18 czerwca 2019

MAŁA OJCZYZNA: Zachodnie pogranicze Kurpi Zielonych

Trochę się stresuję, publikując ten post, ale zbieram się tak długo, że już czas. Zapraszam na refleksję na temat zachodniej granicy Kurpiowszczyzny na terenie powiatów przasnyskiego i makowskiego. To nie wiedza objawiona i na pewno nie mam 100 % racji. Wpis ma rozpocząć dyskusję, zachęcić Was do wyrażania opinii na temat historii, ale też tożsamości mieszkańców poszczególnych miejscowości - Kurpie czy już / jeszcze nie Kurpie? Mam nadzieję, że kiedyś wspólnymi siłami coś ustalimy. Pytanie, jakie poddaję pod refleksję, dotyczy też tego, czy potrzebujemy wyznaczać konkretną granicę regionu. 

15 czerwca 2019

Podsumowania czas... Maj 2019 r.

Maj przeleciał tak szybko, że w ogóle go nie poczułam. Ledwo nacieszyłam się kasztanowcami i bzami, a już przyszedł Dzień Dziecka. To też gorący czas w szkole, dlatego z powodu ogromu pracy zawodowej, w tym wyjazdu na Podlasie - o tym w następnym podsumowaniu - post na temat maja publikuję dopiero teraz. Na szczęście w minionym miesiącu nie brakowało fajnych chwil, więc tym bardziej dobrze je sobie przypomnieć. Zachęcam do  lektury!

2 maja 2019

Podsumowania czas... Kwiecień 2019 r.

Kwiecień skończyłam, a maj zaczęłam chorobą. Ale to zmienia faktu, że kwiecień było fajny! Zapraszam na podsumowanie minionego miesiąca.




1 maja 2019

MAŁA OJCZYZNA: Na robotach w Prusach Wschodnich w czasie II wojny światowej

Druga wojna światowa nie należy do moich ulubionych okresów historycznych. Są tacy, których niesamowicie pasjonuje. Ja trzymam ją na dystans. Jednak jeśli chodzi o historię regionalną, nie ograniczam się do epoki. Interesuje mnie wszystko. Oczywiście mam swoje preferencje, ale nie uciekam od tematyki wojennej. 

Dlatego zapraszam dzisiaj na opowieści o robotach w Niemczech, a konkretnie w Prusach Wschodnich, na które w czasie II wojny światowej zostali wywiezieni mieszkańcy gmin Jednorożec i Chorzele. Pragnę zaznaczyć, że dla dobra informatorów zmieniłam ich imiona oraz nazwy miejscowości, z których pochodzili. Zmieniłam też imiona osób, które spotkali na swej drodze oraz nazwy miejscowości, do których trafili. To jednak nie wpłynęło na merytorykę wspomnień. Pierwsza opowieść to spisane po latach wspomnienia człowieka, który był wówczas dzieckiem. Druga to list, napisany dwie dekady po zakończeniu wojny przez młodzieńca, który w czasie pobytu w Niemczech był siedemnastolatkiem. 

Oprócz tych dwóch historii opowiadam też o człowieku, który przed kilku laty zdecydował się na podzielenie się wspomnieniami w ramach projektu Historie z przemytu, zainicjowanego przez Towarzystwo Przyjaciół Chorzel w 2009 r. W przypadku tej opowieści nie zmieniałam personaliów, bowiem informacje pochodzą z książki, na której publikację, a więc udostępnienie danych osobowych, autorzy wspomnień musieli się zgodzić.

Zapraszam do lektury!

30 kwietnia 2019

REGION POD LUPĄ#16 Za chlebem do Francji, jednorożeckie zapusty, ks. Julian Tyszka, mykwa i polewanki

Miałam z początkiem 2019 r. regularnie publikować informacje na temat serii "Region pod lupą". Prezentuję tu, oprócz artykułów z "Kuriera Przasnyskiego", krótkie notki na temat inspiracji i motywacji, jakimi się kierowałam podczas wyboru tematu felietonu. Jednak ze względu na dość napięty harmonogram zajęć i pracę zawodową nie miałam wystarczająco czasu na nowe teksty, dlatego w serii felietonów pisałam głównie o tym, o czym aktualnie informowałam na Facebooku albo na blogu. Zapraszam na przegląd tekstów opublikowanych między lutym a kwietniem br. Miłej lektury!