10 listopada 2013

MAŁA OJCZYZNA: Lipa, Obórki i Przejmy

Mam troszkę czasu wolnego i chcę się z Wami podzielić moimi wynaleziskami ;) stąd te posty i ich duża częstotliwość ukazywania się na blogu. Ale nie bójcie się, pracuję też nad postami o innej tematyce, więc listopad nie będzie tylko miesiącem regionalizmu na moim blogu :D

Tymczasem zapraszam na historię Lipy, Przejm i Obórk :) Lipa jest mi szczególnie bliska, ponieważ stąd pochodzi moja mama.

Miłej lektury ;)




LIPA

Lipa stanowiła w przeszłości dobra królewskie, często trudno ustalić jej początki. Lustracje obejmują czas po 1564 r., dodatkowo tego typu osady nie podlegały sprzedaży, spadkom itp., czyli transakcjom częstym wśród dóbr rycerskich. Jednak historycy ustalili, że pierwszy zapis na temat wsi Lypa pojawia się już w 1457 r. Kolejne zapisy pochodzą z lat 1481, 1486, 1517 i 1526 (Lyppa, Lippa, Lypa).


Mapa pokazująca położenie miejscowości na Mazowszu w XVI w., zaznaczono Kobyli Ostrów. Źródło.
W 1564 r. przygotowano lustracje dóbr królewskich z powodu utworzenia wojska kwarcianego. W lustracji czytamy: Wieś Lipa, Ku Prząszniowi należy, od Przasnisza półtorej mile na północy. Ma pola trojne, grunt dobry, ma włók wszystkich 30, między któremi są wójtowskich włók 3. Włók osiadłych kmiecych 27, na których siedzi kmieci 48, płacą z każdej włóki każdy z nich po dwudziestu gr o po czterzy, uczyni to florenów 21. 
Ogrodnicy [zagrodnicy, ubodzy chłopi]. Są w tej wsi ogrodnicy, a oba zduni. Jeden jest który ma trochę rolej z folwarkiem wymierzoniej, płaci z niej florenów 1. Drugi ma też trochę rolej, z której dawa kopę garncy na każdy rok pro gr 10. Jest też tam i kowal 1, ni ma rolej ani ogroda, nic nie płaci. 
Karczmarze - Są w tej wsi dwa karczmarze, siedzą na kmiecych rolach, piwo szynkują przywoźne, każdy z nich płaci miastu stawnego po złotemu, uczyni to do roku florenów 2. 
Trzeci począł piwo warzyć na ten rok i wozić, który także będzie czynsz płacił, kiedy go postanowią. 
Dań [daniny] Owsa dannego ani gęsi z tej wsi nie dawają, tylko po 4 kapłuny z włóki, będzie kapłunów 108. każdy po dwu groszy (..). Jajec po 30 [oddają kmiecie]. (...) 
Roboty: Kmiecie robią w tydzień 2 dni z włóki, 3 tłoki do roku winni wyrabiać, ale o pańskiej strawie, przewodów żadnych nie winni, stróżej żadnej nie powinni, jedno w jarmark. Lasów żadnych ani chrostów nie mają, łąk barzo mało. 
Najem Dni - Czterzej kmiecie ze czterech półwłóczków najmują dni do roku, płacą z każdego półwłóczka florenów 3. 
Bartnicy - W tej wsi bartników 2, ale najmują barci w chorzelskiej puszczej, tamże są napisani i tam czynsz płacą. 
Bednarze - W tej wsi bednarzów 8, którzy dawają po 4 kłody na rok piwne, leżące albo pieniądze za nie (....). 
Jest tam i kołodziej, który płaci na każdy rok 12 groszy. (...). 
Winy - Z tej wsi dostawia się win czasem mniej, czasem więcej (...).
Wójtostwo- Jest w tej wsi wójt dziedziczny, ma włók 2 wójtostwa wolne, posługi żadnej nie winien, tylko wojnę służy (...)

Z lustracji wynika, iż wieś była zorganizowana na prawie niemieckim. Chłopi mieli ściśle określone prawa i obowiązki, dzierżawili ziemię opłacając czynsz. Mieli prawo wychodu, czyli prawo odejścia ze wsi po spełnieniu pewnych obowiązków. Na czele wsi stał sołtys (zwany też wójtem) posiadający to stanowisko na prawach dziedzicznych. Sołtys-wójt miał prawo zakładania karczem, jatek. Przysługiwało mu prawo do 1/6 części z czynszów i 1/3 z opłat sądowych. Bardzo ważnym uprawnieniem było przewodniczenie sołtysa w ławie wiejskiej, czyli w sądzie wiejskim. Była to duża wieś, oprócz chłopów mieszkali tu również liczni rzemieślnicy, bartnicy, notuje się karczmy. Była to zatem dosyć bogata wioska. Dziesięcinę oddawano plebanowi przasnyskiemu.

W 1567 roku wieś dzierżawił Stanisław Kobylnicki chorąży zakroczymski i starosta przasnyski (27 włók), a wójtem był Adam Osowski, który dysponował 3 włókami ziemi.
Mazowsze w II poł. XVI wieku, fragment mapy. Atlas historyczny Polski - Polska Akademia Nauk. Instytut Historii. Mapy szczegółowe XVI wieku; 7, cz. 1, Warszawa 1973. Źródło.
Wiek XVI był złotym okresem rozwoju Rzeczpospolitej. Potem było już tylko gorzej: miasta upadały, na wsi szlachta intensyfikowała uprawy, żeby uzyskać większe zbiory zboża na export. Wiązało się to z przejmowaniem gruntów na folwarki i ograniczaniem czynszów na rzecz pracy w folwarkach (pańszczyzna). Chłopi zmuszani do pracy byli mniej wydajni, zmuszano ich do pracy swoim narzędziami (brony, pługi) i zwierzętami,  nie mieli interesu aby ulepszać maszyny (pracowało się na dniówki). Zatem żelazne pługi poszły w zapomnienie i w XVII i XVIII w. używano znowu drewnianych. Zanik obrotu pieniądza przyczynił się do kryzysu gospodarczego, upadało rzemiosło, do tego doszły liczne wojny XVII w. Wszystko to spowodowało upadek polskiej wsi. Królewska wieś Lipa jest doskonałym przykładem szybkiego ubożenia, zapoczątkowanego już na początku XVII w. Lustracja z połowy XVI w. wspomina ludną wieś liczącą 30 włók, z liczbą około 50 rodzin kmiecych, mieszkali tu: dwaj zduni, kowal, dwaj karczmarze. Na przełomie XVI i XVII w. wieś stała się jeszcze siedzibą ośmiu bednarzy i kołodzieja, korzystali oni z lasów królewskich, oddając odpowiedni czynsz.
Mapa pokazująca Puszczę Zieloną w XVII wieku. Zaznaczono Lipę.
Niestety lustracja z 1617 r. wspomina, że ośrodek rzemieślniczy upadł, mieszkało tu już tylko 2 rzemieślników, jeden bednarz i jeden kołodziej, o zdunach, kowalach i karczmach nie było już śladu. Wioska nadal miała 30 włók ziemi, z czego 3 nadal uprawianych było przez wójta, jednak kmiecie w 1617 roku uprawiali już nie 27 włók, a tylko 9 i pół włóki, 3 następne były nie zasiedlone, a 14 i pół zajmował folwark. Poprzednia lustracja wspominała o 48 rodzinach kmiecych (bogaci chłopi), kolejna lustracja nie podaje ich liczby, jednak była ona dużo mniejsza. Uprawiali oni tylko 9 i pół włóki i między nimi mieszkało 12 ogrodników (zagrodnicy, ubodzy chłopi), zatem było tu nie więcej niż kilka rodzin kmiecych. Mieszkańcy wsi płacili czynszu po 24 grosze z włóki, po 10 groszy „gajowego” czyli podatku od korzystania z lasów królewskich, oddawali staroście po 30 jaj rocznie z włóki i po 4 kapłony z włókiW miejscowym folwarku uprawiano owies (urodzi się kop nro 30) jarkę (urodzi się kop nro 25. To zboże zwoża do gumna w Śli). Były tu również łąki, z których zbierano pod 4 brogi siana rocznie

Kryzys gospodarczy Rzeczpospolitej w XVII w. wpłynął na zubożenie Lipy. Ośrodek rzemieślniczy upadł, pozostało 2 rzemieślników, jeden bednarz i jeden kołodziej, nie było zdunów, kowalów i karczmarzy. Po 1617 r. ustalono, że będzie tutaj pewien dział ziemi zasiedlony przez chłopów, którzy nie będą odpracowywać pańszczyzny i płacić czynszów oraz danin, w zamian będą zobowiązani do służenia w królewskiej piechocie, w razie wezwania królewskiego. Lustracja z 1661 r. wspomina o jednej takiej włóce. Z 24 włók ornych istniejących we wsi przed potopem szwedzkim w 1657 roku pozostało jedynie 3 i pół włóki. Nadal notowano tutaj wójtowskie nadziały, z tym, że 3 włóki użytkował niejaki Maciej Kicki, natomiast kolejne 3 włóki (6 półwłóczków) zostały nadane w dzierżawę Wojciechowi Baranowskiemu i jego żonie Annie. Były to działy ziemi należące niegdyś do chłopów, ale zostały one „spustoszałe” w czasie wojny. Nazwy tych „półwłóczków”, które pochodziły od nazwisk lub przydomków kmieci, to: Kiejkowski, Nawrotowski, Koprowski, Kasperkowski, Urbankowski i Ianowski.

Niestety lustracje dóbr królewskich Mazowsza z XVIII w. nie były dotąd publikowane, więc brakuje szczegółowych danych. Wioska nadal była zarządzana przez starostę przasnyskiego. W XVIII w. wsie: Lipa, Połonia, Małowidz oraz Jednorożec, Parciaki i Olszewka były wsiami królewskimi, ale te trzy pierwsze  miały zupełnie inne obowiązki wobec dworu. Odrabiano tutaj pańszczyznę, płacono daniny złożone z jaj i kapłonów (kurczaski). Zobowiązania te płacił każdy chłop z osobna, inaczej niż w Jednorożcu.

W 1768 r. król Stanisław August Poniatowski nadał przywilej na wójtostwo w Lipie oboźnemu koronnemu Kazimierzowi Krasińskiemu.

Od 1795 r. Lipa stała się wsią rządową. W 1815 roku znajdowało się tu 36 domów, w których mieszkało 249 osób: 114 mężczyzn i 135 kobiet. W 1827 r. wieś liczyła 38 domów i 252 mieszkańców. Lipa stanowiła własność rządową do roku 1864, następnie została uwłaszczona. 
Bardzo dokładna rosyjska mapa z 1839 r. Źródło.
Opis z końca XIX w. wspomina, iż była to znowu duża i rozwinięta wieś. Składała się z wsi i folwarku (rządowego). Notowano tu 2 wiatraki i karczmę, 71 domów oraz 618 mieszkańców. Mieszkańcy uprawiali 1 587 mórg ziemi, we wsi było 427 mórg nieużytków. Straż leśnictwa rządowego obejmowała 8 324 morgi lasów.

Pierwszą szkołę w Lipie otwarto w 1904 r. we dworze gen. Pomajorackiego, oficera rosyjskiego. Pierwszym nauczycielem był Pniewski. Po roku 1905 rozpoczęto budowę szkoły, w tym budynku mieściło się później przedszkole. Podczas II wojny światowej szkoła była nieczynna, a w budynku szkolnym zamieszkali wyzwoleńcy ze Zdziwoja Starego i Starej Wsi.
Budynek pierwszej szkoły w Lipie. Źródło: Anna Goliaszewska, Lipa"Głos Gminy Jednorożec" 3 (11)/2008, s. 16.
Podczas I wojny światowej, w 1915 r., miejscowość zniszczono w 90%. Mieszkańcy wsi włączyli się w czyn niepodległościowy. Powstała tutaj sekcja Polskiej Organizacji Wojskowej. Sekcja POW w Lipie składała się z następujących osób: Aleksander Gwiazda, Gwiazda (brat Aleksandra), Ignacy Pokorski, Wacław Połomski, Aleksander Przybyłek i Wacław Szmytkowski.

W 1921 r. w tej wsi notowano 101 domów i 606 mieszkańców, Lipa należała do gminy Jednorożec.

W okresie międzywojennym Lipa była dosyć dużą rozwiniętą gospodarczo wsią. Bednarzem we wsi był J. Szmytkowski, cieślą K. Banacki i A. Wawer. Wyrobem koszyków trudnił się M. Roczeń. Kowalskie zakłady należały do: K. Wywigacza i W. Zarjewskiego. Murarzami byli: A. Goździewski, F. Olbryś i S. Wiśniewski. Sklep spożywczy prowadził S. Brodziński. Stolarzami byli: R. Koszubowski i W. Pawłowski, szewcami zaś J. Orłowski i W. Połomski.

Podczas okupacji hitlerowskiej w Lipie prężnie działały Narodowe Siły Zbrojne. Komendantem na gminę Jednorożec był Mirosław Krajewski ps. "Lech", a komendantem drużuyny kobiecej - Rogalska ps. "Rogoża" z Lipy. W Lipie organizację założył Bronisław Polakiewicz ps. "Dok" z Lipy. W jego domu działała tajna podchorążówka NSZ (jesień 1943-luty 1944). Do podchorążówki należeli: Stanisław Polakiewicz z Lipy, Lucjan Rykowski ps. "Toporczyk" z Sątrzaski, Czesław Chodacz ps. "Kmicic" z Lipy i Stanisław Goś ps. "Cygan" z Lipy. W okresie Akcji "Burza" prowadzono rozmowy na temat scalenia AK i NSZ. Porozumienie zawarto w połowie czerwca 1944 roku. Po aresztowaniu Mieczysława i Bronisława Polakiewiczów i zamordowaniu ich przez Niemców w Pomiechówku komendantem NSZ w Lipie został Stanisław Goś. W pewnym okresie wraz z ludźmi wysiedlonymi z innych wsi NSZ w Lipie liczył ok. 120 ludzi.
Stanisław Goś, 2012. Źródło.
W 1945 r. w Lipie zginęli żołnierze Ruchu Oporu Armii Krajowej (ROAK) z patrolu Kazimierza Artyfikiewicza ps. "Trzynastka". 15 lipca 1945 r. kwaterowali w Lipie, w domu mojego pradziadka, Józefa Krawczyka.

Dom mojego pradziadka Józefa Krawczyka. Tutaj urodził się mój dziadek, ojciec mojej mamy, Eugeniusz Krawczyk. Za domem widoczny las i odległość, jaką mieli do pokonania uciekający AKowcy. Pole widoczne na fotografii (podobnie jak leżące po drugiej stronie ulicy) nadal znajduje się w rękach naszej rodziny i należy do mojego wuja, brata mojej mamy, Wiesława Krawczyka, a więc wnuka Józefa, u którego stacjonował odddział "Trzynastki". Posesja obecnie nie należy do naszej rodziny, adres: Lipa 8, 06-323 Jednorożec. Przepraszam za różnicę kolorów, zdjęcie łączone z dwóch fotografii. Fot. własna.
Konfident UB, który chciał się zemścić na żołnierzach ROAK za osobistą urazę, doniósł na nich do UB w Przasnyszu. Funkcjonariusze Powiatowego UB z Przasnysza i żołnierze sowieccy otoczyli gospodarstwo pradziadka i rozpoczęli strzelanie. Żołnierze ROAK chcieli uciec do pobliskiego lasu (około 200-300 m za domem), ale polegli w czasie ucieczki, rozstrzelani na otwartym polu. Rannych partyzantów funkcjonariusz UB dobił bagnetem. Obławę przeżył jedynie Stefan Budziszewski ps. "Motyl", jednak aresztowano go i stracono w dotychczas nieznanym miejscu.

Stefan Budziszewski ps. "Motyl". Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
Tego dnia zginęli: 
  • Kazimierz Artyfikiewicz ps. "Trzynastka" z Krasińca:
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Franciszek Adamkiewicz ps. "Piorun" z Karwacza (brał udział w bitwie pod Szlą w dniu 17 X 1944 r.):
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Tadeusz Chodkowski ps. "Kartacz" z Wielodroża (brał udział w bitwie pod Szlą w dniu 17 X 1944 r.):
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Bogdan Kossak ps. "Ford", "Granit" z Węgrzynowa (brał udział w bitwie pod Szlą w dniu 17 X 1944 r.):
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Czesław Bojarski z miejscowości Szlasy:
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Józef Brzeziński z miejscowości Szlasy:
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
  • Eugeniusz Nałęcz ps. "Jastrząb" z Wielodroża:
Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
Grób poległych żołnierzy ROAK na cmentarzu w Jednorożcu. Źródło.
Źródło.
Źródło.
Źródło.
Po renowacji grób z pomnikiem wyglądają tak:


Po opuszczeniu powiatu przasnyskiego przez Niemców w obronie przed represjami komunistów NSZ wznowiły swą działalność. Największa akcja przeprowadzona przez narodowców miała miejsce 1 maja 1945 r. w Krasnosielcu, gdzie z kazamatów tamtejszego aresztu uwolniono 42 więźniów (głównie żołnierzy AK i NSZ). Wydarzenie to spowodowało, że przasnyska bezpieka zaciekle zaczęła tropić partyzantów spod znaku NSZ. 

"20 czerwca 1945 r. w mieszkaniu Marii Rogali „Rogozy” w Lipie odbyła się narada członków Narodowych Sił Zbrojnych. W trakcie zebrania nastąpił podział funkcji i ostateczne ukształtowanie organizacji w gminie Jednorożec. Powstał batalion (baon) gminny NSZ numer 35. Komendantem gminnym został Czesław Chodacz „Kmicic”, natomiast komendantem bojówki gminnej plut. podchor. Stanisław Karwowski „Twardy”, żołnierz NSZ od roku 1943, uczestnik akcji w Krasnosielcu. To właśnie on i podlegli mu żołnierze zostali obarczeni najtrudniejszym zadaniem – wykonywaniem akcji zbrojnych. Przygotowanie oddziału przebiegło szybko i sprawnie. Ludzie byli doświadczeni i przeszkoleni a formy działania sprawdzone od czasów okupacji niemieckiej. Sztab, wywiad, łączność, propaganda. Solidne uzbrojenie: broń maszynowa, karabiny, automaty, pistolety. Był nawet pomocniczy oddział żeński, który szył opaski członkowskie, organizował zakwaterowanie, przygotowywał wieńce dla poległych żołnierzy NSZ. Reguły funkcjonowania oddziału pozostały niezmienne. Postępowanie według rozkazów, szczegółowe pisemne raporty, protokoły, pokwitowania, dokładne rozliczenia skonfiskowanych dóbr i zdobytych funduszy na działalność organizacji. Troska o wysokie morale i ochrona miejscowej ludności – oto znaki rozpoznawcze NSZ. W rozkazie numer 1 komendant „Kmicic” stwierdził: na terenie naszym zostają chwilowo tylko ludzie niepodejrzani: na nich obecnie ciąży obowiązek kontynuowania pracy dla dobra Narodu i Państwa i oni tylko ponoszą całkowitą odpowiedzialność moralną i prawną przed władzami NSZ za swoje czynności. Nikt nie powinien i nie może obecnie cofać [się] przed największym niebezpieczeństwem, przed żadną intrygą, lecz systematycznie i umiejętnie iść naprzód do celu. Cel niedaleki, chwila bliska. Nasza idea zwycięży, za nami Naród i prawo.

Biało-czerwona opaska ze skrótem WP (Wojsko Polskie) noszona w oddziale Narodowych Sił Zbrojnych Baonu nr 35 gminy Jednorożec. Źródło: Reduta 4/2014.
26 czerwca „Twardy” spotykał się z Romanem Dziemieszkiewiczem „Pogodą”, dowódcą Pogotowia Akcji Specjalnej NSZ, oraz ze Szczepanem Zabielskim „Sępem”, szefem organizacyjnym Okręgu II. „Pogoda” zapoznał „Twardego” z funkcją, jaką miał pełnić i zadaniami, jakie miał wykonywać. Spotkanie nie trwało dłużej niż piętnaście minut. Podkomendnymi „Twardego” zostali: Mieczysław Dominik „Chytry”, Antoni Długołęcki „Borsuk”, Czesław Goś „Wicher”, Aleksander Ferenc „Sos”, Bolesław Dominik „Stalowy”, Wacław Rogala „Kiszel”, Zygmunt Urbański „Żuk”, Florian Tomaszewski „Karol”, Franciszek Klama „Odwaga”, Stanisław Krawczyk „Gruby”, N.N. „Brzoza”, N.N. „Jastrząb”. W wypadach oddziału, organizowanych w kilkudniowych odstępach, uczestniczyło od czterech do dziewięciu żołnierzy.

Trzy dni później oddział NSZ pod dowództwem „Twardego” wyruszył na swoją pierwszą akcję. We wsi Karolewo wykonał kary chłosty na funkcjonariuszu UB z Krasnosielca oraz na miejscowym donosicielu, który potem tak relacjonował to zajście: w dniu 29 czerwca 1946 roku około godziny drugiej w nocy wtargnęło do mojego mieszkania czterech uzbrojonych osobników z bandy […]. Jeden osobnik z bandy walnął mnie gumą około piętnaście razy i zabrano dwa rowery […]. Zarzucono mi, że donoszę o wszystkim do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Krasnosielcu. Od tej pory partyzanci uderzali systematycznie, dążąc do ukrócenia plagi donosicielstwa do UB, do powstrzymania nastawionej prokomunistycznie ludności przed współpracą z władzą, oraz do utrzymywania resortu bezpieczeństwa pod nieustanną presją. Z interwencji przeprowadzonej kilka dni później „Twardy” sporządził następujący raport: bojówka NSZ 35. Baonu w dniu 2 lipca 1945 roku dokonała wyprawy do wsi Wólka Drążdżewska wymierzając dwom szpiclom karę chłosty oraz ostrzyżono włosy dwóm sympatyczkom „czerwonej armii”. Konfiskat żadnych nie było. W wyprawie brali udział: dowódca „Twardy”, zastępca „Stalowy”, szer. „Borsuk”, szer. „Odwaga”, szer. „Kiszel”, szer. „Żuk”. Kilka dni później celem była wieś Ulatowo Słabogóra, w której również wykonano karę chłosty na jednym z mieszkańców. 7 lipca bojówka zorganizowała wypad do Jednorożca, gdzie, zgodnie z raportem „Twardego”, ten sam rodzaj kary wymierzono czterem pachołkom Stalina. 13 lipca oddział wyprawił się do leśnictwa we wsi Łazy. Na rzecz organizacji skonfiskował tamtejsze fundusze oraz wymierzył karę chłosty i ostrzyżenia włosów sympatyczce resortu. W nadleśnictwie Przejmy, 18 lipca, zdobył kolejne środki finansowe. 22 lipca, we wsi Sątrzaska, następnych pięciu aktywnych członków PPR otrzymało kary chłosty. Jeden z nich zeznał potem: gdy wyszedłem przed dom to dwóch członków bandy poczęli mnie bić gumami. Otrzymałem 50 batów […]. Zarzucono mi, że jestem sekretarzem PPR i stoję po stronie obecnego rządu i namawiam […] do wstąpienia do PPR. Akcję na wieś Ulatowo-Pogorzel, w sześć dni później, zorganizowano dla poskromienia szkodliwej działalności piątki aktywistów PPR. Wypad na tartak Klin w dniu 1 sierpnia miał za cel uzyskanie funduszy, przekazanych potem Jerzemu Niestępskiemu „Jurandowi”, dowódcy oddziału powiatowego NSZ. Czy były to wszystkie akcje „Twardego”? Na tyle wskazują zachowane dokumenty organizacji oraz akta śledztwa.

Trudno dziś ustalić, w którym momencie Urząd Bezpieczeństwa wpadł na trop Stanisława Karwowskiego. Bojówka działała na swoim terenie, wielu mieszkańców dobrze znało jej żołnierzy. Bezpieka, obficie korzystająca z donosów, szybko rozszerzała siatkę agentów. Dom rodzinny „Twardego” we wsi Dębiny – położony nieco na uboczu, pod lasem – mógł pozostawać pod obserwacją. 7 sierpnia 1945 r. komuniści przeprowadzili najazd na gospodarstwo „Twardego”. Podczas drobiazgowej rewizji odnaleźli broń i dokumenty organizacji, które bardzo ułatwiły dalsze śledztwo. Karwowski został zatrzymany. W krótkim czasie nastąpiła seria aresztowań członków Narodowych Sił Zbrojnych. 11 sierpnia do więzienia trafili: Wacław Rogala, Franciszek Klama, Antoni Długołęcki i Bolesław Dominik15 sierpnia UB zatrzymało Zygmunta Urbańskiego oraz Mariana Kocięckiego, żołnierza oddziału dowodzonego przez Romana Dziemieszkiewicza, natomiast 25 sierpnia został ujęty Czesław Goś. W miejscowości Bartołdy bezpieka z Przasnysza i Ciechanowa urządziła obławę na żołnierzy NSZ. W przeddzień planowanego wyjazdu na Ziemie Odzyskane zginęli Jerzy Niestępski „Jurand” oraz Szczepan Zabielski „Sęp”. Podczas jednego z aresztowań podczas próby ucieczki został zastrzelony Franciszek Jeznach. 

Odrębne śledztwa wobec aresztowanych partyzantów prowadzili funkcjonariusze UB z Krasnosielca i Przasnysza, po czym w listopadzie 1945 r. ich sprawy przejął oficer śledczy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie. Protokoły przesłuchań Stanisława Karwowskiego z 25 sierpnia i 11 września zawierają szczegółowe informacje o składzie osobowym organizacji. Nie ulega wątpliwości, że jego śledztwo było niezwykle okrutne. Po latach Antoni Długołęcki potwierdził, że Karwowski był maltretowany: widziałem pokrwawioną koszulę oraz krwawe strupy na jego plecach. Bito również pozostałych aresztowanych. Jak wspominał Czesław Goś, uderzano go po całym ciele rękoma, pałkami, a także kopano. Marian Kocięcki, po przewiezieniu do Warszawy, podczas nocnych przesłuchań był bity w brzuch, tracił przytomność; uderzano go piórem w oko, wkładano ołówki między palce i miażdżono dłonie, wyłamywano palce u rąk. W wyniku tych katuszy doznał zdeformowania lewej ręki, która stała się bezwładna.

W listopadzie i grudniu 1945 r. wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do owianego złą sławą więzienia karno-śledczego Warszawa III na Pradze (zwanego potocznie „Toledo” lub „na 11 Listopada”), gdzie przetrzymywano i torturowano żołnierzy niepodległościowego podziemia. Tam trwały kolejne przesłuchania. Wkrótce osobne śledztwa zostały połączone w jedno postępowanie. Oficer śledczy UB sformułował, zatwierdzony przez prokuratora, akt oskarżenia. Stanisławowi Karwowskiemu i żołnierzom jego oddziału zarzucono członkostwo w NSZ oraz dokonanie dziewięciu akcji zbrojnych. Marianowi Kocięckiemu – uczestnictwo w pobiciu we wsi Ulatowo-Czerniaki Wacława Radomskiego, funkcjonariusza UB z Przasnysza, oraz udział w zabójstwie Bolesława Więcka, innego przasnyskiego ubeka. Bolesławowi Dominikowi przypisano, poza wymienionymi wyżej zarzutami, uczestnictwo w rozbiciu więzienia UB w Krasnosielcu 1 maja 1945 roku. Wyrok był tylko formalnością, a proces przed sądem wojskowym miał nadać tej pospolitej zbrodni sądowej pozory praworządności. Zarzucane oskarżonym czyny były rozpatrywane według norm drakońskiego dekretu o ochronie państwa, który surowością przewidzianych kar przewyższał prawa wydawane przez niemieckiego okupanta. Rozprawa przed Sądem Wojskowym Okręgu Warszawskiego odbyła się 9 stycznia 1946 roku, najprawdopodobniej na miejscu, w więzieniu karno-śledczym „Toledo”. Już 14 stycznia sąd skazał na karę śmierci Stanisława Karwowskiego, Wacława Rogalę, Franciszka Klamę, Zygmunta Urbańskiego i Bolesława Dominika. Czesław Goś i Marian Kocięcki dostają wyroki siedmiu, a Antoni Długołęcki sześciu lat więzienia. Skazani wnieśli skargi rewizyjne do Najwyższego Sądu Wojskowego, który pomimo dostrzeżonych istotnych błędów proceduralnych oraz poważnych wad w konstrukcji orzeczenia, utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Pozostałą prośba o łaskę do Krajowej Rady Narodowej.

Wstąpienie moje do organizacji [NSZ] miało charakter wybitnie patriotyczny – pisał Stanisław Karwowski w prośbie o ułaskawienie do Bolesława Bieruta, prezydenta KRN. Opisując swoją działalność konspiracyjną stwierdził: w czasie okupacji brałem również udział w akcjach jako dowódca sekcji NSZ [w] 1) odbicie więźniów politycznych w Przasnyszu, 2) zlikwidowanie [nieczytelne] polakożercy, konfidenta gestapo, który miał na sumieniu [nieczytelne] istnień polskich, którzy zginęli z jego ręki lub w obozach koncentracyjnych. Prezes Najwyższego Sądu Wojskowego, płk Aleksander Michniewicz, stwierdził jednoznacznie: mając na uwadze zbrodniczą i antypaństwową działalność skazanych [...] jako członków NSZ uważam, że na ułaskawienie oni nie zasługują. Roman Zambrowski, działając w zastępstwie Bieruta, zatwierdził orzeczenie sądu, nie korzystając tym samym z prawa łaski. 26 lutego 1946 roku kara śmierci została wykonana". Zamordowani żołnierze zostali potajemnie pochowani na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie (kw. 45).
Franciszek Klama ps. "Karaś". Źródło: Aleksander Drwęcki, Ruch oporu w gminie Jednorożec 1939-1945, Jednorożec 2011.
Odpis protokołu wykonania wyroku śmierci na Stanisławie Karwowskim w dniu 26 lutego 1946 roku. Źródło: Leszek Pszczółkowski, Walka i śmierć Wyklętych, "Reduta. Ciechanowskie pismo historyczne" 4/2014.
W latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia w drugim obiegu ukazała się książka Marii Turlejskiej (publikowała pod ps. Łukasz Socha) pt. Te pokolenia żałobami czarne… Skazani na śmierć i ich sędziowie 1944–1954, możemy w niej znaleźć fragment mówiący o tej ohydnej zbrodni sądowej: W zastępstwie nieobecnego B. Bieruta wyrok zatwierdził R. Zambrowski. [Skazano oskarżonych na śmierć, chociaż nie zarzucano im dokonania morderstwa, choć nie ujawniono, kto był dowódcą grożącym śmiercią za niewykonanie rozkazu, choć po raz pierwszy popełnili przestępstwo]. Matka jednego ze skazanych, Franciszka Klama ze wsi Lipa, gm. Jednorożec, pow. Przasnysz, pisała w podaniu, że starszy jej syn, Mieczysław, zabrany przez Niemców w 1943 zaginął bez wieści. Mąż stary i chory, dwie córki w wieku 16 i 10 lat. Syn gospodarował i cały czas wojny był w konspiracji. ,,Teraz chłopca zmuszono do dalszej pracy, a że jeszcze jest bardzo młody, bo jeszcze niepełnoletni, więc błagam Pana Prezydencie, daruj życie memu synowi. Wybacz mu jego błędy i nie odbieraj życia, które potrzebne jest naszej Ojczyźnie i mnie starej matce”. Podobne podanie z tejże wsi pisała Konstancja Przybyłek, matka B. Dominika. Syna jej, Wacława, Niemcy wzięli w 1942 i już do domu nie wrócił. Bolesław za Niemców pracował cały czas w organizacji, ,,na polityce się nie wyznawał, popełnił błąd, że dał się namówić przez kolegów do dalszej pracy, błagam o darowanie mu życia. Za błąd swój odpokutuje, ale dla Polski starej matki, która życie jednego syna Ojczyźnie już dała, daruj Panie Prezydencie życie drugiego mego dziecka”.
Tablica pamiątkowa na kaplicy pw. Maksymiliana Kolbego w Lipie, na której znalazły się nazwiska zamordowanych 15 lipca 1945 r. w Lipie żołnierzy Ruchu Oporu Armii Krajowej oraz żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z Lipy straconych w więzieniu karno-śledczym w Warszawie-Pradze 26 lutego 1946 r. Tablicę odsłonięto 20.07.2012 r. Relacja. Fot. własna.
W 1945 r. Lipa rozciągała się na powierzchni 908,81 ha. W chwili wybuchu II wojny światowej we wsi mieszkało 792 ludzi, zaś 1 stycznia 1945 roku w Lipie zameldowanych było 862 osób. 

W 1948 r. funkcję sołtysa pełnił członek Samopomocy Chłopskiej, Franciszek Koziatek. Do koła SCh w Lipie, którego przewodniczącym był Ignacy Pokorski, należało około 80 % mieszkańców. W tym okresie około 30 % mieszkańców Lipy należało do Polskiej Partii Socjalistycznej. 

Naukę w szkole w Lipie wznowiono 5 marca 1945 r., jednak z powodu zniszczenia szkoły w roku szkolnym 1945/46 dzieci uczyły się w baraku. Przywieziono go dzięki staraniom kierownika szkoły, Stanisława Nalewajko oraz rodziców: W. Goliasza. Sobieraja, I. Pokorskiego. W 1948 r. w szkole pracowało 4 nauczycieli, a kierownikiem szkoły był Ludwik Cieszkowski.
Ludwik Cieszkowski. Źródło: Anna Goliaszewska, Lipa"Głos Gminy Jednorożec" 3 (11)/2008, s. 17.
Obecny budynek szkoły oddano do użytku 22 lipca 1960 r. W budowie brali udział: kierownik szkoły Wiktor Snastin, Adam Wawer, Henryk Popsuj, Stanisław Ojrzyński, Ignacy Dominik, Franciszek Krawczyk. 
Budowa nowej szkoły w Lipie. Arch. Szkoły Podstawowej w Lipie. Źródło:  Anna Goliaszewska, Lipa"Głos Gminy Jednorożec" 3 (11)/2008.
Uczniowie szkoły podstawowej w Lipie w 1956 lub 1957 roku. Od lewej na dole: Krystyna Kamzelska, Jadwiga Nowotka, Henryka Popsuj, Jadwiga Wacławska, nauczyciel Stanisław Goś, Maria Cieślicka, ?, ?. W drugim rzędzie od lewej: Henryka Gołota, Alina Wywigacz z Obórk, Jadwiga Krawczyk z Obórk, Barbara Mikulska, Teresa Sosińska, Halina Płocharz, Krystyna Pasymowska z Klinu, Halina Mikulska. Na samej górze od lewej w jasnym sweterku nieżyjący Tadeusz Borkowski, dalej ?, ?, ?. Zbiory Ewy Świlczewskiej-Fel z domu Sosińskiej, pochodzącej z Lipy. Źródło.
Początek roku szkolnego w szkole w Lipie. Pierwsza z lewej w stroju regionalnym Henryka Kaszczyj (Kołakowska), 1959 r. Źródło: Anna Goliaszewska, Lipa"Głos gminy Jednorożec" 3 (11)/2008.
Szkoła podstawowa w Lipie, klasa VII, rok szkolny 1959/1960. Pierwszy rząd od góry od lewej: Henryka Gołota, ?, Zofia Bojarska, Ewa Teresa Sosińska, Maria Biedrzycka z domu Cieślicka. Drugi rząd: druga od lewej Henryka Popsuj. Na dole Jadwiga Nowotko i maleńka córeczka Pana Stanisława Gosia. Ostatni rząd w środku Jadwiga Skorupska. Pierwsza dziewczyna od lewej na samym dole to Wywigaczówna. Źródło.
Grupa uczniów z klasy VIII szkoły podstawowej w Lipie porządkuje drogę w Lipie w czynie społecznym. Prawdopodobnie rok szkolny 1967/1968. Od prawej: Więcek, ?, Roman Dominik, ?, Kliszewski, Halina Pąśko (z domu Krawczyk - moja ciocia), ?, Leszczyński, ?, ?, ?, ?, Goździewska. Arch. prywatne.
Przedstawienie w szkole podstawowej w Lipie, rok szkolny 1966/1967 lub 1967/1968. Od lewej w pierwszym rzędzie: Zdunek, Goździewska, Halina Pąśko (z domu Krawczyk - moja ciocia), Roman Dominik, ?, Leszczyński, Alina Konopka, z drugim rzędzie Kliszewski, Król, ?. Zbiory prywatne.

Klasa VIII, Szkoła Podstawowa w Lipie, rok szkolny 1974/75. Uczniowie z wychowawcą i dyrektorem szkoły, panem Snastynem. Od lewej strony górny rząd: Janusz Gwiazda, Kazimierz Waszkiewicz, Janusz Obrębski, Mirosław Załeski; drugi rząd od lewej: Irena Klimczak, Renata Dominik, Teresa Piętkowska, Grabowska; trzeci rząd od lewej: Elżbieta Zduńczyk, Zuzanna Szymczak, Bogdan Gejda, Danuta Klama, Teresa Kmoch (z domu Krawczyk - moja mama). Archiwum prywatne.
Budynek szkoły w Lipie z lotu ptaka. Źródło.
W latach 70. XX w. istniało Koło Gospodyń Wiejskich, organizujące kursy pieczenia i gotowania. Działał też Klub Rolnika.

Z powodu znacznego oddalenia miejscowości od kościoła parafialnego w Świętym Miejscu, parafianie wraz z ks. proboszczem Janem Pakiełą rozpoczęli 13 września 1982 r. budowę kościoła filialnego w Lipie na działce podarowanej przez Władysława Koziatka. Konsekrację kaplicy pw. św. Maksymiliana Kolbego przeprowadził 9 sierpnia 1987 r. ks. bp Jan Wosiński. 
Ks. Jan Pakieła, proboszcz parafii Święte Miejsce w latach 1977-2007. Wybudował kaplicę w Lipie i udzielił moim rodzicom ślubu na Świętym Miejscu w 1986 r. Źródło.
Kościół filialny w Lipie. Źródło.
Kościół filialny w Lipie. Źródło.
Kościół filialny w Lipie. Fot. Mirosław Krejpowicz. Źródło
Na terenie wsi Lipa znajdują się domy drewniane z końca XIX i początku XX w., obiekty stanowiące według Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dziedzictwo kulturalne.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Fot. własna.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Widok od strony głównej ulicy. Fot. własna.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Z tyłu widoczny budynek gospodarczy i buda dla psa. Fot. własna.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Szczegóły zdobienia okiennic. Fot. własna.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Fot. własna.
Najstarszy dom w Lipie, po prawej stronie drogi, jadąc od Jednorożca, między posesją p. Skowrońskich a Wylotów. Fot. własna.
Fot. Sergiusz Lelewski.
Fot. Sergiusz Lelewski.
Fot. Sergiusz Lelewski.

Źródła:

Drwęcki Aleksander, Działalność Polskiej Organizacji Wojskowej w powiecie przasnyskim w latach 1916-1918, "Zeszyty Naukowe Ostrołęckiego Towarzystwa Naukowego" 3 (1999), s. 17-25. 

Goliaszewska Anna, Lipa, "Głos Gminy Jednorożec" 3 (11)/2008, s. 16-17.

Eadem, Lipa, w: Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. Monika Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 36-38.

Kazimierski J., Dzieje północno-wschodniego Mazowsza 1526–1864, w: Dzieje ziem województwa ostrołęckiego, red. K. Braun, Warszawa 1984, s. 91. 

Krzywicki Ludwik, Kurpie, Ostrołęka 2004. 


Lustracje województwa mazowieckiego XVII wieku, cz. 1: 1617-1620, wyd. Alina Wawrzyńczyk, Warszawa 1968, s. 67. 
Lustracja dóbr królewskich województwa mazowieckiego 1565, cz. 2, wyd. Irena Gieysztorowa, Anna Żaboklicka, Warszawa 1968, s. 17-18. 
Nazwy miejscowe Polski, red. K. Rymut, t. 6, Kraków 2005, s. 123.
Obraz statystyczny powiatu przasnyskiego sporządzony w roku 1815 przez podprefekta tegoż powiatu F. S. Zielińskiego w Przasnyszu, oprac. A. Kociszewski, Ciechanów 1991.
Pszczółkowski Leszek, Walka i śmierć Wyklętych, "Reduta. Ciechanowskie pismo historyczne" 4/2014, s. 4-6. 
Zarys historii gospodarstwa wiejskiego w Polsce, t. 1, Warszawa 1964, s. 409.



Ta miejscowość powstała na początku lat 30. XIX w., dokładnie w tym samym czasie co Nakieł. Nie notuje jej jeszcze spis miejscowości z 1827 r., zaznaczono ją natomiast na mapach z lat 30. XIX wieku jako Oborki.  Z mapy wynika, że znajdowały się tutaj 2 domy.
Bardzo dokładna rosyjska mapa z 1839 r. Źródło.
Początkowo były tu zapewne tylko zabudowania gospodarcze wsi Lipa. Miejscowość powstała na gruntach rządowych.

Opis z 1888 r. informuje o wsi Oborki, liczącej  8 domów i 46 mieszkańców, miała 76 mórg obszaru.
Wojska niemieckie w lesie pod Obórkami, 1915 r. Zb. Mirosław Krejpowicz. Źródło.


Przejmy powstały dokładnie w tym samym czasie co pobliskie Obórki, notowane są po raz pierwszy w 1839 r. 
Bardzo dokładna rosyjska mapa z 1839 r. Źródło.

W 1878 r. urodził się tu Alfons Kühn, syn Edmunda i Zofii z Erlickich, minister komunikacji w rządach II RP.


Opis z 1888 r. informuje: Przejmy Rządowe, Leśne, osada, powiat przasnyski, gmina Jednorożec, parafia Przasnysz. Odległość 11 wiorst od Przasnysza, ma urząd leśny, 2 domy, 14 mieszkańców, 79 mórg ziemi i 15 920 mórg obszarów leśnych i nieużytków.


"Gazeta Świąteczna", R. 5, nr 41 (249), 29 IX/11 X 1885, s. 1.
Spis powszechny z 1921 r. wspomina miejscowość Przejmy leśnictwo, liczącą 4 domy i 55 mieszkańców, dwóch z nich podało wiarę ewangelicką.


Dziś to siedziba leśnictwa Przejmy w Nadleśnictwie Przasnysz. Istniejący do dziś budynek leśniczówki wzniesiony został w latach 20. XX wieku. W leśnictwie Przejmy powstał ośrodek rekreacyjno–edukacyjny dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W bezpośrednim sąsiedztwie leśniczówki zlokalizowano ścieżkę edukacyjną o długości 2 km z 12 tablicami tematycznymi poświęconymi problematyce leśnej. Z końcem 2007 w leśniczówce została oddana do użytku Izba Edukacyjna, wyposażona w ekspozycje imitujące zwierzęta w ich naturalnym środowisku oraz gabloty edukacyjne: entomologiczne i zbiory nasion. Można je zobaczyć tutaj: KLIK.

Leśniczówka w Przejmach. Źródło.
Przejmy stanowią wraz z pobliskimi Obórkami jedno sołectwo i również należą do parafii Święte Miejsce, więcej o parafii tutaj: KLIK.




Bibliografia: 

Wojciechowska Teresa, Przejmy, [w:] Zapiski Ziemi Jednorożeckiej, red. M. Dworniczak i in., Jednorożec 2011, s. 52. 
Zugaj Leszek A., Historia Gminy Jednorożec (do roku 1939), Lublin 2007.




W tej okolicy można spotkać, jak w każdej miejscowości gminy Jednorożec, wiele krzyży i kapliczek przydrożnych. Zapraszam na fanpage KAPLICZKI I KRZYŻE PRZYDROŻNE W GMINIE JEDNOROŻEC: KLIK, gdzie prezentuję je wszystkie.


See ya! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz