Objętość materiału, z jakim zaczęłam opracowanie historii parafii w Olszewce w 2014 r., pozwalała na publikację w poście, w którym opisałam kilka parafii. Jednak z czasem źródeł zebrało się tak wiele (a nadal to zaledwie mała ich część), że czas poświęcić Olszewce wystarczająco dużo miejsca na blogu – stąd ten wpis. Motywacją była też 99. rocznica poświęcenia kościoła w Olszewce. Zapraszam!
16 lipca 2021
9 lipca 2021
MAŁA OJCZYZNA: Komasacja gruntów w Kobylakach-Czarzastych, Kobylakach-Koryszach i Kobylakach-Konopkach [lista nazwisk, 1939]
Czasami mam wyrzuty sumienia, że nie piszę tak samo dużo o wszystkich wsiach gminy Jednorożec, że najwięcej jest materiałów z mojej rodzinnej miejscowości. By uspokoić sumienie, a co najważniejsze, podzielić się ciekawym źródłem, zapraszam na dzisiejszy wpis. To lista mieszkańców i mieszkanek miejscowości Kobylaki-Czarzaste, Kobylaki-Korysze i Kobylaki-Konopki sporządzona przy okazji komasacji gruntów przed II wojną światową. Koniecznie daj znać w komentarzu, jeśli znajdziesz tu swoich przodków i przodkinie albo znajome nazwisko!
1 lipca 2021
3 czerwca 2021
Najlepsza promocja Kurpiów ever! Boże Ciało w Myszyńcu w 1937 r.
Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana powszechnie Bożym Ciałem, to w Kościele rzymsko-katolickim święto ruchome i nakazane, wypadające 60 dni po Wielkanocy między 21 maja a 24 czerwca. W tym roku był to 3 czerwca i znów kurpiowskie parafie świętowały, procesyjnie wychodząc na ulice. Nie zapomniano o strojach ludowych. Jednak skala ich użycia oraz liczba osób uczestniczących w uroczystościach (pomijając warunki pandemiczne) nijak się ma do tego, co wydarzyło się w 1937 r. Wówczas święto wypadało 27 maja i stało się niesamowitą okazją do promocji dziedzictwa regionu Puszczy Zielonej. Program wydarzenia w Myszyńcu, bo to tu postanowiono zorganizować święto Kurpiów, był bardzo bogaty, a transmisja radiowa uroczystości, udział fotografów i wysłanników redakcji wielu gazet zapewniła Kurpiom obecność w mediach na kolejne miesiące. Później nikt chyba nie zorganizował tak szeroko zakrojonej promocji regionu. Jak do tego doszło? Jak przebiegała uroczystość i co po niej pozostało?
1 czerwca 2021
23 maja 2021
Pielgrzymki odpustowe do Świętego Miejsca (Przasnyskie)
Kościół w Świętym Miejscu (gmina Przasnysz) odwiedzam najczęściej tylko raz w roku, z okazji Wszystkich Świętych. Zdarza się jednak, że bywam tam również na odpust, a ten przypada w Zielone Świątki oraz 8 września. To rodzinna parafia mojej mamy, ale bywam tam nie tylko z powodów rodzinnych. Wyjazd na odpust do sąsiedniej wsi to tradycja kultywowana w wielu parafiach. Dawniej do Świętego Miejsca wędrowano pieszo nawet z odległych parafii. Zapraszam do lektury opowieści o takich właśnie wyprawach.
1 maja 2021
24 kwietnia 2021
„Opis mego życia, dążeń i celów”. Przedwojenny pamiętnik Kurpianki, członkini KSMŻ
Niedawno uczestniczyłam w spotkaniu Seminarium Historii Gender, na którym cyklicznie dyskutujemy nad wystąpieniami badaczy i badaczek z całej Polski (a nawet spoza). Forma online pozwoliła na zgromadzenie i wymianę myśli oraz inspirującą dyskusję pomiędzy osobami zajmującymi się różnymi dziedzinami i zagadnieniami. Do tej pory udało mi się wysłuchać referatów m.in. na następujące tematy: Niedobór czy nadmiar informacji? O historycznym (auto)portrecie nauczycielek szkół powszechnych Polski międzywojennej, kwerendzie i źródłach nie/oczywistych, jak również Strategie sprzeciwu i sposoby uciszania głosów żydowskich studentek wobec getta ławkowego w Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie oraz Matki miast. Niemki i Polki w polityce społecznej Poznania na przełomie XIX i XX wieku.
Wspomniane na początku spotkanie było poświęcone referatowi o pamiętnikach kobiet w Pamiętnikach chłopów. Zachował się jeden pamiętnik Kurpianki i jemu właśnie poświęcam dzisiejszy wpis. Zapraszam.
1 kwietnia 2021
14 marca 2021
Z dziejów Żydów na Kurpiach Zielonych, cz. 3
Nie zapomnę nigdy, gdy chyba w 2018 r. w pokoju nauczycielskim w szkole, w której pracuję, na tablicy zauważyłam ksero artykułu z "Gazety Wyborczej" związanego z płytą Maniuchy Bikont Oj borom, borom. Wyróżniony fragment brzmiał następująco: Kiedy jeździłam ze śpiewakiem Adamem Strugiem na Kurpie, aby słuchać pogrzebowych pieśni przy nocnych czuwaniach i wracałam zachwycona, słyszałam od mamy: "Ale przecież tam były pogromy". Kiedy to przeczytałam, zmroziło mnie. Pogromy na Kurpiach? Od tamtej pory chciałam zająć się tematyką Żydów w moim regionie.
Opowiedziałam już o osadnictwie żydowskim, liczebności i rozmieszczeniu Żydów w regionie, a także o wspólnocie wyznaniowej (KLIK). Było już o życiu gospodarczym i kulturalno-społecznym oraz o zróżnicowaniu politycznym Żydów na Kurpiach (KLIK). Przyszedł czas na zagadnienia, na które wielu czekało i o nie dopytywało. Przed Wami opowieść o stosunku kurpiowskich Żydów do spraw państwa: powstań, rewolucji z początku XX w., I wojny światowej i wojny 1920 r. Będzie też o stosunkach polsko-żydowskich. Czy była to spokojna symbioza, czy jednak wrogość? Czy zdarzały się pogromy?
Post ilustrują portrety Żydów z Kurpiowszczyzny, głównie z Myszyńca, oraz wycinki prasowe.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




