2 sierpnia 2018

Lipiec 2018 r. Co słychać u Kurpianki?

Połowa wakacji za nami. Mam nieco więcej czasu na wszelkie inicjatywy i projekty, w które jestem zaangażowana, a jednocześnie czuję, że zostało coraz mniej czasu na realizację moich planów. Ale zatrzymajmy się na chwilę. Jak spędziłam lipiec? Zapraszam na podsumowanie miesiąca.







W lipcu:
  • kontynuowałam tegoroczny cykl "Pikników z kapliczką w tle" - w niedzielę 22 lipca ruszyliśmy z centrum Jednorożca. Jako organizator nie spodziewałam się takiej frekwencji i takiego zainteresowania młodego pokolenia! Udaliśmy się na cmentarz pierwszowojenny w Jednorożcu, gdzie czekał na nas Jacek Furmańczyk - pasjonat Wielkiej Wojny i historii Ziemi Przasnyskiej w tym okresie, który przyjechał do nas specjalnie z Płocka. Opowiedział nam o przeszłości nekropolii, a następnie wskazał miejsce, gdzie w czasie I wojny światowej znajdowało się niemieckie "miasteczko" - obóz wojskowy, zwany nieco żartobliwie "Sanssouci". Dlaczego Niemcy nazwali grupę drewnianych budynków w lasach nazwą pałacu spod Poczdamu w Niemczech? Dla powracających z pola walki odpoczynek w barakach, gdzie była możliwość umycia się, wyspania, było nawet miejsce na teatrzyk i boisko do piłki nożnej, taki obóz był jak pałac! Opowieść pana Jacka uzupełniły archiwalne zdjęcia, które przygotowałam i pokazałam zebranym. Następnie ruszyliśmy w stronę okolicy szlacheckiej Kobylaki. Przy jednym z przydrożnych krzyży wytłumaczyłam, czym różni się historia wsi Kobylaki-Wólka od Kobylaków-Czarzastych, Konopek i Koryszy. Po drodze podziwialiśmy malowniczą okolicę, oglądaliśmy przydrożne krzyże i napawaliśmy się przepiękną pogodą. Gdy dojechaliśmy do posesji radnej gminnej Lucyny Popiołek w Kobylakach-Konopkach, czekała na nas niesamowita uczta, zarówno dla ciała, jak i dla ducha! Posililiśmy się kiełbaskami z ogniska i innymi pysznościami przygotowanymi przez gospodynię. Chętni mogli spróbować swoich sił w turnieju strzelania z wiatrówki. A zainteresowanych nie brakowało! Po odpoczynku, umilonym muzyką, ruszyliśmy w dalszą drogę. Kolejny "Piknik z kapliczką w tle" za miesiąc - już teraz serdecznie zapraszam <3 <3 <3 Niżej kilka ujęć z pikniku autorstwa Rafała Szewczaka, a więcej na Facebooku organizatora: KLIK.
Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)




  • wzięłam udział w spotkaniu promocyjnym "Rocznika Przasnyskiego" zorganizowanym w Miejskim Domu Kultury w Przasnyszu 20 lipca. Tym razem nowością dla mnie było to, że współprowadziłam spotkanie. 


  • intensywnie pracowałam nad plenerową wystawą zdjęć historycznych dotyczących wsi Lipa i okolic - efekt pracy sekcji historycznej i wydawniczej Stowarzyszenia "Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej" zaprezentujemy już 11 sierpnia. Nie mogę się doczekać!


  • Wybieram zdjęcia na wystawę plenerowa, która przygotowuje wraz ze Stowarzyszeniem "Przyjaciele Ziemi Jednorozeckiej". Będzie dotyczyć trzech wsi: Lipy, Oborek i Przejm. Zostanie odsłonięta 11 sierpnia br. Stanie przy kaplicy pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego w Lipie. Większość zdjęc, które wybrałam, pochodzi z archiwum Stanisława Gosia, a udostępniła je córka Barbara Obidzinska. Na zdjęciu Stanisław Goś, osoba niezwykła. Przypominam jego biogram. Ur. 3 I 1922 r. w Lipie, gm. Jednorożec, syn Ignacego i Heleny z d. Wierzbickiej. Wykształcenie: Szkoła Powszechna w Jednorożcu /1930–1937/, kursy wieczorowe gimnazjalne TUR w Przasnyszu, Rejonowa Komisja Kształcenia Nauczycieli w Ciechanowie /1952/, Studium Nauczycielskie /1958/, Instytut Kształcenia Nauczycieli w Warszawie Oddział w Gdańsku /1978/. Nauczyciel chemii i fizyki w SP Obrębiec /1947/, SP Fijałkowo /1947–1948/, LO Chorzele /1952–1953/ i SP Lipa /1956–1990/. Dyrektor SP Lipa /1975–1982/. Na emeryturze od 1982 r. Od 8 V 1943 r. żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych w Lipie, ps. „Cygan”. W okresie jesień 1943–luty 1944 uczęszczał do tajnej szkoły podchorążych w Lipie. Po aresztowaniu Bronisława Polakiewicza ps. „Dok” – założyciela NSZ w Lipie i jego brata Mieczysława, a następnie zamordowaniu ich w Pomiechówku, od 29 III 1944 Goś pełnił funkcję komendanta NSZ w Lipie. Po scaleniu w 1944 r. Armii Krajowej z NSZ należał do AK. Wielokrotnie więziony i torturowany więzień polityczny: areszt Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Przasnyszu /1945/, pobyt w Obozie Kontrolno-Filtracyjnym Nr 51 w Ciechanowie, obóz pracy w Stalinogorsku, ZSRR /do 14 I 1946/. Wrócił do kraju 20 I 1946 r. W czerwcu 1948 r. zbity przez funkcjonariuszy Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Przasnyszu i żołnierzy Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Lipie. Więziony w areszcie UB w koszarach wojskowych w Przasnyszu /VII–X 1948/. Wyrokiem z Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie z dn. 27 X 1948 r. skazany na 6 miesięcy pozbawienia wolności w więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. W wyniku licznych tortur i reumatyzmu objawiła się u niego poważna wada postawy. Odznaczony Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego i Statuetką Jednorożca. Zm. w 2013 r.
    Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)
    • starałam się znaleźć czas dla najbliższych i siebie samej - pomagałam rodzicom w remoncie w domu, świętowałam z Ukochanym jego urodziny, dbałam o wypoczynek w okresie upałów. Wzięłam też udział w Plenerowym Kinie Letnim w Jednorożcu, gdzie z mamą, siostrą i grupą 130 osób (!) obejrzeliśmy film "Nietykalni". W wolnych chwilach nadrabiam zaległości serialowe - jako że uwielbiam produkcje historyczne, oglądam 3 sezon "Wersalu. Prawa krwi" oraz 4 sezon "Ripper Street. Tajemnica Kuby Rozpruwacza". Oba szczerze polecam!
    W lipcu na blogu:
    • podsumowałam czerwiec: KLIK;
    • opowiedziałam o następstwach emigracji Kurpiów za ocen, do Prus Wschodnich i za Przasnysz: KLIK.

    Na fanpage'u Stowarzyszenia "Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej" w serii NIEDZIELA Z HISTORIĄ pisałam o:
    • zespole ludowym z Jednorożca, który w 1956 r. wystawiał w okolicznych wsiach i miasteczkach "Wesele Kurpiowskie" według ks. W. Skierkowskiego: KLIK;
    • przedwojennym policjancie z Jednorożca, Bronisławie Klingerze, przypominając mój apel o poszukiwaniu informacji i pamiętek po policjantach z Przasnyskiego z okresu międzywojennego: KLIK;
    • wspomnieniach żydowskiego żołnierza armii niemieckiej, który w 1915 r. przebywał w obozie pod Kobylakami-Czarzastymi: KLIK;
    • Edwardzie Przybyłku - pośle na Sejm PRL z Jednorożca: KLIK;
    • roku 1905 i wydarzeniam ówczesnej rewolucji w gm. Jednorożec: KLIK.

    Online jest już dostępny mój artykuł z V tomu "Rocznika Przasnyskiego". Tym razem napisałam o organizacjach religijno-społecznych w międzywojennej parafii Jednorożec: KLIK.

    Pragnę też poinfrormować, że włączając się w pomoc w odczytywaniu nazwisk z Deklaracji Podziwu i Przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych, podjęłam się spisania autografów z pow. przasnyskiegoPierwsza z prezentowanych kart to tom 2 – podpisy samorządowców, urzędników i działaczy organizacji pozarządowych. Jednak jeśli wczytamy się w deklarację, zauważymy, że podpisywali się tu również aptekarze, pracownicy urzędu skarbowego, lekarze czy policjanci. To pozwala na odtworzenie portretu miasta Przasnysza w latach 20. XX w. Znalazły się tu dwa podpisy z terenu, tj. autografy wójta i sekretarza gminy Jednorożec. Dwie kolejne karty z tomu 65, związane z pow. przasnyskim, to podpisy dyrekcji, pracowników i uczniów 6-klasowej Szkoły Powszechnej nr 2 w Przasnyszu. Była to szkoła żydowska. 

    Na portalu http://polska1926.pl zostały już dodane wpisy z pow. przasnyskiego, które odczytałam. Teraz zbieram się do opisania biogramów niektórych osób. Jeśli posiadacie zdjęcia, informacje itp. związane z tymi osobami, dajcie znać! 

    Tradycyjnie już zapraszam do grupy facebookowej CZYTELNICY BLOGA "KURPIANKA W WIELKIM ŚWIECIE", by jeszcze szybciej dowiadywać się, co tym razem odkryłam, jaki wycinek przeszłości małej ojczyzny planuję i co dla Was przygotowałam. By dołączyć do grupy, kliknij na grafikę.


    Do następnego!

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz