Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana powszechnie Bożym Ciałem, to w Kościele rzymsko-katolickim święto ruchome i nakazane, wypadające 60 dni po Wielkanocy między 21 maja a 24 czerwca. W tym roku był to 3 czerwca i znów kurpiowskie parafie świętowały, procesyjnie wychodząc na ulice. Nie zapomniano o strojach ludowych. Jednak skala ich użycia oraz liczba osób uczestniczących w uroczystościach (pomijając warunki pandemiczne) nijak się ma do tego, co wydarzyło się w 1937 r. Wówczas święto wypadało 27 maja i stało się niesamowitą okazją do promocji dziedzictwa regionu Puszczy Zielonej. Program wydarzenia w Myszyńcu, bo to tu postanowiono zorganizować święto Kurpiów, był bardzo bogaty, a transmisja radiowa uroczystości, udział fotografów i wysłanników redakcji wielu gazet zapewniła Kurpiom obecność w mediach na kolejne miesiące. Później nikt chyba nie zorganizował tak szeroko zakrojonej promocji regionu. Jak do tego doszło? Jak przebiegała uroczystość i co po niej pozostało?
3 czerwca 2021
1 czerwca 2021
23 maja 2021
Pielgrzymki odpustowe do Świętego Miejsca (Przasnyskie)
Kościół w Świętym Miejscu (gmina Przasnysz) odwiedzam najczęściej tylko raz w roku, z okazji Wszystkich Świętych. Zdarza się jednak, że bywam tam również na odpust, a ten przypada w Zielone Świątki oraz 8 września. To rodzinna parafia mojej mamy, ale bywam tam nie tylko z powodów rodzinnych. Wyjazd na odpust do sąsiedniej wsi to tradycja kultywowana w wielu parafiach. Dawniej do Świętego Miejsca wędrowano pieszo nawet z odległych parafii. Zapraszam do lektury opowieści o takich właśnie wyprawach.
1 maja 2021
24 kwietnia 2021
„Opis mego życia, dążeń i celów”. Przedwojenny pamiętnik Kurpianki, członkini KSMŻ
Niedawno uczestniczyłam w spotkaniu Seminarium Historii Gender, na którym cyklicznie dyskutujemy nad wystąpieniami badaczy i badaczek z całej Polski (a nawet spoza). Forma online pozwoliła na zgromadzenie i wymianę myśli oraz inspirującą dyskusję pomiędzy osobami zajmującymi się różnymi dziedzinami i zagadnieniami. Do tej pory udało mi się wysłuchać referatów m.in. na następujące tematy: Niedobór czy nadmiar informacji? O historycznym (auto)portrecie nauczycielek szkół powszechnych Polski międzywojennej, kwerendzie i źródłach nie/oczywistych, jak również Strategie sprzeciwu i sposoby uciszania głosów żydowskich studentek wobec getta ławkowego w Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie oraz Matki miast. Niemki i Polki w polityce społecznej Poznania na przełomie XIX i XX wieku.
Wspomniane na początku spotkanie było poświęcone referatowi o pamiętnikach kobiet w Pamiętnikach chłopów. Zachował się jeden pamiętnik Kurpianki i jemu właśnie poświęcam dzisiejszy wpis. Zapraszam.
1 kwietnia 2021
14 marca 2021
Z dziejów Żydów na Kurpiach Zielonych, cz. 3
Nie zapomnę nigdy, gdy chyba w 2018 r. w pokoju nauczycielskim w szkole, w której pracuję, na tablicy zauważyłam ksero artykułu z "Gazety Wyborczej" związanego z płytą Maniuchy Bikont Oj borom, borom. Wyróżniony fragment brzmiał następująco: Kiedy jeździłam ze śpiewakiem Adamem Strugiem na Kurpie, aby słuchać pogrzebowych pieśni przy nocnych czuwaniach i wracałam zachwycona, słyszałam od mamy: "Ale przecież tam były pogromy". Kiedy to przeczytałam, zmroziło mnie. Pogromy na Kurpiach? Od tamtej pory chciałam zająć się tematyką Żydów w moim regionie.
Opowiedziałam już o osadnictwie żydowskim, liczebności i rozmieszczeniu Żydów w regionie, a także o wspólnocie wyznaniowej (KLIK). Było już o życiu gospodarczym i kulturalno-społecznym oraz o zróżnicowaniu politycznym Żydów na Kurpiach (KLIK). Przyszedł czas na zagadnienia, na które wielu czekało i o nie dopytywało. Przed Wami opowieść o stosunku kurpiowskich Żydów do spraw państwa: powstań, rewolucji z początku XX w., I wojny światowej i wojny 1920 r. Będzie też o stosunkach polsko-żydowskich. Czy była to spokojna symbioza, czy jednak wrogość? Czy zdarzały się pogromy?
Post ilustrują portrety Żydów z Kurpiowszczyzny, głównie z Myszyńca, oraz wycinki prasowe.
8 marca 2021
SYLWETKI. Bronisława z Kowalczyków Kmoch (1922–1987)
Dzień Kobiet. Dzień jak co dzień, a jednocześnie moment, w którym myślę ciepło, jeszcze intensywniej niż na co dzień, o wszystkich tych, których brak w oficjalnej historii, tych przemilczanych cichych bohaterkach historii. Do takich na pewno należała moja babcia Bronia. Zastanawiałam się, czy publikować ten tekst w formie osobnego posta – mam bowiem cały czas wyrzuty sumienia, że o rodzinie mamy nie piszę tak często. Jest to spowodowane tym, że wiem dużo mniej. Ostatnio mama sama stwierdziła, że i ona niewiele wie o swojej rodzicielce, więc i ja nie powinnam wyrzucać sobie, że częściej wspominam o jej teściowej. Myśląc o mojej młodszej siostrze, o kolejnych pokoleniach w naszej rodzinie, chciałabym, by takie osoby jak Bronisława Kmoch były dla nich wzorem, autorytetem. Dlaczego? O tym opowiadam w poście.
7 marca 2021
Z dziejów Żydów na Kurpiach Zielonych, cz. 2
W pierwszej części cyklu opowiadałam o osadnictwie żydowskim, liczebności i rozmieszczeniu Żydów w regionie, a także o wspólnocie wyznaniowej. Materiał już jest na blogu. Zapraszam na drugą część, która była bardziej pracochłonna, ale dla mnie samej najciekawsza z całej listy zagadnień, które podejmuję w tym cyklu. Lubię bowiem odtwarzać dzieje konkretnych osób, na tu będzie wyjątkowo dużo nazwisk. Przyjrzymy się bowiem zajęciom codziennym Żydów na Kurpiach, życiu gospodarczemu i kulturalno-społecznemu, co było związane ze zróżnicowaniem politycznym.
28 lutego 2021
Subskrybuj:
Posty (Atom)




