16 stycznia 2022

"Wyzwolenie" w 1945 r. we wspomnieniach z terenu gminy Jednorożec

Po 5 latach okupacji niemieckiej, w styczniu 1945 r., powiat przasnyski jako część Rejencji Ciechanowskiej włączonej w czasie wojny do III Rzeszy Niemieckiej został "wyzwolony" przez Armię Czerwoną. Sowieci wkroczyli na teren Przasnyskiego między 18 a 20 stycznia. Ofensywa była prowadzona przez II Front Białoruski, którego dowódcą był marsz. Konstanty Rokossowski. Marian Rawa, organizator ZWZ-AK w powiecie makowskim, w czasie wojny pracownik przymusowy w Prusach Wschodnich, a po niej polonista, historyk i dyrektor liceum w Przasnyszu, tak opisywał pierwsze chwile po "wyzwoleniu": Przeżycia frontowe i podczas powrotu mocno odbiły się na mojej psychice, świadomości i poglądach. Ogarnął mnie głęboki pesymizm. Przewidywania, a nawrt przekonanie, że wyzwolony z jednej niewoli, wracam pod okupację drugiego wroga, napawały mnie głębokim niepokojem i troską o przyszłość. Tym bardziej, że  ten niby oficjalny sprzymierzeniec okazał się jeszcze gorszym i okrotnym wrogiem. Na szczęście nie wszyscy byli tak źli. Niektórzy ochraniali Polaków, radzili, jak należy postępować żeby nie zginąć. Upamiętniła mi się postać młodego dowódcy grupy podczas naszego powrotu.
 Kto wy jesteście? Dokąd idziecie?
 My Polacy. Wracamy do Polski.
– Idźcie, eto ona wolna!  powiedział z taką dumą i entuzjazmem, że to właśnie oni tego dokonali.

Zapraszam do lektury czterech relacji, które dotyczą końca II wojny światowej. Wszystkie zostały spisane przez osoby związane z gminą Jednorożec czy to miejscem pochodzenia i zamieszkania, czy tym, że w czasie opisywanych wydarzeń czasowo tu przebywały. Prezentuję relacje dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. W 1945 r. byli w podobnym wieku, ale zróżnicowanie miejsca pochodzenia daje nam możliwość poznania różnych perspektyw. Przeżycia mieli podobne, choć nie do końca. Dwie relacje dotyczą Jednorożca, po jednej mam z Olszewki i Żelaznej Rządowej. Relacje, które zostały wydane, tj. ukazały sie drukiem, publikuję z zachowaniem interpunkcji i ortografii zastosowanej w publikacjach. Polecam!

1 stycznia 2022

Rok 2021 to był rok!

Lubię moje coroczne podsumowania. Pozwalają mi na chwile przystanąć, przemyśleć to, co za mną i zaplanować to, co przede mną. Robię je więc głównie dla siebie (blog traktuję nie tylko jako miejsce dzielenia się wynikami badań i popularnonaukowymi opracowaniami, ale też jak pamiętnik). Wiem jednak, że są osoby, które co roku czekają na takie podsumowanie. Czy udało się zrealizować cele na 2021? Z czego jestem najbardziej dumna? Czym zaskoczył mnie ten rok?

Opowieść podzieliłam na kilka płaszczyzn. Kolejność publikacji nie odzwierciedla moich priorytetów, może po prostu taka jest najlepsza dla bloga. Skoro to blog regionalny, zaczniemy od regionaliów, ale na nich nie poprzestaniemy. W każdej płaszczyźnie wskazałam, co uważam za największy sukces. Cieszę się z takiej konstrukcji wpisu.

Zapraszam do lektury i dzielenia się Waszymi radościami, podsumowaniami, inspiracjami!

31 grudnia 2021

Czas na podsumowanie grudnia 2021 r.

Zanim zaproszę Was na podsumowanie całego roku 2021, to przyjrzę się ostatniemu miesiącowi roku. Jak minął mi grudzień? Nieźle! Miłej lektury!

29 grudnia 2021

Co nowego w regionalnej biblioteczce? Podsumowanie 2021 r.

Zapraszam na wpis z serii #regionalnabiblioteczka. Prezentuję książki i czasopisma, które kupiłam, dostałam w prezencie lub sama współtworzyłam i otrzymałam egzemplarz autorski. Zawsze liczę na to, że taki przegląd pomoże zainteresowanym uzupełnić zbiory oraz zachęci niezdecydowanych do nabycia ciekawych pozycji. Każdą z publikacji krótko opisałam  skąd ją mam i jak ją nabyć. Zapraszam!

28 grudnia 2021

Napisałam (drugą) książkę! Prezentacja publikacji "Na skraju Kurpiowszczyzny. Parafia pw. św. Floriana w Jednorożcu"

Dlaczego pisze się książki? Dla pieniędzy? Dla sławy? Dla autografów? Nie! A przynajmniej ja tak nie mam. Ja robię to głównie dlatego, że chcę się dzielić moimi odkryciami z innymi, uzupełnić luki badawcze i zostawić coś po sobie. Tak było z (drugą) książką, monografią parafii Jednorożec. Ten długoletni projekt wynikał też z innych podbudek. O nich, o procesie pracy nad książką, a wreszcie o samej publikacji piszę dzisiaj. Pierwotnie planowałam wydanie książki już w 2016 r., na stulecie parafii Jednorożec. Książka ukazuje się drukiem cztery lata po jubileuszu. Dopadła mnie rzeczywistość, ale ostatecznie wszystko się ułożyło. Mam nadzieję, że warto było czekać. Zapraszam do lektury – najpierw posta, a potem koniecznie książki!