9 stycznia 2021

MAŁA OJCZYZNA: Budziska i lasy Nadleśnictwa Parciaki

Zapraszam do opowieści na temat wsi Budziska, początkowo leśnej osady, która dziś jest siedzibą Nadleśnictwa Parciaki.  Nadal jednak jest niewielkim siedliskiem na drodze między Jednorożcem a Baranowem. Pochodzenie tej wsi jest ewidentnie kurpiowskie, co uwiadacznia się już w nazwie. Opowiadam też o samym Nadleśnictwie Parciaki, które w Budziskach ma siedzibę, choć koncentruję się bardziej na leśnictwach na terenie gminy Jednorożec i w jej okolicach. Na szersze opracowanie dziejów Nadleśnictwa Parciaki, mam nadzieję, jeszcze przyjdzie czas. W tekście znajdziecie odpowiedź m.in. na pytanie, dlaczego Nadleśnictwo Parciaki ma siedzibę w Budziskach, a nie w Parciakach, gdzie na jego terenie poczuć ducha dawnych bartników oraz co warto zobaczyć na obszarze nadleśnictwa.

Lasy Nadleśnictwa Parciaki z siedzibą w Budziskach leżą na terenie Puszczy Kurpiowskiej (Puszczy Zielonej), a konkretnie na terenie Puszczy Mazuch i Puszczy Płodownickiej. O bartniczej historii tych terenów świadczą istniejące do dnia dzisiejszego nazwy, np. Bartnia Dróżka. To droga biegnąca wzdłuż kompleksu leśnego leśnictw Budziska, Rupin i Jastrząbka. Przez setki lat była to najważniejsza bartnicza droga na tych terenach. 

Na czerwono zaznaczono przebieg Bartnej Drogi. Źródło (dostęp 13 X 2013 r.).

Sama nazwa osady Budziska związana jest z historią Puszczy Zielonej. Budami nazywano prymitywne domostwa robotników leśnych, którzy trudnili się wyrobem smoły, węgla drzewnego, pozyskiwaniem drewna i czasem także uprawą ziemi. Budziska mogły powstać jako osada zamieszkana przez takich właśnie pracowników. Co więcej, budami nazywano też stanowiska, w których bartnicy strzelcy budowali swoje schrony w puszczy. Do bud przynależały bory, czyli wydzielone części puszczy, gdzie można było polować i łowić ryby. Podobne budy mieli dawniej strzelcy (osocznicy), ale też kłusownicy.

Co prawda Budki to wieś leżące już w obrębie sąsiedniego Nadleśnictwa Przasnysz, ale jej istnienie w niedalekiej okolicy tylko potwierdza, że przedstawione wyżej historie grały tu dużą rolę (dorzućmy jeszcze Bartniki w gminie Przasnysz i pobliski Bartny Borek, dziś Święte Miejsce), a nazwy wszystkich tych osad odnoszą się do czasowych mieszkań w puszczy. Na terenie Nadleśnictwa Parciaki wsie o podobnym co Budziska źródłosłowie to Budy Rządowe i Budy Prywatne (dawniej jedna osada Budy Przysieki).

Budy – czasowe mieszkania bartników w puszczy. Źródło: A. Chętnik, Życie puszczańskie Kurpiów, Warszawa 1971.

Do 1795 r. lasy na omawianym terenie stanowiły dobra królewskie (do 1526 r. książęce). Po III rozbiorze lasy przeszły na własność państwa pruskiego, a po 1815 r.  rosyjskiego. Tereny dzisiejszego Nadleśnictwa Parciaki podległe były Leśnictwu Przasnysz z siedzibą w Przejmach. W 1827 r. przeprowadzono reorganizację leśnictwa, likwidując istniejące na interesującym nas terenie straże Żelazna, Krzywoszyja i Jednorożec. Zachowano straż Olszewka i utworzono nowe: Adamczycha, Jarzynny Kierz i Lipa. 

Fragment Mapy ogólnej Lasów i Dóbr Rządowych Królestwa Polskiego z 1825 r.

Obraz statystyczny powiatu przasnyskiego z 1815 r. notuje istnienie w Ekonomii Przasnysz wsi Budy Jednoroyskie (oprócz Bud Przysieków). Czy chodziło o późniejsze Budziska? Możliwe. Dane z 1827 r. mówią o miejscowości Budziska złożonej z 1 domu, w którym mieszkało 9 mieszkańców. Na tzw. mapie kwatermistrzostwa, dla tego terenu wykonanej przed powstaniem listopadowym, widać nieco większą miejscowość złożoną z kilku domów. Nazwa Osada Leśna Budziska podkreślała charakter miejsca. Przez następne lata była to niewielka osada, głównie leśniczówka stanowiąca nadzór nad okolicznymi lasami.

Bardzo dokładna rosyjska mapa z 1839 r. Źródło.

Osada Leśna Budziska na mapie z 1873 r. Źródło.

Na terenie dzisiejszego Nadleśnictwa Parciaki w XIX w. wydobywano bursztyn. Kopalnie działały m.in. we wsiach: Dłutówka, Adamczycha, Brodowe Łąki, Zawady, Kopaczyska, Przytuły, Raki, Chłopia Łąka, Bagienice, Niesułów, Przyłaje, Perzanki i Ruzieck. W końcu XIX w. pisano, że eksploatacja bursztynu została zabroniona dla ochrony lasów. Teren charakteryzowała poza tym duża ilość wydm – pozostałości po krajobrazie polodowcowym (okolice Chorzel, Krukowa, Rzodkiewnicy, Zarąb oraz Olszewki). Na niskich łąkach nad rzekami, np. nad Orzycem, kopano torf. Według Aleksandra Połujańskiego najwięcej go było w okolicy wsi Jednorożec, Poścień, Pruskołęka, Żelazna, Łaz, Oborczyska, Olszewka i Parciaki. Z powodu jednak dostatku drzewa, torf w małem jest użyciu – stwierdził w 1853 r.

Źródło: "Kurier Warszawski", 1877, 207, s. 3.

O Budziskach wspomina Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich. Osada była częścią gminy Jednorożec w powiecie przasnyskim i guberni płockiej, powstałych na mocy reformy samorządowej w 1867 r.

Kilka nazwisk leśników pracujących w Budziskach przed I wojną światową można znaleźć w aktach metrykalnych filii parafii Chorzele z siedzibą w Jednorożcu, do której Budziska należały. Filia powstała w 1889 r. Oto oni (w nawiasie rok, w którym są notowani):
  • Józef Osowski (1889; 1892; 1900);
  • Roman Andrzejewski (1889);
  • Jan Lubowidzki (1890; 1892);
  • Piotr Tymiński (1893; 1899);
  • Aleksander Kowalski (1900; 1902).

Na zdjęciu Karol Blank (syn Marii i Jana, 1864–1919), który od ok. 1900 r. mieszkał i pracował w Budziskach, prawdopodobnie jako leśniczy. Na zdjęciu z żoną Emilią Blank (z d. Blankenstein, *1874), związek małżeński (ewangelicy) zawarli w 1896 r. Zdjęcie otrzymałam od prawnuczki Karola Blanka, Agaty Rak.

W Budziskach urodziły się dzieci Karola Blanka i jego żony Emilii: Maria (*1909), Olga (*1917), Zofia, Anna, Władysław, Andrzej Ludwik (*1898), Helena, August i czworo innych dzieci. W 1919 r. Karol Blank i jeden z synów zmarli na tyfus, kolejny syn, dowiedziawszy się o ich śmierci, na atak serca. Fotografia pochodzi z czasów, kiedy rodzina zamieszkiwała w okolicach Przasnysza. Może jest to budynek leśniczówki w Budziskach. Karol Blank to łysiejący mężczyna z brodą. Fotografię wykonano prawdopodobnie rok przed jego śmiercią. Druga z kobiet siedzących po jego prawej stronie to Emilia Blank (w jaśniejszej sukni), pozostałe 2 to prawdopodobnie jej siostry. W rodzinie było aż 12 dzieci. Władysław to chłopiec po lewej, z grzywką zaczesaną na bok, został gajowym w Lipsku n. Wisłą, Maria jest trzecia od lewej. Najmłodsze dziecko (w białej sukience) trzymane na kolanach to Olga. Pierwsza z lewej to prawdopodobnie Anna, a na kolanach Karola Zofia. Zdjęcie otrzymałam od prawnuczki Karola Blanka, Agaty Rak.

Puszcza Przasnyska w obrębie Parciaki 1 VII 1914 r. Fot. Aleksander Maciesza. Zbiory Towarzystwa Naukowego Płockiego.

Budziska na mapie z 1914 r. Źródło.

W czasie I wojny światowej kurpiowskie lasy stały się zagłębiem drewna, które Niemcy wywozili do Prus Wschodnich za pomocą kolejek wąskotorowych, które zbudowali. Najważniejszą linią była łącząca Ostrołękę ze Szczytnem, szybko przebudowana na normalnotorową (więcej na jej temat: KLIK). Okupanci prowadzili skrajnie rabunkową gospodarkę: rąbali drzewa, ściągali żywicę, wypalali na miejscu węgiel drzewny. Wycięli 25% lasów puszczy z drzewostanem liczącym do 200 lat. 

Przystanek leśnej kolejki wąskotorowej w pobliżu Parciak, ok. 1915 r. Zbiory Wojciecha Łukaszewskiego.

W 1918 r. lasy dzisiejszego obrębu Parciaki przyłączono do nowo powstałych Nadleśnictw Jednorożec i Rżaniec. Nadleśnictwo Jednorożec miało siedzibę w Przejmach. W 1919 r. zmieniono jego nazwę na Nadleśnictwo Przejmy. Budziska były jednym z leśnictw Nadleśnictwa Przejmy. Spis powszechny z 1921 r. informuje o leśniczówce Budziska – liczyła 2 domy i 15 mieszkańców. W 1933 r., kiedy gminy podzielono na gromady, Budziska przydzielono do gromady Budy Rządowe (wraz z Budami Rządowymi i Nakłem).

Źródło: "Kurier Warszawski", 1919, 97, s. 2.

Źródło: "Kurier Warszawski", 1919, 198, s. 5.

W Nadleśnictwie Rżaniec, które obejmowało tereny dzisiejszego Nadleśnictwa Parciaki, pracował m.in. Adolf Godlewski. W 1917 r. został zatrudniony przez niemiecką okupacyjną administrację w pomocnik leśniczego w leśnictwie Jastrząbka. Od 1919 r. był podleśniczym w Nadleśnictwie Rżaniec, gdzie pracował do 1923 r. – wówczas przeniesiono go do Nadleśnictwa Jednorożec (leśniczy w leśnictwie Rupin, w 1924 r. zdegradowany na podleśniczego).

8 - Nadleśnictwo Pruskołęka, 9 - Nadleśnictwo Janowo, 11 - Nadleśnictwo Przejmy, 12 - Nadleśnictwo Parciaki. Mapa Lasów Państwowych w 1939 r. Źródło.

Nadleśnictwo Parciaki utworzone zostało w roku 1926. Powstało z podziału Nadleśnictwa Przejmy na 3 mniejsze. Obejmowało leśnictwa: Budziska, Rupin i Jastrząbka. Obok były tereny lasów prywatnych (leśnictwa Dynak i Majdan) oraz Nadleśnictwo Pruskołęka (leśnictwa: Chorzele, Pruskołęka i Olszewka). Na mapie z lat trzydziestych XX w. widać, że miejscowość Budziska składała się wówczas z 2 domów. W jednym z nich, po wschodniej stronie drogi, znajdowała się siedziba nadleśnictwa, w drugim, po zachodniej stronie, leśniczówka. 
Budziska na mapie z 1930–1931 r. Źródło.

Warto wspomnieć o najważniejszych budynkach nadleśnictwa (nie są to wszystkie postawione w Budziskach). 

Prawdopodobnie w 1928 r. zbudowano murowany budynek w Budziskach, istniejący do dziś, który był mieszkaniem dla nadleśniczego. Jest zbudowany w stylu dworkowym. Jego kubatura to 1480 m3, a powierzchnia użytkowa – 324,7 m2. Dach jest mansardowy z blachy, strop drewniany, więźba dachowa drewniana; ściany murowane; wejście przez drzwi flankowane dwoma kolumnami. Na tej samej wysokości w ścianie szczytowej, na poddaszu, widoczna jest duża lukarna z dwoma oknami. Wejście flankują dwa okna. W ścianach bocznych widzimy po 3 okna. 

Fot. MWKmoch, 20 VIII 2020 r.

W 1931 r. apelowano, że należy wybudować kancelarię dla Nadleśnictwa Parciaki, bo ta mieści się na terenie tartaku na stacji kolejowej w Parciakach (dziś Parciaki-Stacja). Stąd w aktach metrykalnych znajdziemy informacje, że np. leśniczy, świadek ślubu, mieszkał w stacji Parciaki. Budynek, w którym mieściło się, oprócz kancelarii nadleśnictwa, także biuro tartaku, zachował się do dziś. Jest drewniany, na wysokiej podmurówce, piętrowy, z poddaszem, kryty dachem o różnych połaciach w zależności od części budynku oraz 3 ceglanymi kominami. Na ścianie południowej mamy wejście przez ganek kryty dwuspadowym dachem, ze szczytem szalowanym pionowo, wspartym na 6 prostopadłościennych słupach. Drzwi są dwuskrzydłowe, zabite deskami. Na elewacji zachodniej widzimy 5 okien, jedno na prawo od ganku, pozostałe na lewo. Na wysokości drugiego okna po lewej, licząc od ganku, jest niewielka lukarna z prostokątnym okienkiem. Elewacja zachodnia to również ganek wsparty na 6 prostopadłościennych słupach, z oknem po lewej. Szczyt nad gankiem jest prosty, nakryty dwuspadowym dachem. Na elewacji północnej widzimy dwa nieregularnie usytuowane wejścia przez niewielkie wysunięte przed lico budynku ganki drzwiami i świetlikami nad nimi, nakryte dwuspadowymi daszkami. Jeden z ganków ma niewielkie okno na bocznej ścianie. Pomiędzy gankami jest ściana parterowa z 4 oknami oraz poddasze z dwoma, nakryte spadowym dachem. Na elewacji wschodniej mamy 2 okna. Stolarka okienna jest oryginalna, jedynie drzwi i okna na elewacji północnej oraz drzwi do ganku na narożniku zachodnio-północnym oraz 2 okna obok są nowe, plastikowe, brązowe. Wejście do wszystkich ganków prowadzi nas przez dwustopniowe betonowe schody. Budynek jest ogrodzony siatką.

Fot. MWKmoch, 20 VIII 2020 r.

Fot. MWKmoch, 20 VIII 2020 r.

W 1937 r. podjęto decyzję, że część lasu przy drodze Jednorożec–Parciaki, przy skręcie na Budy Rządowe, zostanie wycięta. Tam też postawiono budynek tzw. sekretarzówki z zajazdem dla furmanek. W 1938 r. był już siedzibą Nadleśnictwa Parciaki. Tu też mieszkał sekretarz nadleśnictwa. Nadleśniczy zaś mieszkał w murowanym budynku po drugiej strony drogi. Oba istnieją do dziś i są wpisane do gminnej ewidencji zabytków w gminie Jednorożec. Drewniany budynek określa się mianem leśniczówki "Rupin", choć miejscowi mówią o niej "sekretarzówka".

To budynek parterowy, wolnostojący, niepodpiwniczony, jednokondygnacyjny, w stylu dworkowym. Oto kilka informacji: fundamenty ceglane; ściany konstrukcji zrębowej, zewnątrz szalowane; stropy drewniane; podłogi z desek; tynki wewnętrzne wapienne na trzcinie; okna ościeżnicowe, podwójne, wielopolowe; drzwi płycinowe, jednoskrzydłowe; dach czterospadowy kryty zieloną blachą ocynkowaną, płaską; w każdej połaci dachu facjata; schody na poddasze drewniane dwubiegowe. Budynek postawiono na planie prostokąta z częściowo obudowaną werandą w bocznej elewacji. Od frontu na osi środkowej jest podcień cofnięty z lica budynku. Ściany budynku są szalowane pionowo do linii okien, wyżej poziomo. Elewacja frontowa zachodnia z podcieniem wspartym na dwóch słupach; z podcienia dwie pary drzwi i okno potrójne wielopolowe; w osiach skrajnych duże trójdzielne okna; w połaci dachu facjata z czterema przylegającymi do siebie oknami; facjata kryta dachem dwuspadowym z wyodrębnionym szczytem. Elewacja tylna  jest siedmioosiowa z nieregularnie rozmieszczonymi oknami i drzwiami; facjata w środkowej części dachu z czterema oknami, kryta dachem pulpitowym. Elewacja południowa ma dwustrzydłowe okno na osi środkowej i trzy kwadratowe okienka pod okapem w osi skrajnej wschodniej oraz facjatę z trzema przylegającymi do siebie oknami kryta dachem trójspadowym. Elewacja północna ma obudowany ganek (kancelarię) i werandę wspartą na kamiennym szerokim slupie; w przyziemiu werandy drewniana balustrada; okno ganku duże prostokątne, sześciopolowe. Z werandy drzwi prowadzą do kancelarii i do budynku. W połaci dachowej facjata jak w elewacji południowej. Budynek ma centralne ogrzewanie i piece kaflowe; trzony kuchenne kaflowe czynne; instalacja wodno-kanalizacyjna i elektryczna. Budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi w północnej części terenu wchodzi w skład Leśnictwa Budziska. Ogrodzony jest drewnianym płotem na betonowym cokoliku.

Fot. MWKmoch, 20 VIII 2020 r.

Weranda, 2002 r. Zdjęcie z karty adresowej zabytku ze zbiorów WUOZ w Ostrołęce.

Elewacja tylna, 2002 r. Zdjęcie z karty adresowej zabytku ze zbiorów WUOZ w Ostrołęce.

Rzut budynku, 2002 r. Zdjęcie z karty adresowej zabytku ze zbiorów WUOZ w Ostrołęce.

Jeśli chodzi o międzywojenną obsadę Nadleśnictwa Parciaki, to wiadomo, że po 1918 r. pracował tu i mieszkał Marceli Połomski z Jednorożca, były członek Polskiej Organizacji Wojskowej.

Marceli Połomski (1884–1946). Zbiory Krzysztofa Cierlińskiego.

Konkretniejsze dane mamy z 1933 r. Wymieniony niżej Henryk Holstorp pracował w nadleśnictwie od 1931 do 1934 r. Historię jego życia przedstawiłam w osobnym wpisie: KLIK. Jego następcą został Józef Łysy. Wraz z nim przyszedł leśniczy o nazwisku Łabno. Widoczny na wykazie niżej Zygmunt Szmidla w 1935 r. został przeniesiony do Nadleśnictwa Łobodno. W 1935 r. notujemy jako leśniczego Kazimierza Sosnowskiego.

Rozwinięcie skrótów: m. - mianowany; ndl - nadleśniczy; ln - leśniczy; k. - kontraktowy; p. - prowizoryczny; p.o. - pełniący obowiązki. Źródło: Almanach Leśny. Rocznik personalny administracji Lasów Państwowych, Warszawa 1933, s. 158.

Z Budzisk pochodził Piotr Aleksander Lubowidzki (*1892), który był gajowym właśnie w tej osadzie. Był też synem leśnika – Jan Lubowidzkiego. Piotr skutecznie ścigał kłusowników w lasach, w których pracował. W 1936 r. został przeniesiony z leśnictwa Jastrząbka w Nadleśnictwie Parciaki do Nadleśnictwa Janowo na posadę dozorcy leśnego, od 1937 r. był tam gajowym.

Przydrożny krzyż w Budziskach na tle chaty kurpiowskiej. Obok stoją leśnicy, zapewne Teofil Król, a także jego żona Helena Król. Zdjęcie wykonane w latach 30. XX w. Źródło.

W okresie międzywojennym nadleśniczym w Budziskach był Michał Apelt (na pewno w latach 1928–1932, możliwe, że nawet do samej wojny). Na cmentarzu parafialnym w Jednorożcu zachował się nagrobek jego syna Jerzego Michała (1925–1928). Przedstawia klasycyzującą prostokątną stellę z piaskowca o ściętych górnych nawierzchniach. Na tablicy znajduje się ograniczona po boku dwoma słupkami płaskorzeźba anioła. Obok widoczna jest tablica z inskrypcją. Nagrobek jest uważany za jeden z najcenniejszych, które zachowały się na tym cmentarzu.

Fot. MWKmoch, 7 VIII 2019 r.

Stanisław Goś z Lipy (1922–2013) wspominał, że ukończenie 7 klas szkoły powszechnej było nie lada osiągnięciem i tylko nieliczne dzieci z okolicy chodziły tak długo do szkoły w Jednorożcu. Tuż przed wojną były wśród nich córki leśniczego z Budzisk. Do szkoły uczęszczała młodzież, która naprawdę wyrażała chęć nauki. Wyróżniającym się uczniem był też Jan Holstorp, choć w jego wypadku dotarcie do szkoły nie było łatwe. Droga z Budzisk do Jednorożca prowadzi przez rz. Orzyc po grobli po której jesienią i wiosną nawet przejazd furmanką jest trudny, a przejście piesze dla człowieka dorosłego jest ciężkie z uwagi na fuże błoto – pisał w 1932 r., tuż przez rozpoczęciem regulacji rzeki Orzyc, jego ojciec Henryk Holstorp. Z tego powodu nawet nauczyciele, choć Janek był pilnym i pracowitym uczniem, popierali prośbę ojca o przeniesienie go do innej placówki, gdzie posłanie dzieci do szkoły byłoby łatwiejsze.

W lutym 1935 r. w Nadleśnictwie Parciaki powstał oddział Stowarzyszenia "Rodzina Leśnika". Skupiało pracowników Nadleśnictw Parciaki i Przejmy oraz tartaku państwowego "Parciaki". Dzięki relacji autorstwa przewodniczącej koła, Heleny Zofii Król z Kosteckich, nauczycielki w Budach Rządowych pochodzącej z Rupina w parafii Baranowo, od 1935 r. żony leśnika Teofila Króla, wiemy, jak działało koło. Oddajmy głos przewodniczącej koła. 

Początkowo praca szła bardzo trudno. Koło miało bardzo mało członków. Pracownicy zapisywali się z wielką niechęcią, nieufnością, uważając prawdopodobnie Koło za nowe stowarzyszenie nie przynoszące żadnej korzyści, a żądające składek i obciążające ich budżet. A przecież składka taka mała! I tak Koło wegetowało przez cały 1935 r. do marca 1936 r., aż nareszcie przezwyciężyliśmy trudnościPo wyborach nowego Zarządu wszelkimi siłami staraliśmy się zjednać jak najwięcej członków, aby pracę w Kole ożywić. Rozesłaliśmy zaproszenia do wszystkich pracowników sąsiednich Nadleśnictw: Seborki, Pruskołęka i Przejmy, które nie były zorganizowane w Koła. Jednak nie wszystkich udało nam się zwerbować. Z Nadleśnictwa Przejmy wszyscy pracownicy z Panem Nadleśniczym na czele chętnie zapisali się na członków, natomiast dwa pozostałe Nadleśnictwa nie tylko nie zgłosiły akcesu do naszego Koła, lecz i dotychczas Kół u siebie nie mają. Tak przystąpiliśmy do pracy i "Koło" ruszyło z miejsca. (...)


Koło żyje – mówią o tym cyfry zapisanych członków, których 2 lata temu było 11, a dziś mamy już 32, i mamy nadzieję, że liczba członków znacznie się powiększy, ponieważ Koło nasze zasięgiem swej działalności obejmuje teren Nadleśnictwa Parciaki całkowicie, Nadleśnictwa Przejmy całkowicie i częściowo Tartak Parciaki i N-ctwa Pruskołęka i Seborki. 
Praca nasza podąża w kilku kierunkach: 
1) dać kulturalną strawę swym członkom. 
2) nieść potrzebną pomoc 
3) dać godziwą rozrywkę. 
Pokarm duchowy czy pewne uświadomienia podajemy na zebraniach ogólnych, których było 4. Zebranie każde cieszy się dużą frekwencją, nie patrząc na odległości terenowe. Dla udogodnienia członkom przybycia na zebrania, urządzamy je w różnych miejscach. Na zebraniach wygłoszono 1 referat, 1 odczyt i kilka pogadarnek. Ponadto podajemy do wiadomości ogółu zarządzenia Głównego Zarządu i Zarządu Oddziału o miejscach kuracyjnych, wypoczynkowych i inne. 
Mieszkamy na wsi, gdzie warunki do życia bywają nieraz ciężkie, choćby nawet w chwilach choroby czy zasłabnięcia; brak potrzebnych doraźnych środków uniemożliwia ratunek. Nie stanęliśmy i tu z założonymi rękami, bo sprawę tę rozwiązaliśmy dość skutecznie. 
Każdego członka zaopatrzyliśmy w domową apteczkę, do której lekarstwa sprowadziliśmy po zniżonych cenach z Warszawy. 
Otrzymaliśmy z Rodziny Leśnika apteczkę, a ponieważ członkowie mieszkają w promieniu 25 km, poprosiliśmy Zarząd Główny R. L. o drugą apteczkę, którą zaraz otrzymaliśmy i umieściliśmy ją w sąsiednim nadleśnictwie, aby wszyscy członkowie mogli z apteczki korzystać w razie nagłej potrzeby. 
Staraniem Koła, za pośrednictwem Zarządu Oddziału, umieszczono jedną osobą na kuracji w Iwoniczu, drugiej zaś Zarząd Oddziału udzielił zapomogę na leczenie. 
W dniu 4 kwietnia 1937 r. przeprowadzono w Parciakach bezpłatne badanie lekarskie dzieci członków R. L. i robotników miejscowego tartaku Parciaki. Ogółem zbadano 93 dzieci, w tym: dzieci członków Koła 53 i dzieci robotników Tartaku - 42. 
Badanie dzieci odbyło się w obecności Delegatek Oddziału Pani Pankowej, Pani Kozerskiej i Pana Inspektora inż. Trzaskowskiego. Panie Delegatki przywiozły ze sobą tran, który rozdano dzieciom wg. zaleceń lekarza. Dzieci chore otrzymały recepty na lekarstwa na koszt Rodziny Leśnika. Wszystkie dzieci w czasie badania otrzymały na miejscu posiłek. 
Prenumerujemy miesięcznik "Na Straży Zdrowia", który przynosi członkom dużo potrzebnych wiadomości z dziedziny zdrowotności i czystości. 
Wymieniliśmy w sąsiednim Kole Iokalną biblioteczkę, z której członkowie bardzo chętnie korzystają. Z inicjatywy Koła przystąpiono do wyrobu tanich uli dla członków R. L. Cena takiego ula wyniesie zł. 17.50 za sztukę. 
W lipcu r. b. prelegent z f-my "Bracia Chomicz" z Warszawy wygłosił referat o zielarstwie. 
W dniu 20 czerwca urządziliśmy majówkę, na którą, oprócz członków, zaprosiliśmy i gości. 
Od 9 marca do 1 lipca prowadzono dożywianie dzieci robotników miejscowego tartaku. Ogółem dożywiano 110 dzieci. Praca ta była trudna, gdyż, z powodu odległości terenowych, dożywianie prowadzono w 4 punktach. Koszt dożywiania 1 dziecka dziennie wyniósł do 15 groszy. Z dniem 1 lipca uruchomiono znosy półkolonię dla dzieci na Tartaku Parciaki, zatem dożywianie przerwano. 
Półkolonie trwały przez 6 tygodni, t. j. do 15-go sierpnia 1937 r. Na półkolonie zgłosiło się 64 dzieci. W liczbie tej było: 35 chłopców i 25 dziewcząt. Były to dzieci robotników miejscowego tartaku i 7 dzieci członków Koła. 

Półkolonie letnie dla dzieci leśników z nadleśnictw: Przejmy, Janowo, Parciaki, Prusołęka i Seborki, „Echa Leśne”, 1937, 26, s. 868. 

Do prowadzenia półkolonii przybyła z Oddziału R. L. nauczycielka, a Koło zaangażowało do pomocy miejscowego nauczyciela. Sprawami gospodarczymi zajmował się człowiek Zarządu Koła p. Zygmunt Rybicki. Zajęcia z dziećmi odbywały się według programu przez 7 godzin dziennie  od 9 rano do 4 popoł. poczym dzieci powracały do domu. Przez cały czas pogoda była bardzo ładna, więc urządzano wycieczki, spacery po lesie, gry na boisku, a w razie niepogody gry w świetlicy miejscowego tartaku i pogawędki. Dzieci otrzymywały 2 posiłki dziennie: śniadanie i obiad, przyrządzone przez specjalnie zgodzoną kucharkę. Personel również korzystał z tych posiłków. Koszt utrzymania 1 dziecka dziennie wyniósł średnio 40 groszy. 
Co 2 tygodnie dzieci ważono i mierzono. W czasie półkolonii przybyło na wadze: chłopców śr. 0,8 kg., dziewcząt 1 kg. Na miarze: dziewcząt 8 mm, chłopców 9 mm. 
Badanie lekarskie dzieci, dożywianie i urządzenie półkolonii dla dzieci zawdzięczamy Zarządowi Oddziału R. L. w Warszawie, za co w imieniu Koła i osób zainteresowanych składam serdeczne podziękowanie. 
Mieszkamy na Kurpiach, w okolicy bardzo ubogiej, zarządzenia więc Oddziału w tych sprawach były bardzo pożądane i pozostawiły one b. dużo wdzięczności ze strony członków R. L. i robotników tartacznych. 
W dalszym ciągu naszej pracy przystąpiliśmy do sanacji gospodarstw rolnych na deputach pracowników leśnych. Odbudowę rozłożyliśmy na 3 lata. Mamy otrzymać na ten cel specjalny kredyt z R. L. w Warszawie na kupno zboża selekcyjnego, kartofli gatunkowych, rasowych świnek, meliorację niektórych deputatów i inne potrzeby gospodarcze.

Pluton Przysposobienia Wojskowego Leśników z Nadleśnictw: Janowo, Przejmy, Pruskołęka, Parciaki i Seborki w kolumnie marszowej. Źródło: "Echa Leśne", 1935, 3, s. 9.

Leśnicy z Nadleśnictwa Parciaki brali udział w ćwiczeniach wojskowych. Działało tu koło Przysposobienia Wojskowego Leśników, o którym w 1935 r. pisano: wśród organizacji PWL na specjalne wyróżnienie zasługuje 5 kół na Kurpiach w nadleśnictwach: Janowo, Przejmy, Pruskołęka, Parciaki i Seborki. Te pięć nadleśnictw tworzy pięć kół PWL, przy czem do nadleśnictwa Parciaki należy prywatne nadleśnictwo Puszcza Płodownicka i Tartak Państwowy Parciaki. Pomimo dość znacznych odległości poszczególne koła pozostają ze sobą w dość częstym, przeważnie telefonicznym kontakcie i informując się o postępach swoich prac, wzajemnie prześcigają się w pracy dla obrony państwa i w dążeniu do usprawnienia swego wychowania fizycznego. W tej wzajemnej rywalizacji trafiają się momenty naprawdę rozrzewniające, dzięki którym Kurpie zdobyły dla siebie odznakę POS i zajęły świetne miejsca w biegu na 100 m, w marszu na 10 km, w skokach w dal i wzwyż i w rzucaniu granatów

Przysposobienie Wojskowego Leśników z Nadleśnictw: Janowo, Przejmy, Pruskołęka, Parciaki i Seborki. Źródło: "Echa Leśne", 1935, 5, s. 8-9.

Oczywiście i do środowiska leśników dotarł kult Piłsudskiego, tak wszechobecny po przewrocie majowym. Nic dziwnego, że w maju 1935 r., kiedy Naczelnik zmarł, leśnicy z Nadleśnictwa Parciaki zorganizowali we wsi Jednorożec uroczystą akademię żałobną wraz z miejscowymi organizacjami społecznymi, a w październiku przekazali ziemię z terenu nadleśnictwa na kopiec Piłsudskiego w Krakowie. Wysłano delegację z nadleśnictw: Parciaki, Przejmy, Pruskołęka, Seborki i Janowo. 

Wycieczka pracowników nadleśnictw: Przejmy, Janowo, Parciaki, Prusołęka, Seborki do Wieliczki z okazji sypania kopca marsz. J. Piłsudskiego, październik 1935 r. Zbiory Janusza Kosmulskiego.

W okresie międzywojennym nadleśnictwa z powiatu przasnyskiego co roku wysyłały delegatów powiatowych na zjazd PZSŁ. W 1938 r. delegatem z Nadleśnictwa Parciaki był Tadeusz Sawicki.

Zdjęcie podpisane: Oryginalne zrośnięcie pni sosnowych dość często spotykane w Puszczy Kurpiowskiej i wykonane przez Pawłowa - czyżby pracownika Nadleśnictwa Parciaki? Źródło: "Echa Leśne", 1933, 2, s. 4.

Nadleśnictwo Parciaki na mapie z 1930–1931 r. Źródło.

W czasie II wojny światowej leśnicy z Budzisk byli zaangażowani w ruch oporu wobec niemieckiego okupanta. Struktury zaczęły kształtować się jesienią 1939 r. Pod koniec października powstała placówka Komendy Obrońców Polski w Jednorożcu, do której należeli m.in. Rościsław Mazur ps. „Murski” (pracownik tartaku w Parciakach) i Kazimierz Ertman, leśniczy z Budzisk. Organizacja została rozbita, a 25 X 1940 r. gestapo aresztowało m.in. Ertmana.

W nadleśnictwie zaczęli urzędować Niemcy. Stefan Wilga (1911–1994) z Jednorożca, który w 1940 r. został tam zatrudniony jako murarz, wspominał, że oprócz niemieckiego nadleśniczego w Budziskach mieszkał i Nadleśniczy Zalewski sam, a żona jego i syn mieszkali w Nowem Dworze [Mazowieckim]. Nadleśniczy niemiecki miał rangę majora, był ranny od polskiej kuli, był na wypoczynku. Oceniany był przez Polaków, m.in. sługę wspomnianego Zalewskiego, Żuchowskiego, jako dobry człowiek. Na taką ocenę wpłynęło to, że powiadomił Zalewskiego o ścigających go żandarmach i umożliwił ucieczkę. Leśniczym w Budziskach w tym czasie był volksdeutch Wojtaszek. Pracował tu też dawny polski gajowy, Bruzda.

Budziska w 1944 r. Źródło.

Po II wojnie światowej nadleśniczy przeniósł kancelarię Nadleśnictwa Parciaki z sekretarzówki w Budziskach do murowanego budynku z 1928 r. Tu znajduje się ona do dziś. Sekretarzówka pozostała mieszkaniem dla leśników leśnictwa Budziska. Po 1945 r. Nadleśnictwo Parciaki składało się bowiem z 7 leśnictw państwowych (Chorzele, Pruskołęka, Olszewka, Budziska, Rupin, Jastrząbka i Majdan) i 4 leśnictw lasów nadzorowanych (Rembielin, Zaręby, Brodowe Łąki i Baranowo).

Siedziba Nadleśnictwa Parciaki w Budziskach w latach 50. XX w. Źródło.

Zbiory Karola Michalaka.

Podwórze sekretarzówki w Budziskach, ok. 1980 r. Zbiory Karola Michalaka.

Henryk Michalak w lipcu 19180 r. w Budziskach, za nim pasieka. Zbiory Karola Michalaka.

Sekretarzówka w Budziskach, lato 1980 r. Zbiory Karola Michalaka.

W Leśnictwie Budziska prowadzono prace mające na celu pozyskanie żywicy (żywicowanie). Żywicę dostarczoną z nadleśnictw Parciaki, Janowo, Seborki i Sławki przechowywano w odpowiednim schronie i przesyłano następnie wagonami do destylarni w Garbatce.

W sąsiednim Leśnictwie Olszewka szczególnie Stanisław Bieniecki wzorowo prowadził szkółkarstwo. Szkółki zajmowały powierzchnię 3 i więcej hektara. 

Leśniczy Stanisław Bieniecki nadzoruje szkółkowanie sadzonek w Budziskach, II poł. lat 40. albo lata 50. XX w. Zbiory Karola Michalaka.

W Nadleśnictwie Parciaki po wojnie prowadzono eksperyment – tzw. rudowanie drzew. Polegało to, jak wspominał Henryk Michalak, na podstawianiu do strzały drzewa odpowiedniego wózka, a w połowie strzały zakładano odpowiednią linę, którą ciągniki typu rolniczego ciągnęły i drzewo to nachylając przewracały. Drzewo to najczęściej łamało się w części najcenniejszej strzały. Założeniem było, że pozyskana w ten sposób karpina opłaci wszystkie koszty eksploatacji i przyniesie pewien zysk dla nadleśnictwa. Skoro tak się nie stało, tej metody również zaniechano, skrytykowano i na szerszą skalę już tego nie stosowano

Ważną kwestią była sprawa wywozu asortymentów drzewnych z lasu. Wówczas na terenie Nadleśnictwa Parciaki nie występowały żadne drogi o utwardzonej nawierzchni. Istniała przedwojenna kolejka leśna, ale była wyeksploatowana – szyny były ułożone na metalowych podkładach niskiej dymensji. Tabor był zużyty. Wspomniany Michalak pisał po latach: W 1949 r. podjęto próby i kontynuowano prace w zakresie pobudowania nowej kolejki na odpowiednim torowisku, drewnianych podkładach i szynach wyższej dymensji. Dokładnie nie pamiętam w którym roku, ale prace nad budową kolejki przerwano z tego względu, że do użytkowania weszły samochody ciężarowe marki Praga, które rozwiązały już ten bardzo nabrzmiały problem. Nadleśnictwo Parciaki otrzymało wyposażenie wagonów skrzyniowych, wagonów d0 przewozu dłużyc oraz odpowiedni motowóz. Po wielu godzinach pracy motowozu zarządzono, że motowóz musi zostać odprowadzony do naprawy. Z braku odpowiednich ramp robotnicy, którzy otrzymali zlecenie załadowania motowozu na wagon, odmówili jego wykonania. Nadleśniczym nie pozostało nic innego jak samym załadować maszynę.

1932 r., zaznaczone linii kolejki wąskotorowej na terenie Nadleśnictwa Parciaki. Źródło.

Przy nadleśnictwie, w Budziskach, istniał punkt skupu i zbioru grzybów, który prowadziła Spółdzielnia "Las". Grzyby te czyszczono, sortowano i oddawano warzeniu w odpowiednich kotłach, które były zamieszczone w Nadleśnictwie Parciaki. (...) Grzyby uwarzone, ugotowane w roztworze solno-cytrynowym składano do beczek tzw. śledziówek i zalewano również roztworem solno-cytrynowym. Ilość zebranych grzybów aż po prostu zastanawiała, ponieważ w tym punkcie w jednym roku około 150 beczek zebrano i uwarzono takiego gatunku jak kurka, zwana w tamtych rejonach prośnianką siwą i zieloną. 

By zapewnić bezpieczeństwo pracownikom biur nadleśnictw (np. przed napadami, co było częste szczególnie tuż po wojnie) oraz zwalczać defraudacje leśne, powołano straż leśną. Kilku strażników (maksymalnie 10 osób) przydzielano do poszczególnych nadleśnictw. Tak też się stało w Nadleśnictwie Parciaki. Powody ku temu były konkretne - pobito np. Teofila Króla, sekretarza nadleśnictwa, któremu uzbrojeni osobnicy zabrali wszystko, co miał w domu. Z drugiej strony Milicja Obywatelska i Urząd Bezpieczeństwa w Przasnyszu wciąż podejrzewali leśników o współpracę z podziemiem antykomunistycznym, a ci – o to, że leśnicy trzymają stronę władzy.

Archiwalna mapa drzewostanu w nadleśnictwie. Źródło: Puszcza Zielona. Przyroda, folklor, historia, Pułtusk 2013.

Przez dłuższy czas w Nadleśnictwie Parciaki nie było stałego prądu. Kiedy temu zaradzono, rozkwitło życie towarzyskie. Organizowano zabawy z dochodem przeznaczonym na zakup telewizora. Przyjeżdżali na nie wszyscy pracownicy nadleśnictwa, również z tartaku w Parciakach, mieszkańcy wsi Budy Rządowe, Jednorożca i Olszewki. Zakupiony telewizor zainstalowano w świetlicy Nadleśnictwa Parciaki. Wszyscy mieszkańcy nadleśnictwa, ludność wsi Budy Prywatne, często nawet Jednorożca i innych wsi przyjeżdżali i przychodzili do nadleśnictwa na seanse. 

Na terenie Nadleśnictwa Parciaki grasowały wilki. Służba terenowa nie miała broni, by z nimi walczyć, a te podchodziły coraz bliżej i nawet pogryzły psa z nadleśnictwa, który później zdechł. Wilki tak się wycwaniły, że odrywały jedną sztachetę z ogrodzenia, jeden z nich wchodził na duże podwórko leśnictwa (przy sekretarzówce), a dwa pozostawały na zewnątrz tuż przy wyjściu, by złapać próbującego uciec psa, bo na nie najczęściej polowały. Podobny sposób czajenia się wilków na ofiarę zauważono na terenach przyleśnych w stosunku do zwierzyny, np. saren. Nic dziwnego, że w Nadleśnictwie Parciaki powołano komisarza ds. tępienia wilków. Został nim Edward Lewandowski.

Źródło: Puszcza Zielona. Przyroda, folklor, historia, Pułtusk 2013.

Nadleśnictwo Parciaki, rok 1957. Nadleśniczy Edward Lewandowski z rodziną. Zbiory Danuty Lewandowskiej.

Po II wojnie światowej nadleśniczym Nadleśnictwa Parciaki został Marian Stypiński. Pracował do 1948 r. Trzecim nadleśniczym, który pracował tylko przez 34 miesiące w 1949/1950 r., był Piekart. Potem przyszedł Eugeniusz Jachimowicz (3 lata), następnie Kazimierz Oprządek. Przez ok. 7 lat nadleśniczym był Władysław Koński, potem Edward Lewandowski (ok. 4 lat), Ludwik Ortwein (ok. 5 lat), Tadeusz Chomicki (19641968), Zdzisław Durski (1968–1987) i Zdzisław Etz (od 1987 r.). 

Zdzisław Durski, zdjęcie z nagrobka na cmentarzu parafialnym w Jednorożcu. Fot. MWKmoch, 7 VIII 2019 r.

W czasie wojny i po niej sekretarzem był Teofil Król (do ok. 1948 r.). Jego następcą był Stefan Michalak, dotąd sekretarz urzędu gminy w Jednorożcu. Pracował przez ok. 5 lat, po czym został przeniesiony do Rejonu Lasów Państwowych w Przasnyszu. Na jego miejsce przyszedł jego brat Henryk Michalak. Ten w 1959 r., po zlikwidowaniu rejonów lasów państwowych i uzyskaniu większej samodzielności nadleśnictw, został mianowany na stanowisko kierownika biura (głównego księgowego). Pracował do przejścia na emeryturę w 1979 r. 

W Nadleśnictwie Parciaki, w biurze, pracowali:
  • kasjer Sobolewski;
  • Wicenty Grzywna – leśniczy administracyjny (1959–1963);
  • Danuta Kocięcka – kasjerka przez ok. 1 roku;
  • Michał Przywoźny Michał – po ok. 8 lat zwolnił się;
  • adiunkt Zbigniew Polakowski;
  • kasjerka Marian Kardaś (od 1954 r. przez ok. 5 lat; wyszła za mąż za Irenerusz Kowalskiego z Leśnictwa Budziska);
  • Stanisława Zacharek (ok. 4 lata, przeszła do Nadleśnictwa Grójec);
  • Stanisław Brzozowy (1923–2020) z Jednorożca – pracownik księgowości (1963–1988, potem na pół etatu jako emeryt do 1990 r.).
Zbigniew Polakowski. Zdjęcie ze zbiorów Nadleśnictwa Przasnysz.

Stanisław Brzozowy z Jednorożca. Źródło: Z. Polakowski, Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997.

Stanowisko księgowego w nadleśnictwie powstało bodajże po likwidacji rejonów lasów państwowych w 1959 r. Wówczas w nadleśnictwie pracowali:
  • księgowa Jadwiga Pazderska (ok. 1 roku; przeszła do innego nadleśnictwa);
  • Alicja Michalak (ok. 4 lata; przeszła do biura Ośrodka Transportu Leśnego w Warszawie; po ok. 2 latach wróciła, pracując do 1979 r., kiedy wyjechała do pracy w Warszawskim Zespole Leśnym w Warszawie);
  • Michał Przywoźny – kasjer przez ok. 1 rok, przeniesiony na stanowisko leśniczego administracyjnego;
  • Teresa Krajewska (ok. rok);
  • Janina Bączek (ok. 5 lat);
  • Teresa Berk (1970–?; wyszła za mąż za Edwarda Ciężara).
W Leśnictwie Budziska pracowali leśnicy:
  • Julian Kolatorowicz;
  • Henryk Michalak, który przyszedł z Leśnictwa Rupin, gdzie pracował od 1947 r.;
  • Ireneusz Kowalski – pracował w latach 1954–1970, przeniósł się do Nadleśnictwa Sierpc;
  • Kazimierz Żóchowski – pracował ok. roku;
  • Otto Szlęzak – pracował ok. roku;
  • Bogdan Wisłocki – pracował ok. 2 lata. 
Henryk Michalak w 1950 r., pracownik nadleśnictw Przejmy, Parciaki i Przasnysz, początkowo leśniczy, potem kierownik biura, główny księgowy. Zbiory Karola Michalaka.

Ok. 1975 r. Leśnictwo Budziska zostało zlikwidowane. Przywrócono je po jakimś czasie. Pracował w nim wówczas 
 od ok. 1982 r. – leśniczy Adam Skorupski.

Gajowymi w Leśnictwie Budziska byli: Stanisław Sierpiński, Tadeusz Majkowski i Władysław Sędrowski. Gajowy Sierpiński ok. 1972 r. przeszedł na rentę. Po nim zaczął pracę gajowy Kazimierz Płoski, który został przeniesiony do leśnictwa Olszewka ok. 1975 r. Majkowski pracował ok. 5 lat i zwolnił się. Sędrowski pracował ok. 6 lat i przeszedł na rentę. Następnie przez ok. 6 lat pracował tu gajowy Czesław Fąk oraz przez ok. 10 lat Władysław Fak Władysław, który przeszedł na rentę ok. 1985 r. Po nich pracował gajowy Dariusz Abramczyk, potem będący podleśniczym. W latach 1955–1986 podleśniczym w Nadleśnictwie Parciaki był Kazimierz Bachorski.

Inni pracownicy to: Zdzisław Gołota (od ok. 1974 r. w Leśnictwie Budziska, potem w Leśnictwie Jastrząbka), Stanisław Płocharczyk (od ok. 1983 r. przez ok. 2 lata do renty), Jerzy Chraplewski (ok. 1985–1986 r. przez ok. 2 lata).

Grupa pracowników Nadleśnictwa Parciaki na szkółce w Leśnictwie Jastrząbka w 1949 r. Stoją od lewej: gajowy Wacław Kulesza, gajowy Bakuła, podleśniczy Julian Cuch, leśniczy Henryk Michalak, leśniczy Piotr Suwalski, przed nimi stoi nadleśniczy Nadleśnictwa Parciaki Eugeniusz Jakimowicz. Źródło: Z. Polakowski, Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997.

Grupa pracowników Nadleśnictwa Parciaki. Lata 50. XX w.? Źródło.

Pracownicy Nadleśnictwa Parciaki w sierpniu 1951 r. Od prawej: nadleśniczy mgr inż. Kazimierz Oprządek, pomoc kancelaryjna Maria Kardaś, leśniczy Henryk Michalak. Źródło: Z. Polakowski, Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997.

Grupa pracowników przed siedzibą Nadleśnictwa Parciaki w Budziskach, 1957 r. Stoją od lewej: gajowy Władysław Fąk, leśniczy Włodzimierz Płocharski, nadleśniczy Władysław Koński, sekretarz Stefan Michalak, leśniczy Krystyna Krawczyk, leśniczy Franciszek Witek, leśniczy Henryk Michalak, siedzą od lewej: gajowy Różycki, gajowy Wacław Kulesza, leśniczy Piotr Piotrowski. Zbiory Karola Michalaka.


Pracownicy Nadleśnictwa Parciaki w Budziskach z 1953 r.: leśniczy Krystyna Krawczyk i pracownik biurowy Maria Kardaś. Źródło: Z. Polakowski, Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997.

Z dniem 1 stycznia 1975 r. nastąpiło połączenie 4 sąsiednich nadleśnictw: Parciaki, Sławki, Przejmy i Janowo w jedno ogromne Nadleśnictwo Przasnysz. Przez rok 1975 miało siedzibę w Budziskach, a następnie biuro nadleśnictwa urządzono w Przasnyszu. W 1981 r. nastąpił podział Nadleśnictwa Przasnysz. Nadleśnictwem Przasnysz stały się połączone w 1975 r. nadleśnictwa Przejmy i Janowo, a dawne nadleśnictwa Sławki i Parciaki został oddzielone. Tak powstało Nadleśnictwo Parciaki z siedzibą w Budziskach w dzisiejszym kształcie. W latach siedemdziesiątych XX w. nadleśnictwa z tego terenu zostały włączone do Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, do której należą do dziś.

Warto napisać kilka słów o Nadleśnictwie Sławki, którego teren dziś jest częścią Nadleśnictwa Parciaki. Intensywne wylesianie tego obszaru zaczęło się już w XV w. w okresie wysokiej koniunktury na produkty rolne. Obszary te wraz z własnością prywatną stanowiły dobra koronne monarchy. W XIX w. właścicielami lasów byli Czartoryscy, Krasińscy i Domaradzcy. Do Marii Ludwiki Czartoryskiej z Krasińskiej, o której pisałam tutaj, należał też tartak w Klinie. Nadleśnictwo Sławki składało się z 4 leśnictw: Klin, Krasnosielc, Suche i Bramura. Całość lasów księżnej i innych większych właścicieli upaństwowiono dekretem z 12 grudnia 1944 r. oraz rozporządzeniem wykonawczym Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych z dnia 20 stycznia 1945 r.

Lasy Krasińskich (fragment) na mapie z 1930–1931 r. Źródło.

Leśnicy i gajowi z terenu obecnej gminy Krasne ok. 1930 r. Pierwszy z lewej gajowy z Helenowa Stanisław Bedra. Źródło: Ocalić od zapomnienia. Powiat makowski, t. 2, red. J.M. Rzepka, Maków Mazowiecki 2012.

W czasie połączenia nadleśnictw w 1975 r. nadleśniczym Nadleśnictwa Sławki był Winand Osiński. Pracował od 1968 r., po połączeniu nadleśnictw był nadleśniczym terenowym do emerytury (ok. 1979 r.). Głównym księgowym był Mirosław Szewczak, który pracował od ok. 1965 r. do emerytury w 1995 r. Leśniczym administracyjnym był Stanisław Kaszubski, który ok. 1978 r. przeniósł się do innego nadleśnictwa. Księgową była Jolanta Szewczak (pracowała aż do emerytury ok. 1993 r.). Kasjerką była Albina Ptaszyńska, która pracowała od ok. 1950 r. do emerytury ok. 1985 r. W leśnictwie Klin pracował leśniczy Jan Dymek (ok. 1964–ok. 1985 r.; przeniósł się do Nadleśnictwa Przasnysz). Gajowym w leśnictwie Klin był Józef Ferenc. W Leśnictwie Krasnosielc leśniczym był Stanisław Olenderek (pracował bodaj jeszcze przed wojną, aż do ok. 1978 r.). W Leśnictwie Suche pracował leśniczy Józef Szurpnicki. Gajowymi byli Kazimierz Bachorski (pracował do emerytury ok. 1985 r.) i Tadeusz Celmer. W Leśnictwie Bramura długo, do ok. 1978 r., pracował Ludwik Adamczewski.

Nadleśnictwo Parciaki zarządza zarówno lasami prywatnymi, jak i państwowymi. Opis tego działania znajdujemy w prasie z 1989 r.

Źródło: "Tygodnik Ostrołęcki", 8 (1989), 50, s. 7.

1997 r. Zbigniew Polakowski tak pisał o Nadleśnictwie Parciaki: Według stanu na 30.06.1996 roku Nadleśnictwo zatrudniało 85 osób. Do służby leśnej zaliczono 27 osób, 44 osoby to robotnicy stali, pozostali pracują w biurze Nadleśnictwa. (...) Funkcję zastępcy nadleśniczego pełni inż. Jan Jabłoński, inżyniera nadzoru - mgr. inż. Marian Ferenc, a głównej księgowej  Krystyna Kuprajtys. Obsada poszczególnych leśnictw wygląda następująco: 
Obręb Parciaki: 
Zaręby  leśniczy J. Sędrowski 
Chorzele  leśniczy G. Tyjewski 
Pruskołęka  leśniczy J. Nikiel 
Olszewka  leśniczy Z. Bojarski, podl. inż. Cz. Ławrynin 
Budziska  leśniczy A. Skorupski, podl. J. Dardziński 
Rupin  leśniczy mgr inż. G. Tarkowski
Jastrząbka  leśniczy E. Kuprajtys, podl. Z. Gołota 
Majdan  leśniczy J. Bielecki 
Baranowo  leśniczy S. Dobrzyński 
Obręb Sławki: 
Klin  leśniczy. T. Grabowski, podl. mgr inż. Z. Dróździel 
Grądy  leśniczy T. Grabowski, pod. J. Więckowski 
Suche  leśniczy J. Szurpnicki, podl. S. Winnicki 
Bramura  leśniczy inż. S. Brzostek, podl S. Jędrasik 
Krasnosielc  leśniczy J. Pawluć.

Zasięg administracyjny Nadleśnictwa Parciaki. Źródło.

Współczesny zasięg terytorialny nadleśnictwa to ponad 71 tys. ha, a całkowita powierzchnia wynosi 12,5 tys. ha. Lasy nadleśnictwa składają się z 354 kompleksów leśnych wśród gruntów okolicznych wsi. Nadleśnictwo obejmuje tereny trzech powiatów: Przasnysz, Ostrołęka, Maków Mazowiecki oraz siedmiu gmin: Jednorożec, Krasnosielc, Baranowo, Chorzele, Płoniawy-Bramura, Czerwonka, Sypniewo.

Od wielu lat nadleśniczym Nadleśnictwa Parciaki jest Marian Firer. Nadleśnictwu z siedzibą w Budziskach podlegają leśnictwa: Bramura, Budziska, Chorzele, Grądy, Jastrząbka, Klin, Majdan, Olszewka, Rupin, Suche.

Jeśli chodzi o współczesność, to z pomocą przychodzi folder informacyjny oraz linkowany niżej film promocyjny. Znajdziecie tam informacje o wspaniałych miejscach na terenie nadleśnictwa, m.in. o Stawach Gutocha, Rezerwacie Zwierzyniec, Zachodniokurpiowskich Borach Sasankowych i Obszarze Natura 2000 w Dolinie Omulwi i Płodownicy.













Będąc w Budziskach, warto zatrzymać się i wejść kawałek w las w stronę Olszewki, by zobaczyć niesamowity krzyż z początku XIX w. Pochodzi prawdopodobnie z okresu wojen napoleońskich, a pisałam o nim tutaj: KLIK.

Fot. MWKmoch, 8 XI 2015 r.

Bibliografia
Źródła
A. Archiwalia
Archiwum Państwowe w Warszawie, Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie, Holztorp Henryk  praktykant leśny po[d]leśniczy leśniczy w Nadleśnictwie Łąck Parciaki Drewnica [19261939], sygn. 885;
Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Warszawie Delegatura w Ostrołęce, Karty adresowe zabytków nieruchomych.

B. Prasa
Czaplicki Z., Póki szumi las, "Tygodnik Ostrołęcki", 8 (1989), 50, s. 7;
Lasy państwowe w żałobie po zgonie wodza narodu, "Echa Leśne", 1935, 15, s. 10;
Połujański A., O lasach guberni płockiej (ciąg dalszy), "Korrespondent Handlowy, Premysłowy i Rolniczy", 1853, 86, s. 1–2; 
Tenże, O lasach guberni płockiej (ciąg dalszy), "Korrespondent Handlowy, Premysłowy i Rolniczy", 1853, 87, s. 1–2; 
Tenże, O lasach guberni płockiej (ciąg dalszy), "Korrespondent Handlowy, Premysłowy i Rolniczy", 1853, 88, s. 1; 
Ruch służbowy w leśnictwie, "Echa Leśne", 1935, 5, s. 15;
"Warszawski Dziennik Wojewódzki", 1933, 14, s. 520;
Ziemia z warszawskiego okręgu P.W.L. na Sowiniec, "Echa Leśne", 1935, 32, s. 4–5;
Z ziemią leśną na Sowiniec i Wawel, "Echa Leśne", 1935, 34, s. 2–5.

C. Źródła drukowane
Almanach Leśny. Rocznik personalny administracji Lasów Państwowych, Warszawa 1933;
Skorowidz miejscowości Rzeczpospolitej Polskiej opracowany na podstawie wyników pierwszego powszechnego spisu ludności z dnia 30 IX 1921 roku i innych źródeł urzędowych, t. 1: województwo warszawskie, Warszawa 1925, s. 130;
Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, red. F. Sulimierski, B. Chlebowski, W. Walewski, t. 3, Warszawa 1882, s. 551; t. 9, Warszawa 1888, s. 123;
Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego, z wyrażeniem ich położenia i ludności, alfabetycznie ułożona w Biórze Komissyi Rządowey Spraw Wewnętrznych i Policyi, t. 1: AŁ, Warszawa 1827, s. 54.

D. Wspomnienia opublikowane
Brzozowy S., Moje wspomnienia o lesie, [w:] Z. Polakowski, Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997, s. 133–144;
Michalak H., Wspomnienia, [w:] tamże, s. 180–189;
Prusik F., Moje wspomnienia z pracy w LP od 1946 do 1986 roku, [w:] tamże, s. 214–222;

E. Relacje
Rozmowa z Karolem Michalakiem z Warszawy, potomkiem leśników z Budzisk (sierpień 2019 r.);
Rozmowa z Pawłem Zdziochem, zastępcą nadleśniczego Nadleśnictwa Parciaki (grudzień 2020 r.).

Opracowania
Bojarska U., Budziska, [w:] Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. M. Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 22;
Chętnik A., Życie puszczańskie Kurpiów, Warszawa 1971;
Drwęcki A., Ruch oporu w gminie Jednorożec 19391945, Jednorożec 2011;
Łukaszewski W., Bohater wyklęty  o Stanisławie Gosiu, żołnierzu Narodowych Sił Zbrojnych, [w:] Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. M. Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 134–136;
Polakowski Z., Kartki z dziejów leśnictwa mazowieckiego, Przasnysz 1997;
Puszcza Zielona. Przyroda, folklor, historia, Pułtusk 2013;
Sado G., Historia Nadleśnictwa Przasnysz [maszynospis];


Do następnego!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza