27 października 2018

Jak świętowano dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości w Przasnyszu?

Zbliża się dzień, w którym wspominać będziemy odzyskanie niepodległości przez Polskę 100 lat temu. Obchody tej niezwykłej rocznicy zaplanowano na kilka dni. A jak radowano się z odrodzenia Niepodległej w dziesiątą rocznicę listopadowych wydarzeń? Zapraszam na wycieczkę do Przasnysza w 1928 r.






Dziesięciolecie niepodległości Polski było obchodzone w Przasnyszu bardzo uroczyście. Chociaż minęła już dekada, Polska nadal była w budowie. Podobnie było w Przasnyszu. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie z 1926 r., przedstawiające rynek w centrum miasta.

Przasnyski rynek w 1926 r. Źródło.

Trudności życia codziennego w Przasnyszu nie przyćmiły ważnej rocznicy. W dniu 10 XI 1928 r. wieczorem miasto zabłysło iluminacją i przyodziało się w sztandary o barwach państwowych. Ulicą przeciągał capstrzyk z orkiestrą straży ogniowej na czele. Capstrzyk to wieczorny przemarsz oddziałów wojskowych, drużyn harcerskich lub innych organizacji ulicami miasta, zazwyczaj z orkiestrą (a niekiedy także z pochodniami), odbywający się w wieczór poprzedzający uroczystość z ich udziałem. Niektóre przasnyskie budynki były pysznie udekorowane i oświetlone. Wyróżniał się wśród nich budynek starostwa, komenda policji, poczta, magistrat, urząd skarbowy, remiza straży ogniowej, inspektorat szkolny i inne. 

Ratusz w Przasnyszu - siedziba władz miejskich. Źródło.
Budynek poczty w Przasnyszu, zdjęcie z okupacji niemieckiej. Źródło.

Wśród domów prywatnych uwagę przyciągały: apteka, mieszkanie dr. Grabowskiego i balkon Masiaka, przyozdobiony zielenią i dywanem, na którym zawieszono portret Marszałka J. Piłsudskiego. Nie było okna w mieście, gdzieby nie płonęły wesoło świece iluminacyjne. Nawet w biednych chatkach, na bocznych ulicach widzieliśmy odświętnie rozjaśnione okienka. Iluminacja, acz w miejszym nieco rozmiarze, miała miejsce i w niedzielę wieczorem – przekonywano w „Głosie Ziemi Przasnyskiej”.

W związku z uroczystościami rocznicowymi Zarząd Okręgowego Związku Straży Pożarnych w Przasnyszu 10 XI 1928 r. zorganizował bieg sztafetowy od miasteczka Janowa przy granicy z Prusami Wschodnimi przez Przasnysz do Belwederu. Jak zapisano w aktach Urzędu Woj. Warszawskiego, Sztafeta przyniesie Marszałkowi Piłsudskiemu płonącą pochodnię i symboliczny topór z aktem hołdowniczym we wnętrzu rączki. Widzimy tu charakterystyczne dla ówczesnych czasów upolitycznienie organizacji społecznych, w tym przypadku Straży Ogniowej. Wiemy, że na imprezie obecni byli: prezes Głównego Związku Straży Pożarnych RP Zygmunt Choromański, strażacka przasnyska „starszyzna”, starosta pow. przasnyskiego Stefan Morawski, pełniący urząd od 1927 r., a także, jak czytamu u R. Waleszczaka, Mierzanowski, Łuszkiewicz, Wierzbicki i Reda. Możliwe, że w przypadku ostatniego nazwiska chodzi o Franciszka Redo z Ulatowa-Pogorzeli, zaangażowanego w OSP w gm. Jednorożec, wówczas pełniącego funkcję Naczelnika Okręgowych Straży Pożarnych.

Druga połowa lat trzydziestych XX w., rynek w Przasnyszu. Po lewej stronie fotografii (cywil) starosta przasnyski Zygmunt Młot- Przepałkowski wizytujący zastępy OSP. Wraz ze starostą maszerują komendanci straży miejskiej i powiatowej. Źródło.

Od rana 11 XI 1928 r. na ulicach Przasnysza słychać było wesoło grającą orkiestrę straży. W mieście kręciły się tłumy ludu, odświętnie odzianego i wesołego. O 11:00 w kościele farnym pw. św. Wojciecha odbyło się uroczyste nabożeństwo, podczas którego proboszcz i dziekan przasnyski ks. Józef Piekut wygłosił wspaniałe okolicznościowe kazanie



Ks. Józef Piekut. Źródło.

Na nabożeństwie byli obecni wszyscy prawie mieszkańcy miasta, Władze Cywilne i Wojsko, szkoły, cechy ze sztandarami, i hufiec przysposobienia Wojskowego, organizacje rolnicze i wiele wiele innych stowarzyszeń, czynnych w miasteczku
Garnizon Przasnysz, 1929 r. 4 szwadron 11 Pułku Ułanów Legionowych na placu koszarowym. Źródło.

Po zakończeniu modlitw w farze zgromadzeni przeszli w pochodzie prowadzonym przez inspektora samorządu p. Jaworskiego na rynek. Tam, z trybuny przed magistratem (obecnie Muzeum Historyczne), do zgromadzonych przemówił Stanisław Żórawski, Prezes Towarzystwa Rolniczego w Przasnyszu, dziedzic z Obręba (ob. gm. Przasnysz). Hymn Państwowy pokrył ostatnie sława mówcy – pisano w „Głosie Ziemi Przasnyskiej”. Od 26 II 1927 r. hymnem państwowym była pieśń „Jeszcze Polska nie zginęła”.

S. Żórawski. Źródło: Przasnyskie w fotografii, red. G. Wóblewska, Przasnysz [2008].

Po przemówieniu S. Żórawskiego w słowach pełnych uwielbienia dla p. Marszałka i p. Prezydenta zwrócił się do zebranych p. Szurr, 82 letni starzec. W 1926 r., kiedy powstała Polska Deklaracja Podziwu i Wdzięczności dla Stanów Zjednoczonych, Władysław Shürr pełnił funkcję Sędziego Pokoju w Przasnyszu.



Źródło.

Następnie zebrali podjęli pieśń „My, pierwsza brygada”. Towarzyszyły jej okrzyki na cześć J. Piłsudskiego. W przytoczonej relacji widać wyraźnie kult Piłsudskiego i prezydenta Ignacego Mościckiego, charakterystyczny dla okresu po przewrocie majowym. 

Wracając do przebiegu obchodów dziesięciolecia odzyskania niepodległości w Przasnyszu, należy dopowiedzieć, że po spotkaniu na rynku część zgromadzonych udała się do budynku kina (czyli teatru miejskiego, ob. siedziba Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Z. Nałkowskiej), gdzie o 13:00 odbyła się okolicznościowa akademia. Rozpoczęto ją hymnem państwowym, po którym przemówił inspektor szkolny p. Janicki. Zebrani wznosili radosne okrzyki na cześć państwa. Następnie nauczycielka szkoły powszechnej p. Murawska deklamowała wiersz okolicznościowy, a chór szkoły powszechnej odśpiewał hymn Rzeczypospolitej Nowowiejskiego. Akademję zakończyło przemówienia p. Salagi, nauczyciela gimnazjum, na temat: „Marszałek Piłsudski jako wychowawca narodu”. Po przemówieniu p. Sałagi orkiestra straży pożarnej odegrała „My, pierwsza brygada”, której obecni wysłuchali stojąc – czytamy w prasie z epoki.

Teatr miejski w Przasnyszu, 1924 r. Źródło.

Wieczorem w auli miejscowego gimnazjum (ob. Liceum Ogólnokształcące im. KEN) odbyła się okolicznościowa akademia, podczas której przemawiali: starosta Morawski oraz dyrektor gimnazjum Aleksy Chmielowski, pełniący funkcję w latach 1927–1939. Następnie zaprezentowali się uczniowie gimnazjum, a dziedziczka Czarnowska z Rostkowa akompaniowała. Wiemy też, że z inicjatywy p. Sałagi zebrani wysłali depeszę hołdowniczą do p. Marszałka Piłsudskiego. Akademję zakończyło przemówienie p. Janickiego, inspektora szkolnego


Gmach szkoły powszechnej nr 1 i gimnazjum w Przasnyszu, okres międzywojenny. Źródło.
Wnętrze gmachu szkoły powszechnej nr 1 i gimnazjum w Przasnyszu, okres międzywojenny. Źródło.

Ok. 22:00 we wspomnianej sali rozpoczął się bal okolicznościowy. W jego organizacji pomógł miejscowy oddział towarzystwa Narodowej Organizacji Kobiet na czele z Witwińską, żoną przasnyskiego lekarza. Była to społeczno-polityczna organizacja kobieca o profilu katolickim, związana z endecją. Wedle relacji z „Głosu Ziemi Przasnyskiej”, bal był bardzo ożywiony i przeciągnął się w wesołym nastroju do późnej nocy. Pary hasały w takt dobrej muzyki miejscowej straży ogniowej.

1928 r., magistrat miasta Przasnysz. Źródło.

A jak będą wyglądać obchody odzyskania niepodległości przez Polską w wyjątkowym 2018 r.? Co o tych obchodach powiedzą potomni, o czym przeczytają za 90–100 lat w lokalnej prasie? I czy jakiś przasnyszanin zdecyduje się na nadesłanie relacji do prasy z tych wydarzeń, jak zrobił to w 1928 r. mieszkaniec miasta, podpisany takim pseudonimem? 



Bibliografia:
I. Źródła:
Prasa:

Przasnyszanin, 11 listopada 1928 r. w Przasnyszu, „Głos Ziemi Przasnyskiej”, 1928, 1, s. 6.

Źródła drukowane:
Nr VIII.13. Obchody 10 rocznicy odzyskania niepodległości - listopad 1928 r., [w:] Mazowsze Północne w XIX–XX wieku. Materiały źródłowe 1795–1956, zebrał i przyg. J. Szczepański, Wyższa Szkoła Humanistyczna w Pułtusku, Warszawa-Pułtusk 1997, s. 283.

II. Opracowania:
Capstrzyk;
Waleszczak R., Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1866–1939. Zarys dziejów, Przasnysz 1999.


Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz