4 czerwca 2018

MAŁA OJCZYZNA: Pomoc dzieciom w Przasnyskiem (1916-1918)


Jesienią 1915 r. ks. dziekan Józef Piekut, objeżdżający dekanat przasnyski, pisał: Przasnysz i okolica północna to miejsce krzyżów, mogił, to miejsce nędzy, bo ci ludzie zostali bez dachu, bez pościeli, bez chleba[1]. W obliczu ogromnych zniszczeń regionu w okresie tzw. bitwy lipcowej (II bitwa przasnyska), która doprowadziła do przełamania frontu wschodniego przez wojska niemieckie[2], konieczne było stworzenie instytucji dobroczynno-pomocowych, które zajęłyby się pomocą potrzebującym mieszkańcom. Istniejący bowiem od września 1914 r. Centralny Komitet Obywatelski w Warszawie (CKO)[3] z rozbudowaną siatką podległych mu komitetów gubernialnych, powiatowych, miejskich i gminnych został zlikwidowany przez okupujące Królestwo Polskie wojska niemieckie i austriackie. Okupanci pozwolili na działanie komitetów do końca lata 1915 r. Północne Mazowsze, gdzie leży mój rodzinny pow. przasnyski, znajdowało się na terenie podległego Niemcom Generalnego Gubernatorstwa. W styczniu 1916 r. (faktycznie już w grudniu 1915 r.[4]) powołano Radę Główną Opiekuńczą z siedzibą w Warszawie[5]. Centrali podlegały powiatowe i miejscowe (gminne i miejskie) rady opiekuńcze. 

Ważnym aspektem działalności struktur organizacji w pow. przasnyskim, podobnie jak na całym okupowanym terenie, była pomoc dzieciom i młodym matkom, wskazywanym jako najbardziej poszkodowane. Na czym polegała to wsparcie? Zapraszam do lektury!

17 maja 2018

Co słychać u Kurpianki? Kwiecień 2018 r.

Zaczynam się nieco stresować tym, że czas tak szybko płynie i już po kwietniu! Od razu robię w głowie szybki przegląd planów na ten rok i sprawdzam postępy. W niektórych obszarach są znaczne, w innych - kuleję. A tymczasem podsumowuję czwarty miesiąc 2018 r. i zapraszam Was na przegląd ostatnich 30 dni.

3 maja 2018

Zwolnieni z Teorii: EYES OPEN

Są takie inicjatywy, które wolę realizować sama, ale dotyczy to głównie badań historycznych. Wszystkie pozostałe - szczególnie społeczne - działania uwielbiam przeprowadzać w towarzystwie innych zaangażowanych osób. Podziwiam również akcje, które mają na celu zmianę otoczenia, zmianę zbiorowego postrzegania jakiejś kwestii. Dlatego odkąd w 2014 r. ruszyła olimpiada projektów społecznych Zwolnieni z Teorii wspieram całym sercem inicjatywy młodych ludzi, którzy chcą zmienić świat, zaczynając od najbliższego otoczenia. Jakże wielka była moja radość, gdy okazało się, że w w szkole, w której pracuję, znalazły się osoby gotowe wziąć udział w tegorocznej edycji konkursu. Spośród trzech inicjatyw, w które zaangażowani są uczniowie "Bednarskiej", szczególnie chcę polecić jedną - EYES OPEN. Czemu? Przekonajcie się sami!

4 kwietnia 2018

MAŁA OJCZYZNA: "Wesele kurpiowskie" w wykonaniu zespołu z Jednorożcu, lata 50. XX w.

Jak większość z Was wie, kończę prace nad monografią parafii Jednorożec. Rok 2018 jest dobrym czasem na publikację wyników moich badań. W rozdziale trzecim opisuję wybrane aspekty wspólnoty parafialnej, m.in. patronat Kościoła nad rozwojem kultury ludowej w Jednorożcu. Z tym tematem wiąże się ciekawy epizod z powojennej historii - przedstawienia na podstawie Wesela kurpiowskiego ks. Władysława Skierkowskiego, opracowane w latach pięćdziesiątych przez zespół z Jednorożca. Sprawa dotyczy polityki władz komunistycznych wobec Kościoła i inicjatyw z nim związanych. Zyskała szeroki oddźwięk w ówczesnych mediach. Co więcej, to epizod związany z przemianami kultury kurpiowskiej w Jednorożcu, dotyczy też mentalności miejscowych, zagadnienia stroju kurpiowskiego itp. Zapraszam więc do lektury.

3 kwietnia 2018

REGION POD LUPĄ #12: Tradycje noworoczne, Stanisław Goś, Stare Jabłonki, karnawał, Antoni Piłkowski, "Heimkehr"

Bardzo dawno nie pisałam o felietonach z serii REGION POD LUPĄ. Nadrabiam więc zaległości z trzech miesięcy i podrzucam Wam moje teksty, jakie ukazały się w "Kurierze Przasnyskim". Od stycznia z powodu zaangażowania w wiele inicjatyw artykuły piszę co 2 tygodnie. Wpisy na blogu z tej serii zawierają, oprócz artykułów z "Kuriera Przasnyskiego", też informacje na temat inspiracji i motywacji, jakimi się kierowałam podczas wyboru tematu artykułu. Od ostatniego postu z tej serii przyjęłam praktykę prezentowania felietonów w formie tekstu na blogu, nie skanu artykułu z prasy. Życzę miłej lektury!