20 czerwca 2017

MAŁA OJCZYZNA: Strój kurpiowski z Jednorożca na początku XX w.

Stroje ludowe stanowią jeden z ważniejszych wyznaczników tożsamości regionalnej. Jednym z regionów Polski, w którym jest ona wyjątkowo silna, są Kurpie Zielone. Dawniej występowały różnice nie tylko między ubiorami różnych grup społeczno-zawodowych (bartnicy, strzelcy), ale też między mieszkańcami różnych części Zagajnicy. 






W tym wpisie pragnę zaprezentować wstępne ustalenia na temat stroju kurpiowskiego (zobacz / przypomnij sobie, jak wygląda obecnie najczęściej używany strój: KLIK) na przykładzie pow. przasnyskiego, szczególnie mojej rodzinnej wsi Jednorożec. Dotyczą końca XIX i XX w. do wybuchu II wojny światowej. Opieram się na wspomnieniach, relacjach prasowych, fotografiach oraz literaturze przedmiotu. 

Strój kurpiowski tej części regionu jest typowy, a zarazem posiada pewną odrębność, która dzisiaj niestety już została zatracona. Koncentruję się tylko na stroju kobiecym, ponieważ strój męski zanikł prawie całkowicie już na początku XX w. Kobiecy zaś strój jest eksponowany podczas występów zespołów czy uroczystości religijnych, dlatego prześledzenie jego specyfiki i typowości jest bardziej zasadne. 

Będę wdzięczna za wszelkie uwagi, sugestie oraz pomoc w postaci przekazywania wspomnień, relacji prasowych oraz zdjęć dotyczących stroju kurpiowskiego w Jednorożcu. To pozwoli na dokładniejsze opracowanie jego ciekawej historii, prześledzenie zmian oraz dynamiki rozwoju od czasów najdawniejszych do współczesnych. 

Co ciekawe, najstarszy opis i wizerunek (i to kolorowy!) stroju kurpiowskiego Puszczy Zielonej pochodzi właśnie z terenu pow. przasnyskiego. W 1815 r., na życzenie władz Królestwa Kongresowego, powstał Obraz statystyczny powiatu przasnyskiego, przygotowany przez podprefekta powiatu, Fabiana S. Zielińskiego. Praca stanowi cenne źródło do poznania stosunków gospodarczych, demograficznych, społecznych i kulturalnych powiatu przasnyskiego i jest dokumentem unikalnym w skali kraju. 

Ilustrację do opisu Kurpiów z powiatu stanowią 4 rysunki, z których jeden przedstawia młodą kobietę w letniej chustce na głowie, związanej do tyłu. Kurpianka ma włosy rozpuszczone na ramiona, koszulę z długimi rękawami zakończonymi mankietem i falbanką, na szyi 2 sznury bursztynowych korali, gorset koloru granatowego z czerwonym sznurowaniem, granatową spódnicę, fartuszek w białe, granatowe i czerwone pionowe paski.
Stroje kurpiowskie z Obrazu statystycznego powiatu przasnyskiego F.S. Zielińskiego z 1815 r. - najstarsze znane przedstawienia ubioru Kurpiów. Źródło.
Stroje kurpiowskie z Obrazu statystycznego powiatu przasnyskiego F.S. Zielińskiego z 1815 r. - najstarsze znane przedstawienia ubioru Kurpiów. Źródło.
Na postawie rysunków z Opisu statystycznego... można przypuszczać, że w XIX w. w stroju puszczańskim z pow. przasnyskiego przeważał kolor niebieski, prawdopodobnie dlatego, że ten barwnik był najłatwiej dostępny. Późniejsze przedstawienia dowodzą, że w stroju kurpiowskim dominowały barwy: zielona, czerwona i żółta. 

Etnograf B. Kielak twierdził, że strój ludowy przasnyskiej części Kurpiowszczyzny w XIX w. nie różnił się od stroju w ostrołęckiej czy łomżyńskiej części Puszczy Zielonej. Adam Chętnik, wybitny etnograf i miłośnik Kurpiowszczyzny, podał wieś Jednorożec, położoną na terenie dawnej Zagajnicy, na równi z Myszyńcem, Czarnią, Łysymi, Zalasem, Kadzidłem, Dąbrówką, Zbójną, Baranowem, Lipnikami i Brodowymi Łąkami jako okolice o najbardziej zbliżonym wyglądzie kobiecego ubioru.
Źródło: A. Chętnik, Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961.

Źródło: A. Chętnik, Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961.
Zanim przejdę do opisu stroju świątecznego, przedstawiam rycinę ukazującą Kurpiów z Jednorożca w 1884 r. Jest to najstarsze przedstawienie stroju konkretnie z Jednorożca. Opis jej towarzyszący też mógł powstać na podstawie obserwacji z tej wsi: Zwyczajnem ubraniem Kurpia jeśt sukmana z ciemnosiwego sukna z klapami granatowemi ze stojącym kołnierzem, kapelusz nizki z wązkiemi skrzydłami ustrojony sznurkami i pawiem piórkiem, spodnie z sukna lub płócienne, na nogach kerpcie już dziś więcej butami zastępowane, i fajka w ustach nigdy go prawie nieopuszczająca. Kobiety chodzą w sukmanach burych lub siwych, w spódnicach w pasy swojej roboty, w chustkach na głowie, w gorsetach różnokolorowych latem boso, a do kościoła lub w zimie w trzewikach.
Źródło: "Przyjaciel Dzieci", 24 (1884), 49, s. 4.
Jak już wspomniałam, oprócz cech typowych dla stroju Kurpianek, na zachodnich rubieżach regionu znajdziemy też cechy charakterystyczne dla odświętnego ubioru miejscowych kobiet.

Strój kobiecy z zachodniej Kurpiowszczyzny dla XIX i początków XX w. możemy otworzyć na podstawie: zdjęć prezesa Towarzystwa Naukowego Płockiego, Aleksandra Macieszy, wykonanych latem 1914 r. podczas badań antropologicznych nad mieszkańcami gmin Jednorożec, Baranowo i Zaręby (pisałam o nich tutaj: KLIK), na podstawie relacji prasowych z początku XX w., wspomnień mieszkańców, zdjęć z Jednorożca z lat pięćdziesiątych XX w. - pozyskanych od mieszkańców lub odnalezionych w prasie - a także wykonanych przez prof. M. Pokropka w latach sześćdziesiątych XX w. oraz literatury przedmiotu, głównie opracowania A. Chętnika. Zdjęcia nie podpisane pochodzą ze zbiorów TNP, zaś pozostałe zostały oznaczone informacją o pochodzeniu. 

Opis oprę o wspomniane zdjęcia A. Macieszy i to one posłużą mi jako baza dla prezentacji cech typowych i charakterystycznych. Cechy te będę prezentować wymiennie, opisując po kolei elementy ubioru: koszule, gorsety i kaftany, spódnice, fartuchy, buty, korale i inne ozdoby, nakrycia głowy, uczesanie.



Warto zwrócić uwagę na krój świątecznej białej kobiecej koszuli - cechę charakterystyczną dla zachodniej Kurpiowszczyzny: wysoki kołnierz zakończony falbanką, bez klap, brak haftów oraz długie marszczone mankiety zakończone falbanką lub rzadziej koronką. A. Chętnik twierdził, że koszule, które nie miały kołnierzy, były marszczone przy szyi i ściągnięte tasiemką, to forma starsza, pochodząca z ok. 1840–1880 r. Podobną widzimy też na przedstawieniu z 1815 r. Dopiero później dodano dookoła szydełkową koronkę wokół płaskiego kołnierzyka z klapami. Z tego wynika, że w Jednorożcu przetrwał dawny, może pierwotny krój kobiecej koszuli. Dodatkowo na omawianych zdjęciach widać, że nie wszystkie koszule mają bufiaste rękawy, charakterystyczne dla centralnej części Kurpiowszczyzny, niektóre są dość wąskie i przylegają do ciała właścicielki.


Kurpianki z Czarnotrzewia w gm. Baranowo. Fotografia pochodzi z: A. Białczak, Dzieje Baranowa oraz ziem nad Płodownicą i Omulwią. Mała Kurpiowska Ojczyzna, Baranowo-Ostrołęka 2005, s. 351. 
Procesja na Boże Ciało w drugiej połowie lat 30. w Baranowie. Widać charakterystyczny krój koszuli. Zdjęcie pochodzi stąd: KLIK
Gorsety, widoczne na zdjęciach A. Macieszy, są typowe: dopasowane z tyłu do pasa, niżej z tyłu rozszerzają się w klosz, dwa przody luźne, by było widać koszulę, a rozcięcia oblamowane są tasiemką, zwaną obłożką. Przód ozdabiano tasiemkami biegnącymi równoległe do zapięcia. Gorset szyto na płóciennej podszewce.

Dla stroju z Jednorożca charakterystyczne jest wiązane na pierwotny sposób, czyli na tasiemkę, a nie zapięcie na guziki, jak to upowszechniło się później w innych częściach regionu (po uruchomieniu w Ostrołęce na początku XX w. fabryki guzików z masy perłowej). W Baranowie w okresie międzywojennym pojawiały się zapięcia gorsetu na guziki. Jednorożecki wystek wiązany był na - zapewne czerwoną - tasiemkę. Czyżby do Jednorożca w ogóle nie docierały wyroby guziczne z Ostrołęki?


Mieszkańcy Baranowa ok. 1922 r. Zbiory Roberta Domurada.
Najdawniejsze gorsety były wykonane z cienkiej kolorowej wełny czerwonej, ceglastej i różowej itp. Starsze kobiety nosiły gorsety czarne i granatowe, młodsze zaś jaśniejsze. W okresie międzywojennym gorsety szyto z materiałów jedwabnych wzorzystych, zielonkowo- lub buraczkowo-czarnych, które były przemycane z Prus. Podobne wzorzyste, ale i drogie materiały widać na zdjęciach A. Macieszy. Maria Macieszyna w 1914 r. pisała, że Kurpianki, które spotkała w Jednorożcu, nosiły atłasowe lub aksamitne gorsety o żywych barwach. Prawdopodobnie materiały, z których wykonano te gorsety, pochodziły z Prus Wschodnich, co jest bardzo prawdopodobne, ponieważ granica rosyjsko-niemiecka biegła ok. 20 km na północ od Jednorożca.


Na zdjęciach widać też krótkie kaftany, zwane jakami, które służyły i na co dzień, i do wyjścia, ale noszone były raczej przez mężatki. To spencerek do pasa z rękawami, z plecami bez szwów i luźnym przodem. Dół jest obłożony plisą i tworzy lekki klosz. Przody są wykończone plisą i zapinane są na guziki. Wycięcie przy szyi jest obramowane wąską listewką.

Zaznaczyć jednak należy, że nie ma pewności, czy zdjęcia wykonane w Jednorożcu w 1914 r. przez A. Macieszę przedstawiają tylko mieszkanki Jednorożca, czy też Kurpianki z innych wsi, które przyjechały do Jednorożca na badania prowadzone przez antropologa (pisałam o nich tutaj: KLIK).


Niemniej w okresie międzywojennym odnajdujemy ślady takich elementów ubioru. Mężatki i starsze kobiety nosiły jaki. Ta na zdjęciu poniżej nieco się różni od tych sprzed I wojny światowej.

Jednorożec, 1934 r. 13-letnia Czesława Obrębska (później Wilga) z babką Marianną Obrębską. Zbiory Izabelli  Obrębskiej-Wróbel.
Na zdjęciach widoczne są spódnice jednokolorowe z trzema paskami na dole (spódnica mienista) lub ze szczotką, wykonane z 5 półek (brytów), zszytych paskiem przechodzącym w wiązaki. Z tyłu kitle - bo tak nazywano na Kurpiach spódnice - układane są w stojące fałdy, z przodu są one gładkie. Spódnice wykonywano z partu (lniane) lub guru (gurowe – bawełniane). Wedle Chętnika w okolicach Chorzel i Baranowa z tyłu układano nawet 22 fałdy, zaś w Myszyńcu tylko kilka głębszych. Te liczne fałdy widać na zdjęciach A. Macieszy. Na dole spódnicy zauważamy popularne zdobienie – dwa lub trzy szersze aksamitne paski. Spódnice sięgały ziemi.



Z powodu wykonania zdjęć w sepii brak informacji o kolorach, jakie występowały w omawianym stroju. Podając za A. Chętnikiem, przeważnie były to spódnice granatowe, niebieskie albo brązowe z trzema tasiemkami u dołu. Wedle mapy w chętnikowskim atlasie na obszarze zachodniej Kurpiowszczyzny w okresie ok. 1890–1939 r. ubierano czerwone spódnice w paski jednokolorowe i w kratę. Mogą to być jednak dane dotyczące ubioru codziennego, zaś we wpisie zajmuję się świątecznym. Mogłabym poprzestać na Chętniku, ale na szczęście jest opis autorstwa Marii Macieszyny z 1914 r.! Zanotowała: z pod fartuchów wązkim paskiem barwią się brzegi spódnic soczystą zielenią, sytym fioletem, rdzawą czerwienią lub różnobarwnymi pasami. 

Źródło: A. Chętnik, Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961.
Fartuchy wykonywano z białego płótna, czasem zdobiono falbankami. Na zdjęciach nie ma koronek na fartuchach, ponieważ takie upowszechniły się w okresie międzywojennym. Jedynie zamożniejsze kobiety było stać na koronkę w fartuszku. Całość fartuszka szyto z jednego brytu, górę marszczono w drobne fałdy i wszywano je w wąski pasek z tego samego materiału, przechodzący w wiązanie. Wedle Macieszyny fartuchy Kurpianek były śnieżnobiałe, jaśniały w słońcu oślepiającą bielą.


Spod spódnic wystają czubki butów Kurpianek. Można się domyślać, że podobnie jak w innych częściach regionu w tym czasie, były to skórzane trzewiki, zapewne na niewielkich obcasach. 

Warto zwrócić uwagę na liczne cienkie sznury koralików – kolejny charakterystyczny dla tej części regionu element. W centralnej części Kurpiowszczyzny noszono trzy sznury grubych korali bursztynowych wykonanych z miejscowego tworzywa. W pow. przasnyskim też występowały złoża naturalnego żywicznego bursztynu w ziemi. Najbardziej interesowano się nimi w I poł. XIX w. Istniały nawet rządowe kopalnie, np. w leśnictwie Przasnysz. Wydaje się jednak, że w zachodniej części regionu brakowało bursztyniarzy, którzy by poddali obróbce bursztyn. Moda na takie wedle A. Chętnika minęła ok. 1910 r., po czym zaczęto sprowadzać kupne szklane korale i koraliki. Koraliki, jakie noszono przed I wojną światową, były również drewniane, a malowano je na żółty kolor. M. Macieszyna pisała: Na szczelnie opiętych w biel koszuli szyi i piersiach pęki różnobarwnych paciorek. 


Międzywojenne Baranowo. Zdjęcie udostępnił A. Kłos i pochodzi stąd: KLIK
W stroju świątecznym czasem pod szyją Kurpianki zauważyć można broszkę, łańcuszek z krzyżykiem lub medalik zawieszony na sznurze koralików.

Warto podkreślić cechy szczególne nakryć głowy Kurpianek z pow. przasnyskiego. Zdjęcia, wspomnienia i relacje prasowe potwierdzają ustalenia A. Chętnika, zaznaczone na poniższej mapie.

Źródło: A. Chętnik, Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961.
Zachodnia Kurpiowszczyzna różniła się nieco od centralnej części Zagajnicy jeśli chodzi o nakrycie głowy, szczególnie panien. Przed I wojną światową w Baranowie i okolicach nakryciem głowy były wianki (korony). Funkcję tę w Jednorożcu pełniła korona (wianek) ze sztucznych kwiatów i sychu [suszu – przyp. M.W.K.]. W Baranowie zaś korona dawniej wykonywana była z piór, osadzonych na jałowcowej, wiklinowej, a później drucianej obrączce, do której przytwierdzano pióra leśnych ptaków. Moda ta zanikła po 1900 r. Kiedy brakowało naturalnych piór, używano sztucznych wykonanych ze złotych nitek i szychu. Korona kończyła się pękiem wstążek, zwisających z tyłu.

Kurpie z okolic Baranowa. Źródło: "Ziemia", 5 (1914), 13.
Wspomniana korona nie została uchwycona na zdjęciach A. Macieszy, może dlatego, że wykonane były latem, a powszechnym nakryciem głowy na całym terenie były letnie chustki wiązane z tyłu. Zauważamy chustki z białego jedwabnego płótna zakończone postrzępionymi nitkami, pewnie wykonane fabrycznie. Takie upowszechniły się w regionie w latach ok. 1870–1880 r. Możliwe, że pochodziły z fabryk łódzkich. Na zdjęciach zauważamy charakterystyczny dla całego regionu sposób wiązania chusty. M. Macieszyna tak opisała chusty: Białe lub żółtawe chustki przewiązujące szerokim rębkiem czoło, ozdobione po brzegach frędzlą z włóczki. Frendzla ta lekką barwną mgłą unosi się nad ramionami i tworzy przedziwne tło dla dolnej części twarzy, nadając jej tajemniczy urok. 


Co ciekawe, na jednym ze zdjęć tylko dwie osoby mają chusty z wzorzystego materiału i tylko one noszą jaki, nie gorsety. Może to osoby spoza Jednorożca? Odpowiednie zdjęcie jest wyżej. 

Wedle zdjęć A. Macieszy można sądzić, że jednorożeckie Kurpianki nie nosiły czółek ze wstęgami – charakterystycznego nakrycia głowy panien. Jednak rysunki A. Chętnika na podstawie eksponatów z Muzeum Mazowieckiego w Płocku, które pochodzą z Jednorożca (a zostały przekazane przez A. Macieszę), przekazują wzór miejscowego - przasnyskiego - czółka. Tak jak w regionie wykonane było ono jako prostokąt z zaokrąglonymi rogami (w przasnyskiem tylko górny róg) z małym dziobkiem u przodu, oklejony czarnym aksamitem (masiustem), a od spodu lnianą podszewką. U końców tarczy zwisają tasiemki do zawiązywania czółka wokół głowy. Jego dekorację stanowiły tasiemki, koraliki, cekiny i pozłotko. Sprowadzano je w latach 1900–1914 r. z fabryk łódzkich. Z lewej strony przytwierdzano pęk kwiatów, tzw. wianek. Rysunek ten - w połączeniu z innymi materiałami - świadczyłby o tym, że na terenie zachodniej Kurpiowszczyzny Kurpianki nosiły i korony, i czółka. Czółka jednak musiałby być czymś bardzo rzadkim, skoro istnieje tylko to jedno źródło potwierdzające ich istnienie na omawianym terenie, a wszystkie inne relacje zgodnie podkreślają, że w przasnyskim nie noszono tego typu nakryć głowy. Niestety jeszcze nie zlokalizowałam eksponatów przywiezionych z Jednorożca do Płocka przez A. Macieszę, więc poza tym rysunkiem nie widziałam czółek z Jednorożca sprzed Wielkiej Wojny.

Źródło: A. Chętnik, Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961.
Gdy jednak spojrzymy na zdjęcia wykonane przez prof. M. Pokropka w Jednorożcu w latach sześćdziesiątych XX w. (których niestety nie mogę pokazać we wpisie), okazuje się, że w Jednorożcu nie było czółek. Przasnyskie czółko, o którym pisał Chętnik, musiało pochodzić z innej części regionu - może z gm. Zaręby, skoro i w Baranowie nie było czółek? W Jednorożcu panienki nosiły wianki (korony). Przykładową widać na fotografii wykonanej w 1954 r.

Od lewej: Joanna Wilga z d. Kardaś, Stanisława Kardaś, Marianna Wilga z d. Kardaś. Fotografię wykonano w budynku ówczesnego Urzędu Gminy w Jednorożcu przy ul. Długiej w 1954 r. Zbiory Joanny Wilgi z Jednorożca.
To samo nakrycie głowy widać na fotografiach wykonanych w 1957 r., opublikowanych w czasopiśmie "Nowa Wieś" (to fragment "Wesela na Kurpiach", o którym pisałam tutaj: KLIK). To stroje, które jednorożanki otrzymały w spadku po matkach i babkach, przechowały w skrzyniach i szafach i używały po wojnie. Niektóre z elementów stroju - do dziś używane - wedle relacji członkiń Koła Gospodyń Wiejskich  z Jednorożca (którego historię przedstawiłam tutaj: KLIK) pochodzą z początku XX w.

Wesele kurpiowskie według zespołu z Jednorożca, 1956 r.: oczepiny. Uwagę zwraca koruna z kwiatów na głowach druhen - odpowiednik czółka, noszony dawniej w okolicach Jednorożca i Baranowa. Źródło zdjęcia: B. Tryfan, O trzech zespołach i jednym weselu, „Nowa Wieś”, 10 (1957), 14 (435), s. 5.

Wesele kurpiowskie według zespołu z Jednorożca, 1956 r.: powitanie nowożeńców chlebem i solą. Uwagę zwraca koruna z kwiatów na głowie panny młodej i druhen - odpowiednik czółka, noszony dawniej w okolicach Jednorożca i Baranowa. Źródło zdjęcia: B. Tryfan, O trzech zespołach i jednym weselu, „Nowa Wieś”, 10 (1957), 14 (435), s. 5.
Jeśli chodzi o uczesanie, to Kurpianki z Jednorożca nosiły włosy spięte tak samo jak w regionie. Pleciono dwa warkocze, które następnie związywano razem wstążką w kolorze białym i / lub różowym.


Takie spięcie włosów zauważyłam też na zdjęciu na jednym z nagrobków na cmentarzu parafialnym w Jednorożcu.

Agata Kulasińska, ur. 1881 r.
W okresie międzywojennym, po bardzo silnych zniszczeniach z okresu Wielkiej Wojny, głównie tzw. bitwy lutowej i bitwy lipcowej pod Przasnyszem, tradycje kurpiowskie, w tym te związane ze strojem, nadal kultywowano na terenie powiatu. Maria Wardakowa, miejscowa nauczycielka (1927–1939), wspominała, że wówczas Jednorożec (...) był wsią ludną i gwarną. Kultywowano tu stare kurpiowskie zwyczaje, noszono się po kurpiowsku. Szczególnie barwnie, zwłaszcza przez starsze pokolenie w dni uroczyste, wesela, procesje Bożego Ciała. Kobiety nosiły spódnice wełniane, pasiaste, sute, tkane na własnych krosnach. Fartuchy i koszule białe, haftowane. Chustki na głowę wiązały do tyłu, ale z czoła ku tyłowi, z szeroką fałdą przylegającą do skroni, coś jak korona. Wysokich „czółek”, jak w myszynieckim tu nie noszono

Tereny między Orzycem a Omulwią, pomimo niesprzyjających uwarunkowań przyrodniczych, były bardziej „otwarte”, więc strój w tej części regionu szybciej ulegał przeobrażeniom, np. przyjmowaniu wzorców z innych części regionu, ale też szybciej niż gdzie indziej zaczął zanikać. Wedle M. Wardakowej okresie międzywojennym koszule miejscowych Kurpianek zdobione były haftami, czego nie zauważymy na zdjęciach sprzed Wielkiej Wojny. Niestety do tej pory nie natrafiłam na zdjęcia z lat 1918–1939, które by potwierdzały te informacje. Zdjęcia z okresu międzywojennego z Baranowa również nie ilustrują koszul z haftami, tak jak w innych częściach regionu.

W latach trzydziestych XX w. w Jednorożcu zaczęto rezygnować ze zwyczajów kurpiowskich, co wspominała M. Wardakowa: Młodzi zarzucali stare stroje, coraz mniej kultywowano dawne zwyczaje, wesela odbywały się jak współcześnie. Stare formy dialektu miejscowego ustępowały językowi literackiemu. Jest to szczególnie ciekawe, ponieważ właśnie w okresie międzywojennym nastąpił rozwój uprawy lnu i konopi, a gm. Jednorożec miała największy areał ziemski pod uprawę tych roślin na terenie całego powiatu. Hodowano też owce na wełnę. W całej gminie było 600 krosien – najwięcej na terenie powiatu, ale pracowano tylko na własny użytek. 

II wojna światowa przerwała ciągłość historii stroju kurpiowskiego w pow. przasnyskim. W 1944 r. w Jednorożcu wybuchł ogromny pożar, który zniszczył mienie wielu mieszkańców, m.in. stroje ludowe. Niemniej jeszcze w latach pięćdziesiątych XX w. (jak na zdjęciach wyżej) noszono np. korony (wianki), potem z nich zrezygnowano. Inna wyraźna różnica, która decyduje o pewnej odmienności stroju z Jednorożca, to krój wystka. Pozostałe elementy stroją są podobne do tych z centralnej części Kurpiowszczyzny.

Ze względu na pograniczne położenie Jednorożca, przerwanie ciągłości przekazu, może brak kontynuatorek tradycji, czasem zatracono miejscową specyfikę, co widoczne jest i dzisiaj.  Odtwarzane np. w latach osiemdziesiątych XX w. w Kole Gospodyń Wiejskich stroje np. na koszulach mają haft kurpiowski, ale... z Puszczy Białej, dodatkowo wykonany przez osobę spoza regionu kurpiowskiego (w ogóle, ani z Puszczy Białej, ani z Zielonej). Stroje używane współcześnie przez zespoły działające w Jednorożcu - szczególnie młode pokolenie - wyglądają bardziej jak te historycznie myszynieckie czy kadzidlańskie. Związane jest to z tym, że były zamawiane u twóczyń z centrum Puszczy Zielonej albo pojawiały się w zespołach, które prowadziły osoby nie pochodzące z Jednorożca. Stroje zespołów starszych, związanych z Kołem Gospodyń Wiejskich albo Stowarzyszeniem Koła Gospodyń Wiejskich, zachowują podobieństwo do jednorożeckiego wzoru przez krój wystków, ale nie u wszystkich członkiń zespołów. Jednak powojenna historia stroju kurpiowskiego w Jednorożcu, na zachodnich rubieżach Kurpi Zielonych, to już temat na osobny wpis... 






Tekst jest rozszerzoną wersją fragmentu referatu, który wygłosiłam 23 IV 2017 r. podczas XXV Ogólnopolskiego Zjazdu Historyków Studentów w Poznaniu. Są to wstępne ustalenia na temat stroju kurpiowskiego z Jednorożca, które w przyszłości będę uzupełniać i rozszerzać podczas badań.




Bibliografia:
Źródła:
I. Archiwalia:
Zbiory Towarzystwa Naukowego Płockiego:

Fotografie amatorskie Aleksandra Macieszy z wycieczki do Jednorożca na Kurpiach, sygn. 359;
Macieszyna M., Spis roślin z okolic Jednorożca p. Przasn. [1915–1916], sygn. R.456;
Rękopisy Marii Macieszyny, sygn. R.457.

Zbiory Muzeum Historycznego w Przasnyszu:
Wardakowa M., Wspomnienia z lat 1927–1939 dotyczące pracy w Jednorożec – w szkole i w środowisku, sygn. Mźr 118; 
Urlich A., Wspomnienia stegneńskiej kurpianki poprawione i uzupełnione, Warszawa 2004, sygn. Mźr 282. 

II. Źródła drukowane: 
Maciesza A., Puszczanie Przasnyscy. Przyczynek do charakterystyki antropologicznej Kurpiów, Warszawa 1923.

III. Prasa: 
KurpiePrzyjaciel Dzieci, 24 (1884), 49, s. 4;
Ruski K., Puszcza Myszyniecka, „Ziemia”, 2 (1911), 45, s. 732-734; 
Wizyta biskupia w Jednorożcu, „Mazur”, 1 (1906), 15, s. 172; 
Wojno T., Wycieczka na Kurpie, „Czytelnia dla Wszystkich”, 1 (1904), 32, s. 504–506.

IV. Fotografie
Zdjęcia pozyskane od mieszkańców Jednorożca;
Fotografie wykonane przez M. Pokropka w 1962 r. w Jednorożcu.

V. Relacje ustne
Joanna Wilga z Kardasiów z Jednorożca, ur. 1936 r. (2017);
Stanisława Ferenc z Siedleckich z Jednorożca, ur. 1937 r. (2016).

Opracowania: 
Białczak A., Dzieje Baranowa oraz ziem nad Płodownicą i Omulwią. Mała Kurpiowska Ojczyzna, Baranowo-Ostrołęka 2005; 
Chętnik A., Atlas polskich strojów ludowych, cz. 4: Mazowsze, z. 7: Strój kurpiowski Puszczy Zielonej, Warszawa 1961; 
Kielak B., Tradycja Mazowsza: powiat przasnyski. Przewodnik subiektywny, Warszawa 2012; 
Kmoch M.W., Fotografie z miejscowości Jednorożec (1914 r.) autorstwa dr. Aleksandra Macieszy jako bezcenne źródło do badań historii regionalnej, [w:] Fotografia w czasie, czas w fotografii, red. M.A. Długosz, M. Suchodolska, Lublin 2016, s. 75–101;
Moszyński K., Kultura ludowa Słowian, cz. 1: Kultura materialna, Kraków 1929; 
Wojciechowska T., Jednorożec. Historia wsi, Jednorożec 2015.

Do następnego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza