est de quadrupedibus viviparis Konrada Gesnera, 1551.

Inna słynna seria dzieł sztuki wykorzystujących motyw baśniowego zwierzęcia to seria sześciu gobelinów zatytułowanych Dama z jednorożcem, znajdujących się w Musée de Cluny w Paryżu. Powstały one przed 1500 r. w Południowych Niderlandach, na zamówienie lyońskiego szlachcica Jeana Le Viste, który ofiarował je swojej żonie w prezencie ślubnym. Przedstawiają one alegorie pięciu zmysłów oraz Miłości. Na każdym z gobelinów pojawia się jednorożec.
Wzrok.
Przybliżenie z poprzedniego gobelinu.

Słuch.

Dotyk.
Smak.
Węch.

 À mon seul désir (Mojemu jedynemu pragnieniu).


Królewski tron duński wykonany był rzekomo z "rogów jednorożca". Z tego samego materiału wytwarzano także niektóre naczynia, ponieważ, jak wierzono, rogi jednorożca neutralizują wszelkie trucizny. Miały one także pozytywnie oddziaływać na męską potencję. Rzekome części ciała i wydzieliny jednorożców, takie jak mleko, skóra i podroby, uważano za afrodyzjaki. Twierdzono także, że stworzenia te były w stanie wskazać, które kobiety były dziewicami, a które nie. Sproszkowane rogi jednorożca miały być także niezawodnym środkiem przeciw gorączce, epilepsji i bólom żołądka.

Rogi jednorożca można znaleźć m.in. w inwentarzu skarbca królewskiego na Wawelu. W 1475 znajdował się tam jeden taki przedmiot, w 1510 – dwa, a w 1532 – już trzy. Pierwszy z nich miał być biały, drugi czarny, a trzeci odznaczał się niezwykłą grubością. Ten ostatni miał dostarczyć na dwór królewski ok. 1530 rotmistrz obrony potocznej, starosta barski Bernhard von Prittwitz (ok. 1500 – ok. 1563). W 1540 róg został podarowany przez Zygmunta I Starego cesarzowi Ferdynandowi I Habsburgowi. Obecnie znajduje się w Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu.

"Róg" jednorożca w wiedeńskim Kunsthistorisches Museum, pochodzący z I połowy XVI w.


BAROK, OŚWIECENIE, XIX WIEK

Młoda kobieta z jednorożcem — fresk w Pallazzo Farnese w Rzymie, prawdopodobnie autorstwa Domenichino, ok. 1602.
Angielski podróżnik z XVII w. Thomas Coryat miał oglądać jednorożce na dworze indyjskich Mogołów w Lahore.

Ok. 1630 r. jezuita Jeronimo Lobo odnotował, że jednorożce występowały licznie w Etiopii (podobne do gniadych koni z czarnymi ogonami i długimi grzywami). Przed 1669 grupa portugalskich żołnierzy miała natknąć się na jednorożca w Etiopii.





W 1673 r. Olfert Dapper zapisał, że jednorożce miały zamieszkiwać lasy niedaleko kanadyjskiej granicy, prawdopodobnie w stanie Maine. Stworzenia te rzekomo przypominały konie, były parzystokopytne, miały długi i prosty pojedynczy róg na czole oraz ogon przypominający te, w które wyposażone są dziki. Najprawdopodobniej Dapper pisał o łosiach (Alces alces).

Pod koniec XVIII wieku nieznany z imienia i nazwiska Bur miał zaobserwować szarego "jednorożca" w południowej Afryce. Zwierzę miało być parzystokopytne. Zapewne był to nosorożec.

W 1820 r. John Campbell natknął się rzekomo na "prawdziwego jednorożca", zabitego przez mieszkańców południowej Afryki. Wedle jego relacji zwierzę miało metrowej długości głowę oraz podobnych rozmiarów róg, znajdujący się na czubku jego nosa.

W latach 20 XIX w. niemiecki przyrodnik i odkrywca Eduard Rüppell, a w 1848 r. baron von Müller pisali o "jednorożcach" podobnych do koni lub osłów, żyjących w sudańskim Kordofanie. Według tego drugiego stworzenie nazywano A'nasa i było ono wyposażone w ruchomy róg.


W kwietniu 1843 r. Fulgence Fresnel, francuski konsul w Dżudda (Arabia Saudyjska), pisał, że Arabowie często zabijali zwierzęta podobne do jednorożców we wschodnim Czadzie. Stworzenie takie wyglądało jak byk z nogami słonia, krótkim ogonem i pojedynczym ruchomym rogiem. Niemal całe ciało zwierzęcia miało być szare, z wyjątkiem przedniej jego części, które według opisu było barwy purpurowej.

WSPÓŁCZESNOŚĆ
Współcześnie powstają również powieści fantasy, wykorzystujące motyw jednorożca: "Na tropach jednorożca" Resnicka czy "Ostatni jednorożec" i "Sonata jednorożców" Beagle'a, "Wariant jednorożca" Żelaznego. Oprócz tego występują w wielu utworach, noszących tytuły z nimi nie związane (np. "Pani jeziora" Sapkowskiego). W większości mitów jednorożce są w pewien sposób powiązane z dziewicami, przychodzą na ich wezwanie i są gotowe im im służyć, w fantasy natomiast głównie wykorzystywana jest ich zdolność do przekraczania granic pomiędzy światami. Tak na przykład wykorzystali je Resnick i Sapkowski oraz Roger Zelazny. Różnie też rozmaici autorzy podchodzą do problemu ich inteligencji. Niektórzy traktują je jak zwykłe zwierzęta obdarzone pewnymi magicznymi zdolnościami, inni zaś przyznają im prócz magii intelekt równy ludzkiemu. Jednak bez względu na podejście do tej sprawy, jednorożce uznawane są za stworzenia przyjazne ludziom lub neutralne dla nich, praktycznie nigdy nie są wrogie. Magia jednorożców jest potężna, są to istoty dobre, unieszkodliwiające niszczycielskie czary niektórych magicznych stworzeń, na przykład bazyliszków. Jednorożce są zmiennokształtne, mogą zmieniać się w ludzi, niekiedy też przyjmować inne postacie, czasem tylko jedną dodatkową oprócz własnej i ludzkiej, czasem dowolnie. 

A czy słyszeliście o czymś takim jak Niewidzialny Różowy Jednorożec? Nie? To poczytajcie w linku. Ciekawe.

Często motyw jednorożca pojawia się w bajkach dla dzieci, jest tego naprawdę pełno!








ISTNIEJE CZY NIE ISTNIEJE?
W XVII nastąpiło wielkie ”odkrycie” szczątków tzw. szkieletu guerickiego. Z wielu prehistorycznych szczątków, znalezionych w Einhornhöhle (Jaskinia Jednorożca) w niemieckich górach Harz, część została w 1663 r. użyta przez burmistrza Magdeburga, Otto von Guericke do stworzenia "szkieletu" jednorożca. Miał on tylko dwie nogi i długi pojedynczy róg (będący siekaczem narwala). "Szkielet" został złożony ze skamieniałych kości nosorożca włochatego i mamuta. Zbadał go Gottfried Leibniz. Do tej pory wątpił on w istnienie jednorożców. Po przebadaniu "szkieletu" zmienił zdanie. 



Georges Cuvier utrzymywał, iż ze względu na to, że jednorożec miał rozdwojone kopyta, powinien także posiadać parzyste rogi. Dr Franklin Dove z Uniwersytetu Maine w latach 30. XX wieku znalazł jednak lukę w rozumowaniu Cuviera, stwierdzając, iż większości ludzi wydaje się, że rogi parzystokopytnych wyrastają wprost z czaszki, podczas gdy wzrost poroża rozpoczyna się pod postacią niezamocowanych fragmentów tkanek, które dopiero w następnej kolejności "zakorzeniają" się w kości. Jak stwierdził naukowiec, z powyższych względów położenie rogów jest podatne na zmiany naturalne lub sztuczne. W 1933 r. Dove przeprowadził eksperyment na jednodniowym cielęciu rasy Ayrshire - usunął chirurgicznie jeden z rogów, a zalążek drugiego przesunął na środek czoła. Gdy zwierzę rosło, wzmacniał się także róg, przyjmując formę pojedynczego, symetrycznego i mocnego tworu. Młody byk z powodzeniem używał go m.in. do walk z rywalami.

Opisywane na przestrzeni wieków jednorożce mają jednak coś wspólnego ze znanymi zwierzętami, żyjącymi współcześnie lub prehistorycznymi. Jakimi?

Nosorożce (Rhinocerotidae) są jedynymi znanymi żyjącymi obecnie zwierzętami lądowymi mającymi pojedynczy róg. Z tego względu, jak również z faktu, iż starożytne legendy mówiły o Indiach jako miejscu występowania jednorożców, wysnuwa się często wniosek, iż obserwacje nosorożców dały początek tym podaniom. 


Podobnie jest z nosorożcem włochatym (Coelodonta antiquitatis), który żył w epoce lodowcowej w Europie.


Czasem sugeruje się, że opowieści o jednorożcach bazują na spotkaniach z wymarłym już dzisiaj elasmoterium, dużym eurazjatyckim stepowym nosorożcem. Nie przypominał on raczej konia, ale posiadał długi, pojedynczy róg na środku czoła. Elasmoterium wymarło mniej więcej w tym samym czasie, co i reszta ówczesnej megafauny z epoki lodowcowej. Być może przetrwały one jednak wystarczająco długo, aby pojawić się w legendach np. Ewenków zamieszkujących południowo-środkową Syberię. Ich podania wspominają m.in. o ogromnym czarnym byku o pojedynczym rogiem na czole.


Prawdopodobnie jednorożec "narodził się", gdy ludzie antyku błędnie uznali znajdowane często śrubowato skręcone siekacze morskiego arktycznego walenia narwala (Monodon monoceros) za róg zwierzęcia lądowego. W 1577 r. podróżnik Martin Frobisher przywiózł z Labradoru taki "róg jednorożca" królowej Elżbiecie I. Monarchini przechowywała ten dar we własnym "gabinecie osobliwości". Prawda o prawdziwym pochodzeniu "rogów jednorożca" wychodziła na światło dzienne stopniowo. W 1555 r. szwedzki duchowny, humanista ikartograf Olaus Magnus zamieścił w jednym ze swoich dzieł (mapa Carta Marina) ilustrację przedstawiającą stworzenie przypominające rybę, o długim pojedynczym rogu na środku czoła. Dopiero w 1638 duński zoolog Ole Worm stwierdził, iż rogi uznawane za należące do jednorożców w rzeczywistości były siekaczami narwala.



Oryks (Oryx) jest rodzajem antylopy posiadającym dwa długie, cienkie i ostro zakończone rogi. Pojawiły się sugestie, że zwierzę to, widziane z profilu i sporego dystansu, mogło zostać wzięte za stworzenie z pojedynczym rogiem. Przykładowo, w książce Peregrinatio in terram sanctam z 1486 r., będącej pierwszą pozycją podróżniczą, opisującą pielgrzymkę do Jerozolimy przez Egipt i górę Synaj, znajduje się wiele drzeworytów autorstwa Erharda Reuwicha (który brał udział w wyprawie). Przedstawiają one m.in. zwierzęta, które napotkano podczas podróży – krokodyle, wielbłądy i jednorożca – najprawdopodobniej oryksa. Pomimo tego starożytni autorzy najczęściej z łatwością odróżniali ten rodzaj antylopy od legendarnego jednorożca.


Jako inne gatunki ssaków kopytnych, które mogły być pierwowzorem legend o jednorożcach, wymieniane są: eland (Taurotragus oryx), 


kudu wielkie (Tragelaphus strepsiceros), 



antylopa końska (Hippotragus equinus),


cziru (Pantholops hodgsonii), 


osioł azjatycki (Equus hemionus


i tur (Bos primigenius). 



Może chodzić również o saolę


Być może zwierzęciem takim była także kopalna antylopa Procamptoceras brivatense. Żyła ona w Europie w plejstocenie i posiadała długie cienkie rogi, umiejscowione bardzo blisko siebie. Widziane z daleka, mogły przypominać pojedynczy róg. Możliwe, że spotkanie ludzi z ostatnimi ocalałymi egzemplarzami tych zwierząt dało początek podaniom o jednorożcach.

W biblijnej Księdze Daniela odnaleźć można zapis o koźle, który miał okazały róg między oczami. Zainspirowany tym badacz starożytności Timothy Zell zajął się "produkcją żywych jednorożców". Modelował zalążki rogów młodych kozłów w ten sposób, że tworzyły one pojedynczy róg. Zell przypuszczał, że podobne praktyki mogły mieć miejsce także w przeszłości. Według niego w ten sposób "tworzono" jednorogie zwierzęta, które wykorzystywały swe nietypowe poroże jako broń lub narzędzie. Zdaniem Zella średniowieczna sztuka często przedstawia jednorożce jako stworzenia stosunkowo niewielkie, parzystokopytne, z brodami, bardziej przypominające kozy niż np. konie. Kilka w ten sposób wyhodowanych "jednorożców" zostało przez niego sprzedanych do amerykańskiego cyrku Ringling Brothers and Barnum & Bailey.

Być może początek legend o jednorożcach dały obserwacje zwierząt z zaburzeniami genetycznymi. W czerwcu 2008 we włoskim Prato odkryto samca sarny (Capreolus capreolus) z parostkiem (występujący u jeleniowatych odpowiednik rogu) położonym na środku czaszki. O ile obserwacje jeleniowatych z pojedynczym rogiem nie są bardzo rzadkim zjawiskiem, to umiejscowienie takiego poroża na środku czoła zwierzęcia jest zupełnie wyjątkowe. Fulvio Fraticelli, dyrektor zoo w Rzymie, stwierdził: Ogólnie, róg znajduje się raczej po jednej stronie [głowy], niż pośrodku. To wygląda na skomplikowaną sprawę. Fraticelli poinformował także, że nietypowe położenie rogu może być wynikiem jakiegoś urazu z przeszłości zwierzęcia. Obecność jednego "rogu" uznano za wadą genetyczną tego osobnika, ponieważ, jak się okazało, jego bliźniak posiada normalne poroże złożone z dwóch parostków.

Niedawno jednorożec trafił na pierwsze strony gazet w Korei Północnej. Tamtejsza agencja informacyjna odtrąbiła sukces archeologów, którzy mieli znaleźć ruiny legendarnego miasta Dongbuyeo sprzed 2 tys. lat, a w nim pieczarę, którą uznano za gniazdo jednorożca – pupila założyciela Korei, króla Jumonga. Śladów mieszkańca gniazda nie znaleziono...





Jaki jest Wasz typ? Które współczesne zwierzę jest najbardziej podobne do legendarnego jednorożca? Piszcie! :)


Źródła:



Paa ;)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza