4 lipca 2017

Czas na podsumowanie maja i czerwca 2017 r.!

Tym razem podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy piszę w przyzwoitym czasie, na początku lipca. A wpis jest wyjątkowy, bowiem wprowadza kolejną zmianę - mam nadzieję, na lepsze - na moim blogu. Odtąd w podsumowaniu miesięcy będę przemycać treści z Instagrama. Nie będzie już osobnych postów z serii FOLLOW ME ON INSTAGRAM. W ten sposób połączę dwa typy dotąd osobnych wpisów w jeden, pełniejszy i, jak uważam, ciekawszy. Zapraszam!






Maj rozpoczął się długim weekendem, który spędziłam w domu rodzinnym w Jednorożcu. W tym czasie pracowałam nad monografią parafii Jednorożec, chociaż dość mocno podupadłam na zdrowiu i pracowałam, leżąc w łóżku...

Od kilku dni jestem w Jednorożcu, co widać po zdjęciach na Instagramie. Odpoczywam, bo się rozchorowalam 😰😷 ale i pracuję. Piszę bowiem - bardzo intensywnie, całymi dniami - książkę o parafii Jednorożec. 💒Dzisiaj jest kolejny dzień, a raczej już noc 🌛 kiedy pełna energii i emocji mam niewielkie problemy z zaśnięciem 😴 Tak bardzo chciałabym dalej pisać, dalej odkrywać, dalej tworzyć! 📝📑📈📚📒Co więc robię, by zasnąć? Wyobrażam sobie, jak to będzie, kiedy moja druga książka już się ukaże. Na pewno będę tak szczęśliwa jak po wydaniu "Kapliczek, figur i krzyży przydrożnych w gminie Jednorozec" w grudniu 2015 r., co pokazuje to zdjęcie. 😍 Wiem dokładnie, co powiem na pierwszym spotkaniu promocyjnym, wiem też, że się rozpłaczę z radości. Taka już jestem 😀 Zanim to jednak nastąpi, intensywnie pracuje i wyobrażam sobie moment zakończenia moich działań w kwestii historii rodzinnej parafii. ⛪ Może nie tyle to wizualizuję jak @20m2, przynajmniej tak tego nie nazywam, ale sobie wyobrażam, układam w głowie, a potem do tego dążę. 💪👍 Pierwsze spotkanie promocyjne i pozytywny odbiór kapliczkowej książki sobie wyobrazilam ze szczegółami i rzeczywiście tak było. Tym razem również, mam nadzieję, moja wyobraźnia zadziała proroczo 😊 😇 #monografiaparafiijednorozec #stypendiumstarostyprzasnyskiego #piszeksiazke #mariaweronikakmoch #mwkmoch #historia #historiaregionalna #historialokalna #Kurpiankawwielkimswiecie #kapliczkiikrzyzeprzydroznewgminiejednorozec #mojaksiazka #work #workhard #mybook #Jednorozec #gminajednorozec #powiatprzasnyski #Powiatprzasnysz #Kurpie #kurpiezielone #Kurpiowszczyzna #kurpiowszczyznamojaojczyzna #historyk #historian #regionalistka #me
Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)


Śledziłam też przebieg remontu kapliczki przed moim domem, jaki rozpoczął tata.



Maj był też dla mnie czasem nowych doświadczeń w pracy, byłam bowiem członkiem maturalnych komisji z matematyki, języka angielskiego i fizyki. Poza tym czas wypełniały mi typowe obowiązki nauczycielskie. Inne zajęcia były natomiast mniej typowe, ale zawsze miłe :)




Czasem mam wrażenie, że mam dwie dusze. Pierwszą od zawsze - jestem #Kurpianka, pochodzę z regionu Puszczy Zielonej, z Jednorożca (to nie żart)! Fascynuje mnie wszystko, co dotyczy historii, dziedzictwa, tożsamości Kurpiów w przeszłości i obecnie, szczególnie to, co ma związek z bliskimi mi terenami, czyli gminą #Jednorożec. To zainteresowanie przekłada się na aktywne działanie – prowadzę bloga, uświadamiam, jak ciekawy to region, badam źródła, spotykam się z ludźmi, piszę książki, artykuły naukowe i felietony prasowe, redaguję teksty, biorę udział w konferencjach i wiele więcej... Moja kurpiowska dusza jest uparta, emocjonalna, dokładna, pracowita, gadatliwa (dlatego też ten tekst jest taki długi!), ekstrawertyczna, oddana. Od ok. 10 lat mam też drugą duszę. To dusza indyjska, kolorowa, roześmiana, szalona, marzycielska, otwarta na świat i innych ludzi, rozśpiewana i roztańczona. Przejawia się w zainteresowaniu kulturą indyjską, wielką sympatią do kuchni tego kraju oraz fascynacją kinematografią indyjską. Organizuję eventy z Indiami w tle, biorę udział w premierach bollywoodzkich filmów w Polsce, nierzadko zakładam indyjskie stroje, kiedyś nawet prowadziłam audycję radiową o #Bollywood…. A teraz jestem częścią szkoły, która nosi imię Dobrego Maharadży i pracuję z dwoma osobami, które też pochodzą z Kurpiowszczyzny! W życiu nie ma przypadków :D #Kurpie #strojkurpiowski #sari #Indie #mwkmoch #mariaweronikakmoch #indianculture #Kurpiki #historyk #folklor #strojregionalny #folkcostume #indiansari
Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)

Wzięłam udział w spotkaniu Północnomazowieckiego Oddziały Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, dzięki czemu miałam szansę pozwiedzać nieco Ciechanów.





Maj to też momenty, kiedy wracałam na uczelnię. Muszę przynajmniej raz na miesiąc pojawić się w Instytucie Historycznym UW, tu czuję się wyśmienicie! Nie zbrakło również wizyt w Bibliotece Uniwersyteckiej na Powiślu.




W wolnych chwilach czytałam książki. Po raz pierwszy byłam też w Ogrodzie Botanicznym UW, trafiłam na przepięknie kwitnące bzy!







Czerwiec to przede wszystkim wydarzenie, na które czekałam cały rok szkolny - wyjazd z moją klasą na Podlasie, i to na rowerach! Tzw. EKO rowerowe to w I Społecznym Liceum w Warszawie, gdzie pracuję, kilkuletnia tradycja i okazja, by uczniowie, skupiając się na wybranym temacie, empirycznie badali świat i samych siebie. A to wszystko na pięknym Podlasiu podczas rowerowych wojaży. I chociaż dwa ostatnie dni wyjazdu spędziłam w łóżku z gorączką, to nie żałuję ani chwili. Było wspaniale!






Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)







Tuż po EKO wróciłam na Boże Ciało w Jednorożcu. Tu spędziłam cały weekend... Hmmmm, nie do końca tutaj :) W piątek pojechałam na wycieczkę do Wrocławia, w sobotę byłam w Gietrzwałdzie, zaś w niedzielę wyruszyłam do Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu. Obie wycieczki będę bardzo miło wspominać. Ile to może się zdarzyć w ciągu jednego weekendu!



Laureaci VIII edycji Powiatowego Konkursu Wiedzy o Ziemi Krasnosielckiej z powiatem makowskim w tle odebrali już nagrody. 15 najlepszych wczoraj wzięło udział w jednodniowej wycieczce do Wrocławia oraz otrzymało nagrody książkowe z rąk towarzyszących im przedstawicieli organizatora, czyli Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Krasnosielckiej. Układałam pytania do tegorocznej edycji konkursu, więc nie mogłam sobie odmówić przyjemności wyjazdu do Wrocławia, gdy w ostatniej chwili okazało się, że są wolne miejsca. Fot. Anna Larenta #Wrocław #wroclove #ratusz #townhall #staremiasto #oldtown #kamienice #konkurs #tpzk #towarzystwoprzyjaciolziemikrasnosielckiej #wycieczka #trip #gotyk #gothic #medieval #średniowiecze #medievalages #architektura #architecture #dolnośląskie #dolnyslask #śląsk
Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)









Po powrocie do Warszawy przyszedł czas na przygotowania do zakończenia roku szkolnego, pierwszego roku jako nauczyciel i wychowawca. Stres przy podpisywaniu świadectw był ogromny, ale wynagrodziły mi go niesamowite chwile, jakich doświadczyłam podczas uroczystości zakończenia roku szkolnego. Miała ona postać pikniku. To był czas wielu wzruszeń, prezentów, podziękowań, planów na przyszłość....





Wszystkiego nie dałam rady zabrać na raz, w poniedziałek doniose resztę, bo została w szkole. Dziękuję! Teraz mieszkanie pachnie różami, liliami, lewkoniami, piwoniami, goździkami oraz kwiatami polnymi. To był wspaniały rok, pierwszy rok pracy jako nauczycielka. Wiele się nauczyłam, poznałam tyłu niesamowitych ludzi, nie tylko nauczycieli i nauczycielki, ale przede wszystkim uczniów gimnazjum i liceum. Dziękuję za każdą chwilę z Wami spędzona. Szczególnie dziękuję mojej ukochanej klasie Alaska i MiszMasz (vel MiszMasz na Alasce 😀). Jesteście wspaniali 💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓 #wychowawca #nauczyciel #teacher #spoleczneliceum #Bednarska #bdnr #liceum #highschool #lo #tutor #szkoła #school #koniecrokuszkolnego #wakacje #Holiday #zakonczenierokuszkolnego #dziękuję #love #kwiaty #flowers #flowerstagram #Rose #lilia #róża #goździk #lewkonia #piwonia #peonia #Lily
Post udostępniony przez Maria Weronika Kmoch (@mwkmoch)


A miesiąc czerwiec zakończył się tak, jak rozpoczęłam maj, czyli pracą nad monografią parafii Jednorożec. To moje podstawowe zajęcie, które pochłania mnie bez reszty i które uwielbiam ponad wszystko, tym bardziej, że efekt końcowy zapowiada się naprawdę niesamowicie!



Na blogu postów było mało. Ale były:

  • dwa wpisy instagramowe: KLIK i KLIK;
  • podsumowanie wzmianek prasowych, radiowych i moich nowych publikacji: KLIK;
  • wpis o tym, jak minęły mi marzec i kwiecień: KLIK;
  • rozszerzona wersja artykułu z "Kuriera Przasnyskiego" o wybitnym introligatorze Macieju z Przasnysza: KLIK;
  • okraszona dużą ilością materiałów ilustracyjnych rozszerzona wersja mojego referatu z jednej z konferencji - napisałam o stroju kurpiowskim w gminie Jednorożec i okolicznych przed I wojną światową: KLIK;
  • nowy wpis na temat przydrożnej architektury sakralnej - po długiej przerwie wróciłam do zagadnienia i tym razem napisałam o twórcach i materiałach, z jakich wykonywane te obiekty: KLIK.
Miesiące wakacyjne rozpoczęły się intensywnie (jak chyba każdy nowy miesiąc), więc mam nadzieję, że we wrześniu będę w stanie opisać dużo ciekawych wspomnień. 


Zapraszam niezmiennie na fanpage bloga i inne strony. Znajdziecie je w zakładkach po lewej stronie.


Na koniec wielka wieść! Stworzyłam specjalną grupę dla śledzących blog. Znajdziecie ją na Facebooku jako społeczność "Czytelnicy bloga Kurpianka w wielkim świecie": KLIK. Lubię dzielić się z Wami wieściami na temat badań nad historią naszego regionu, i w ujęciu węższym (gmina Jednorożec), i szerszym (pow. przasnyski i Kurpie). Dlatego też powstała ta grupa. Zapraszam do niej wszystkich, którzy pragną szybciej otrzymywać wiadomości na temat aktualnych projektów, jakie realizuję, pragną podyskutować np. o historii parafii Jednorożec, której opracowanie przygotowuję, interesuje ich jakieś zagadnienie związane z przydrożnymi kapliczkami, figurami czy krzyżami, chcą mieć wpływ na to, jakie tematy poruszam na fanpage'u i na blogu, nie chcą przegapić nowych wpisów, ale też chcą otrzymywać powiadomienia o materiałach, jakie będę udostępniać TYLKO w tej grupie. Niech Wasz głos się liczy! Wasze zainteresowanie i odzew jest dla mnie bardzo ważny.



Do następnego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza