9 listopada 2013

MAŁA OJCZYZNA: Drążdżewo Nowe i Stegna


Ku uciesze mojej i czytelników, mam nadzieję, w najbliższym czasie ukaże się wiele postów regionalnych na temat historii miejscowości w gminie Jednorożec, jako że postanowiłam podzielić dotychczasowo opublikowane dwa duże posty na kilka mniejszych.

Z tego powodu dzisiejszy post to historia Drążdżewa Nowego i Stegny, przedstawione w jednym wpisie z tego powodu, że przez długi czas miejscowości te należały do rodziny Krasińskich.

Serdecznie zapraszam na kolejny post z serii MAŁA OJCZYZNA!



DRĄŻDŻEWO NOWE

Nazwa według językoznawców pochodzi od słowa drzążdż. W języku prasłowiańskim drezgą czyli drążdżem określano chrust. Jego duże ilości osadzały się na obrzeżach koryta Orzyca, którego szeroka na około 700 metrów dolina ciągnęła się aż do Jednorożca.

Osadnictwo na tym terenie ma starą historię, znaleziono bowiem kamienny topór z okresu młodszej epoki kamienia.

Miejscowość Drążdżewo notowano już w 1386 r.  (Draszewo, później również Drasdzew, Drzanzewo, Drzązewo). Była to wioska prywatna, należąca od XVIII w. do dóbr krasnosielskich rodziny Krasińskich. Jednak osadnictwo w miejscu obecnej wsi jest dużo młodsze. Dawne Drążdżewo zajmowało duży obszar i na jej gruntach powstało z czasem wiele wsi. Jedną z nich jest właśnie Drążdżewo Nowe.

Grunty należały tu do folwarku Drążdżewo, zabudowania folwarczne leżały na południowy-zachód od tej miejscowości, można je odnaleźć na przedwojennych mapach. W skład zabudowań wchodził dworek (nie zachowany do naszych czasów), którego szczątki fundamentów można jeszcze odnaleźć. Zachowała się aleja lipowa, prowadząca do dworku. Znajdował się tu też młyn, czworaki i karczma z bala dębowego, znajdująca się naprzeciw obecnych zabudowań "USA Enterprise", na terenie zwanym dziś "Kantorem". W miejscu dzisiejszego przystanku autobusowego stała studnia, zasypana po wojnie. Duże dochody czerpano z eksploatacji torfowisk.
Mapa z 1930-31 r. W środku mapy widoczny folwark Drążdżewo. Źródło.
Aleja na terenie dawnego folwarku w Drążdżewie Nowym. Od XVIII w. wieś należała do rodu Krasińskich. Źródło: "Głos gminy Jednorożec" 3 (27)/2012, s. 21.
Aleja drzew w miejscu dawnego folwarku w Drążdżewie Nowym. Zdjęcie przesłała Monika Wylot.
W dniach 27-28 czerwca 1863 r., w czasie powstania styczniowego, na Polskiej Kępie koło Drążdżewa Nowego stoczono bitwę. Organizatorem i dowódcą obozu powstańczego na Polskiej Kępie był kapitan Józef Trąmpczyński, co odnotowują m.in. Walery Przyborowski, Stanisław Zieliński oraz historiograf carski Nikołaj Berg, podając zbliżone daty operacji: od 26 do 29 czerwca 1863 roku, a potwierdza Stefan Kieniewicz (Powstanie styczniowe, Warszawa 1983), mówiąc o trzydniowym boju.
Mapa z 1930-31 r. W środku mapy widoczna Polska Kępa. Źródło.

Osobliwość lokalizacji polegała na zorganizowaniu, na obszarze o wymiarach ok. 300 m x ok. 120 m, w bagiennej dolinie rzeki Orzyc, ufortyfikowanej bazy stacjonarnej zaopatrzonej w żywność (w tym w inwentarz żywy), broń palną i sieczną, proch, ołów i narzędzia rusznikarskie. Głównym jej zadaniem miało być szkolenie powstańców, a z racji bliskości granicy z Prusami Wschodnimi, także przerzut, przejmowanie i magazynowanie broni. Nad bezpieczeństwem obozu czuwał na zewnątrz 40-osobowy odwód zbrojny por. Bogusławskiego. Miejscowa ludność, z nadzieją na zwycięstwo, była życzliwie nastawiona do powstańców, mając na świeżo w pamięci krwawe wydarzenia w drążdżewskim folwarku z 11 marca 1863 r.



Józef Trąmpczyński, były porucznik carski, przeszedł do powstania razem z podporucznikiem Palemonem Nowickm z pułku niżegorodzkiego piechoty, stacjonującego w Przasnyszu. Stanęli na czele 240-osobowego oddziału ochotników, w tym 196 uzbrojonych, z czego 103 w broń palną, a 93 w kosy. Swobodny dostęp do bazy utrudniały warunki naturalne: od strony Drążdżewa Nowego rozległe, niedostępne bagna, od Zwierzyńca, porośnięte krzakami, kręte, z licznymi odnogami, koryto Orzyca. Dodatkowo, powstańcy, zabezpieczyli się szańcem ziemno-palisadowym. W raporcie Goriełowa jest mowa aż o trzech rzędach „barykad”, w których znajdowały się znaczne zapasy żywności, prochu oraz dwa żywe woły. Powstańcy byli także w kontakcie z oddziałami J. Jasińskiego i P. Dąbkowskiego. Od zachodu prowadziła na Polską Kępę, poprzez bagna, tajemna ścieżka. Podobne, naturalne ufortyfikowanie wykorzystywali powstańcy styczniowi również w Kozim Rynku w Puszczy Augustowskiej.



Wieczorem, 26 czerwca, nastąpił krótkotrwały, zwycięski atak wojsk rosyjskich pod dowództwem Goriełowa (przybył z Przasnysza) na oddział odwodowy Bogusławskiego. Rosjanie zrezygnowali jednak, z próby walki o obóz, z powodu solidnych umocnień i konieczności wzmocnienia własnego oddziału. Głównodowodzącym całej, trzydniowej operacji przeciwko powstańcom, był Riedieczkin (z Ostrołęki). Podlegało mu 5 rot piechoty, siecina kozaków, szwadron huzarów - łącznie 1700 ludzi i 3 działa. W gotowości bojowej pozostawał również Wałujew (z Płońska). Pierwszy zmasowany, nieskuteczny zresztą, ogień karabinowy i kartaczowy nastąpił o świcie 27 czerwca. Straty powstańców niewielkie - jeden zabity i czterech rannych - zresztą z winy samych poszkodowanych, ponieważ nieostrożnie wysunęli się spoza wału umocnień. Nocą powstańcy wzmocnili szańce. Drugi dzień bezpośredniego ataku na placówkę - 28 czerwca - Rosjanie rozpoczęli od przerwania zapór wodnych stawu. Niemal dobowa kanonada wyczerpała zapasy amunicji wroga. Próby sforsowania umocnień, pod intensywnym ostrzałem powstańców, Rosjanie okupili znacznymi stratami: 38 poległych i 80 rannych przy znikomej stracie po stronie powstańców - jeden ranny. 29 czerwca Riedeczkin podjął decyzję o odwrocie, do czego przyczynił się w dużej mierze atak na siły wroga dokonany przez, przybyły z odsieczą oblężonym, oddział odwodowy Jasińskiego.


Sprzyjające warunki wykorzystał również J. Trąmpczyński i nocą 29 czerwca opuścił pośpiesznie Polską Kępę, w obawie przed kolejnym oblężeniem, tym razem przez nadciągające oddziały Wałujewa. Do sprawnej ewakuacji obozu przyczynili się rybacy z Drążdżewa, pomagający dotąd w jego aprowizacji. Powstańcy wraz z dowódcami Trąmpczyńskim i Nowickim podążyli w okolice Różana, gdzie stacjonowały oddziały powstańców, m.in. Konstantego Ramotowskiego ps. „Wawer”, który doświadczenie wojenne zdobył jeszcze w powstaniu listopadowym. Do oddziału dołączyli podkomendni T. Kolbego i M. Brzozowskiego.

Płyta upamiętniająca powstańców walczących na Polskiej Kępie. Obecnie w miejscu tym znajduje się krzyż i głaz. Fot. D Budny, marzec 2010. Źródło: Krasnosielcki Zeszyt Historyczny-dodatek młodzieżowy, 2011.
"POLSKIM POWSTAŃCOM Z 1863 R. WALCZĄCYM O WOLNOŚĆ NASZEJ OJCZYZNY SPOŁECZEŃSTWO GMINY JEDNOROŻEC 2010." Krzyż i głaz na Polskiej Kępie. Źródło: Krasnosielcki Zeszyt Historyczny-dodatek młodzieżowy, 2011.
W czerwcu 2011 r., z inicjatywy Społecznego Komitetu Organizacyjnego Biwaku Patriotycznego na Polskiej Kępie, ustawiono tablicę informacyjną ukazującą przebieg działań powstańczych 1863 r. na ziemi drążdżewskiej. Osoby bezpośrednio zaangażowane w przedsięwzięcie: Mariusz Kaczyński, Tadeusz Kruk, Arkadiusz Lipka, Wojciech Łukaszewski, Sławomir Rutkowski, Rafał Szewczak, Teresa Wojciechowska. Źródło.
Na przełomie XIX i XX w. część ziemi dworskiej dóbr krasnosielskich rozparcelowano między chłopów i w ten sposób powstała kolonia Drążdżewo Nowe, miejscowość  włączono do gminy Krasnosielc w pow. makowskim. Po I wojnie światowej właścicielem majątku był Zygmunt Biernacki, który zginął w Katyniu w 1940 r. W 1921 r. notowano tutaj 25 domów i 145 mieszkańców. Wszyscy mieszkańcy zadeklarowali narodowość polską i wyznanie rzymskokatolickie. 
Drążdżewo Nowe. Dom kryty słomą przy drodze do Drążdżewa, w którym mieszkał inż Szczypiorski, 1934 r. Zb. Muzeum Historycznego w Przasnyszu. Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. Wojciech Łukaszewski, t. 2, Jednorożec 2012.
Drążdżewo Nowe, 1966 r., brama powitalna na cześć bpa płockiego Bogdana Sikorskiego. Fot. ach. rodzinne Wandy Murach. Źródło: Krasnosielcki Zeszyt Historyczny 5 (2011).
Powitanie bpa płockiego Bogdana Sikorskiego chlebem i solą w Drążdżewie Nowym, 1966 r.  Fot. arch. rodzinne Wandy Murach. Źródło: Krasnosielcki Zeszyt Historyczny, 5 (2011).
Widok z Polskiej Kępy na Orzyc oraz łąki w kierunku Bud Rządowych. Fot. W. Trąbczyński 1972. Źródło: Krasnosielcki Zeszyt Historyczny 9-10 (2012).
Istnieje nieformalna nazwa miejscowości, brzmiąca: Posilenie, co może mieć dwa wytłumaczenia. Pierwsze z nich to legenda, mówiąca o królowej Bonie, która w drodze na Litwę zatrzymała się w przydrożnej karczmie, by się posilić. Inne tłumaczenie nazwy wiąże się posiłkami robotników z folwarku, którzy zatrzymywali się tu po pracy na pańskich włościach. Nazwa Posilenie odnosi się do zabudowań w południowej części miejscowości (do posesji państwa Bastków). W kierunku północnych grunty zwą się Nabywce (nabywcy kupowali te ziemie od Krasińskich a potem od Biernackich).

Źródła:


Lorenc Zbigniew, Drążdżewo Nowe, "Głos Gminy Jednorożec" 3 (27)/2012, s. 21.

Lorenc Zbigniew, Drążdżewo Nowe, w: Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. Monika Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 23-24.

Nazwy miejscowe Polski, red. K. Rymut, t. 2, Kraków 1997, s. 419.





Miejscowość Stegna ma nieco inny rodowód niż pobliski Jednorożec. Obszar wsi należał do dóbr krasnosielskich. Wioska powstała właśnie w ramach tych dóbr na początku XIX w., choć już w 1783-1784 r. notowało istnienie karczmy w Stegnie. Warto wspomnieć o właścicielach Stegny, Krasińskich herbu Ślepowron



W końcu XVIII w. właścicielem Krasnosielca był Kazimierz Krasiński. Urodził się w 1725 r. jako syn Antoniego Krasińskiego, kasztelana zakroczymskiego  i jego żony Barbary Zielińskiej, chorążanki dobrzyńskiejZapewne dzięki protekcji stryja Jana Chryzostoma Krasińskiego, biskupa lorymeńskiego, Kazimierz w młodości przebywał na dworze Ludwika XV, króla francuskiego. Został kadetem Szkoły Stanisława Leszczyńskiego w Lunéville. Krasiński. Po powrocie do kraju został w 1747 r. szambelanem dworu Stanisława Leszczyńskiego, a w 1748 r. był posłem na sejm warszawski z woj. płockiego, na którym poparł wystąpienia reformatorskie Pawła Karwowskiego. Wchodził wówczas do komisji dla przeprowadzenia kalkulacji skarbu po zmarłym podskarbim wielkim koronnym J. A. Czapskim. Dnia 06.12.1756 r. został pułkownikiem wojsk koronnych, a następnie, w nie ustalonym bliżej czasie, generał-lejtnantem. W 1758 r. jako stronnik dworski posłował na sejm z ziemi ciechanowskiej. Dnia 20.03.1763 r. mianowano go oboźnym wielkim królewskim, pełnił ten urząd do upadku Rzeczpospolitej. W czasie bezkrólewia był jednym z aktywniejszych członków stronnictwa saskiego i opowiadał się za ks. Karolem, potem za ks. Ksawerym, a wreszcie za Janem Klemensem Branickim.  Po wyborze Stanisława Poniatowskiego na króla Polski podpisał akt jego elekcji z ziemią różańską i chełmską. Do konfederacji barskiej Krasiński nie należał, ale pozostawał w ścisłym kontakcie ze swym kuzynem Adamem, którego wspierał finansowo, a od jesieni 1770 r., po nawiązaniu stałej korespondencji, miał informować go o wydarzeniach warszawskich. Na jego też pomoc liczyli A. Krasiński i K. F. Dumouriez, projektując zaciąg Kurpiów do szeregów konfederackich. Pod koniec 1772 r. i przez następny rok gościł u siebie w Zegrzu uwolnionego z aresztu rosyjskiego kuzyna Adama. Na Sejmie Rozbiorowym w 1775 r. powołany do Komisji Emfiteutycznej Koronnej. Występował potem jako zwolennik króla. W 1778 r., zgodnie z życzeniem władcy, Kazimierz pełnił funkcję marszałka Trybunału Koronnego. W 1781 r. bez powodzenia zabiegał o stanowisko wojewody mazowieckiego. Rok później, jako poseł ziemi drohickiej, pełnił obowiązki marszałka sejmu (od 30 września do 9 listopada 1782 r.). O pozyskanie względów marszałka starali się, jeszcze przed otwarciem izby poselskiej, papież Pius VI i nuncjusz J. A. Archetti. Stanisław August Poniatowski, zapewniwszy sobie zdecydowaną większość w sejmie, wysunął na marszałka lojalnego Krasińskiego. Hamował on i łagodził, z dużym zresztą taktem, burzliwe wystąpienia opozycji. Obrady, które początkowo toczyły się zwykłym trybem, od 19 sesji zmącone zostały ostrymi atakami tzw. “partii galicyjskiej” na króla i Radę Nieustającą, a w obronie rzekomo pokrzywdzonego chorego na umyśle biskupa Kajetana Sołtyka. Sejm, mimo wysiłków Krasińskiego, spełzł na niczym. Rok później Krasiński ponownie został marszałkiem Trybunału Koronnego. Jako marszałek starej laski otwierał w 1784 r. sejm grodzieński, na którym był również posłem z ziemi drohickiej. Podczas obrad Sejmu Czteroletniego w 1788 r. był członkiem Wojskowej Komisji Wspólnoty Narodówwykazał się spora aktywnością. Był zwolennikiem Konstytucji 3 Maja, wsparł finansowo powstanie kościuszkowskie (13.05.1794 r. ofiara 1 080 zł)Rada Zastępcza Tymczasowa  22.04.1794 r.  mianowała go sędzią Sądu Kryminalnego Księstwa Mazowieckiego. Po upadku insurekcji schronił się w Zamościu, a następnie przebywał w dobrach galicyjskich, należących do Adama Krasińskiego. Wówczas już niewątpliwie zetknął się z organizacjami niepodległościowymi w Galicji, a w latach 1795-97 w jego pałacu warszawskim (w miejscu późniejszego gmachu Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego) odbywały się konspiracyjne zebrania miejskiego klubu patriotycznego. Po upadku Rzeczypospolitej wspierał wydawanie publikacji naukowych, zasłynął także jako dobroczyńca Kościoła katolickiego. Krasiński chciał uchodzić za mecenasa sztuki i literatury, finansował druk kilku książek i wypłacał honoraria tłumaczom obcych autorów (np. w latach 1784-85 dzięki jego staraniom ukazało się 6-tomowe dzieło de Beaumont, Amerykanki albo dowód religii chrześcijańskiej przez światło przyrodzone, tłumaczone przez Karola Surowieckiego). Kazimierz Krasiński został odznaczony Orderem Orła Białego w 1763 r.


Krasiński był sprawnym administratorem. Po ojcu odziedziczył Zegrze, Wolę Zgierską i Izbice nad Bugiem oraz część klucza krasnosielckiego. Od stryja otrzymał w 1756 r. dalszą część dóbr krasnosielckich: Przytuły, Chłopią Łąkę, Wólkę Chromą oraz klucz płodownicki nad Omulem. Od teścia Feliksa Potockiego dostał Radziejowice i Wole Pekoszewska oraz 100 000 florenów, a za konsensem królewskim starostwo krasnostawskie. Był ponadto starostą nowomiejskim i przasnyskim. Z funduszów jezuickich otrzymał Niemienice i zastawne ze starostwa krasnostawskiego oraz 21 000 florenów. Kazimierz Krasiński w różnym czasie nabył głównie na Mazowszu wiele mniejszych i większych majątków. W r. 1766 odstąpił Rzpltej oficynę pałacu Krasińskich w Warszawie. Zapoczątkował on także proces tworzenia z Krasnosielca i okolic największego latyfundium na terenie Północnego Mazowsza, tworzyło je siedem folwarków: Krasnosielc, Drążdżewo, Bagienice, Niesułów, Karolin, Kucieje i Amelin. W XIX w. łącznie ziemie należące do Kazimierza Krasińskiego zajmowały obszar 12 tysięcy hektarów, z czego 68 % stanowiły lasy. Poza tym z lustracji województwa płockiego dowiadujemy się, że Kazimierz był dzierżawcą wsi królewskiej Dzierzazny. Dzięki temu stał się najbogatszym przedstawicielem rodu Krasińskich w epoce stanisławowskiej.

Mimo że był podejrzewany i śledzony przez władze pruskie, w 1798 r. Krasiński otrzymał tytuł hrabiego od króla pruskiego, Fryderyka Wilhelma III. Odmówił jego przyjęcia. Jednak Krasiński, nie będąc dziedzicem gniazdowego majątku Krasne, zaczął się pisać jako hrabia na Krasnosielcusam sobie nadając ten tytuł, a przy okazji zmieniając tym samym nazwę swych dóbr (wcześniej Sielc). Żenił się trzy razy. Najpierw poślubił w 1756 r. Eustachię Potocką (1738-64), kasztelanką słońską, potem jej siostrę Elżbietę (zm. po 1776), wdowę po Michale Rudzińskim, wojewodzie mazowieckim. Dopiero trzecie małżeństwo z Anną Ossolińską (1749-1843), miecznikówną litewską, rozwiedzioną z Józefem Ossolińskim, wojewodą podlaskim,  dało mu dzieci. Miał z nią córkę Elżbietę (po mężu Jaraczewską) i syna Józefa Macieja Wawrzyńca Onufrego. Wraz z żoną Krasiński wybudował w swych dobrach kilka kościołów oraz najpiękniejszą rezydencję tej linii Krasińskich, pałac i zamek w Radziejowicach. Kazimierz Krasiński zmarł w Zegrzu w 1802 r. i tam, w podziemiach miejscowego kościoła, jest pochowany
Kazimierz Krasiński. Zbiory Muzeum Romantyzmu w Opinogórze, obraz olejny na płótnie. Źródło.


Herb Ślepowron. Źródło.
Herb hrabiowski rodziny Krasińskich. Źródło.
Po śmierci Kazimierza, dobra krasnosielckie przejął jego syn Józef Wawrzyniec, który urodził się w 1783 r., a w młodości przyjaźnił się ze słynnym krewnym Wincentym Krasińskim (ojcem poety Zygmunta Krasińskiego, jednego z wieszczy narodowych). 1800 r. Józef Wawrzyniec gościł w Zegrzu pruską parę królewską, witając ją u przeprawy przez Narew w Zegrzu. Następnie towarzyszył jej w podróży do Warszawy. Wawrzyniec cieszył się tytułem Wielkiego Ochmistrza dworu pruskiego. Początkowo służy w wojsku, jednak w 1813 r. wystąpił z armii. Rozpoczął działalność polityczną, do władzy rosyjskiej nastawiony był ugodowo. W 1820 r. otrzymał potwierdzenie tytułu hrabiowskiego, został też mianowany senatorem-kasztelanem Królestwa Polskiego. W czasie powstania listopadowego uczestniczył w walkach, brał udział w obradach sejmu powstańczego, lecz po upadku powstania Rosjanie licząc się z jego pozycją nie represjonowali go. Ożenił się z Anną Emilią Ossolińską i miał z nią dwie córki oraz trzech synów. Interesował się literaturą, pisał libretta do oper i pamiętniki. Józef Wawrzyniec zmarł w 1845 r.

Właśnie za jego rządów powstała Stegna, w 1827 r. notuje się tutaj już 81 mieszkańców. W połowie XIX w. notowano tutaj kilkanaście domów.
Bardzo dokładna rosyjska mapa z 1839 r. Źródło.
Po śmierci Józefa Wawrzyńca dobra krasnosielskie przejął Karol Krasiński (1812-1870), urodzony w Krakowie, szambelan dworu carskiego. Ożenił się z hrabianką Łubieńską. Zmarł bezpotomnie w 1870 r. Był to ostatni właściciel Stegny. W 1864 roku na mocy ukazu uwłaszczeniowego w Stegnie wytyczono 18 gospodarstw na 260 morgach ziemi, od tej pory była to już samodzielna wieś w gminie Jednorożec. 

Według opisu z końca XIX wieku była to wieś włościańska nad rzeką Orzyc, w powiecie przasnyskim w gminie Jednorożec i parafii Krasnosielec. Liczyła 18 domów i 153 mieszkańców oraz 260 mórg. 

W czasie walk z I wojny światowej Stegna leżała na linii frontu, który przebiegał tu od wczesnej wiosny 1915 r. do lipca 1915 r. Ci, którzy przybyli tu po ustaniu działań wojennych, wspominali: stegeńskie pole przesiąknięte krwią ludzką i końską, zamieniło się w jedno Cmentarzysko. Smród z ludzkich i końskich ciał wdzierał się do nosa... Na Stegnach stało dwa budynki, u Żotkieskiego zrąb bez dachu i u starego Ankula Żyda, a reszta wioski Stegna była spalona doszczętnie, tylko stercały kominy... Przy płotach było widac niepochowanych żołnierzy i spalonych w domach...

W tym czasie w prasie, zarówno polsko-, jak i obcojęzycznej (niemieckiej, angielskiej i amerykańskiej) pojawiały się wzmianki o Stegnie.



"Kurier Warszawski. Dodatek poranny", 17 marca 1915 r., nr 76, s. 1. Źródło.
“The Intelligencer” R. 2, nr 55, 17.03.1915, s. 1. Źródło. Ten sam komunikat opublikowano w: “The Morning Herald” R. 9, nr 59, 17.03.1915, s. 1“The Newton Enterprise” R. 27, nr 5, 18.03.1915, s. 2“The York Daily” 17.03.1915, s. 6“The Atlanta Constitution” R. 47, nr 275, 17.03.1915, s. 1“The Cincinnati Enquirer” R. 72, nr 76, 17.03.1915, s. 1“Bluefield Daily Telegraph” R. 23, nr 66, 17.03.1915, s. 1“The Greensboro Patriot” R. 94, nr 22, 18.03.1915, s. 1“Altoona Tribune” R. 60, 17.03.1915, s. 1“Waco Morning News” R. 4, s. 142, 17.03.1915, s. 1“The Lincoln Coutry News” R. 9, nr 22, 19.03.1915, s. 1“Fitchburg Sentinel” R.42, nr 264, 17.03.1915, s. 12“The Leavenworth Times” 17.03.1915, s. 1“Asheville Citizen” R. 31, nr 145, 17.03.1915, s. 1“The Topeka Daily Capital” R. 39, nr 26, 17.03.1915, s. 1“The Boston Daily Globe” R. 87, nr 76, 17.03.1915, s. 1, 4“The Macon Daily Herald” R. 2, nr 176, 18.03.1915,s. 5“The Wichita Daily Eagle” R. 59, nr 100, 17.03.1915,s. 12“The Escanaba Morning”R. 6, nr 304, 18.03.1915, s. 2.
“The Washington Post” nr 14 159, 17.03.1915, s. 1. Źródło.
"Kurier Warszawski. Dodatek poranny", 11 kwietnia 1915 r., nr 99, s. 11. Źródło.
“The Booklyn Daily Eagle” R. 75, nr 175, 25.06.1915, s. 3. Źródło.
"Kurier Poznański" 26 czerwca 1915 r., nr 143, s. 3. Źródło. Ten sam komunikat (po niemiecku) opublikowano w niemieckiej gazecie "Hamburger Anzeiger" 27 czerwca 1915 r., nr 148, s. 2.
“Lebanon Daily News” R. 43, nr 253, 26.06.1915, s. 3. Źródło.
“The Washington Post” nr 14 259, 26.06.1915, s. 5. Źródło.
“San Francisco Chronicle” R. 106, nr 161, 26.06.1915, s. 2. Źródło.
“The Times” nr 40 891, 26.06.1915, s. 24. Źródło.
“The Oregon Daily Journal” R. 14, nr 94, 26.06.1915, s. 1. Źródło.
“The Cincinnati Enquirer” R. 72, nr 177, 26.06.1915, s. 1-2. Źródło.
"Dziennik Polski" 27/14 czerwca 1915 r., nr 175, s. 3. Źródło.
“The Wichita Beacon” R. 63, nr 68, 08.07.1915, s. 1. Źródło. Ten sam komunikat opublikowano w: “The Lincoln Star” R. 13, 08.07.1915, s. 4; “The Atlanta Constitution” R. 48, nr 24, 09.07.1915, s. 3; “ChicagoDaily Tribune” R. 74, nr 163, 09.07.1915, s. 2 oraz po niemiecku w " Norddeutsche Allgemeine Zeitung" (1879-1919) / "Deutsche Allgemeine Zeitung" (1919-1922)/"Reichsausgabe" (1922-1930), R. 61, nr 314, 08.07.1915, s. 1
“The Hutchinson News” R. 30, nr 278, 08.07.1915, s.11. Źródło.
„Kurier Warszawski” nr 189, 11.07.1915, s. 8. Źródło.
W 1921 r. w tej wsi było 28 domów i 156 mieszkańców, w tym 3 ŻydówZachowało się tu kilka chat kurpiowskich. 

Stegna mają kształt łuku, którego cięciwą jest szosa (ulica Wolności). Obecnie Stegna to także m.in. ulice: Krótka i Piastowska oraz nowo powstałe w ostatnich latach: Kwiatowa, Lawendowa. Dawniej antagonizmy między mieszkańcami Stegny a sąsiedniego Jednorożca były naprawdę poważne. Anna Urlich wspomina: często dochodziło do bójek między chłopakami obu wsi. Nie daj Boże, żeby stegniarz wybrał się w zaloty do jednorożanki, cały do domu nie wrócił. Nie posyłano też swatów w tzw. "rajby" na Stegna. Stegniarze nazywali jednorożaków Kurpiami, za co oni bardzo się obrażali. (...) Dla nich Kurpie, to byli ludzie zza rzeki Orzyc, których nazywali "tlajami", uważali ich za naród ciemny, zacofany, a siebie za bardziej oświeconych, lepiej znających świat. (...) Wzajemna niechęć mieszkańców Stegny i Jednorożca miała swoje źródło w przeszłości obu miejscowości. Jednorożec był wsią królewską. Chłopi nie odrabiali pańszczyzny, byli wolnymi chłopami królewskimi. Natomiast Stegna była wsią pańszczyźnianą, należącą(...) do majątku hrabiów Krasińskich. Jej mieszkańcy byli na łasce panów, odrabiali pańszczyznę, stąd też jednorożaki uważali się za lepszą warstwę społeczeństwa. Nie pozwalali swoim córkom, czy siostrom wychodzić za mąż za stegniarzy. Mimo to obie wsie miały wspólną władzę administracyjną, szkołę, parafię, służbę zdrowia, Ochotniczą Straż Pożarną, wspólne organizacje. Czynniki te wpływały na powstawanie wspólnych zwyczajów i obyczajów, wspólne obchodzenie wszystkich uroczystości. Dzisiaj nie ma żadnej różnicy między mieszkańcami tych wsi, a nienawiść zupełnie wygasła. Stegna zachowała jedynie odrębność w formie własnego sołectwa. 



Widok na Stegnę z Łysej Góry, lato 1967 r. Zb. Muzeum Historyczne w Przasnyszu. Źródło: Źródła do dziejów Ziemi Jednorożeckiej, red. Wojciech Łukaszewski, t. 2, Jednorożec 2012.
Źródła:

Dworniczak Monika, Stegna, [w:] Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. Monika Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 53.



Lorenc Zbigniew, I wojna światowa w gminie Jednorożec, Jednorożec 2013, s. 70-71.

Pszczółkowski Adam A., Źródła do dziejów parafii (Krasno)Sielc. XVI-XVII wiek, "Krasnosielckie Zeszyty Historyczne" 2/2010, s. 7-9.
"Regestr diecezjów" Franciszka Czaykowskiego, czyli właściciele ziemscy w Koronie w 1783 r., do druku podał Sławomir Górzyński, przypisami i wstępem opatrzyli Krzysztof Chłapowski, Sławomir Górzyński, wyd. 2 popr., Warszawa 2009.
Urlich Anna, Wspomnienia stegneńskiej Kurpianki, Warszawa 1978, [za:] Wojciechowska Teresa, Stegna, [w:] Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. Monika Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 54.
Zielińska Teresa, Poczet polskich rodów arystokratycznych, Warszawa 1997, s. 127-128.
Zugaj Leszek, Historia Gminy Jednorożec (do roku 1939), Lublin 2007.


Drążdżewo Nowe i Stegna należą do parafii pw. św. Floriana w Jednorożcu.

W tej okolicy można spotkać, jak w każdej miejscowości gminy Jednorożec, wiele krzyży i kapliczek przydrożnych. Zapraszam na fanpage KAPLICZKI I KRZYŻE PRZYDROŻNE W GMINIE JEDNOROŻEC: KLIK, gdzie prezentuję je wszystkie.

Do nastepnego, Kochani! :)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz