Zapraszam na podsumowanie ostatniego kwartału 2025 r. (od października do grudnia). Pisząc je, uświadomiłam sobie, jak ważny to był czas, ile (po)ważnych inicjatyw, rzeczy, które planowałam od dawna, się wydarzyło. Dobrze mi się pisało, mam nadzieję, że dobrze się będzie czytać. Przyjemnego odbioru!
2 stycznia 2026
1 stycznia 2026
Jakie regionalne wydawnictwa w 2025 r. trafiły do mojej biblioteki?
Nie mogłeś się doczekać książkowego zestawienia? Liczyłaś na kolejne zestawienie? Czekanie zakończone! To ten moment, kiedy zbieram informacje o książkach, czasopismach i innych regionalnych publikacjach, które nabyłam w poprzednim roku. Prezentuję te, które kupiłam, dostałam w prezencie lub sama współtworzyłam i dlatego otrzymałam egzemplarz autorski albo (nowość) mecenasowski. Są tu i książki wydane w 2024 r., i starsze, w które zaopatrzyłam się w minionym roku. Podkreślę też, że nie jest to publikacji z 2024 r., bo nie mam w swojej biblioteczce wszystkiego, co wyszło w zeszłym roku. Podobnie jak rok temu, wspominam o publikacjach dostępnych jedynie w wersji online oraz o płytach muzycznych. Zapraszam do lektury!
28 grudnia 2025
Wieś Choszczówka, Pietrusińscy, kard. Wyszyński i tzw. kaplica kurpiowska (Warszawa)
Na terenie osiedla Choszczówka w Warszawie istnieje kaplica nazywana kurpiowską. Trafiłam na informacje o niej latem 2023 r. Bardzo mnie zaciekawiła, tym bardziej, że dane były sprzeczne. Próbowałam ustalić, skąd sprowadzono materiał na kaplicę, z których wsi na Kurpiach... a nawet z których Kurpi, czy Zielonych, czy Białych, bo czytałam różne teksty. Wówczas nie udało mi się jednoznacznie tego stwierdzić, ale zebrałam wszystkie materiały na temat kaplicy, które znalazłam, i opublikowałam wpis na fanpage'u na Facebooku. We wrześniu 2025 r. miałam okazję być na miejscu, a potem wróciłam do tematu zimą, dzięki czemu udało mi się zebrać więcej danych i jednoznacznie ustalić dzieje kaplicy i działki, na której stoi, także jej właścicieli. Historia jest bardzo ciekawa i obfituje w intrygujące znaleziska. By lepiej ją przedstawić, w poniższym tekście często robię dygresje, ale sprawiają, że zyskujemy szerszy obraz. Pracując nad artykułem, wciągnęłam się bowiem w historię Choszczówki, ponieważ interesuje mnie wiejska przeszłość Warszawy, a jeszcze bardziej wciągnęłam się w dzieje rodziny Pietrusińskich, właścicieli działki, na której stanęła tzw. kaplica kurpiowska. Zapraszam więc do lektury.
22 października 2025
Podsumowanie III kwartału 2025 r.
Zapraszam na podsumowanie kolejnych trzech miesięcy 2025 r. Kwartał obejmował wakacje (lipiec i sierpień) i pierwszy miesiąc nowego roku szkolnego, czyli wrzesień. Działo się bardzo dużo. Dobrej lektury!
15 sierpnia 2025
MAŁA OJCZYZNA: Kult św. Rocha na Kurpiach Zielonych
W 2015 r. na blogu pisałam o przedstawieniach św. Jana Nepomucena w powiecie przasnyskim. Równie popularnym świętym, co więcej, często mylonym z Nepomukiem, jest św. Roch. W 2017 r. zrobiłam przegląd jego przedstawień na terenie mojego rodzinnego powiatu. Wydzieliłam z niego część nt. kultu świętego na Kurpiach Zielonych, bo temat jest obszerny. Przyjrzałam się kultowi tego patrona na Kurpiowszczyźnie. Jednocześnie nie publikuję tu wszystkich moich ustaleń (a zajęłam się też kultem św. Rocha w Puszczy Białej), które poczyniłam, bo tych jest wystarczająco na książkę. Może kiedyś ją wydam. Na razie zapraszam na przegląd najważniejszych wątków dotyczących kultu św. Rocha w Puszczy Zielonej.
7 sierpnia 2025
Wieś w mieście (9). Z Europy Zachodniej do... Warszawy. Francuzi, Szwajcarzy, Austriacy, Brytyjczycy, Niderlandczycy, Włosi i Niemcy na Mokotowie
Przygotowanie tego opracowania wyjątkowo mnie wciągnęło. Zaczęło się kilka lat temu od Szop Niemieckich. Potem były Szopy Francuskie. Historię tych terenów opracowałam i opublikowałam na blogu. Okazało się jednak, że zagranicznych wątków w historii Mokotowa, szczególnie związanych z Europą Zachodnią, jest dużo więcej. Z dużą ekscytacją pisałam ten artykuł. Czy to dlatego, że było sporo poszukiwań w aktach metrykalnych i prasie oraz nieco zagadek? Zapewne. Czy to dzięki wielu historiom konkretnych ludzi? Może. Zapraszam do lektury. Będzie nieco niespodzianek, bo odkrycia dotyczące tak ujętej historii Mokotowa okazały się zaskakujące.
18 lipca 2025
Spółdzielnia Kurpiowskiego Przemysłu Ludowego w Gładczynie i Pniewie (1930–1939)
Temat spółdzielni rękodzieła tradycyjnego przed II wojną światową w Pniewie oraz wcześniejszego ośrodka haftu i koronki kurpiowskiej w Gładczynie interesował mnie od dawna. Natrafiłam na niego pierwszy raz w 2016 r., gdy założyłam na Facebooku stronę Kurpie Białe. Historia, kultura, dziedzictwo. Szukając materiałów do publikacji na fanpage, wielokrotnie znajdowałam prasowe reportaże z okresu PRL o powojennej Spółdzielni „Twórczość Kurpiowska” w Pułtusku, a w nich wzmianki o tym, co było przed wojną, jak kobiety haftowały, a pani Modzelewska odbierała ich prace i sprzedawała w Warszawie. Etnografka Weronika Anna Brzezińska z UAM w Poznaniu udostępniła mi zapis wywiadów z hafciarkami z Puszczy Białej z jednego z projektów grantowych, a tam znów znalazłam wzmianki o spółdzielni i Modzelewskiej. Potem opracowałam biogramy do dwóch tomów „leksykonu wyszkowskiego” wydanych w 2021 i 2024 r. W wielu umieściłam informacje o współpracy hafciarek z przedwojenną spółdzielnią. W ostatnich latach kilka razy etnografka Elżbieta Miecznikowska, redaktorka prac Wandy Modzelewskiej (kierowniczki tejże spółdzielni) i jej biografka, podsyłała mi prasowe znaleziska.
Ostatnie z nich, ze zdjęciem budynku spółdzielni w Pniewie, przekonało mnie, że warto zebrać to, co odkryłam, co przekazali mi inni, co napisano w literaturze, i spróbować odtworzyć obraz przedwojennej spółdzielczości na Kurpiach Białych. Dotyczyła pułtuskiej części regionu, z którą jestem związana, ponieważ stąd wywodzi się rodzina Kmochów, zamieszkała w Porządziu i okolicach od co najmniej początku XVIII w. Zapraszam na opowieść o wielkiej sile, determinacji i pracy kobiet, pomyśle na ratowanie tradycji i domowych budżetów oraz dziedzictwie, które trwa. Nie jest to obraz pełny i na pewno ten tekst nie wyczerpuje tematu, ale, mam nadzieję, dla wielu osób będzie ciekawy.
14 lipca 2025
Wieś w mieście (8). Mokotów (Mokotowo), Królikarnia, Arkadia, Wierzbno, Henryków (Warszawa)
Pierwotnie o tej okolicy pisałam w 2023 r. w tekście o Szopach Francuskich: KLIK. Zdecydowałam się podzielić artykuł, co dzieje się często, gdy znajduję wiele materiałów, zbyt dużo, by wszystko umieścić w jednym tekście. Punktem wyjścia były nazwiska francuskich emigrantów, którzy mieszkali na terenie części dzisiejszego Mokotowa, ale uznałam, że chcę osobno zgłębić ich historię (i do tego zapraszam w linkowanym wyżej wpisie), a osobno zająć się Wierzbnem oraz pobliskimi parkami Arkadią i Królikarnią z pałacem, gdzie dziś mieści się oddział Muzeum Narodowego W Warszawie. Wszystko spaja to, że od 2015 r. mieszkam w okolicy i stąd trwające od 2020 r. zainteresowanie tym terenem. Zaznaczę, że o Mokotowie w jego dawnych granicach, jako wsi, piszę ogólnie. Bardziej interesują mnie moje okolice, czyli Wierzbno, Arkadia i Królikarnia. Co można znaleźć w literaturze? Co odkryłam? Co ustaliłam? Zapraszam do lektury wpisu, w którym narrację prowadzę w sposób chronologiczno-tematyczny.
7 lipca 2025
Wieś w mieście (7). Okolice stacji metra Wierzbno i Wilanowska. Z dziejów komunikacji na Mokotowie (Warszawa)
Pandemicznej jesieni 2020 r. odkryłam wiejską przeszłość dzielnicy Warszawy, w której od 2015 r. mieszkam. Na dzisiejszy Mokotów składa się kilka dawnych wsi. W jednej z nich, w Szopach Polskich, był przez dłuższy czas przystanek kolejki wąskotorowej. Po wielu latach powstała tam stacja metra Wilanowska. Ja z kolei mieszkam na terenie dawnej wsi Szopy Niemieckie, na granicy której wybudowano stację metra Wierzbno. Jaka jest transportowa historia tego terenu? Kiedy pociągnięto tu linie tramwajowe i jakie miały znaczenie? Jak tu budowano metro? Do kiedy funkcjonowała kolejka wąskotorowa? Pytań jest wiele, nie tylko tych, odpowiedzi też są! Zapraszam do lektury.
1 lipca 2025
Podsumowanie II kwartału 2025 r.
Zapraszam na podsumowanie okresu od kwietnia do czerwca 2025 r. Rok zaczęłam od artykułu podsumowującego pierwszy kwartał, bo byłam wtedy na zwolnieniu lekarskim i (teoretycznie) działo się mniej... Uznałam, że będę kontynuować ten pomysł i teraz przedstawię kolejne trzy miesiące, nie jeden. Będę tak robić do końca 2025 r. Dobrej lektury!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





.png)
