13 lipca 2017

MAŁA OJCZYZNA: historia Jednorożca cz. 4 (okres międzywojenny)

Od połowy 2014 r. na moim blogu tematyka historii Jednorożca w okresie międzywojennym przedstawiona była w poście obejmującym okres 1914-1939. Uznałam jednak, że warto osobno przedstawić lata I wojny światowej, która tak bardzo doświadczyła omawianego terenu: KLIK, i osobno lata 1918-1939. Dlatego też podzieliłam na dwie części ten pierwotnie jeden wpis. Zapraszam więc na opowieść o Jednorożcu w okresie międzywojennym. A jest co opowiadać, oj, jest!





Organizacja państwa polskiego po 123 latach niewoli była niezwykle trudnym zadaniem, jednak mieszkańcy Jednorożca włączyli się w ten proces z zapałem. W 1919 r. powstało województwo warszawskie, w ramach którego wydzielono powiat przasnyski i gminę Jednorożec. Sąd pokoju znajdował się w Przasnyszu, a sąd okręgowy w Mławie. Gmina w okresie międzywojennym składała się następujących miejscowości: Budy Prywatne wieś, Budy Rządowe wieś, Budziska leśniczówka, Jednorożec wieś, Lipa wieś, Małowidz wieś, Nakieł leśniczówka, Nakieł wieś, Obórki wieś, Olszewka stacja kolejowa, Olszewka wieś, Parciaki wieś, Parciaki stacja kolejowa, Połoń wieś, Przejmy leśnictwo, Stegna wieś, Szla kolonia, Ulatowo Pogorzel tartak, Ulatowo Pogorzel wieś, Ulatowo Pogorzel Żydowo wieś, Wólka Kobylaki wieś, Zadziory leśniczówka, Żelazna Prywatna wieś i Żelazna Rządowa wieś. 

W całej gminie w 1921 r. notowano 912 domów i 27 innych budynków mieszkalnych. W gminie mieszkało 5 258 osób, z czego 5 217 podało wiarę katolicką, 2 ewangelicką i 39 mojżeszową. Polską narodowość podało 5250 osób, żydowską - 8. Miejscowość Jednorożec była największą wsią w gminie. W 1921 r. notowano tutaj 160 domów i 869 mieszkańców. Wszyscy mieszkańcy Jednorożca podali narodowość polską.
Mapa pow. przasnyskiego w okresie międzywojennym. Źródło: Radosław Waleszczak, Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1866-1939. Zarys dziejów, Przasnysz 1999.
Mapa z 1930-1931 r., przedstawiająca gminę Jednorożec. Zaznaczono na niej: Połoń, Olszewkę, Małowidz, Ulatowo Dąbrówkę, Ulatowo Słabogórę, Ulatowo Pogorzel, Kobylaki Wólkę, Kobylaki Korysze, Kobylaki Konopki, Kobylaki Czarzaste, Przejmy, Obórki, Lipę, Szlę, Drążdżewo Nowe, Jednorożec, Stegna, Budy Przysieki Prywatne, Budy Przysieki Rządowe, Nakieł, Budziska, Stację Parciaki, Parciaki, Dynak, Żelazną Rządową i Żelazną Prywatną oraz Bagno Gutocha. Źródło.
Pierwsze lata niepodległości były okresem bardzo trudnym ze względu na kryzys gospodarczy i ogromne zniszczenia. Ludzie często głodowali, panowała bieda. Ludność szukała pracy i jakiego zarobku. Nie tylko zmuszeni byli dzieci do służby, które były sierotamy, ale i rodzice dawali swoje dzieci na służbę. Dla swojej korzyści dużo dzieci służyło z naszej wiosky, co jch rodzice nie posiadali kawałka ziemi, to dzieci dali na służbę, a sami szukali zarobku we Dworach za Przasnyszem - wspominał Stefan Wilga.

Poważnym problemem były kradzieże. "Głos Ziemi Przasnyskiej" w 1920 r. donosił: u Wójta gminy Jednorożec Walentego Białczaka z dnia 24 na 25 stycznia w nocy, skradziono parę koni z wozem i uprzężą wartości 20 000 marek, śledztwo w toku. 

Mimo trudności dnia codziennego mieszkańcy Jednorożca zdecydowali się na pracę społeczną i zdecydowali, że wspólnie postawią murowaną siedzibę władz gminnych przy ul. Długiej. Komitet budowy zawiązał się w 1920 r. W czasopiśmie "Przebój" z 1930 r. zapisano: W roku ubiegłym [1929] gmina wybudowała bardzo ładny budynek Urzędu Gminnego, kosztem ofiar miejscowego społeczeństwa (...)

Widok współczesny budynku Urzędu Gminy w Jednorożcu. Stan na 2014 r. Fot. własna.
Międzywojenni wójtowie gminy Jednorożec to: Walenty Białczak z Jednorożca, Leon Krzykowski ze Szli (1926-1930) i Józef Jankowski (1930-1936). W budynku gminnym w dwóch pokojach od strony rogatek znajdowało się biuro, a po drugiej stronie korytarza mieszkali urzędnicy, głównie sekretarz gminy. Stanowisko to w okresie międzywojennym piastowali: Stanisław Pupik, Stanisław Płockorski (Płacharski) i Stanisław Chodliczko.

Strona z księgi Polish Declarations of Admiration and Friendship for the United States z okazji 150 rocznicy ogłoszenia Deklaracji Niepodległości przez USA, obchodzonej w 1926 r. Księga znajduje się w Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie. Widoczny podpis Walentego Białczaka, wójta gminy Jednorożec, a po lewej od niego podpis Stanisława Pupika, sekretarza gminy Jednorożec. Źródło.
Wedle opisu z 193o r. Obszar gminy wynosi 16 000 ha. Ludność 7 000. Administracyjnie podzielona jest na 15 sołectw. (...) W skład Rady Gminnej wchodzą Pp: Antoni Bakuła, Stanisław Kardaś, Maksymilian Gadomski, Franciszek Grabowski, Władysław Antosiak, Pogorzelski, Kocenka, Rudkowski, Walenty Mróz, Ignacy Pokorski, Ignacy Rybacki i Ignacy Makowski. Wójtem gminy jest pan Józef Jankowski - miejscowy rolnik. Urząd wójta sprawuje od sierpnia 1930 roku. Przyjmuje bardzo czynny udział w życiu społecznym, oraz wyjątkowo intensywnie zajmuje się rozwojem samorządu gminnego. Sekretarzem jest Wacław Kasprzycki, ur. w powiecie przasnyskim. W samorządzie pracuje od roku 1918. Sekretarzem gminy Jednorożec jest od 1928 roku. Również przyjmuje czynny udział w życiu społecznym. Według danych z 1928 r., we wsi Jednorożec mieszkało 869 osób.
Zdjęcie użytkownika Kurpianka w wielkim świecie.
Józef Jankowski, wójt gminy Jednorożec w latach 1930-1936. Fot. z lat 50. XX w. ze zbiorów W. Łukaszewskiego.
Od 1937 r. wójtem gminy Jednorożec był Władysław Antosiak z Połoni. W sierpniu 1939 r. wybrano jego następcę, Stanisława Cymlera z Olszewki, jednak nie zdążył on rozpocząć urzędowania.

Co ciekawe, w budynku Urzędu Gminy w latach trzydziestych znajdował się punkt informacji w sprawie wyjazdów do USA. W urzędzie pracował Jan Płocharski, prawdopodobnie jako sekretarz (?), zaś jego żona Eugenia zajmowała się wyjazdami zagranicznymi. Na poniższym zdjęciu, przedstawiającym budynek gminny w Jednorożcu w 1934 r. na tabliczce widocznej przy oknie znajduje się napis: "Korespondent Syndykatu Emigracyjnego - Informacje w sprawie wyjazdu do Ameryki". W Chicago - w odpowiedniku tego urzędu takimi sprawami zajmowała się siostra Eugenii - Maria Gogolewska z d. Wylot.
Na zdjęciu Zenon Płocharski (ur. 2 VIII 1931 r. w Jednorożcu) z matką Eugenią Płocharską z d. Wylot w oknie budynku Urzędu Gminy w Jednorożcu, 1934 r. Zbiory Leszka Płocharskiego z Malborka.
Już w 1918 r. we wsi Jednorożec powołano do życia Straż Ogniową. Przy niej zorganizowano orkiestrę, która uświetniała wszystkie uroczystości o charakterze państwowym czy kościelnym. O historii OSP Jednorożec przeczytasz w osobnym wpisie: KLIK.

Wojna, na szczęście na krótko, zawitała do wsi w sierpniu 1920 r., gdy przez kilka dni pobliskie tereny okupowały wojska bolszewickie. Jedne relacje mówią, że ludność zachowywała się w stosunku do nich przyjaźnie, zaopatrując ich w żywność; nie chciano lokalnych konfliktów, inne wspominają, że stosunek jednorożaków do okupanta bolszewickiego był wrogi, a żołnierzy radzieckich po zaprowiantowaniu przerzucono na drugą stronę Orzyca. Nie zachowywano się w stosunku do nich agresywnie - co prawda rozbrajano Rosjan, ale gdy oddawali broń z własnej woli, puszczano ich wolno i nie czyniono krzywdy. W 1921 r. do Jednorożca zaczęli wracać Polacy, którzy przebywali w niewoli rosyjskiej. O powrotach informowała prasa - dwa przykłady nazwisk jeńców wracających do Jednorożca znajdziecie niżej.
"Monitor Polski" 17 IX 1921 r., nr 211, s. 3. Źródło.
"Monitor Polski" 18 X 1921 r., nr 237, s. 3. Źródło.
Od tej pory zapanował już pokój. Mieszkańcy rozpoczęli wieloletnią pracę zmierzającą ku rozwojowi wsi, dzięki czemu Jednorożec znowu stał się dużą i prężną gospodarczo miejscowością. Mieszkańcy interesowali się tym, co dzieje się w kraju i licznie brali udział w kolejnych wyborach parlamentarnych. W gminie Jednorożec frekwencja wyborcza w 1922 r. wyniosła prawie 92%, sześć lat później 82,2%, a w 1930 r. 76%. 

Po odzyskaniu niepodległości każdy rolnik otrzymał po 22 morgi ziemi, nieliczni zaś 40 mórg. Ziemię podzielono w szachownicę, a rolnicy mieli swoje pola nawet w kilkunastu miejscach. Dlatego konieczna była komasacja gruntów. Od uzyskania zgody na przeprowadzenie zmian (1923 r.) do zakończenia prac (1928 r.) minęło 5 lat, do komasacja gruntów przeciągała się z powodu licznych spraw spornych.

W uprawie ziemi powoli przechodzono z trójpolówki na płodozmian. W 1928 r. w przeliczeniu na 100 mieszkańców gminy Jednorożec produkowano: 108 q żyta, 5 q jęczmienia, 7 q owsa i 452 q ziemniaków. Niska produkcja rolna nie wystarczała na zaspokojenie potrzeb, dlatego zboże dokupowano. W gospodarstwach posługiwano się: pługiem, "amerykiem" i pługiem z odkładnicą jednodzielną, żelaznym radłem do odradlania ziemniaków, bronami żelaznymi, sprężynówką, kosą, cepem, motykami, szpadlami, widłami, grabiami, sierpami, kieratami i sieczkarniami kieratowymi. W 1928 r. na 1oo  mieszkańców gminy przypadało przeciętnie 17 koni, 29 sztuk inwentarza rogatego, 7 sztuk trzody chlewnej, 13 owiec. To właśnie w gminie Jednorożec hodowano najwięcej owiec w powiecie (920 sztuk). Jak pisał Stanisław Przybyłek, Jeszcze przed zawiązaniem się kółka [rolniczego - przyp. M.W.K.], hodowane były we wsi prawie we wszystkich gospodarstwach owce o krótkiej wełnie, drobnych kołtunach. Owce te były wychowywane najczęściej z kazirodztwa. Dlatego też, by poprawić jakość wełny, postanowiono sprowadzić z Krakowa trzy barany, nazwy „fagasy” z nakrapianymi nosami, które miały długą i miękką wełnę

We wsi był pasterz o nazwisku Stanowski, któremu płacono od owcy, a mieszkał u gospodarzy na zmianę. Zygmunt Cierliński tak zapisał wspomnienia Kacpra Dybińskiego z Jednorożca: Taki pasterz zaczynał od Żydowa, rano grał nabożne pieśni na fujarce koguciku. W tamtych czasach nikt nie miał zegara, wystarczyło że grał i każdy swoje owce wypuszczał z podwórza. One z bekiem łączył się w kupę i szły w pole pod Szlę. Śpiew ptaków łączył się z melodią grającego pasterza i beczeniem owiec. Pasterz zbierał zioła, leczył ludzi. Miał dwa pieski owczarki, które pilnowały stada owiec. Były takie dni, że zostawił swoja fujarkę z kapeluszem ażeby pilnowały stada owiec, a sam poszedł do gospody Marciniuka na obiad.

W tym czasie dużą rolę odgrywała uprawa lnu i konopi (90 ha w gminie -
największy odsetek obszaru pod uprawę lnu spośród gmin powiatu przasnyskiego), co miało wpływ na rozwój tkactwa i lniarstwa. Jednak wydajność słomy i włókna lnianego z hektara była niska i nie dochodziła przeważnie nawet do 20 q w przypadku słomy i 2 q włókna. Słomę lnianą, włókna lniane i pakuły sprzedawano lub wymieniano na inne towary (płócienka, surówki itp.) u kupców Żydów. 

W 1928 r. w gminie znajdowało się 650 lub 600 krosien (to samo opracowanie na różnych stronach podaje różne liczby) - najwięcej spośród wszystkich gmin powiatu przasnyskiego. Jednak technika tkacka była przestarzała. Anna Urlich wspominała: Uciążliwym było czesanie ostrzyżonej z owiec wełny i przygotowanie jej do przędzenia. Czesano ją ręcznie dwoma metalowymi szczotkami, zwanymi gręplami. Tak było do czasu sprowadzenia z Prus, przez gospodarza z Jednorożca Władysława Deptułę, specjalnej maszyny gręplarki. Od tej pory wełnę czesano na tej maszynie o napędzie siły ludzkich mięśni. Kręciło się korbą wprawiając w ruch wiele szczotek i wałków. Spod maszyny tej wełna wychodziła gładko, dokładnie rozczesana. (...) Z lnu szyto bieliznę osobistą i pościelową, a także ręczniki i obrusy. Z wełny tkano sukno na spodnie, surduty, kurtki i palta duże zwane bundami. Robiono też na drutach swetry i skarpety.

Suszenie słomy lnianej i międlenie lnu, Jednorożec, lata 20. XX w. Źródło: S. Kopczyński, Powiat przasnyski. Przemysł ludowy, Warszawa 1930.
W tym czasie najważniejszą kwestią dla mieszkańców Jednorożca stała się regulacja pobliskiej rzeki Orzyc, która zalewała pobliskie łąki, pola i pastwiska. Po jej przeprowadzeniu w latach trzydziestych jakość upraw znacznie się poprawiła. Przeczytasz o tym w osobnym wpisie: KLIK.

Od 1929 roku gmina rozpoczęła naprawę dróg gruntownych. W ciągu roku wyremontowano 4 km. To wówczas, w ramach szarwarku uzależnionego od wielkości posiadanej ziemi, wybudowano drogę do Szli. W 1930 r. w "Przeboju" zanotowano też: W 1928 roku zorganizowana została Gminna Kasa Pożyczkowo-Oszczędnościowa, której kapitał zakładowy wynosi 4 000 zł. Wkłady oszczędnościowe 17 000 zł. Ogólny budżet gmina na rok 1930/1931 wynosi 35 000, w ten na szkolnictwo 6 100 zł. Opieka społeczna 5 000 zł.

W
 okresie międzywojennym w Jednorożcu nie było specjalistycznej opieki lekarskiej, bowiem lekarze pracujący tu przed I wojną światową nie powrócili. Miejscowi radzili sobie sami. W odbieraniu porodów pomagała Marianna Przybyłek. Przez krótki czas we wsi pracowały dwie położne (jedna to Ławicka). Dopiero w 1932 r. w Jednorożcu rozpoczęła pracę wykwalifikowana położna Huza, zaś jej mąż wyrywał zęby. Pracowali do 1945 r.

We wsi znajdował się posterunek policji. W Jednorożcu według stanu z 31 VIII 1924 r. pracowało trzech niższych funkcjonariuszy: jeden przodownik i dwóch posterunkowych. Akta metrykalne notują jako policjantów: w 1927 r. Józefa Jankowskiego, w 1930 r. Stanisława Niegowskiego, w 1931 r. Józefa Rogalę, a rok później Antoniego Piechockiego. W 1937-1938 r. komendantem policji w Jednorożcu był Brzeziński, a jego zastępcą Bronisław Klinger.

Grupa urzędników z Jednorożca w 1937-1938 r. wraz z rodzinami. Na fotografii stoją od lewej: 1. gajowy, 2. Walerych, 3. Bronisław Klinger - policjant, zastępca komendanta w Jednorożcu, 4. i 5. - policjanci. W środkowym rzędzie siedzą od prawej: 1. pani Klinger, 2. Brzeziński, komendant Policji Państwowej w Jednorożcu. Zbiory Muzeum Historycznego w Przasnyszu.
We wsi znajdowała się siedziba Spółdzielni Mleczarskiej „Orzyc”. Założono ją 28 III 1928 r. Terenem działalności spółdzielni był Jednorożec oraz okoliczne wsie. Dyrektorem spółdzielni w 1931 r. wedle akt metrykalnych był Jan Leśniewski. Wedle danych z 1937 r. prezesem zarządu był Antoni Bakuła, rolnik z Jednorożca, wiceprezesem Marcin Chudzik, a skarbnikiem Franciszek Berg. W skład Komisji Rewizyjnej Mleczarni wchodzili członkowie Rady Nadzorczej: Józef Jankowski, Leon Kosakowski oraz Stanisław Stodolski. Spółdzielnia borykała się różnymi problemami, szczególnie finansowymi. Problemem konkurencyjnym, utrudniającym ponowne ożywienie niedziałającej spółdzielni, były prywatne mleczarnie funkcjonujące w regionie, w tym jedna w Jednorożcu. Jak twierdził Stanisław Przybyłek, prezes kółka rolniczego w Jednorożcu, prywatni mleczarze Trochę nam popsuli robotę, ale i sami dużo nie zarobili.
 

W 1937 r. SM "Orzyc" przystąpiła do Związku Rewizyjnego, ponieważ w innym wypadku groziłoby jej rozwiązanie na mocy ustawy o spółdzielniach, określającej tryb likwidacji w wyniku uchybień w działalności. W związku z tym jednorożecka spółdzielnia została wpisana do rejestru przez Warszawską Izbę Rolniczą jako „Maślarnia”.

Spółdzielnia "Orzyc" skupowała od rolników mleko, prowadziła mleczarnię wytwarzającą masło i inne wyroby mleczarskie, miała też własny sklep. Jednak zauważano brak dyscyp
liny jej członków w oddawaniu mleka do SM „Orzyc”. Na zebraniu zarzucono jednemu z jej członków, Franciszkowi Pogorzelskiemu, że nie oddaje swojego mleka do Spółdzielni. Ten w odpowiedzi stwierdził, że prywatna mleczarnia oferuje 0,5 gr więcej za litr. Jak pisał W. Łukaszewski, "Władze Spółdzielni ciągle musiały mierzyć się z niedoskonałościami formalnymi, które miały miejsce w jej wewnętrznych aktach prawnych. W związku z licznymi brakami w dokumentacji oraz niewywiązywaniem się z nałożonych na spółdzielnię obowiązków sprawozdawczych i prawnych, zostało wszczęte postępowanie układowe, które miało doprowadzić do likwidacji podmiotu gospodarczego. Jednak 17 XII 1938 r. Wojewódzki Urząd Rozjemczy w Warszawie umorzył postępowanie układowe w stosunku do SM „Orzyc” w Jednorożcu. Wybuch II wojny światowej spowodował zniszczenie rozwijającej się spółdzielczości (...)".

Niemniej w międzywojennym Jednorożcu produkcja mleczarska była tak znaczna i rozwinięta, że pochwalono się nią na wystawie w maju 1930 r., kiedy przez wieś przejeżdżał prezydent RP Ignacy Mościcki. Pisałam o tej wizycie w osobnym poście: KLIK.

Prezydent I. Mościcki w Jednorożcu 26 V 1930 r. Zbiory Muzeum Historycznego w Przasnyszu. Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. W. Łukaszewski, t. 2, Jednorożec 2012.
W latach trzydziestych we wsi powstało kółko rolnicze. Jego prezesem był Stanisław Przybyłek. Postarał się o zakup konnego siewnika zbożowego, by usprawnić pracę na roli. Jego koszt to równowartość 4 krów, co było dużym kosztem, więc zaciągnięto pożyczkę. Był to pierwszy zakupiony sprzęt rolniczy od początku działalności kółka. Jak przyszedł sezon siania zbóż, to siewnik był wykorzystywany cały czas, kto tylko był chętny. Pewnego razu na zebranie kółka przyjechał kierownik z powiatu i postawił wniosek, aby zgłosiło się dwóch gospodarzy, którzy mają pola najbliżej wsi i na tych polach będą prowadzone przykładowe gospodarstwa. Rolnicy ci wykonywali wszystkie prace pod dyktando instruktora, który co jakiś czas przyjeżdżał i dawał im dalsze wskazówki upraw. Te pokazowe zagospodarowanie poletek dało bardzo dużo, szczególnie przekonało tych najbardziej zacofanych - wspominał Przybyłek. Kółko postarało się też o poprawę jakości hodowli krów mlecznych. Kupiono buhaja z dobrą metryką urodzenia rasy czerwonej, nazywaną polską. Krowy urodzone nie dawały tak dużo mleka, jak te czarno-graniaste, ale miały za to większy tłuszcz.

Zdjęcie użytkownika Kurpianka w wielkim świecie.
Stanisław Przybyłek (1895-1972), prezes Kółka Rolniczego w Jednorożcu, syn Walentego i Franciszki z domu Kardaś. Źródło: S. Przybyłek, Moja działalność w Kółku Rolniczym w Jednorożcu, "Głos Gminy Jednorożec", 2016, 4 (44), s. 21.
W latach trzydziestych następował piękny rozwój wsi. W Jednorożcu - wsi typowo rolniczej powstawały sklepy i pracowali różnorodni rzemieślnicy - wspominała Anna Urlich. Oto spis rzemieślników i przedsiębiorców (w nawiasach rok, w którym są notowani):
  • kaszarnia - W. Krakowski (1928), 
  • kołodziej - S. Grabowski (1928), Bolesław Grabowski, 
  • kowale - J. Kowalski, Stanisław Kowalski, Stanisław Łukasiak, Stefan Gładek (1931), Konstanty Gładek (1931) i Adam Ziemiański, 
  • rymarz - Władysław Roman, 
  • murarze - majster Antoni Wilga z braćmi, 
  • stolarze i cieśla - bracia Gładkowie, m.in. Wiktor i Konstanty,
  • krawiectwo - Rusin i Romanowski, pani Piotrak zwana Janową, pani Kurzac, Marianna Łukasiak i Apolonia Gwiazda, 
  • szewcy - Stanisław Orzoł i Tomasz Łysakowski, 
  • rzeźnia i masarnia - Marianna i Wiktor Krzykowscy, 
  • piekarze - Grabowieccy, Połomski, 
  • karczmarz - Czesław Marciniuk (karczma, czasem występująca w źródłach jako "restauracja z wyszynkiem trunków alkoholowych", została otworzona 1 IV 1926 r.), 
  • sklepy z różnymi towarami - K. Garlińska, S. Gwiazda, J. Orzeł i J. Potasiewicz (1928), 
  • rybołówstwo - M. Świderski (1928), 
  • sklepy spożywcze - G. Blumensztejn, W. Ferenc, Z. Kosińska, S. Nagiel, L. Aleksiej, Marian Kossakowski, S. Deptała, M. Połomski i Ch. Przyszwa (1928).

Karta rzemieślnicza Konstantego Gładka (ur. 1906) - pozwolenie na prowadzenie rzemiosła stolarskiego, wydane w 1928 r. Zbiory Ireny Szczepańskiej z Jednorożca.
W Jednorożcu mieszkali Żydzi, prowadzący kilka sklepów. We wsi było wiele polskich sklepów. Anna Urlich zapamiętała, że Największy wielobranżowy należał do pp. Krzykowskich (...). Można było u nich kupić wszystko: produkty żywnościowe, mięso i wyroby masarskie, galanterię, tekstylia i tkaniny, a także naftę. Sklep stał w bardzo dobrym punkcie na tzw. rogatkach. Po drugiej stronie drogi miał swój sklep p. Marchlik. Miał on tylko artykuły spożywcze, lody i napoje. W sklepie stał bilard, który przyciągał klientów, służył jako rozrywka, jedyna tego rodzaju w Jednorożcu. (...) Była też we wsi karczma, należąca do p. Marciniuka, inwalidy wojennego. Można było tutaj zjeść i wypić, toteż gości nigdy nie brakowało. Było to drugie miejsce po sklepie z bilardem, gdzie odbywały się "towarzyskie" spotkania.
Lata powojenne, rogatki w Jednorożcu. Dom Marianny i Wiktora Krzykowskich, w którym w okresie międzywojennym mieścił się sklep spożywczy i ogólnoprzemysłowy. W tym miejscu funkcjonował potem bar "Mazowsze". Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. W. Łukaszewski, t. 2, Jednorożec 2012.
W Jednorożcu istniała agencja pocztowa. Był też wiatrak, własność Stanisława Miączyńskiego, stojący na wzgórzu za wsią (obecnie naprzeciw szkoły, na posesji p. Czachowskich). Funkcjonował tu również tartak Żyda Rajcherta oraz wytwórnia dachówek. Przy rogatkach znajdowała się masarnia i wędzarnia, prowadzona przez rodzinę Krakusów.

Janina i Jan Krakusowie z Jednorożca, 1929 r. Zbiory Muzeum Historycznego w Przasnyszu. Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. W. Łukaszewski, t. 2, Jednorożec 2012.
Raz w miesiącu w Jednorożcu odbywały się jarmarki. Z towarami ustawiano się na rogatkach i na obecnej ul. Odrodzenia. Handlowano płodami rolnymi, bydłem, drobiem i wyrobami rzemiosła. Każdy głośno zachwalał swój towar, a zawarte transakcje pieczętowano w miejscowej karczmie (litkup). Na jarmarkach gromadziło się mnóstwo dzieci, które chciały nacieszyć oczy lalkami, piłkami, fujarkami czy butami oraz ubraniami. 

Inną okazją, gromadzącą mieszkańców wsi i parafii, a także przybyłych z okolicznych miejscowości, były odpusty parafialne. Z okazji świąt kościelnych i państwowych w remizie strażackiej urządzano biletowane potańcówki. Uroczystości państwowe i defilady, a także zebrania czy obchody świąt kościelnych, odbywały się na rogatkach, w centrum wsi, w cieniu drzew otaczających krzyż z 1892 r.

W latach trzydziestych w Jednorożcu kwitło życie społeczne. Wielką zasługę na tym polu mieli miejscowi nauczyciele, ludzie wykształceni, przybyli do wsi najczęściej z Małopolski. Przy szkole istniały: Związek Harcerstwa Polskiego, Polski Czerwony Krzyż, Szkolna Kasa Oszczędności, Spółdzielnia Uczniowska, Koło Sportowe i chór szkolny. Nauczyciele byli animatorami życia społecznego, m.in. organizując amatorski teatr. Szerzej o roli szkoły w międzywojennym Jednorożcu przeczytasz tutaj: KLIK.

Poza tym nauczycielki założyły Koło Gospodyń Wiejskich, ściśle współpracujące z kółkiem rolniczym. Powstało po 1931 r. i zajęło się m.in. organizacją przedszkola w Jednorożcu. W 1936 r. powstał Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet, którego przewodniczącą była nauczycielka Anna Bąkowska, pochodząca z pobliskiego Krasnosielca. Do ZPOK należały nie rolniczki, a biedniejsze gospodynie: Zofia Gładek, Marianna Łukasiak, Stanisław Tubis, Katarzyna Wilga, pani Ziemiańska (żona kowala), Eleonora Ziuśka. Niestety obie organizacje nie współpracowały ze sobą, a raczej rywalizowały. 

Uczestniczki kursu szycia, ok. 1936 r. Jako czwarta z prawej nauczycielka Anna Bąkowska. przewodnicząca ZPOK w Jednorożcu, które zorganizowało kurs. Zbiory Joanny Wilgi z Jednorożca.
Poza tym w Jednorożcu istniał Związek Strzelców Konnych. Jego komendantem był leśniczy porucznik Jerzy Holstrop - wspominał Mieczysław Piotrak. W 1931 r. w "Przeboju" zapisano, że w gminie Istnieją też 4 hufce Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego. We wsi od lat dwudziestych działał Związek Strzelecki, którego prezesem był Józef Jankowski. W aktach metrykalnych (1931) komendantem strzeleckim został też określony Józef Jamróz. Organizacja odpowiadała za uroczystości patriotyczne, odświętne defilady i marsze, które kończyły się na Żydowie i cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród miejscowych. Związek prowadził akcję p.w. i w.f., posiadał własną strzelnicę przy dzisiejszej ul. Zielonej.

Oddział Związku Strzeleckiego z Jednorożca. Fot. J. Kardaś. Źródło: Radosław Waleszczak, Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1866-1939. Zarys dziejów, Przasnysz 1999.
Ogromną zasługę w pobudzaniu mieszkańców do aktywności społecznej mieli miejscowi proboszczowie. Współpracowali m.in. ze szkołą, OSP, przyjeżdżającymi do wsi harcerzami itp. Gromadzili też młodych i miejscowe kobiety w katolickich stowarzyszeniach. Więcej na ten temat przeczytasz w poście o historii parafii Jednorożec oraz w artykule dotyczącym ks. W. Woźniaka, jednego z międzywojennych duszpasterzy parafii.

Okres między
wojenny, szczególnie lata trzydzieste, to czas rozwoju wsi Jednorożec. Nie był to czas idealny, mieszkańców dotykały kryzysy gospodarcze. Chociaż starano się kultywować kurpiowskie tradycje (np. stroje ludowe), to w ostatnim dziesięcioleciu przed wojną, jak wspominała Maria Wardakowa, miejscowa nauczycielka, wieś odchodziła od starych zwyczajów. Młodych ciągnęło w stronę nowoczesności. Istniejąca w parafii Akcja Katolicka nie miała szerokiego odzewu społecznego, choć starała się działać pomimo trudności. 

Niemniej sama wieś nadal wyglądała bardzo tradycyjnie: drewniane chaty szczytem do drogi, zdobienia okien w kurpiowskim stylu, budynki kryte słomianą strzechą lub gontem, dekoracje szczytów w formie śparogów.... Maria Wardakowa pisała, że Jednorożec wówczas był największą i najpiękniejszą wsią na zachodniej Kurpiowszczyźnie, choć biedną i przez długi czas zacofaną. Domów murowanych nie budowano, a z drewnianych tylko nieliczne miały więcej niż dwie-trzy izby.
Najstarsze drewniane chaty w Jednorożcu. Fot. MWKmoch, 2015.

Drewniana chata z kurpiowskimi zdobieniami przy ul. Długiej w Jednorożcu. Fot. MWKmoch, 2015.


Dom przy ul. Długiej w Jednorożcu. Fot. Sergiusz Lelewski.

Dom przy ul. Długiej w Jednorożcu, w którym mieszkał kowal Adam Ziemiański. Fot. Sergiusz Lelewski.
Warto też pamiętać, że pisząc o historii Jednorożca, mam też na myśli sąsiednią Stegnę - wieś, która przez lata tak się zrosła z Jednorożcem, że nie wszyscy wiedzą o ich odrębnej przeszłości. Powyższe ustalenia dotyczą więc obu wsi, ponieważ szkoła, organizacje, urzędy itp. koncentrowały mieszkańców obu miejscowości. Poza tym podkreślić należy, że międzywojenny Jednorożec to domy głównie skoncentrowane przy obecnej ul. Długiej. Dlatego o tym terenie mówiło się "na Jednorożcu". Za budynkami gospodarczymi znajdowały się Zastodola, gdzie gospodarze kopali rejki do przetrzymywania ziemniaków, które okrywali słomą i przysypywali ziemią. Po drugiej stronie ul. Długiej, za gospodarstwami, urządzano niewielkie poletka uprawne, stąd określenie Ogrody. Od strony Parciak i Orzyca znajdowały się Piaski, "przedmieście" Jednorożca, jak sama nazwa mówi, bardzo piaszczyste. Tuż za figurą św. Jana Chrzciciela przy ob. ul. Mazowieckiej rozpoczynały się ogólnowiejskie paśniki, ciągnące się do Orzyca. Do rzeki można było dojechać drogą zwaną Groblą, położoną wyżej niż niskie łąki nadrzeczne. Z kolei droga w stronę Przasnysza zwana była Gościńcem. Tereny dzisiejszej ul. Zielonej nazywane były Kocimi Ner(k)ami. Tu, gdzie dziś stoi szkoła, ośrodek zdrowia czy urząd gminy, w latach dwudziestych było szczere pole. W kolejnej dekadzie wybudowano szkołę i oprócz znajdującego się naprzeciw niej wiatraka wokół było pusto. Od strony Ulatowa-Pogorzeli zaś znajduje się część wsi zwana Żydowo. Nazwa pochodzi od nielicznej, kilkunastosobowej grupy mieszkańców wyznania mojżeszowego. 
Jednorożec i Stegna w okresie międzywojennym. Wykonanie własne na podstawie mapy z 1930-1931 r. Źródło.
Ogromny wysiłek, jaki mieszkańcy Jednorożca włożyli w rozwój wsi w okresie międzywojennym, przerwała, a w wielu aspektach zniweczyła, II wojna światowa.


Aby zyskać pełniejszy obraz międzywojennego Jednorożca, warto zapoznać się z innymi postami na blogu:
Szkolnictwo w Jednorożcu do wybuchu II wojny światowej: KLIK.
Parafia i kościół w Jednorożcu: KLIK.
Gmina Jednorożec na mapach: KLIK.

Zapraszam też do lektury innych części serii o historii mojej rodzinnej wsi:


Bibliografia:
Źródła:
Archiwalia:
Archiwum Muzeum Historycznego w Przasnyszu

Urlich A., Wspomnienia stegieńskiej kurpianki poprawione i uzupełnione, Warszawa 2004, mps, sygn. Mźr 282;
Wardakowa M., Wspomnienia z lat 1927–1939 dotyczące pracy w Jednorożec – w szkole i w środowisku, maszynopis, sygn. Mźr 118.

Archiwum parafialne w Jednorożcu
Akta metrykalne 1918-1929;
Notatki ks. S. Bernatowicza.

Źródła wydane:
Księga Adresowa Polski (wraz z w.m. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosł i rolnictwa, Warszawa 1928, s. 1996;
Skorowidz miejscowości Rzeczpospolitej Polskiej opracowany na podstawie wyników pierwszego powszechnego spisu ludności z dnia 30 IX 1921 roku i innych źródeł urzędowych, t. 1: województwo warszawskie, Warszawa 1925, s. 130.

Prasa:
Kronika miejscowa, "Głos Ziemi Przasnyskiej", 2 (1920), 6, s. 4;
Gmina Jednorożec, "Przebój", 2 (1930), 10, s. 45.

Wspomnienia wydane:
Cierliński Z., Na północ od Przasnysz: Baranowo, Chorzele, Jednorożec, Przasnysz 1996;
Przybyłek S., Moja działalność w Kółku Rolniczym w Jednorożcu, "Głos Gminy Jednorożec", 2016, 4 (44), s. 21-22.
Wilga S., Smutna Dola Wiosky Jednoro­żec, oprac. M.W. Kmoch, „Krasnosielcki Zeszyt Historyczny”, 2016, 27, s. 3-44;


Opracowania:


Powiat przasnyski. Przemysł ludowy, oprac. S. Kopczyński, Warszawa 1930. 

Waleszczak R., Przasnysz i powiat przasnyski w latach 1866-1939. Zarys dziejów, Przasnysz 1999.

Wojciechowska T., Jednorożec. Historia wsi, Jednorożec 2015.



Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz