13 lipca 2018

Następstwa czasowych i stałych emigracji z Kurpiowszczyzny przed I wojną światową

Władze cywilne w Królestwie Polskim, podobnie jak duchowieństwo katolickie, niechętnie odnosiły się do emigracji z powodu braku możliwości całkowitej kontroli zjawiska. W prasie często można było przeczytać o negatywnych skutkach wychodźstwa w różnych dziedzinach życia. No właśnie, jakie były konsekwencje emigracji, zarówno sezonowej do Prus czy „za Przasnysz”, jak też czasowej i stałej za ocen? Czy rzeczywiście było aż tak źle, jak przekonywano w prasie? Czy emigracja to „samo zło”? Odpowiem na te pytania, posługując się przykładami z całego regionu kurpiowskiego, by szerzej nakreślić następstwa emigracji, niż gdybym to zrobiła jedynie dla rodzinnej gm. Jednorożec, położonej na zachodnim skraju Kurpi Zielonych. 

1 lipca 2018

Co słychać u Kurpianki? Czerwiec 2018 r.

I mamy drugą połowę roku! To oznacza, że i czerwiec za nami. Rok szkolny dobiegł końca, a ja wreszcie mam nieco więcej czasu na wszelkie inicjatywy i projekty, w które jestem zaangażowana. Mam nadzieję, że uda mi się też częściej pisać coś dłuższego i ciekawego na blogu. Tymczasem zapraszam na podsumowanie czerwca.

29 czerwca 2018

Mankietnicy, kozłowici, heretycy... Mariawityzm na Kurpiach

Podczas kwerendy w prasie sprzed I wojny światowej, której dokonałam na potrzeby powstającej monografii parafii Jednorożec, natrafiłam na wiele interesujących relacji prasowych, dotyczących różnych części Kurpiowszczyzny i fascynujących fragmentów jej dziejów przed I wojną światową. Stąd inspiracja do tego artykułu. Zapraszam do lektury tekstu, w którym opowiem co nieco o działalności i odbiorze społecznym mariawitów na terenie Kurpi Zielonych. Mam nadzieję, że po publikacji tego wpisu więcej osób dowie się o 40-letniej obecności mariawitów w regionie, bo zagadnienie jest bardzo ciekawe.

27 czerwca 2018

Dlaczego i jak na przełomie XIX i XX w. emigrowano za Przasnysz i do Prus Wschodnich?

Puszcza Kurpiowska to to ziemia klasycznego wychodźctwa - tak w 1908 r. pisał korespondent podpisujący się jako X. Podobnie twierdził w 1900 r. Dominik Staszewski, sędzia pokoju w Jednorożcu. Temat emigracji zarobkowej na przełomie XIX i XX w. interesuje mnie od dawna. Post na ten temat planowałam już w 2015–2016 r. W końcu udało mi się i zmobilizować, i znaleźć tyle ciekawych źródeł (szczególnie prasowych, mało wykorzystanych, przeze mnie absolutnie ukochanych!), by powstała interesująca opowieść. Podzielę ją na kilka części, co jest spodowowane obszernością zagadnienia. Odpowiem na pytanie o przyczyny emigracji, zarówno stałej, jak i czasowej. Dokąd się udawano? Kto decydował się na wyjazd i jak organizował podróż? Czy wracano? Czy więcej osób decydowało się na emigrację sezonową czy stałą? Zjawisko opiszę na przykładzie rodzinnej gm. Jednorożec, położonej na zachodnim skraju Kurpi Zielonych. Dzisiaj zabieram Was w niedaleką podróż, bo za Przasnysz i do Prus, okraszoną informacjami na temat przyczyn emigracji. Następnym razem wybierzemy się za ocean, zaś trzecia część opowieści podsumuje temat emigracji i wskaże na jej następstwa, zarówno bezpośrednie, jak i długofalowe.

21 czerwca 2018

Co słychać u Kurpianki? Maj 2018 r.

Prawie koniec czerwca, a ja dopiero podsumowuję maj! Planowałam to zrobić na początku miesiąca, ale tak wchłonęła mnie praca - a wiadomo, jak ciężkim czasem w szkołach jest czerwiec - że zupełnie nie miałam kiedy zastanowić się nad poprzednimi 30 dniami. Dzisiaj zapraszam - w końcu! - na wspomnienia z maja.