9 kwietnia 2017

MAŁA OJCZYZNA: Ks. Wacław Woźniak - zapomniany proboszcz parafii Jednorożec

Bardzo związałam się z tematem dziejów parafii Jednorożec, które opracowuję, także emocjonalnie. W czasie badań mimowolnie stworzyłam sobie listę proboszczów, którzy bardzo dobrze zapisali się w historii mojej rodzinnej parafii. W świetle opowieści i źródeł pisanych widziałam ich wyróżniającą się działalność. W okresie międzywojennym, który ostatnio niezwykle mnie interesuje, są to ks. Konstanty Lewandowski oraz ks. Stefan Bernatowicz. Pisałam o nich w krótkiej historii parafii na blogu. Jednak po chwili zastanowienia zrozumiałam, że niesłusznie pomijam duszpasterza, który pracował w Jednorożcu w okresie między jednym a drugim wymienionym księdzem. Warto o nim więcej mówić, ponieważ, choć był w Jednorożcu tylko 5 lat, udało mu się sporo osiągnąć. Zapraszam więc na artykuł na temat pobytu ks. Wacława Woźniaka, bo to o nim mowa, w Jednorożcu w latach 1924-1929.


W Jednorożcu, który na przełomie XIX i XX w. prężnie się rozwijał, od 1862 r. istniała kaplica, powiększona w kolejnym dziesięcioleciu do rozmiarów małego kościółka. Stał się on świątynią filialną parafii Chorzele w 1888 r. Jednorożecka jednostka kościelna działała bardzo prężnie, a mieszkający w Jednorożcu i pobliskich wsiach ludzie odznaczali się pobożnością i pracowitością. 

Niestety, w 1914 r. rozpoczęła się I wojna światowa, która nieodwracalnie zniszczyła okolicę. Kościół, jego wyposażenie i otoczenie doszczętnie spłonęły. Dzięki staraniom mieszkańców, którzy w większości po okresie tułaczki wrócili do wsi latem 1916 r., oraz zapałowi ks. Konstantego Lewandowskiego, pierwszego duszpasterza nowej parafii, powołanej w tym roku, w 1917 r. udało się zbudować nowy kościół. O procesie jego powstawania napisałam w najnowszym numerze czasopisma "Kurpie". Artykuł jest dostępny online.

Kościół w Jednorożcu w latach 20. XX w. Zbiory Jarosława Gryca.
W 1924 r. ks. Konstanty Lewandowski został przeniesiony do Pniewa. Do parafii Jednorożec zaś skierowano ks. Wacława Woźniaka (1892-1954), urodzonego w należącym wówczas do pow. przasnyskiego, podobnie jak Jednorożec, Pawłowie Nowym (parafia Pawłowo Kościelne, gm. Dzierzgowo). Warto na wstępie, zanim przejdziemy do opisu działalności ks. Woźniaka w Jednorożcu, wspomnieć o jego poprzednich doświadczeniach.

P
o okresie nauki w domu przyszły kapłan kształcił się w szkole powszechnej w Przasnyszu, a następnie w 1902 r. dzięki pomocy ciotki wyjechał do rzymsko-katolickiego gimnazjum św. Katarzyny w Petersburgu. Po ukończeniu sześciu klas gimnazjum w 1910 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Płocku, które ukończył 20 VI 1915 r. Święceń kapłańskich udzielił mu bp Antoni Julian Nowowiejski. W sytuacji, gdy część diecezji płockiej znajdowała się pod okupacją rosyjską, a część niemiecką, skierowano go, podobnie jak innych neoprezbiterów, do tymczasowej pracy w części zajętej przez wojska niemieckie. W Gójsku pracował jako wikariusz od 23 VI 1915 r. pod okiem dawnego proboszcza z Pawłowa Kościelnego, ks. Wojciecha Bugajczyka, który zaraził go miłością do muzyki kościelnej i śpiewu. W dniu 16 IX 1915 r. przeniesiono go do Nasielska, a 15 grudnia następnego roku do Winnicy. Pracował u boku ks. proboszcza Hipolita Sobolewskiego, a następnie ks. Franciszka Olszewicza (proboszcza parafii Chorzele i jednocześnie posługującego w kaplicy w Jednorożcu w latach 1881–1888). W Winnicy ks. W. Woźniak założył Stowarzyszenie Młodzieży, które urządzało kursy dla analfabetów. Na zebraniach poznawano historię Polski i Kościoła, rachunki, przyrodę i geografię. Od 1 VI 1918 r. był wikariuszem w Bieżuniu, a 15 VI 1921 r. został prefektem szkół powszechnych oraz wikariuszem poklasztornego kościoła w Ostrołęce. Stąd w dniu 7 X 1924 r. skierowano go na probostwo w Jednorożcu.
Ks. Wacław Woźniak, proboszcz w Jednorożcu w latach 1924-1929. Źródło: Archiwum parafialne w Jednorożcu, Kronika ks. J. Wójcika.


Parafia, do której trafił ks. Woźniak, nie dość, że była młoda - istniała bowiem tylko 8 lat (choć nie zależy zapominać o dziejach istniejącej tu przed 1916 r. filii parafii Chorzele, o której pisałam w osobnym artykule) - to wymagała wiele pracy. Za probostwa ks. K. Lewandowskiego sprowadzono do kościoła ołtarz, przerobiony z ikonostasu z rozebranej cerkwi pw. Narodzenia NMP w Przasnyszu. Ciężko dokładnie określić moment jego przekazania do Jednorożca ani stan, w którym się znajdował. Niezależnie od tego ks. W. Woźniak postanowił odnowić wszystkie ołtarze. Z ikonostasu wykonano bowiem i ołtarz główny, i dwa boczne. Renowację przeprowadzono w 1926 r. Zdjęcia ołtarzy znajdziecie w osobnym poście.

Proboszcz zajął
się też wyposażeniem kościoła. Kontynuował zakup niezbędnych utensyliów kościelnych, szat i bielizny liturgicznej. Proces ten trwał przez cały okres międzywojenny.

D
o co najmniej 1924 r. w świątyni w Jednorożcu w ogóle nie było ławek. Ks. Woźniak zakupił ich osiem. Ławki te były przeznaczonych dla tych, którzy opłacą roczny koszt ich rezerwacji. Pozostali wierni na mszach i nabożeństwach stali w kościele i na zewnątrz.

Ks. Woźniak pamiętał
 też o konfesjonałach, które do 1924 r. zastępowała ruchoma kratka, umieszczona przy balustradzie oddzielającej prezbiterium od nawy głównej (tzw. balaski). Staraniem ks. W. Woźniaka zakupiono 2 konfesjonały, które postawiono w nawie głównej, przy czym nie zrezygnowano z używania kratki przy balaskach. 

Wnętrze kościoła w Jednorożcu w okresie powojennym. Źródło: Archiwum parafialne w Jednorożcu, fotografie luźne.
Ks. Woźniak zainteresował się majątkiem parafialnym. W 1928 r. nabyto na własność parafii grunt zwany Piaski o powierzchni 560 m kw., położony na końcu sadu plebańskiego. Obecnie jest to teren zajmowany przez plac z przystankiem autobusowym. W okresie powojennym został odsprzedany gminie Jednorożec. Natomiast plebania w 1926 r. została - staraniem ks. W. Woźniaka - otynkowana na zewnątrz. Konieczne też było jej odgrzybienie, bowiem ze prawdopodobnie ze względu na pośpiech podczas jej budowania, wdarł się grzyb. Ks. Woźniak zarządził więc odgrzybienie plebanii.

Prawdo
podobnie to za probostwa ks. Woźniaka w sadzie plebańskim wystawiono obszerną piwnicę do przechowywania warzyw. Była murowana i welbowana. Poza tym w 1929 r. ks. Woźniak wystarał się o potwierdzenie przynależności do parafii gruntów Półwłóczki o powierzchni 13 ha 2823 m oraz Wspólnota o powierzchni 2 ha 3725 m. Od co najmniej 10 II 1925 r. należały do parafii i zostały zakupione w celu powiększenia cmentarza grzebalnego.

Oprócz ziemi, na której stał kościół i zabudowania parafialne oraz miejsca, gdzie zorganizowano sad i ogród, parafia dysponowała też innymi terenami. Ksiądz miał prawo do użytkowania 8 mórg łąk nad Orzycem i wspólnego pastwiska wiejskiego. Paśniki zaczynały się na dzisiejszej ul. Mazowieckiej, tuż za figurą św. Jana Chrzciciela z 1902 r. W okresie probostwa ks. Woźniaka w Jednorożcu rozpoczęto przygotowania do przeprowadzenia komasacji gruntów i regulacji rzeki Orzyc. Szerzej pisałam na ten temat w osobnym poście. Zmiany objęły też grunty kościelne.

Najnowsze ustalenia, poczynione na podsta
wie źródeł, odnalezionych przez mnie w tym tygodniu, sugerują, że zasługą ks. W. Woźniaka jest też wystawienie w Jednorożcu drewnianej dzwonnicy, istniejącej do dziś. Koryguję więc nieznacznie ustalenia z artykułu, jaki opublikowałam w zeszłym roku na ten temat.


Dzwonnica w Jednorożcu, 2011, fot. własna.


W zachowanych protokołach tradycyjnych z przekazywania parafii kolejnym duszpasterzom (w 1924 r. ks. W. Woźniak, w 1929 r. ks. S. Bernatowicz) brakuje informacji o dzwonnicy przykościelnej. Nie można jej też dostrzec na najstarszym odnalezionych dotychczas zdjęciu kościoła w Jednorożcu, pochodzącym z lat 20. XX w., jakie opublikowałam w tym poście. Kronika parafialna informuje jednak, że przygotowania do zakupu dzwonów czynił już pierwszy proboszcz ks. K. Lewandowski: Na prośbę księdza proboszcza parafianie złożyli miedź na dzwony. Przed wyjazdem proboszcza z Jednorożca zabrał on zebraną miedź i wywiózł na stację Parciaki – skąd powstało nieporozumienie i prawdopodobnie zabraną miedź zabrano z powrotem do Jednorożca. Wedle kroniki drugi proboszcz, ks. W. Woźniak, sprawił dzwony w 1929 r. na jedenastolecie Niepodległości. Bardziej szczegółowych informacji dostarcza relacja opublikowana w 1931 r. w „Haśle Katolickim”. Wedle niej cała zasługa sprawienia dzwonów należy się byłemu proboszczowi w Jednorożcu ks. Wacławowi Woźniakowi, który jeszcze w roku 1928 w 10-letnią rocznicę zmartwychwstania naszej Ojczyzny, zaproponował parafianom Jednorożskim uczczenie też rocznicy przez sprawienie 3 dzwonów. Dzwony te zamówił (…), część należności zebrał i wpłacił, nie zdążył jednak dzwonów sprowadzić, gdyż przeszkodziła mu w tem tranzlokata do Jeżewa w maju 1929 r. Następca ks. Woźniaka, obecny proboszcz, ks. Bernatowicz, dzwony te sprowadził w jesieni 1929 r. i resztę należności uiścił. Rzeczywiście do wiosny 1929 r., a więc do końca pobytu ks. Woźniaka w Jednorożcu, rzemieślnikowi Jakubowi Kruszewskiemu w Węgrowie na Podlasiu (pow. węgrowski) zapłacono zadatek w wysokości 600 zł. Kolejne wpłaty za wykonanie dzwonów i ich wysokość można prześledzić w notatkach ks. S. Bernatowicza. Dzwonnicę postawiono w dniach 15–22 X 1929 r.

W latach 1925-1929 ks. Wacław Woźnia
k zajął się też rozwijaniem życia religijnego parafii. W czasie jego probostwa w Jednorożcu sprawiono 1 feretron oraz 7 pokrowców na chorągwie i feretrony. Feretron zakupiony za probostwa ks. Woźniaka to jeden z 4 najstarszych w parafii, niestety nie ustaliłam, który, ponieważ nie są datowane. Wszystkie są do dziś używane.


Najstarsze feretrony w parafii Jednorożec z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Fot.  Cezary Kocot, 1984 r Źródło: Archiwum parafialne w Jednorożcu, Karty białe kościoła pw. Narodzenia NMP w Jednorożcu.


Maria Wardakowa, miejscowa nauczycielka (1927-1939), wspominała, że Jednorożec (...) był wsią ludną i gwarną. Kultywowano tu stare kurpiowskie zwyczaje, noszono się po kurpiowsku. Szczególnie barwnie, zwłaszcza przez starsze pokolenie w dni uroczyste, wesela, procesje Bożego Ciała. Kobiety nosiły spódnice wełniane, pasiaste, sute, tkane na własnych krosnach. Fartuchy i koszule białe, haftowane. Chustki na głowę wiązały do tyłu, ale z czoła ku tyłowi, z szeroką fałdą przylegającą do skroni, coś jak korona. Wysokich „czółek”, jak w myszynieckim tu nie noszono. W miarę upływu lat, w kolejnym dziesięcioleciu, zarzucono zwyczaje kurpiowskie: W miarę upływu lat – już lata trzydzieste – wieś szarzała. Młodzi zarzucali stare stroje, coraz mniej kultywowano dawne zwyczaje, wesela odbywały się jak współcześnie. Stare formy dialektu miejscowego ustępowały językowi literackiemu. Stąd można wnioskować, że w okresie pracy ks. Woźniaka w Jednorożcu kultywowano tradycje regionalne, a asysta procesyjna nosiła stroje kurpiowskie.

W 1927 r.
w parafii Jednorożec założono też Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej i Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej. Szerzej pisałam o nich w artykule na  fanpage'u bloga na Facebooku. Koła działały tylko rok, ale zostały wskrzeszone przez kolejnego proboszcza.

Poza tym
 ks. Woźniak odnowił Bractwo Różańcowe, istniejące w Jednorożcu jeszcze przed I wojną światową. Kanonicznie erygowano je 8 XII 1925 r. W parafii działał III Zakon św. Franciszka. W 1926 r. należało do niego 30 osób.

Autor cytowanej już relacji w „Haśle Katolickim” zwrócił uwagę, że zasługą ks. Woźniaka było powołanie w Jednorożcu mleczarni spółdzielczej. Powstała rzeczywiście za jego probostwa, a konkretnie 28 III 1928 r. Terenem działalności Spółdzielni Mleczarskiej „Orzyc” był Jednorożec oraz okoliczne wsie. Więcej o tej organizacji można przeczytać w artykule W. Łukaszewskiego w Krasnosielckim Zeszycie Historycznym". Poza tym, jak podkreślał parafianin, poczta, straż pożarna, a właściwie jej postawienie na nogi, remiza, sprowadzenie narzędzi strażackich, (...) stanowią zasługę (...) pracy księdza Woźniaka. przed przyjściem ks. Woźniaka tych organizacji nie było. A (...) proboszcz ks. Bernatowicz te organizacje już zastał.

Rzeczywi
ście ks. Woźniak włączył się w życie lokalnej społeczności, szczególnie straży ogniowej. Na posiedzeniu w dniu 6 IX 1925 r., które odbyło się w lokalu gminnym, wybrano nowy zarząd straży. Jego prezesem został miejscowy proboszcz. Podobnie było w poprzednim zarządzie, którego prezesem był ks. K. Lewandowski. Za czasów prezesury ks. Woźniaka straż ogniowa w Jednorożcu pozyskała nowe wyposażenie, m.in. sikawkę zakupioną za 925 zł. Ze środków własnych straży zakupiono też sztandar. 

Jako miłośnik muzyki ks. Woźniak założył w parafii Jednorożec orkiestrę kościelną. Informuje o niej kronika parafialna ks. J. Wójcika, powojennego proboszcza. Ks. Woźniak zakupił instrumenty (do 1929 r. było ich 10) i sam uczył na nich grać. Z kolei kronika OSP w Jednorożcu pod rokiem 1924 odnotowuje założenie orkiestry strażackiej, do której rozwoju przyczyniło się poparcie i środki finansowe emigranta w USA, Stanisława Berga, pochodzącego z Jednorożca. Kapelmistrzem został Piotr Opalach, syn kapelmistrza orkiestry kościelnej sprzed I wojny światowej. Niewykluczone, że te dwie orkiestry, kościelna i strażacka, to jedna i ta sama organizacja. Orkiestra uświetniała grą na instrumentach uroczystości kościelne i państwowe. Odbywały się one zarówno na placu przykościelnym, jak na tzw. Rogatkach, czyli przy skrzyżowaniu (dziś rondzie) na środku wsi, tuż przy krzyżu z 1892 r. 
Uroczystość kościelno-państwowa w Jednorożcu w latach dwudziestych XX w., zapewne 11 listopada. Niestety nie jestem w stanie rozpoznać księdza, może to ktoś z zewnątrz, nie z parafii Jednorożec? Zbiory Muzeum Historycznego w Przasnyszu.

Z okresu pracy ks. Woźniaka w parafii Jednorożec pochodzi też proporzec św. Floriana, patrona parafii. Jego drzewiec zakończony jest orłem w koronie. Po drugiej stronie znajduje się napis „Straż Ogniowa Ochotnicza w Jednorożcu 1921–1926”. Został prawdopodobnie wykonany w 1926 r. Można go zobaczyć na tym filmiku, nakręconym w 1991 r. przez ks. M. Mecha, ówczesnego proboszcza parafii Jednorożec:



Na zebraniu zarządu OSP Jednorożec w dniu 21 II 1926 r. podjęto decyzję o pozyskaniu placu pod budowę remizy strażackiej we wsi. W 1927 r. zaapelowano do mieszkańców Jednorożca o pomoc w budowie remizy, co udało się zrealizować w latach 1928-1930. Poświęcenia budynku dokonał już kolejny proboszcz, ks. S. Bernatowicz. Obecnie remiza jest przebudowywana. O historii jednorożeckiej OSP przeczytacie w osobnym wpisie

W 1925 r. za radą ks. W. Woźniaka zlikwidowano Ognisko Związku Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych w Jednorożcu, by w jego miejsce założyć Koło Stowarzyszenia Chrześcijańsko-Narodowego Nauczycieli Szkół Powszechnych. Dopiero w 1933 r.  rewindykowano ognisko ZNP w Jednorożcu. Była to jedyna parafia na Kurpiach, gdzie zlikwidowano czasowo wspomnianą organizację.

Za probostwa ks. W. Woźniaka w Jednorożcu miała miejsce wizytacja biskupia. W dniach W dniach 25–26 VIII 1926 r. parafię odwiedził bp A.J. Nowowiejski. Około godziny 4 po południu stanął Arcypasterz w Jednorożcu. Przy pięknej a oryginalnie urządzonej przez miejscową straż ochotniczą bramie tryumfalnej, witał Arcypasterza ks. proboszcz Woźniak. Świeżo przez proboszcza założona orkiestra uderzyła w trąby, a potem – zmieniwszy muzykę tryumfalną na pieśń pobożną – towarzyszyła procesji do kościoła. Po ingresie, przystąpił Jego Ekscelencja do udzielania sakramentu bierzmowania (…). Nazajutrz nabożeństwo pontyfikalne, podczas którego wygłosił piękne kazanie kanonik, ks. Michał Sawicki z Dzierzgowa (…); po obiedzie zaś nastąpił odjazd do parafji Święte – Miejsce. Opis wizytacji informuje, że miejscowy duszpasterz kontynuował działania swego poprzednika w wielu dziedzinach, pracując ku chwale Bożej.

W czasie probostwa ks. W. Woźniaka w Jednorożcu powstało Towarzystwo „Strzelec”. Założył je Józef Jankowski, miejscowy rolnik, wójt gminy Jednorożec w latach 1930–1937. 


Józef Jankowski (1898-1957), zdjęcie z lat pięćdziesiątych XX w. Zbiory Wojciecha Łukaszewskiego.


Współpraca ks. Woźniaka z tą organizacją nie zawsze układała się pomyślnie. W kronice parafialnej czytamy: W 1929 r. w Wielki Piątek [29 marca – przyp. M.W.K.] straż Pożarna pełniła wartę przy grobie i Jankowski przyprowadził swych strzelców w czapkach służbowo. I tu powstało nieporozumienie ks. proboszcza z Jankowskim. Ks. chciał aby strażacy trzymali wartę przy grobie Pana Jezusa, a Jankowski, chciał aby trzymali strzelcy. Ks. proboszcz wypędził strzelców z kościoła. W Wielką Niedzielę było tylko rano nabożeństwo i ks. proboszcz oświadczył, że w takich warunkach pracować nie może i wyjeżdża do biskupa o zmianę parafii – jest drugi proboszcz Jankowski, to niech rządzi i głosi kazania. Parafianie po wyjściu z kościoła bardzo się obrazili, że Jankowski (rzuca księdzu kłody pod nogi) utrudnia pracę w parafii.

Zatarg z Jankowskim sprawił, że ks. Wacław Woźniak opuścił Jednorożec. Od 15 IV 19
29 r. pracował jako proboszcz w Jeżewie, gdzie zbudował dom katolicki, odnowił kaplicę przedpogrzebową na cmentarzu grzebalnym, zorganizował orkiestrę parafialną i strażacką oraz prowadził działalność społeczną. W 1934 r. odnowił wnętrze kościoła parafialnego, ogrodził dom katolicki, zakupił stacje Drogi Krzyżowej oraz odnowił gruntownie plebanię. W nagrodę bp A.J. Nowowiejski w dniu 25 XI 1938 r. nadał mu godność Kanonika Honorowego Kapituły Kolegiackiej Pułtuskiej. Od 15 V 1948 r. ks. Wacław Woźniak był proboszczem w Gąbinie i dziekanem dekanatu gąbińskiego. Zajął się odnową zniszczonego przez Niemców kościoła parafialnego. Zmarł 9 VI 1954 r. w Szpitalu Miejskim w Gostyninie. W dniu 12 VI 1954 r. spoczął na cmentarzu parafialnym w Gąbinie.
Grób ks. W. Woźniaka na cmentarzu parafialnym w Gąbinie. Źródło.
Chociaż wyjazd ks. W. Woźniaka z parafii i zakończenie pracy w Jednorożcu odbyło się w nieprzyjemnych okolicznościach, to nie należy zapominać o zasługach tego kapłana dla parafii. Wydaje się, że zostały one nieco zapomniane ze względu na osiągnięcia pierwszego i trzeciego proboszcza w Jednorożcu. Ks. K. Lewandowski zbudował nowy kościół, podniósł nową parafię z ruiny pierwszowojennej i aktywnie działał na wielu polach (straż pożarna, pomoc potrzebującym, walka o niepodległość itp.). W 2017 r. został pośmiertnie wyróżniony Statuetką Jednorożca 2017. Zaś ks. S. Bernatowicz działał niezwykle aktywnie na wielu polach i jest bardzo dobrze wspominany przez parafian. Pochowano go w Jednorożcu, więc tym bardziej się o nim pamięta.

Tymczasem ks. Wacław Woźnia
k też wiele uczynił dla parafii Jednorożec. Zajął się wyposażeniem nowo zbudowanego kościoła, który trzeba było urządzić i umeblować niezbędnymi sprzętami i zakupić utensylia kościelne. Zadbał o beneficjum parafialne (plebania, ziemia parafialna, cmentarz grzebalny). Poczynił konkretne przygotowania do wystawienia dzwonnicy oraz aktywnie działał w straży ogniowej, której był prezesem. Pragnął rozszerzyć działanie organizacji katolickich, dlatego powołał do życia stowarzyszenia młodzieżowe oraz przyczynił się do powołania związanej z Kościołem organizacji nauczycielskiej w miejsce istniejącego koła ZNP. W wypełnianiu obowiązków proboszcza i prezesa OSP przeszkodził mu zatarg z aktywnym parafianinem. Nie chcę oceniać, czym był spowodowany, czy kurpiowską dumą Jankowskiego, czy tym, że jednak wszedł w kompetencje proboszcza, czy wreszcie czymś innym. Opisane wypadki nie umniejszają zasług ks. W. Woźniaka dla parafii Jednorożec. Jak zanotował w 1931 r. jeden z parafian, pod czym się podpisuję: nie chcę (...) przemilczeć o pracy gorliwej i poświęceniach ks. W. Woźniaka, który zawsze w parafji Jednorożec będzie miał jaknajwiększe uznanie. Winniśmy być sprawiedliwi.




Powyższy artykuł powstał w związku z projektem „Stulecie parafii Jednorożec. Przygotowanie monografii naukowej”, realizowanym przez autorkę w ramach stypendium Starosty Przasnyskiego w roku akademickim 2015/2016. Projekt zakończy się wydaniem książki na temat historii parafii pw. św. Floriana w Jednorożcu. 

W związku z tym zwracam się do wszystkich osób, które są w posiadaniu zdjęć i pamiątek z parafii Jednorożec, które mogą podzielić się ciekawymi informacjami albo znają starsze osoby, które pochodzą z tej parafii i mogłyby powiedzieć o parafii Jednorożec przed laty. Będę wdzięczna za przekazywanie tego apelu znajomym oraz rodzinie. Kontakt przez stronę internetową „Kurpianka w wielkim świecie”, telefonicznie (793 065 172), mailowo (mariakmoch@wp.pl) oraz pocztą (Maria Weronika Kmoch, ul. Strażacka 11, 06-323 Jednorożec).



Bibliografia:
Archiwalia 
I. Archiwum Diecezjalne w Płocku 
Akta osobowe księży: 
ks. Wacław Woźniak + 9 VI 1954 r., sygn. 105;



II. Archiwum Muzeum Historycznego w Przasnyszu 
Wardakowa M., Wspomnienia z lat 1927–1939 dotyczące pracy w Jednorożec – w szkole i w środowisku, sygn. Mźr 118; 

III. Archiwum parafialne w Jednorożcu [nazwa nieoficjalna] 
Bernatowicz S. ks., Kronika kościelna par. Jednorożec za duszpasterstwa proboszcza tejże parafji ks. St. B.
Karty białe kościoła pw. Narodzenia NMP w Jednorożcu;
Protokoły tradycyjne 1924–1929; 
Kuria Biskupia. Akta parafii Jednorożec od r. 1912 – do r. 1958, Pismo Urzędu Gminy z 8 I 1929 r.;
Wójcik J. ks., Kronika Parafii Jednorożec od czasów powstania parafii, do czasów duszpasterstwa, została założona i napisana przez księdza proboszcza Józefa Wójcika w 1964 r.

Kroniki, wspomnienia:
Mordwa E., Skrócony opis powstania jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Jednorożcu;

Prasa:
„Hasło Katolickie” 1931;
"Miesięcznik Pasterski Płocki" 19211962;

Opracowania:
Maćkowiak H., Szkolnictwo na Kurpiach 1905–1939, Ostrołęka-Łomża 1990;
Wacław Woźniak 1892–1954, [w:] M.M. Grzybowski, Duchowieństwo diecezji płockiej. Wiek XX, t. 1, cz. 2, Płock 2008, s. 406–407; 
Wierzbicki S., Byli naszymi duszpasterzami. Kapłani Kościoła Płockiego zmarli w latach 1901–2005, Płock 2005.

Nagrania video:
Film ks. M. Mecha z 1991 r.



Do następnego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz