11 lipca 2014

HISTORYCZNY FILMWEB: Trzy Królestwa

W końcu! Jest pierwszy post z planowanej już na początku tego roku serii HISTORYCZNY FILMWEB. Będę Wam w tym cyklu prezentowała filmy z wątkami historycznymi, zarówno polskie, jak i zagraniczne. Na pierwszy ogień idzie... no proszę, chiński film z 2008 roku, Trzy Królestwa! Czy warto go obejrzeć? Przekonajmy się!

Zapraszam!


Film opowiada o czasach panowania dynastii Han w III wieku naszej ery. Przenieśmy się więc w przeszłość... Po zjednoczeniu północnych Chin, Cao Cao ogłosił się kanclerzem (premierem). W 208 roku tak naciskał na cesarza Liu Xie, aby wysłał wojska przeciw rzekomo buntującym się prowincjom na południe od rzeki Jangcy, że ten zgodził się i wypowiedział wojnę Liu Beiowi. Możliwe, że Cao Cao chciał załatwić w ten sposób prywatne porachunki lub przejąć w przyszłości władzę cesarską. Dzięki misji dyplomatycznej Pierwszego Stratega służącego u Liu Beia, Zhuge Lianga, Liu Bei sprzymierzył się z Sun Quanem. Wojska miał poprowadzić Pierwszy Stateg i wicekról Sun Quana - Zhou Yu.

Do starcia doszło pod Chibi. Bitwa ta przeszła także do historii jako bitwa o Czerwone Klify i była decydującą bitwą końca dynastii Han. Bitwa odbyła się zimą 208/209. Dużą przewagę liczebną miały wojska Cao Cao. Opisy bitwy znacznie się różnią co do detali; nawet jej lokalizacja pozostaje dyskusyjna. 

Miejsce bitwy o Czerwone Klify według tradycji: Chibi, prefektura Xianning, Hubei. Źródło.
Strategia zakładała pozorowane poddanie się wojsk generała Huang Gaia. Udając przejście na stronę wroga wysłano w stronę floty Cao Cao dziesięć uprzednio podpalonych okrętów, obciążonych drewnem nasączonym łatwopalnymi oliwami. Kiedy zbliżyły się do floty Cao Cao – nagle wybuchły. Zakotwiczone statki połączone były łańcuchami. Dzięki tej okoliczności oraz korzystnym wiatrom, cała flota Cao Cao spłonęła.

Trzej bohaterowie Trzech Królestw, obraz na jedwabiu autorstwa Sekkan Sakurai (1715–1790), przedstawiający Liu Beia i jego dwóch generałów: Guan Yu i Zhang Feia. Obraz ten jest zawieszany przez przedsiębiorców chcących pokazać, że można im ufać, tak jak ufali sobie ci trzej przyjaciele. To taki chiński odpowiednik naszego "polegać jak na Zawiszy". Źródło.

Zwycięstwo przy Czerwonych Klifach zapewniło przetrwanie Liu Beiowi i Sun Quanowi, dało im kontrolę nad Jangcy i zapewniło linię obrony. Chiny zostały podzielone na trzy strefy wpływów: z Cao Cao na północy, Sun Quanem na południu i Liu Beiem na zachodzie. Cao Cao zmarł w marcu 220 r. n.e. W grudniu tego roku jego syn Cao Pi zmusił do abdykacji na swoją rzecz cesarza Xiana i objął władzę jako Wen. To wydarzenie oznaczało formalne zakończenie rządów dynastii Han i początek konfliktu między trzema państwami: Wei, Wu (Sun Quan) i Shu Han (Liu Bei), znanego jako Epoka Trzech Królestw.


Epoka Trzech Królestw. Źródło.




Dlaczego warto więc obejrzeć film „Trzy królestwa”?
-reżyser John Woo to hongkoński specjalista od kina akcji (pracował np. przy Mission: Impossible 2), to, że film jest jego dziełem, gwarantuje, że nie będziecie się nudzić.
-sceny batalistyczne. O ile pierwsza bitwa otwierająca cały obraz nie jest zbyt widowiskowa, o tyle drugie starcie zostało zrealizowane w sposób mistrzowski. Wybrana taktyka walki pozwoliła na ukazanie długiej i niezwykle różnorodnej sekwencji scen, które nie nudzą jak w wypadku klasycznego starcia. Nawet ja, stroniąca od filmów wojennych i scen batalistycznych, byłam naprawdę zachwycona! :)












-wykorzystanie naturalnych krajobrazów - tworzą wspaniałe tło dla akcji filmu, są jego ozdobą.
-aktorstwo i kreacje postaci. Charakterystycznymi postaciami są generałowie Liu Beia, którzy reprezentują bardziej zwierzęcy typ walki, w przeciwieństwie do znakomitych strategów - Zhuge Lianga i Zhou Yu. Moja ulubiona postać to Pierwszy Stateg. Takeshi Kaneshiro stworzył wspaniałą kreację znającego się na taktyce wojennej eleganta wachlującego się przez cały film wachlarzem z piór i tajemniczo się uśmiechającego. Niezwykle ważna postać w tym filmie. W tworzeniu tej kreacji dokładnie kierowano się zapisami źródłowymi, które twierdzą, że Zhuge Liang używał w walce z Cao Cao magicznych sztuczek. To jednak nie sztuczki, a jego niezwykła wiedza zapewniła zwycięstwo armii Południa. 





Warto również zwrócić uwagę na kreacje kobiece. W filmie pojawiają się tak naprawdę tylko dwie kobiety: księżniczka Sun Shangxiang oraz żona wicekróla Zhou Yu, Xiao Qiao (w tej roli debiutująca Chiling Lin), ale wyróżniają się odwagą i to nie byle jaką! W filmie wprowadzono też wątek miłosny, który czyni z bitwy o Południe nową wojnę trojańską... 



Poza tym, Woo nie bawi się w cieniowanie moralnego pejzażu, czyni z bohaterów albo superherosów, albo bezwzględne szuje. 




-chińska produkcja na zamówienie władzy. Przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie władze potrzebowały jakiegoś epickiego obrazu zamierzchłych dziejów chińskiego narodu. W 2008 roku John Woo podjął się przenieść legendę na ekran, a w zamian otrzymał 80 milionów dolarów i obietnicę, że żaden komunista nie będzie się ingerował w jego dzieło. Rzeczywiście, nie widać żadnej ingerencji, co więcej, nie widać, że to film na zamówienie władzy.
-wierność przekazom historycznym. To wielki plus tego filmu. Informacji o bitwie dostarczają dwa ważne źródła: biografia wicekróla Zhou Yu w tekście z III wieku, Kronice Trzech Królestw oraz jedna z czterech najsłynniejszych powieści literatury chińskiej, czyli XIV-wieczne Opowieści o Trzech Królestwach. Według mnie, ta wierność przekazom spowodowana jest także tym, że owe źródła historyczne i sama opowieść o Epoce Trzech Królestw należą do najbardziej lubianych dzieł literackich w Azji Wschodniej. To prawdopodobnie najchętniej czytana opowieść historyczna w Chinach, zarówno dawno temu, w cesarskich, jak i współczesnych Chinach. Jest tak popularna, że powstała gra o tej epoce (Dynasty Warriors) i kolejny film (Trzy królestwa: wskrzeszenie smoka). Dlatego Woo nie mógł nie być wierny źródłom, bo chyba by go zlinczowano ;) Wiąże się z tym także wplecenie w fabułę wątku z biografii Cao Cao. Był on bowiem poetą i pozostawił po sobie około stu utworów poetyckich. Ich tematami były głównie - a jakże - kampanie wojenne i, co ciekawe, natura. Cao Cao powiedział kiedyś: Wolałbym to raczej zdradzić świat, niż czekać i patrzeć jak świat zdradza mnie, co stanowi doskonałe podsumowanie postaci.
-ukazanie nie tylko polityki i wojny, ale i tradycji i kultury starożytnych Chin: sztuka walki, taniec, parzenie herbaty, nauczanie dzieci w szkółkach, uwielbienie muzyki i gra na instrumentach, zwyczaje pogrzebowe... 







Podsumowując. Moja ocena: 9/10.


Źródła: 123456789. Fotosy z filmu i plakaty pochodzą z Internetu.


To jak, oglądaliście/obejrzycie? Dajcie znać! :)

Do następnego! :)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza