„Krasna pani”[1] – to określenie, którym mieszkanki i mieszkańcy okolic dóbr Krasińskich na Mazowszu nazywali bohaterkę tego tekstu. Przymiotnik „krasny” oznaczający m.in. „piękny” może też odnosić się do jej szerokiej i cennej działalności. Z Marią Ludwiką z Krasińskich zetknęłam się dawno temu. Gdy byłam młodsza, mama czasem opowiadała, jak to pradziadek uwielbiał konie i miał do nich dobrą rękę – miał najlepsze konie w okolicy! W okresie międzywojennym woził bryczką księżną, gdy przyjeżdżała do swoich krasnosielckich dóbr i chciała je obejrzeć, zwizytować. Nie wiedziałam, o którego pradziadka chodzi i jaką księżną mama ma na myśli.Gdy zainteresowałam się historią regionalną, puzzle powoli zaczęły się składać w całość. Wspomnianym pradziadkiem był Józef Krawczyk (1891–1953) z Lipy w gminie Jednorożec. Księżną okazała się być Maria Ludwika Joanna Józefa z Krasińskich Czartoryska. I o niej właśnie dziś opowiem.
To pierwsze tak obszerne opracowanie poświęcone w całości księżnej, ale nie pierwsze moje działanie upamiętniające tę wyjątkową kobietę. Zanim napiszę o tym, co już udało się zrobić w tym temacie, przedstawię jej historię. Dziękuję Danucie Kachniarz, Sebastianowi Wielgoszowi, Krzysztofowi Wyszkowskiemu i Katarzynie Zamoyskiej za pomoc w zebraniu materiałów do artykułu. Na pewno tekst nie wyczerpuje tematu, ale stanowi ważny etap w docenianiu Marii Ludwiki z Krasińskich Czartoryskiej.




