1 stycznia 2022

Rok 2021 to był rok!

Lubię moje coroczne podsumowania. Pozwalają mi na chwile przystanąć, przemyśleć to, co za mną i zaplanować to, co przede mną. Robię je więc głównie dla siebie (blog traktuję nie tylko jako miejsce dzielenia się wynikami badań i popularnonaukowymi opracowaniami, ale też jak pamiętnik). Wiem jednak, że są osoby, które co roku czekają na takie podsumowanie. Czy udało się zrealizować cele na 2021? Z czego jestem najbardziej dumna? Czym zaskoczył mnie ten rok?

Opowieść podzieliłam na kilka płaszczyzn. Kolejność publikacji nie odzwierciedla moich priorytetów, może po prostu taka jest najlepsza dla bloga. Skoro to blog regionalny, zaczniemy od regionaliów, ale na nich nie poprzestaniemy. W każdej płaszczyźnie wskazałam, co uważam za największy sukces. Cieszę się z takiej konstrukcji wpisu.

Zapraszam do lektury i dzielenia się Waszymi radościami, podsumowaniami, inspiracjami!

SFERA ZAWODOWA NR 1 (HISTORIA REGIONALNA)
Chciałam ograniczać liczbę realizowanych projektów i wybierać te, które są warte mojego czasu i zaangażowania, nie pozostawiają mnie jedynie z satysfakcją, ale też z wynagrodzeniem finansowym. Chciałam bardziej kompleksowo zająć się Jednorożeckim Archiwum Społecznym. Zamierzałam skupić się na pisaniu pracy doktorskiej. Chciałam przebudować bloga, uporządkować Instagram i regularnie publikować (głównie online, ale nie tylko).

Jak wyglądał rok 2021 pod tym kątem?
1. Projekty społeczne
  • zorganizowałam dwie edycje "Pikniku z kapliczką w tle" – lipcową i sierpniową wycieczkę rowerową po wybranym obszarze gminy Jednorożec. Byłam przewodniczką;
  • współorganizowałam spotkanie wokół dziedzictwa kulinarnego w Jednorożcu: wspólnie gotowaliśmy malon (zupę z dyni), rozmawialiśmy, wspominaliśmy;
  • współprowadziłam Spotkanie Miłośników i Miłośniczek Historii Lokalnej organizowane przez Towarzystwo Przyjaciół Ziemi Krasnosielckiej latem w formie online i zimą w szkole Drążdżewie;
  • na zaproszenie Koła Gospodyń Wiejskich w Ulatowie-Pogorzeli opowiedziałam o historii tej wsi;
  • uczestniczyłam w przekazaniu nieśmiertelnika polskiego żołnierza armii pruskiej walczącego w 1915 r. w Parciakach osobie z jego rodziny;
  • apelowałam o wsparcie remontu wnętrza zabytkowego kościoła w Olszewce oraz spisanie się w Narodowym Spisie Powszechnym jako Kurp/Kurpianka (zaznaczenie użycia dialektu kurpiowskiego oraz tożsamości kurpiowskiej);
  • brałam udział lub współorganizowałam spotkania organizacji pozarzadowych, do których należę;
  • konsultowałam prace innych osób (m.in. magisterskie), służyłam radą, wyrażałam opinię, gdy mnie o to poproszono.
2. Zlecenia, współprace
  • przygotowałam Program Opieki nad Zabytkami dla gminy Jednorożec na lata 2022–2025;
  • zostałam zaproszona do dyskusji nad koncepcją i kierunkami działania Ośrodka Edukacji Regionalnej w Ostrowi Mazowieckiej;
  • na zlecenie Miejskiego Domu Kultury w Ostrowi Mazowieckiej opracowałam film nt. kultury i tradycji Kurpiów Białych;
  • wzięłam udział w tworzeniu Leksykonu Ziemi Wyszkowskiej i przygotowałam biogramy kilku zasłużonych postaci;
  • w Kadzidle na zaproszenie Gminnej Biblioteki im. Wojciecha Woźniaka i wójta Dariusza Łukaszewskiego opowiadałam o mariawitach na Kurpiach;
  • uczestniczyłam w Taborze Kurpiowskim u Starosty Bartnego, przeprowadziłam też grę terenową o bartnictwie.
3. Publikacje, popularyzacja lokalności
4. Doktorat
  • uczestniczyłam w zajęciach online;
  • nie znalazłam czasu na regularne pisanie i nie zebrałam w jednym miejscu tego, co mam już napisane, by wiedzieć, na jakim jestem etapie;
  • wyjechałam na dwudniową kwerendę w Archiwum Straży Granicznej w Szczecinie.

Największy sukces:
częściej i chętniej dzieliłam się tym, co mnie pasjonuje, interesuje, cieszy. Zaczęłam więcej publikować na Instagramie i nie bać się, że komuś coś się nie spodoba. Najwyżej odlajkują profil, jak i ja robię, gdy chcę odpocząć od tematu, sposobu prezentowania zagadnień przez daną osobę czy po prostu stracę zainteresowaniem tematem. Kontynuowałam wiele działań, nie tracąc na jakości.

Chciałam robić dobrze to, co robię. Po prostu. Czerpać z otoczenia, szkolić się, uczyć się, próbować nowych rzeczy, rozwijać i puszczać to dalej.

Jak wyglądały konkrety?
1. Zajęcia
  • po raz pierwszy współprowadziłam nowy moduł Cywilizacja (moduły to międzyprzedmiotowe czterotygodniowe cykle na dany temat; w taki sposób realizuję część historii na poziomie podstawowym w liceum);
  • korzystałam z wypracowanych metod, by udoskonalić zajęcia;
  • inspirowałam się tym, co czytałam i działaniami osób, które obserwuję online;
  • nawiązałam współpracę z polonistką, łącząc historię i NOK (naukę o kodach [językowych]) – zajęcia prowadzimy naprzemiennie w klasach 2, tak realizujemy tematy z nowożytności i XIX w.
2. Projekty
  • kontynuowałam pomysł z zeszłego roku i wiosną na zajęciach historii i społeczeństwa zaproponowałam osobom uczącym się w klasach 2 pisanie haseł na Wikipedii w ramach akcji “(Nie)znane kobiety Wikipedii”;
  • opiekowałam się projektami realizowanymi w naszej szkole w ramach olimpiady Zwolnieni z Teorii;
  • weszłam w projekt polsko-niemiecki: inne spojrzenie na historię przez narrację niepaństwową, plany wyjazdu do Niemiec i połączenia projektu z modułami, interdyscyplinarna współpraca z nauczycielem i nauczycielką z naszej szkoły.
3. Szkolenia
Inne, niespodziewane
  • zostałam zaproszona do współpracy przez Fundację Szkoła z Klasą. Pracuję nad projektem “Cyfrowa Historia” jako jedna z dwóch osób praktykujących nauczanie w szkole;
  • zostałam zaproszona przez dr. hab. Krzysztofa Wasilewskiego z Politechniki Koszalińskiej do debaty z cyklu „Wyzwania współczesnego świata;
  • wzięłam udział w debacie z cyklu „Do tablicy!” o bieżących problemach edukacji. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w ramach festiwalu i wystawy WARSZAWA W BUDOWIE 13. Jak robić szkołę? rozmawialiśmy o HIT, nowym przedmiocie. Pierwszy raz publicznie wypowiedziałam się na temat edukacji. Był to efekt spotkania ze wspaniałymi ludźmi, którzy (w formie fizycznej, na żywo, bo internetowo znałam ich i ich działania od dawna) pojawili się na mojej drodze kilka tygodni wcześniej, m.in. Justyną Suchecką i Agnieszką Jankowiak-Maik;
  • zostałam współadminką szkolnego fanpage’a i Instagrama.

Największy sukces:
spojrzałam na siebie oczami innych i zaczęłam się dzielić tym, co robię np. na Instagramie. Szukałam nie problemów, a rozwiązań. Znalazłam sojuszników i sojuszniczek edukacyjnych poczynań.

Planowałam sprofesjonalizować działalność jako redaktorka i korektorka.

Konkrety? Proszę bardzo:
1. Organizacja
  • byłam członkinią Rady Redakcyjnej "Rocznika Przasnyskiego" i "Rocznika Ostrowskiego" oraz redakcji "Głosu Gminy Jednorożec", współredaktorką "Krasnosielckiego Zeszytu Historycznego";
  • należałam do grup na Facebooku, gdzie pytałam w razie wątpliwości, słuchałam redaktorskich podcastów, brałam udział w webinariach, obserowałam redaktorskie kontana Instgramie, by czerpać z nich wiedzę;
  • wykupiłam redaktorski kurs online;
  • kupiłam dwie książki o edytorstwie;
  • nie sprofesjonalizowałam działania, nie podjęłam kroków w celu działalności gospodarczej albo działalności niejerejstrowanej.
Praktyka
Przeprowadziłam wiele redakcje i korekt. Niektóre z tytułów, którymi się zajmowałam, to (podaję objętość w stronach, choć jest to niewspółmierne, bo tytuły mają różny layout i np. wielkość czcionki, ale tak orientacyjnie to):
  • "Głos Gminy Jednorożec" (4 numery po 28 stron);
  • "Rocznik Przasnyski" (tom 8, 551 stron);
  • "Krasnosielcki Zeszyt Historyczny" (2 numery: 156 i 80 stron);
  • drugi tom Dziejów Makowa Mazowieckiego (566 stron).

Największy sukces:
wyciągnęłam wiele wiedzy z warsztatów nt. procesu wydawniczego dla zaawansowanych, na które się zapisałam wiosną. Zaczęłam myśleć o sobie jako o osobie z doświadczeniem, która nie jest przywiązana do danego miejsca, ludzi i tytułu, który poprawia, a może wybierać zlecenia.


DZIAŁANIA NA POGRANICZU WYZNACZONYCH WYŻEJ SFER
 (to też często zaskoczenia)
1. Współpraca z Fundacją na rzecz Wielkich Historii
Doświadczeniami ToTuBowymi zainspirowałam się dwukrotnie:
  • we współpracy z Gminną Biblioteką Publiczną w Jednorożcu zrealizowałam projekt popularyzujący i promujący lokalne dziedzictwo. Gromadziliśmy informacje o ciekawych miejscach w naszej gminie, które oznaczone zostaną w terenie tabliczkami z krótkimi opisami oraz wygenerowanymi kodami QR przekierowującymi do strony internetowej bądź do aplikacji, gdzie można będzie przeczytać więcej o danym obiekcie/miejscu;
  • pracowałam z aplikacją ToTuBy w szkole – w trakcie modułu Trwałość przeszłości, którego jestem koordynatorką, poznajemy lokalne historie, przyglądamy się przeszłości tej bliskiej, na wyciągnięcie ręki, używając do tego nowych technologii.
2. Archiwistyka społeczna
3. Dbanie o tradycję w formie żywej, rozwój umiejętności śpiewaczych
4. Działania herstoryczne
5. Wikimedia Polska

Największy sukces:
łączenie różnych sfer działalności, nie zamykanie się, że np. regionalia to jedno, a szkoła to drugie. Nowe pomysły, nowe wartościowe znajomości, a z nimi nowa energia i plany.

  • wybrano mnie na członkinię zarządu Stowarzyszenia “Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej” oraz zarządu Północno-Mazowieckiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego w Ciechanowie;
  • zostałam laureatką Statuetki Jednorożca 2020, którą przyznano za wyjątkowe zaangażowanie, bezcenny wkład pracy badawczej na rzecz gminy i społeczności jednorożeckiej, za stwarzanie niezbędnych warunków dla poznawania historii, dziedzictwa ziemi kurpiowskiej oraz jednorożeckiej, a także promocję naszej gminy [Jednorożec] w przestrzeni publicznej;
  • znalazłam się w gronie zwycięzców i zwyciężczyń konkursu "Odkryj swój skarb", ponieważ zgłoszony przeze mnie "Piknik z kapliczką w tle" został w ocenie Narodowego Centrum Kultury jednym z najlepszych projektów w kraju i zaprezentowany w publikacji “Lokalnie inspiracje vol. 3”;
  • wygrałam konkurs im. dr. Stanisława Pajki na książkę lub artykuł o regionie kurpiowskim – zostałam zwyciężczynią w pierwszej kategorii. Wyróżniona zostałam za książkę Na skraju Kurpiowszczyzny. Parafia pw. św. Floriana w Jednorożcu i otrzymałam nagrodę finansową ufundowaną przez wójta gminy Kadzidło;
  • nominowano mnie w konkursie “Osobowość roku” w kategorii Kultura w Warszawie oraz w plebiscycie NAUCZYCIEL NA MEDAL Polska Times, ale z obu nominacji zrezygnowałam i wycofałam się z tych fejkowych konkursów;
  • nominowano mnie do Nagrody im. Ireny Sendlerowej “Za naprawianie świata” jako jedną z 10 osób w kraju. Zgłosiłam kilka głównych obszarów działań, podbudowałam to informacją o pozostałych i cieszę się, że zostały docenione: zarówno te, które podejmuję w regionie, jak i te w szkole.

Największy sukces:
dałam się docenić. Nie racjonalizowałam, jak dawniej, nie sabotowałam aż tak bardzo samej siebie, wzięłam to, co mi dano.

Chciałam bardziej o siebie dbać – psychicznie i fizycznie, więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu i dbać o relacje z otoczeniem – ludźmi, przyrodą. Chciałam mniej czasu spędzać przed komputerem, więcej czytać dla przyjemności. Planowałam lepiej planować, hierarchizować potrzeby i wybierać priorytety oraz pracować nad dobrymi nawykami.

Jak wyglądał rok 2021 pod tym kątem?
1. Styl życia
Nie zrealizowałam postanowień. Mało się ruszałam. Nie pomógł nawet kurs, który zakupiłam. Miotałam się między różnymi dietami, szukając najlepszej. Zdrowotnie jest gorzej, czuję się zmęczona, przytyłam, mam osłabiony organizm, zbyt dużo pracowałam przy komputerze i na siedząco. Piłam za mało wody. Zaczęłam jednak pilnować regularnego przyjmowania leków i picia ziół na wieczór.

2. Hierarchizacja potrzeb i planowanie
Postawiłam na pracę nad psychiką, choć zaniedbałam fizyczność. Korzystałam z kalendarza Google i planowania postów, co nie uchroniło mnie, oczywiście, przed zapominaniem, z czym mam problem, ale poprawiło komfort pracy. Miałam trudności z wyborem między przyjemnościami (prywatnymi, regionalnymi) a pracą zawodową i wielokrotnie wolałam najpierw pisać o historii lokalnej albo herstorii niż sprawdzać zaległe prace.

3. Relaks
Wpadałam w ciągi pracy i nie mogłam się oderwać od komputera. Za mało odpoczywałam. Nie wychodziłam na spacery, choć zaleciła to lekarka. Ale są też sukcesy! W listopadzie zrobiłam sobie miniwakacje. Spędziłam 4 dni w Rzymie, do czego w czerwcu namówiła mnie koleżanka z pracy. Internet i w ogóle zasięg miałam tylko wieczorami w hotelu, dzięki czemu naprawdę mogłam chłonąć to, co widziałam, przeżywałam. Byłam za granicą pierwszy raz od 10 lat.

4. Relacje
Choć trwa pandemia, to pod tym kątem było nieźle. Spędzałam czas z ulubionymi ludźmi, utrzymywałam kontakt telefoniczny i meseengerowy, regularnie wychodziłam z domu. W okresie największego lockdownu spotkania Kurpiowskiej Wspólnoty Pieśni pozwoliły mi przetrwać. Rzadziej widziałam się z rodziną. Niemniej w lipcu byliśmy w Porządziu i w Puszczy Białej na cyklicznym spotkaniu z rodziną. Z kolei i w Wielkanoc, i w Boże Narodzenie byłam w Warszawie. Za to więcej czasu spędziłam z partnerem (w styczniu świętowaliśmy dziesięciolecie), a święta tak, jak zawsze chciałam, na luzie i bez spiny. W tym roku więcej decyzji podejmowałam samodzielnie. Myślałam krytycznie, nie poddawałam się opinii innych osób, zachowując jednak do nich szacunek.


Największy sukces:
zapisałam się na psychoterapię. W końcu października zaczęłam pracę nad sobą. Dzieliłam się informacją o każdym kolejnym spotkaniu na Instagramie, by normalizować temat.
PLANY I POSTANOWIENIA NA 2021
Jak w roku poprzednim, ale z większym naciskiem na zdrowie fizyczne i psychiczne, na własny dobrostan. By być zdrową i szczęśliwą.

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz