29 września 2012

DLA STUDENTA: przygotowanie na studia



Ostatnio jestem bardzo zajęta i ciężko znaleźć mi czas na nowe wpisy na blogu, mam nadzieję, że mi to wybaczycie :) Zapraszam więc na moją stronę na Facebooku, na której staram się systematycznie dodawać ciekawe wpisy :)  Jeśli macie ochotę, polajkujcie! :)

Ostatni weekend w domu przed rozpoczęciem roku akademickiego, nowi ludzie, nowe miejsce... wielu z Was na pewno czuje podobnie jak ja :P 

Dlatego dziś szybki post o przygotowaniu na studia, co powinniśmy zrobić przed rozpoczęciem roku akademickiego (może już za późno na takie rady, ale jeśli nie teraz, to możecie wykorzystać je i wprowadzić w życie za rok :D), jak potem postępować, ogólne wskazówki oraz kilka zaskakujących faktów na temat sukcesu na studiach. Zapraszam! :)



Aby bezstresowo wejść w studenckie życie, warto się zawczasu dobrze przygotować. Na co powinien więc zwrócić uwagę przyszły pierwszoroczniak? 


Zmień myślenie


Przede wszystkim, zaczynając studia uświadom sobie, że coś się w twoim życiu zmienia. Prawdopodobnie będziesz musiał zacząć żyć - mniej lub bardziej - ale jednak na własną rękę. Przygotuj się więc mentalnie na to, że więcej będzie teraz zależało tylko i wyłącznie od ciebie i nie chodzi tu tylko - na przykład - o poranne budzenie. Ale także o organizację czasu czy porządkowanie pokoju... Początki mogą być trudne, jak trudna wydaje się każda wycieczka w nieznane. Ale studia nauczą cię odpowiedzialności i wyrobią w tobie dobre nawyki, które okażą się nieocenione w przyszłości.

Poznaj miasto

Podjęcie studiów wiąże się często ze zmianą miejsca zamieszkania. Zwykle młodzi chcą studiować w większym mieście - które wybierają zgodnie z możliwościami rozwoju swojej ścieżki naukowej czy później zawodowej. Są też tacy, którzy wybierają miasto odpowiadające ich upodobaniom - jedni lubią morze i śpiew mew, inni na przykład wąskie krakowskie uliczki i hejnał na żywo. W każdym jednak przypadku będziesz musiał poznać nowe miasto i warto to zrobić już na samym początku.

Przede wszystkim warto przestudiować drogę od uczelni do domu. Sprawdzić na przystanku czy w internecie optymalne połączenie i - co może okazać się ważne - połączenia zastępcze, na wypadek gdyby przed jakimś pierwszym egzaminem nie przyjechał autobus. Co w dużym mieście, zdarzyć się może i to zdarza się zwykle wówczas, gdy tego najmniej byś chciał. Warto też poznać najbliższe otoczenie - gdzie można zrobić podstawowe zakupy, gdzie można tanio zjeść, albo w ekstremalnych sytuacjach - gdzie można oddać koszulę do prania.


Zadbaj o porządek w pokoju/mieszkaniu

Pójcie na studia często wiąże się z przecięciem matczynej pępowiny i opuszczeniem swojego pokoju. Znalezienie mieszkania, pokoju, stancji czy akademika to jedno (jak to zrobić, pisałam tutaj: KLIK) - ale zadbanie o tę własną przestrzeń to drugie. Na początku możesz być nawet zdziwiony tym, że znikła gdzieś niewidzialna ręka, dzięki której na półkach z książkami czy telewizorze nigdy nie było kurzu, z kosza w magiczny sposób znikały śmieci, a do lodówka w równie tajemniczy sposób zapełniała się nowymi produktami - choćby świeżym mlekiem na śniadanie. Od teraz musisz pamiętać, że o wiele rzeczy będziesz musiał zadbać sam. Nawet jeśli wynajmujesz z kimś lokum, warto podzielić się obowiązkami i dbać o czystość i porządek. W końcu będą odwiedzać się nowi znajomi, w oczach których na pewno chciałbyś zrobić dobre pierwsze wrażenie. Utrzymuj więc w dobrym stanie kuchnię i łazienkę już od samego początku.


Studenckie życie w akademiku 


Jeżeli należysz do nielicznej (zaledwie 1/3 spośród 2 milionów polskich studentów) grupy szczęśliwców, którym udało się dostać miejsce w akademiku, to już teraz powinieneś przemyśleć, jak się przygotować do mieszkania w nowych warunkach. Po pierwsze, nastaw się psychicznie. Mieszkanie w jednym pokoju z nowo poznaną osobą (albo i kilkoma osobami) nie zawsze będzie należeć do przyjemnych. Niezapowiedziane wizyty znajomych, słuchanie głośnej muzyki, gdy ty musisz się akurat uczyć, wieczny bałagan i prywatne rzeczy znikające bez śladu. Tak wygląda rzeczywistość w większości domów studenckich i jest to coś, do czego po prostu trzeba się przyzwyczaić. 

Na szczęście można jednak przygotować sobie „zestaw ratunkowy”. W tym głośnym środowisku z pewnością przydadzą się duże słuchawki i stopery do uszu – i to są pierwsze dwie rzeczy, które musisz mieć w DS-ie. Kolejną jest niewielka, przenośna chłodziarka. Dlaczego? Większość pokoi połączona jest w tak zwane „boxy”, w których np. trzy mieszkania dzielą jedną kuchnię. Odwiecznym problemem jest w niej przeładowana lodówka, dlatego warto zaopatrzyć się we własny sprzęt. Można poszukać go np. wśród ofert „oddam za darmo” na internetowych tablicach ogłoszeń. Nie warto za to przejmować się czajnikiem elektrycznym, bo zazwyczaj na stanie jest ich kilka, z czego część to pozostałość po poprzednich rocznikach. 

Już teraz warto także rozejrzeć się za rzeczami, które trzeba zwieźć do akademika, czyli pościelą, talerzami, sztućcami, lampką na biurko. Są to tak naprawdę przedmioty bardzo potrzebne, a większość studentów przypomina sobie o nich dopiero po przeprowadzce. W wielu sklepach z wyposażeniem wnętrz wciąż trwają wyprzedaże, można więc niedrogo skompletować całą „wyprawkę”. 

Zastanów się też nad spersonalizowaniem swojego akademickiego kąta. Możesz zabrać ulubiony plakat, obraz, zegar, czy też cokolwiek innego, co sprawi, że nie będziesz czuć się w DS-ie aż tak obco. Zapomnij o desce do prasowania i żelazku, zajmują dużo miejsca podczas przeprowadzki, a nie są przecież niezbędne. Poza tym, na pewno ktoś na piętrze będzie dysponował sprzętem i chętnie pożyczy. Jeśli chcesz zabrać rower, dowiedz się, czy akademik ma wyznaczone miejsce na jego przechowywanie. 

Praca w tygodniu lub w weekendy 

Studenci studiów stacjonarnych nie muszą się przejmować opłatami za studia, jednak i oni mają swoje wydatki – jak np. wspomniany wyżej akademik – a przecież nie zawsze można liczyć na stypendium. Lato to idealny czas na znalezienie pracy, choćby dorywczej. Jeśli uda ci się zdobyć w wakacje zatrudnienie w sklepie lub w klubie studenckim, jest bardzo możliwe, że będziesz mógł kontynuować pracę także w ciągu roku akademickiego. 

Jeśli twój plan zajęć ci na to pozwoli, możesz pracować w ciągu tygodnia po wykładach i ćwiczeniach. Bardzo popularne są też prace weekendowe, jak wszelkiego rodzaju akcje promocyjne w sklepach. Pracując w ten sposób tylko w soboty i niedziele, hostessa potrafi zarobić przez miesiąc nawet 2 tysiące złotych! Trzeba przyznać, że to całkiem niezła suma, jak na studencki budżet. 


Ucz się matmy 


Wielu studentów kierunków ścisłych – szczególnie na politechnikach – żałuje, że nie przygotowało się do matematyki jeszcze przed studiami. Między programem liceum a uczelni wyższej jest przepaść, w którą bardzo łatwo wpaść już na pierwszym roku, który jest przecież kluczowy. Dlatego można pomyśleć o kilku godzinach korepetycji z pochodnych, całek, granic i innych partii materiału, które nie są przerabiane w klasie maturalnej, a jednak ich znajomości wymaga się od świeżo upieczonych studentów. 


Pierwszy rok stawia wiele wymagań i nie ma czasu na nadrabianie braków w wiedzy, a te na pewno się pojawią. Jeśli więc nie masz możliwości skorzystania z korepetycji, zainteresuj się tematem we własnym zakresie. Sprawdź program obowiązujący na pierwszym roku i wypisz sobie na kartce, które zagadnienia są dla ciebie niejasne. Postaraj się szukać informacji na ten temat w literaturze i internecie - nawet samo przygotowanie teoretyczne bardzo ułatwi ci potem życie.


Co z zeszytami? 

W XXI wieku niewielu studentów robi notatki podczas wykładów. Po co, skoro można je skserować od starszych roczników albo nawet dostać gotowe prezentacje od wykładowcy? To ogromny błąd. Notowanie sprawia, że porządkujemy informacje, z których znaczną część od razu zapamiętujemy. Dlatego warto zaopatrzyć się w choćby jeden brulion z kolorowymi kartkami (jeden kolor = jeden przedmiot), długopisy i zakreślacze, dzięki którym będziemy zaznaczać interesujące nas fragmenty w notatkach. 

Na studiach przydaje się również wytrzymały i pojemny plecak. Książki akademickie sporo ważą, a zajęcia na studiach trwają nieraz do późna. Warto więc mieć w czym zabrać ze sobą jedzenie na cały dzień - studencki budżet raczej nie pozwala na swobodne stołowanie się w wydziałowych barach lub okolicznych restauracjach. 


Znajdź ksero
Sprawa kluczowa, którą trzeba potraktować jako oddzielny punkt. Bo ksero będzie twoją prawdziwą świątynią na studiach. Miejscem kultu i codziennych pielgrzymek. Dlatego koniecznie zorientuj się, gdzie masz najbliższy punkt ksero. A najlepiej znajdź kilka i porównaj ceny. W końcu ostatnią rzeczą, którą chcesz robić na studiach - to przepłacać. Pamiętaj, że dla studenta mieszkanie przy punkcie ksero jest tak atrakcyjne jak mieszkanie przy metrze.


Znajdź znajomych

Jeżeli nawet wcześniej byłeś osobą niezbyt rozmowną i nie potrzebowałeś otaczać się ludźmi - na studiach najważniejsze są znajomości. Najlepiej znaleźć je już na samym początku, zresztą te znalezione na początku, najczęściej trwają najdłużej, a nieraz całe życie. Dlatego w pierwszych tygodniach studiów przyjmij postawę łowcy głów i kontaktów. Podchodź do ludzi i pytaj - nawet o godzinę czy salę, w której odbędą się zajęcia choćbyś znał odpowiedź na swoje pytania. Pamiętaj, że większość osób na początku czuje się zagubionych w nowym środowisku, więc spotkasz mnóstwo ludzi otwartych na nowe znajomości. Jeżeli twoja grupa organizuje spotkanie zapoznawcze - idź na nie koniecznie. Albo najlepiej - sam wystąp z taką propozycją. Warto też jechać na jakiś obóz zerowy - takie spotkania dla nowych studentów organizowane są zwykle w pierwszym miesiącu studiów. Podczas obozu zerowego możesz poznać wielu ludzi, którzy podobnie jak ty zaczynają studia.

Możesz też przejrzeć ofertę kół naukowych albo zapisać się do samorządu studenckiego. Są takie osoby, które trudno nawiązują znajomości poprzez kontakt prywatny, ale za to świetnie dogadują się w sytuacjach bardziej "zawodowych". To może być również świetny sposób na zyskanie znajomego czy przyjaciela. Poza tym, uczestnictwo w takich organizacjach daje nie tylko możliwość obcowania z ludźmi, ale także zwiększy twoje szanse na rynku pracy. Dla przykładu: wyjeżdżając z kołem naukowym związanym z geografią za granicę, możesz zdobyć ciekawe doświadczenia, które uczynią cię atrakcyjnym i co ważne - oryginalnym - kandydatem na pracownika.

Mówiąc krótko - bądź blisko ludzi i z nimi rozmawiaj. Później, gdy nie będziesz mógł iść na zajęcia, znajomi przyjdą ci z pomocą: podzielą się notatkami czy zawiadomią o planowanej wejściówce.


Załóż konto bankowe

Pewnie za pięć lat będzie już to punkt mocno przestarzały, ale na razie warto jeszcze o tym wspomnieć. Rozpoczynając studia i zmieniając miejsce zamieszkania warto sprawić sobie własne konto bankowe. Podczas studiów może nie będziesz rozporządzał wielkimi sumami, ale pojawią się sytuacje, gdy będziesz potrzebował kasy tu i teraz, a w portfelu może jej zabraknąć. I to niezależnie od tego, czy będziesz zarabiał sam, czy studia będą opłacać ci rodzice. Nie warto nosić dużej sumy pieniędzy przy sobie czy też lokować jej w pokoju w akademiku czy na stancji.

Spójrz w plan zajęć

Jeżeli twoja uczelnia jest podłączona pod program USOS - plan znajdziesz właśnie tam. Możesz też go przestudiować na stronie uczelni. To może wydawać się banalne, ale wielu studentów zapomina o tym, że dobra organizacja zajęć na początku pozwala dobrze i efektywnie spożytkować czas podczas całego semestru czy roku. Zwykle, przed pierwszym semestrem akademickim, plan układany jest automatycznie i często jest tak, że coś może ci w nim nie odpowiadać. Jeżeli na przykład zostałeś przydzielony do grupy, która ma zajęcia o 17-tej, a ty wolałbyś chodzić na nie wcześniej, warto zmienić sobie uczelniany grafik, jeśli to będzie możliwe.

Zwykle nie warto tego robić przez dziekanat i kierownika studiów, ponieważ zajmuje dużo czasu - lepiej zapytać o zgodę wykładowcę zajęć, na które chcesz się przenieść. Jeśli się zgodzi: napisz krótką prośbę i daj do podpisania. Jeśli będzie trzeba, zanieś ją też do osoby obsługującej USOSA, żeby zmienił ci zajęcia w systemie. I gotowe! Pamiętaj, że to ty odpowiadasz za to, jak ustalisz swój plan zajęć.

Kup igłę i nitkę

Pół żartem, pół serio - ale to bardzo ważne. Może być tak, że na dziesięć minut przed ważnym egzaminem urwie ci się guzik na najlepszej albo - co bardziej prawdopodobne - jedynej wyprasowanej koszuli. I co wtedy? Telefon do mamy może zdziałać cuda w przypadku gdy nie wiesz czy można zjeść serek dwa dni po otwarciu, ale telefon w takim nagłym przypadku nie pomoże. Wtedy bezcenna jest właśnie igła i nitka. Teraz, gdy to czytasz, może wydawać ci się to nieważne -pomyślisz, że są ważniejsze problemy - ale kiedyś do tej rady na pewno się uśmiechniesz, by przyznać rację. 





Młody człowiek rozpoczynający studia ma przed sobą bardzo intensywny etap życia. Chodzi tu nie tylko o naukę i poświęcenie się wykładom, ćwiczeniom i zaliczeniom, ale również o aspekt społeczny, z którym wiąże się poznawanie ogromu nowych ludzi, częste imprezy, wyjazdy i inne przyjemności. Warto więc już teraz przygotować się jak najlepiej i wyznaczyć plan działania, aby w tym wyjątkowym czasie nic cię nie ominęło.


**************************************************************************************************************


Do następnego! :)





9 komentarzy:

  1. Bardzo, bardzo ciekawy blog :) Przyda mi się to w moim studenckim życiu:P
    Pozdrawiam z http://individual-form.blogspot.com/,
    Mateusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) cieszę się, że mogę komuś pomóc :)
      pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Przeszukałam niemal cały internet w poszukiwaniu właśnie takich porad. W tym roku rozpoczynam studia i całkowicie nie wiem jak się na to przestawić. Może i post był dawno, ale jest bardzo pomocny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc! :) Powodzenia!

      Usuń
  3. Ekstra! Z takim przygotowaniem można zaczynać studia ;p bardzo dziękuję za rady idealne jak dla mnie bo w październiku zaczynam studia na AWF i mam zamiar tam długo wytrwać
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Skopiowałaś wszystko z WP, bystrzacho. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy to pisałam 4 lata temu, nie myślałam o bibliografiach pod postami, dziś bym inaczej to zrobiła. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Świetny wpis na temat przygotowania do studiów. Na pewno przyda się to nie jednej osobie zaczynającej kształcenie na uczelni wyższej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń