10 lipca 2026

Wieś w mieście (11): Pałac Bonnetów/Fanshave'ów/Henryków (Mokotów, Warszawa)

Pracując nad tekstem o międzywojennym osiedlu Henryków, współcześnie części Wierzbna w obrębie dzielnicy Mokotów, zauważyłam, że mam sporo informacji na temat jednego z budynków. Chodzi o tzw. pałac Henryków albo pałac na Henrykowie przy ul. Puławskiej 107A. Jest to pomnik historii tej okolicy, ponieważ powstał w poł. XIX w. w miejscu dawnego dworu Henryka Franciszka Józefa Bonneta (1769–1848), francuskiego osadnika, który był właścicielem gruntów w okolicy. Później ziemię przejął m.in. jego zięć, angielski baron George (Jerzy, Grigorij Andriejewicz) Fanshave (Fanshawe, Fenshave, 1789–1867), który wystawił murowany pałac, odtąd zwany pałacem Fanshave'ów. W czasie II wojny światowej był poważnie zniszczony, ale przetrwał i istnieje do dziś. To ważne miejsce na mapie Mokotowa, szczególnie w okresie II wojny światowej i powstania warszawskiego. Skrywa wiele ciekawostek, które przedstawiam w poniższym tekście. Pomijam tu kwestie folwarku Henryków i późniejszego międzywojennego osiedla, które opisałam w innym tekście: KLIK (w przygotowaniu). Zapraszam do lektury!

W literaturze podaje się, że około 1850 r. w miejscu dzisiejszego adresu ul. Puławska 107A powstał klasycystyczny pałacyk. Możliwe, że Jerzy Fanshave przebudował dawną willę Bonnetów. Otóż H. Bonnet na zakupionym za Mokotowem gruncie (osady nr 1012) założył folwark. Znajdował się po wschodniej stronie późniejszej ul. Puławskiej. Na tereny osady nr 14 wystawił dwór, który dobrze widać na poniższym planie datowanym na 1821 r.

Plan zabudowań kolonii Mokotów (kolonie 1016), 1821 r. Źródło: Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, Zbiór Kartograficzny, sygn. 281-19 (dostęp 7 VII 2026 r.).

Dwór w środku wycinka między dworem (pałacem Szustrów) a karczmą w Wierzbnie to prawdopodobnie willa Bonnetów, mapa z 1836 r. Źródło (dostęp 15 VII 2025 r.).

Projektantem pałacu wystawionego przez J. Fanshave'a w poł. XIX w. mógł być Henryk Marconi (1792—1863). Budynek zachował się do dziś, nazywany jest pałacem Fanshave'ów albo pałacem na Henrykowie. Nie jest jednak możliwe, że, jak pisał w 1939 r. Zygmunt Mann, w 1831 r., w czasie powstania listopadowego, pałac dostał kilka kul, które do dziś dnia tkwią w jego murach, bo wówczas jeszcze nie istniał. Chyba że uwaga dotyczy wcześniejszego budynku Bonneta.

Dw.[ór] w centrum, między Karczmą Wierzbno po lewej, i inną karczmą, to pałac Fanshave'a, plan Warszawy z 1856 r. Źródło (dostęp 14 VII 2023 r.).

Teren od kościoła mokotowskiego do Wierzbna włącznie, w środku przy ul. Puławskiej pałac Fanshave'ów stojący nierównolegle do szosy, 1879 r. Źródło (dostęp 28 VII 2025 r.).

Na dole po lewej zarys pałacu Henryków, obok zabudowania folwarku Henryków.

W 1904 r. pałac w Henrykowie kupili Potoccy z Zatora i Jabłonny. Właścicielem został hrabia August Adam Potocki (1847–1905), który współpracował z J. Fanshave'em przy organizacji wyścigów konnych. Jak powtarza się w literaturze i sieci, Potocki zorganizował tu mieszkania dla ubogich ciotek i szwagierek. Varsavianista Jerzy Kasprzycki podkreślił, że nie była to reprezentacyjna posiadłość Potockich: „Dożywały tu swych dni różne ciotki i szwagierki, ubogie krewne magnackiej rodziny”. Potocki zmarł już rok po przejęciu Henrykowa, a jego dziedzicem był syn Maurycy Stanisław August Potocki (1894–1949).

August Potocki. Fot. NN, domena publiczna, Wikimedia Commons (dostęp 24 VII 2025 r.).

Źródło: Plan informacyjny Wielkiej Warszawy, [ok. 1919 r.] (dostęp 7 VIII 2025 r.).

W okresie międzywojennym pałac Bonnetów/Fenshave'ów był wykorzystywany na różne cele. Działał tu m.in. szpital dla dzieci. W latach 1918–1922 był tu Dom Noclegowy Oficera Polskiego prowadzony przez YMCA (Związek Chrześcijańskiej Młodzieży Męskiej) oraz schronienie dla polskiej arystokracji wracającej z Rosji. Zapewne chodzi o osoby, które były w bieżeństwie.

Niemniej jeszcze w 1924 r. w warszawskiej prasie podano: Folwark Henryków, niegdyś należący do dóbr Wierzbna pod Warszawą, gdy stał się własnością sióstr baronówien Korff, został całkowicie odseparowany od historycznego Wierzbna, którego część parku przeszła do Henrykowa, wraz z ubocznym pałacykiem. Lat temu trzydzieści będąc jeszcze miejscem zebrań towarzyskich arystokracji warszawskiej. Dziś pałacyk ten oddany jest wraz z okalającym go parkiem na kolonję dla zdemobilizowanych oficerów, którzy zamieszkują tam częściowo z rodzinami a częściowo po kawalersku. Niej zyskała na tem dawniejsza rezydencja wytworna zwłaszcza park, który już od strony szosy (jest pozbawiony osztachetowania, prawdopodobnie zniszczonego na opał. Nie sposób jest winić o to mieszkańców kolonji o zaniedbanie Henrykowa, który był godzien lepszej, dli, dobrze bowiem że w pierwszych latach po zdemobilizowaniu przy braku mieszkań dawniejsi i oficerowie znaleźli tu dach nad głową. Egzystencja wszakże taka jest tymczasową i musi się niedługo skończyć, gdyż w końcu zdemobilizowani znajdą odpowiednią pracę a w takim razie należałoby o Henrykowie pomyśleć Magistratowi Warszawskiemu, który dawną rezydencję mógłby zużyć na brakujące schronisko dla inteligencji albo na jakiś zakład wychowawczy, nim ostatecznie cały Henryków ulegnie zniszczeniu. To oznacza, że i w kolejnych latach miejsce było domem dla polskich żołnierzy.


Nauka angielskiego misji metodystów dla oficerów polskich w Domu Rekonwalescenta w pałacu Henryków, 1920 r. Źródło: Tadeusz Władysław Świątek, Mokotów przez wieki/Mokotów through centuries, Warszawa 2009, s. 41.

Biblioteka dla żołnierzy i oficerów w Domu Rekonwalescenta w pałacu Henryków, 1920 r. Źródło: Tadeusz Władysław Świątek, Mokotów przez wieki/Mokotów through centuries, Warszawa 2009, s. 41.

Relacja weterana wojennego. Źródło: „Polska Zbrojna”, 2 (1923), 55, s. 6.

W 1930 r. jako właścicielkę posesji z pałacem (Puławska 107A, nr hip. 8426) podano Zofię Potocką [SN]. Chodzi o Zofię Barbarę Potocką (18831974), córkę Konstantego Józefa (18461909) i Janiny Zofii z Potockich (18511928), ziemiankę z Peczary (okolice Grodna).

Zofia Barbara Potocka w latach 50. XX w. Źródło: Peczara (J.Z. z Potockich Potocka, Dziennik 1914–1919, Z.B. Potocka, Moje własne wspomnienia), red. M. Pilecka, Łomianki 2024.

Podpis Zofii Barbary Potockiej, Kraków, maj 1971 r. Źródło: Peczara (J.Z. z Potockich Potocka, Dziennik 1914–1919, Z.B. Potocka, Moje własne wspomnienia), red. M. Pilecka, Łomianki 2024.

W latach 19301934 w „Kurjerze Warszawskim” regularnie publikowano ogłoszenia o sprzedaży lub wynajmie willi-pałacyku na kolonji Henryków w Mokotowie. Chodzi o pałac Fanshave'ów. Do sprzedaży nie doszło, skoro w 1939 r. właścicielka była ta sama (podano jednak dwa imiona Zofia Barbara Potocka) [KA].

Pałac henrykowski był otoczony nieistniejącym już parkiem. Dzięki połączeniu z pobliską Królikarnią i parkiem w majątku Wierzbno powstał pas zieleni. Nic dziwnego, że wykorzystywano tę przestrzeń na cele m.in. sportowe. Tędy przebiegała trasa biegów przełajowych o mistrzostwo kraju przeprowadzonych 12 X 1924 r. Trasę na ok. 10 km wyznaczono następująco: Henryków (start i meta), Marcelin, fort Legjonów, Służew, Królikarnia. W Henrykowie organizowano różne sportowe wydarzenia.


Pomieszczenia w pałacu wynajmowano na kolonie dla dzieci. Organizował je np. Związek Obywatelskiej Pracy Kobiet.


Po zbombardowaniu w październiku 1939 r. domu zakonnego (kurii prowincjonalnej) przy ul. Łowickiej 31 w pałacu na Henrykowie zamieszkały siostry urszulanki. Od 1943 r. przełożoną domu zakonnego przy ul. Puławskiej 107A była s. Konstantyna Baranowska (Aniela Stanisława Baranowska, 1910–?), filolożka klasyczna i polonistka. Hrabina Potocka wraz z zakonnicami organizowała życie kulturalne o zabarwieniu patriotyczno-religijnym, np. spotkania rekolekcyjne i wychowawcze. Budynek odwiedzali ukrywający się pod pseudonimami członkowie i członkinie Armii Krajowej. Tak było bezpieczniej. Jednak to s. Konstantyna prowadziła skrzynkę kontaktową AK w pałacu i współpracowała z Radą Główną Opiekuńczą. W pałacu prowadzono tajne nauczanie, w które zaangażowało się kilka zakonnic. Niektóre urszulanki należały do AK. Zakonnice brały udział w zaprzysiężeniu kobiet do AK (nie znały ich imion i nazwisk). Właścicielka pałacu Zofia Barbara Potocka współpracowała z Delegaturą Rządu na Kraj i władzami Armii Krajowej.

Źródło: K. Baranowska OSU, T. Ledóchowska OSU, T. Hoffmann OSU, Z powstańczych przeżyć 1944 roku, red. E. Niebelski, Lublin 1994, s. 13.

Źródło: K. Baranowska OSU, T. Ledóchowska OSU, T. Hoffmann OSU, Z powstańczych przeżyć 1944 roku, red. E. Niebelski, Lublin 1994, s. 14.

Wszystkie konspiracyjne działania prowadzono pod osłoną działającej w pałacu na Henrykowie kuchni Rady Głównej Opiekuńczej – uruchomiono ją 25 XI 1939 r. jako Kuchnię Ludową nr 1. Prowadziły ją urszulanki z pomocą zaufanych warszawiaków i warszawianek, znajomych hrabiny. Cezary Wojtczak (ur. 1933 r.) w momencie wybuchu II wojny światowej mieszkał w mieszkaniu przy ul. Puławskiej 100 na I piętrze, w nieistniejącym dziś budynku. Później przeniósł się z rodziną na ul. Puławską 117. Wspominał kuchnię w pałacu Henryków: przeważnie to był krupnik. (...) dla wszystkich swoich i dla tych ludzi, dla wszystkich. Kto przyszedł, to one tą zupę dawały. Trochę można się było tą zupą wzmocnić. Posiłki przeznaczone były dla coraz biedniejszej ludności stolicy. Zapasy siostry zgromadziły z pomocą ludzi z ruchu oporu. Wojtczak opowiadał, że jego mama Trochę pracowała w czasie okupacji w RGO (...). Coś robiła w RGO. (...) Tu były biura RGO i tu mama pracowała. Urszulanki prowadziły też ochronkę dla dzieci z okolicy. Karmiły dzieci, kąpały, czyściły im ubrania, uczyły właściwego zachowania, starsze dziewczynki zaś cerowania i szycia. Prowadziły też katechizację. Agata Puścikowska w książce Siostry z powstania. Nieznane historie kobiet walczących o Warszawę napisała: „Dzieciaki z biedniejszych domów garnęły się na Puławską 107 A, a rodzicom, biednym ludziom, imponowało, że maluchy mają dostęp do pałacyku pani hrabiny”.

W przytułku w Królikarni (o którym pisałam tutaj: KLIK) urszulanki ukryły teściową prof. Szymona Aszkenazego, rzekomo chorą na raka, Żydówkę Janinę Aszkenazy, córkę Felicji i Szymona. Siostry pomogły też młodej Żydówce o przybranym nazwisku Marta Krzywicka oraz lekarce Żydówce ze Stanisławowa. Sprawę wspierali hrabina Zofia Barbara Potocka i kapelan zakładu ks. Edward Wojtczak.

Przygotowując się do powstania, w suterenie pałacu na Henrykowie urszulanki ukryły cenne przedmioty. W pałacu urządziły kaplicę. Szyły biało-czerwone opaski, szykowały materiały opatrunkowe. Ustalono, że w razie wybuchu powstania kuchnia RGO w pałacu zmieni się w kuchnię wojskową, dlatego latem 1944 r. w a pałacu gromadzono zapasy. Zakonnice nierzadko wykazały się sprytem, np. s. Albana Meckier przywiozła od rodziców z Łowicza ukryte w beczkach z kapustą wieprzowinę i słoninę. I to z pomocą niemieckich żołnierzy, którzy nie zorientowali się, co się święci, bo przecież siostry od lat pomagały wyżywić ludność Warszawy!

Już w pierwszych dniach powstania do pałacu Henryków trafili ranni z brutalnie spacyfikowanej Ochoty (ul. Grójecka). W domu przy ul. Puławskiej 107B rannych operowała dr Janina Wysołuchowa (ok. 1900–po 1944), krewna jednej z zakonnic. Pomagała s. Imelda Adamska. Matka przełożona 5 VIII 1944 r. skierowała część sióstr (matka Klara, m. Teresa Ledóchowska, m. Zdzisława Konasińska, s. Eufrozyna, s. Fidelisa) do pracy w powstańczym szpitalu sióstr elżbietanek przy ul. Goszczyńskiego, później także w nowym pawilonie w opuszczonych willach przy ul. Malczewskiego. Leczono tam i cywilów, i rannych żołnierzy powstańczych. W czasie największych ostrzałów ze strony Niemców rannych kładziono pokotem na siennikach, bowiem brakowało bielizny pościelowej. Był upał, lęgło się robactwo. Trudno było pomóc dzieciom, które ogarniała wyjątkowa panika. Pomagała wspólna modlitwa, której organizacją zajęła się matka Teresa, codziennie chodząca po salach i odmawiająca z chorymi pacierz.

Fot. E. Rąpca. Źródło (dostęp 12 VII 2023 r.).

Siostry urszulanki natomiast pod koniec sierpnia 1944 r. pracowały w dwóch pawilonach szpitala elżbietanek: Klara i Zdzisława w jednym, Teresa i pozostałe w drugim. Walki się wzmagały, szczególnie silny ostrzał nastąpił 28 sierpnia, więc siostry zaczęły znosić chorych do piwnic szpitala, a lekarze wypisywali tych, którzy byli w stanie utrzymać się na nogach. Budynki się trzęsły, latały odłamki szkła, a w pewnym momencie pocisk uderzył w dom, w którym był szpitalik. Choć przetrwał, to ranne zostały s. Zdzisława i m. Klara. Rannych i zmiażdżone martwe ciała wydobywano z piwnic przez długi czas.

We wspomnienie św. Augustyna, urszulańskie święto, czyli 28 VIII 1944 r., w kaplicy pałacu na Henrykowie po raz ostatni odprawiono mszę. Później kaplicę dosięgały pociski. W wyniku ostrzału pierwsze piętro pałacu zostało częściowo zburzone. S. Konstantyna wspominała później: Ledwo dobiegłam do półpiętra. Zostałam tam wciśnięta w róg (...). Trzymałam się rękami narożnych ścian i zamykając oczy, zapadałam się jakby w jakiś straszny zamęt, huk, dym i proch. Zrobiło się zupełnie ciemno, zewsząd coś się sypało, spadało, od strony klatki schodowej przewalały się jakieś deski z okiennic, a pęd powietrza targał habitem, jakby ktoś mnie bił po nogach. Kaplica została zdemolowana, z sufitu zwisały grube płachty tynku, walały się szkło i gruz. Tabernakulum stało nietknięte.

Zaczynało brakować zapasów, siostry, chcąc pomagać innym, miały ograniczoną mobilność z powodu zranień w ostrzałach. Zaczęto planować ewakuację z pałacu. Dziesięć sióstr wyjechało z pałacu furmanką pożyczoną życzliwych ludzi. Na miejscu zostało tylko kilka sióstr, w tym poważnie ranna s. Zdzisława, do której z narażeniem życia przedostawali się lekarze ze szpitala przy ul. Goszczyńskiego. W dniu 6 IX 1944 r. do pałacu dotarło pismo AK, by wydać nadmiar żywności (którego nie było), ale siostry i tak podzieliły się zapasami. Głodni ludzie zaczęli rozkradać majątek Potockiej i niszczyć dom. Zginęła bielizna, pończochy, pamiątki. Szerzyły się choroby.

Od 8 września koło pałacu siostry i mieszkańcy pałacu Henryków zaczęli kopać rów przez podwórze na pobliskie pole, gdzie wykonano schron. W ostatnich dniach powstania, obawiając się nagłej ewakuacji (Niemcy mieli zwyczaj wchodzić do domów i dawać kilka chwil na opuszczenie pomieszczeń), siostry urszulanki wraz z hrabiną Zofią Barbarą Potocką zaczęły przygotowania do opuszczenia pałacu Henryków. Zakopały niezniszczone sprzęty i ubrania, a dokumenty (własne, np. kronikę zakonną, którą w październiku 1944 r. wydobyła s. Imelda Adamska, i akowskie) ukryły. Po latach odnaleziono ukryte w piwnicy (zabezpieczone w słojach) dokumenty z raportami wywiadu gospodarczego AK z lat 1943–1944. Po konserwacji trafiły do Archiwum Akt Nowych w Warszawie.

Ewakuację przeprowadzono 26 września po odprawieniu mszy w kaplicy w schronie. Ze schronu najpierw wyszli mężczyźni, a kobiety z dziećmi później, z zakonnicami. Ewakuację przyśpieszono, kiedy nagle na podwórze pałacowej posesji wkroczyli Niemcy. W wielkim zamieszaniu siostry zapakowały utensylia, np. tabernakulum, puszkę, patenę. Niemcy to wpadali do pałacu i kazali wychodzić, to się cofali, ostrzeliwani przez powstańców. Co więcej, w domu ukrywało się dwóch powstańców udających cywilów. Mimo zamieszania i siostrom pozwolono zostać w pałacu jeszcze kilka dni. Zakonnice doznały serdeczności i szacunku od jednego z niemieckich żołnierzy, katolika, który miał siostrę benedyktynkę. Wieczorem 28 września do zniszczonego pałacyku przyszła grupa 10 osób z pobliskiego ośrodka zdrowia (personel i cywile). Siostry ukrywały wówczas ubranego po cywilnemu księdza, który za zezwoleniem i w obecności wspominanego porucznika odprawił mszę 29 września. Jednak już chwilę później inna grupa żołnierzy, która wpadła do pałacyku, kazała się ewakuować. Siostry ruszyły w stronę Pruszkowa z zaświadczeniem od żołnierza niemieckiego, że nie są szkodliwe dla państwa niemieckiego. Ostatecznie jednak trafiły do obozu w Bietigheim koło Sttutgartu.

Pałac Fanshave'ów na zdjęciu lotniczym z 1945 r. Źródło (dostęp 16 VII 2025 r.).

Po II wojnie światowej pałacyk na Henrykowie odkupiły Helena Machnicka i Pelagia Janina Włodek. Na liście pamięci Dulag 21 w Pruszkowie znajduje się Janina Pelagia Włodek z Krzemińskich (1916?), która przeszła drogę ze Śródmieścia do obozu, następnie wyjechała do Częstochowy, a potem do Białej Wielkiej koło Lelowa. Towarzyszyli jej Sylwester Włodek (1902?) i Sylwia Włodek (1943?). Z kolei w Encyklopedii Medyków Powstania Warszawskiego wymieniona jest Helena Machnicka (Machalic) Dzidzia, która w sierpniu i wrześniu 1944 r. służyła w Obwodzie I Śródmieście Starówka w oddziałach bojowych (pododcinek „Gozdawy) jako pielęgniarka.

Pałac w 1945 r. Źródło (dostęp 12 VII 2023 r.).

Pałac w maju 1947 r. Fot. Karol Pęcherski. Źródło (dostęp 17 IX 2023 r.).

Fot. Karol Pęcherski, po 1945 r. Źródło (dostęp 25 VII 2025 r.).

Fot. Karol Pęcherski, po 1945 r. Źródło (dostęp 25 VII 2025 r.).

Fot. Karol Pęcherski, po 1945 r. Źródło (dostęp 25 VII 2025 r.).

W 1947 r. Machnicka i Włodek zleciły odbudowę pałacu. Prowadzono ją w latach 19511952 (z zachowaniem XIX-wiecznego wystroju pomieszczeń), a kierował nią architekt Stanisław Żaryn. Wnętrza przebudowano na oddzielne mieszkania.

Pałac w 1949 r., po odbudowie, na zdjęciu ze zbiorów hrabiów Potockich z Londynu. Źródło: Tadeusz Władysław Świątek, Mokotów przez wieki/Mokotów through centuries, Warszawa 2009, s. 41. 

Projekt odbudowy pałacu Fanshave'ów, S. Żaryn, 1950 r., fot. W. Krzyżanowska. Źródło (dostęp 12 VII 2023 r.).

Stanisław Żaryn, Pałac Fanshawów (Henryków), ul. Puławska 107a, elewacja frontowa i ogrodowa, 1950 r. Źródło (dostęp 11 VII 2023 r.).

Pałac ok. 1959 r. Źródło (dostęp 12 VII 2023 r.).

Rzut pałacu ok. 1959 r. Rys. inż. S. Krasiński. Źródło (dostęp 12 VII 2023 r.).

Pałac na początku lat 70. XX w. Źródło: Dzieje Mokotowa, red. J. Kazimierski, R. Kołodziejczyk, Ż. Komarowa, H. Rostkowska, Warszawa 1972.

W 2001 r. pałac przy ul. Puławskiej 107a zakupiła firma Dr Irena Eris. Tu mieści się Centrum Naukowo-Badawcze Dr Irena Eris. Pałac figuruje w rejestrze zabytków (nr rej. A-363 z 1 VII 1965 r.), podobnie jak otaczający go ogród (nr rej. A-363 z 9 IX 2004 r.), w którym rośnie m.in. pomnik przyrody jesion wyniosły. Po jego pniu do wysokości ok. 11 m wije się bluszcz pospolity. Pałac ma dwie kondygnacje. Od strony ogrodu wchodzi się do niego przez czterokolumnowy portyk wgłębny. Na elewacji frontowej zauważyć można tonda z głowami meduz. W ogrodzie zachował się kamienny zegar słoneczny, a w salonie oryginalny kominek.

2012 r. Fot. Wistula, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Budynek w 2012 r. Fot. Wistula, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Ten niezwykle ciekawy budynek zapewne skrywa jeszcze wiele tajemnic. Jeśli jakieś odkryję, dopiszę do tego tekstu. To przewaga bloga nad artykułami drukowanymi, że wciąż mogę poprawić, rozbudowywać, zmieniać! Zapraszam do uzupełnień i korekt, dzielenia się wspomnieniami, zdjęciami itp.


C. Prasa

D. Bazy danych
Centrum Badań nad Zagładą Żydów: Siostry urszulanki, [Siostry urszulanki i pani Potocka...] (dostęp 20 XII 2023 r.);
Encyklopedia Medyków Powstania Warszawskiego: Helena Machnicka (dostęp 25 VII 2025 r.);
Lista pamięci, Dulag 21 (dostęp 25 VII 2025 r.);

E. Wspomnienia
Baranowska K. OSU, Ledóchowska T. OSU, Hoffmann T. OSU, Z powstańczych przeżyć 1944 roku, red. E. Niebelski, Lublin 1994;
Peczara (J.Z. z Potockich Potocka, Dziennik 1914–1919, Z.B. Potocka, Moje własne wspomnienia), red. M. Pilecka, Łomianki 2024.

F. Relacje mówione i pisemne
Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego: Cezary Wojtczak (dostęp 26 VII 2025 r.).

II. Opracowania
August Potocki (1847–1905) (dostęp 22 VII 2025 r.);
Henryk Józef Bonnet h. Pawiniec (dostęp 11 VII 2023 r.);
Henryków (Białołęka) (dostęp 21 VII 2025 r.);
Henryków (Mokotów) (dostęp 11 VII 2023 r.);
Herbst S., Mokotów od połowy XVII w. do 1939 r., [w:] Dzieje Mokotowa, red. J. Kazimierski, R. Kołodziejczyk, Ż. Komarowa, H. Rostkowska, Warszawa 1972, s. 37–60;
Kasprzycki J., Warszawa sprzed lat (1990–1939), Warszawa 1989;
Tenże, Majewski J.S., Korzenie miasta, t. 6: Niedaleko od Warszawy, Warszawa 2004;
Pałac Fanshawów w Warszawie (dostęp 12 VII 2023 r.);
Poznaj Warszawę. Mokotów, red. L. Wysznacki, E. Grzybowski, Warszawa 1969;
Puścikowska A., Siostry z powstania. Nieznane historie kobiet walczących o Warszawę, Kraków 2020;
Szymański M., Tajemnicze Miasto. Spacery po Warszawie, cz. 8: Stary Mokotów, Warszawa 2018;
Świątek T.W., Mokotów przez wieki/Mokotów through centuries, Warszawa 2009;


Zapraszam do lektury pozostałych tekstów z serii #wieśwmieście:
  • cz. 1. Szopy PolskieKLIK;
  • cz. 2. Szopy NiemieckieKLIK;
  • cz. 3. folwark Nowy SadKLIK;
  • cz. 4. kolonia wsi Szopy NiemieckieKLIK;
  • cz. 5. Szopy Francuskie i zagraniczne tropy w historii Mokotowa: KLIK;
  • cz. 6. Potok oraz Żółta Karczma: KLIK;
  • cz. 7. Metro Wierzbno i Wilanowska oraz transportowa historia okolicy (kolejka wąskotorowa, autobusy, trolejbusy i... omnibusy): KLIK;
  • cz. 8. Mokotów, Królikarnia, Arkadia, Wierzbno: KLIK;
  • cz. 9. Francuzi, Szwajcarzy, Austriacy, Brytyjczycy, Niderlandczycy, Włosi i Niemcy na Mokotowie: KLIK;
  • cz. 10. Choszczówka: KLIK;
  • cz. 12. Henryków: KLIK (w przygotowaniu).

Do następnego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz